Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Ferma strusi J. McGywera

Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 14 z 15]

1 Ferma strusi J. McGywera on Czw 02 Kwi 2015, 12:57

First topic message reminder :

W skład gospodarstwa wchodzi dom mieszkalny, mieszczący trzy pokoje, kuchnię i łazienkę oraz jeden budynek gospodarczy. 

Kiedyś uprawiano tu czosnek i cebule, przez kilka lat – jabłka. Pięć hektarów ziemi. Oprócz stodoły oraz budynku gospodarczego znajduje się tu też szopa oraz niewielka szklarnia.
Duży budynek gospodarczy będzie przeznaczony na skład jajek i całego badziewia potrzebnego do hodowli ptasiorów. Stodoła musi być przystosowana dla strusi. Reszta terenu będzie przeznaczona na wybieg dla zwierząt.



Zakupione przez J. Kovalsky'ego dnia 11.09.2013



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Sob 13 Cze 2015, 19:14, w całości zmieniany 2 razy

Zobacz profil autora

326 Re: Ferma strusi J. McGywera on Czw 16 Lip 2015, 19:02

- Zobaczymy. Może się okazać że przyjęcie będzie klapą... oby nie bo cholera zabawa zabawą ale kasa musi się zgadzać no nie?
- Smithowa?
Wpatrywał się uparcie w drewnianego raptora. Wyglądał jakby nad czymś się ostro zastanawiał.- ...dobra - rzucił dłuto i resztę przyrządów - ale jedziemy twoim samochodem.



Zobacz profil autora

327 Re: Ferma strusi J. McGywera on Czw 16 Lip 2015, 19:09

- No co ty, wątpię. No, ja na pewno będę, więc zobaczysz, że nie będzie tak źle, heheheeh - zarechotał. O ile nie będzie gorzej, dodał w myślach.
- No, Smithowa - przytaknął i już-już miał rozłożyć ręce, ale mu się przypomniało, że Leszek pewnie obawia się, że kolejne auto straci, więc Jools nic nie powiedział. A chciał spytać o coś.
- Jasne, wsiadaj - rzucił, a jako że daleko nie było od jego pomarańczowego trzydrzwiowego samochodu, to wsiadł.
- Ale dasz mi się kiedyś karnąć, nie? - spytał, zerkając na Leszka i gdy obaj byli gotowi, to ruszyli...

/ztx2, Arizona Drive ->



Jools, karta

Zobacz profil autora

328 Re: Ferma strusi J. McGywera on Nie 19 Lip 2015, 18:48

/14.10.13

Świeżo upieczony członek kartelu przechadzał się po swojej posesji nadzorując armię strusi. Salon był juz gotowy, piękny i przestronny. Przygotowania do balu szły pełną parą a Foxxy chyba postanowiła siedzieć premamentnie u byłej rudej. Tylko polowania mu brakowało.
Potarmosił psa po kudłatej głowie i wrócił do strugania rzeźb palm.



Zobacz profil autora

329 Re: Ferma strusi J. McGywera on Nie 19 Lip 2015, 19:20

/ 14.10, początek

Za to Mulan mieszkała w Appaloosa, ale nie mogła się obejść bez powrotów na stare śmieci (dosłownie, właśnie wróciła ze śmietnika, w którym mieszkała). Obczaiła jakiś czas temu fermę strusi i totalnie się podjarała. Dlatego, jak Leszek przechadzał się wzdłuż ogrodzenia, czy coś to mógł przyuważyć zgarbioną, chudą sylwetkę w kapturze, spod którego wystawały jasne, sianowate włosy.
Azjatka bowiem miała zamiar przegramolić się jakoś przez ogrodzenie, a że brak jej było wdzięku i innych umiejętności to średnio jej to szło. Jednak z daleka było słychać jak obficie przeklina, a do tego rechocze jak ropucha na bagnach. Ale taka, że po pocałowaniu wcale nie pojawi się księżniczka.



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

330 Re: Ferma strusi J. McGywera on Nie 19 Lip 2015, 19:23

Leszek dostrzegł swoim sokolim wzrokiem nową zwierzynę. Ściągnął karabin z pleców i celując do kryminalisty co mu się chciał wpierdolić na posesję podszedł do niego.
- E! Na twoim miejscu bym uważał, to jest pod napięciem - skłamał w żywe oczy - A teraz gadaj co ty tu... o mój boże to ta czupakabra-albinos... Czego? - zapytał grzecznie.



Zobacz profil autora

331 Re: Ferma strusi J. McGywera on Nie 19 Lip 2015, 19:32

- Że ja kurwa mać pierdole, no rzesz jebać biedę! - chyba Mulan była na ostrej fazie, bo mówiła w swoim języku, niezrozumiałym dla trzeźwych, rozgarniętych ludzi. Nie przejmowała się strzelbą oraz płotem pod napięciem. Jej skośne oczka były niczym dwie kreski, więc i tak pewnie nic nie widziała. Do tego, była mocno spocona i sapała niczym lokomotywa Tuwima.
- Czupakabra! Aaaaaa! Gdzie! Spierdalamy o m g ahahahahahahaah! - a ta dalej swoje i przelazła przez płot do strusiów. Zaczęła biegać po wybiegu, chcąc dorwać jakiegoś, wzbudzając popłoch lub coś tam wśród zwierząt. Oby tylko nie została zadeptana, czy oka by nie straciła.
- Taś! Taś! Kurwa, krowo, cho no tu! - krzyczała i goniła jednego, z zamiarem wskoczenia mu na grzbiet. Przy tych wielkich ptakach, wyglądała jak małe dziecko. No wzrostem nie grzeszyła.



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

332 Re: Ferma strusi J. McGywera on Nie 19 Lip 2015, 19:35

- KURWA! POPIERDOLIŁO CIĘ!? - wrzasnął - TY GŁUPIA SZMATO! - wycelował ale nie mógł ustrzelić dziewczyny póki strusie mogły ucierpieć. Gwizdnął przeraźliwie.
- SZALIK! BIERZ! - poszczuł psek dziewczynę a pudel słysząc rozkaz widział w Mulan jakiegoś borsuka czy inną sarnę i rzucił się w jej kierunku z zamiarem dziabnięcia ją w łydkę. Wszystko po to by ratować strusie.



Zobacz profil autora

333 Re: Ferma strusi J. McGywera on Nie 19 Lip 2015, 19:41

No cóż, Mulan nie grzeszyła inteligencją.

By uciec Szalikowi, mnożnik a refleks i kondycję, próg 70. Jak przekroczysz, umykasz mu, jak nie, pies się na ciebie rzuca i gryzie w prawą nogę.
Po tym mnożniku, rzucasz na ucieczkę przed strusiami, które chcą cię stratować - mnożnik na refleks i kondycję. Jeśli uciekłaś Szalikowi, to próg wynosi 70. Jeśli nie uciekłaś mu - próg równa się 90.
Ale to jeszcze nie koniec! Czekasz na dalsze instrukcje.

Zobacz profil autora

334 Re: Ferma strusi J. McGywera on Nie 19 Lip 2015, 19:47

73, 73

Mulan może i miała mózg wielkości orzeszka, ale za to spierdalać to ona potrafiła. Była szybka niczym foliowa torba driftująca na wietrze. Niczym gazela na pełnej kurwie. Niczym sonda kosmiczna przelatująca obok Plutonu, tak szybko, że hej.
Spierdzieliła jak na razie zarówno przed Chustką jak i przed strusiami pędziwiatrami.
- Aaaaaaaaaaa! - na fermie rozniósł się jej dziki wrzask. Teraz zaczęła po prostu biec na oślep przed siebie, na drugą stronę ogrodzenia, by spierdzielić stąd.



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

335 Re: Ferma strusi J. McGywera on Nie 19 Lip 2015, 20:00

Leszek strzelił w powietrze na zachętę.



Zobacz profil autora

336 Re: Ferma strusi J. McGywera on Nie 19 Lip 2015, 20:03

Strzał spłoszył strusie, które zaczęły pędzić w stronę Mulan. 
Żeby uciec przed nimi i przeskoczyć przez ogrodzenie, mnożnik na refleks i kondycję, próg 95.
Jak nie przekroczysz, to cię tratują i rzucasz na ślepy los:
1- masz tylko kilak siniaków
2 - masz złamaną prawą rękę
3 - masz przetrącony kręgosłup! Nie czujesz nóg
4 - masz złamaną prawą nogę
5 - uderzyłaś głową o kamień, tracisz przytomność. Masz wstrząs mózgu co może się źle skończyć
5 -masz złamane obie ręce i wstrząśnienie mózgu

Zobacz profil autora

337 Re: Ferma strusi J. McGywera on Nie 19 Lip 2015, 20:06

63, 2

Strusie stratowały Mulan, a ona zawyła do Księżyca. Padła ze złapaną prawą ręką. I jak ona będzie teraz fapać?!
Zaczęła się zwijać z bólu, przeklinając aż uszy więdły.
- Ratunku! Pomocy! Policja! Albo nie! Nie policja! MAMOOOOOOOOOOOO!



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

338 Re: Ferma strusi J. McGywera on Nie 19 Lip 2015, 20:11

- Czego się spodziewałaś głupia pizdo!? - wrzasnął do kwiczącej jak świnia dziewuchy. Dał jej jeszcze trochę poleżeć i powyć gdy strusie już przestały mieć pierdolca. Zawołał Szalika i potarmosił do w nagrodę, że jest dobrym chłopcem. Odpalił papierosa i słuchał arii bólu.
- Nie drzyj się, bo znowu po tobie poskaczą hehe.



Zobacz profil autora

339 Re: Ferma strusi J. McGywera on Nie 19 Lip 2015, 20:13

Rozpłakała się z bólu.
- Pomusz! - zawołała do gościa, co wyglądał jakby go z kanałów wyciągnęli. - Ja je tresowałam! Żeby głowy w piasek chowały!
Ryczała dalej, a ręka dalej złamana.
- Pomusz, kurwa, cwelu! Ja pierdole jak to boliiiiiii!



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

340 Re: Ferma strusi J. McGywera on Nie 19 Lip 2015, 20:16

Leszek spokojnie dopalił nie śpiesząc się. Przydreptał peta i przeszedł przez ogrodzenie obserwując bacznie strusie, ale te chyba już zajęły się sobą zadowolone ze zmiażdżenia wroga.
Stanął nad Mulan a potem kucnął i bezpiecznej odległości.
- Jasen, że boli. Jakbyś nie piła wybielacza to może zostało by ci trochę szarych komórek we łbie.
Odpalił jeszcze jednego fajka.
- A jak ci pomogę, to znowu będziesz odpierdalać?



Zobacz profil autora

341 Re: Ferma strusi J. McGywera on Nie 19 Lip 2015, 20:49

Leżała cała zapłakana, spocona. Teraz jednak miała oczy szeroko otwarte, a rozszerzone źrenice świadczyły o ogromnym bólu oraz totalnym haju.
- Nic nie będę odpierdalać kurwa. - obiecała. A jej można było zaufać! - Kurwa zrób coś, ręka mi odpadnie! Jak ja będę łapać żuki gnojaki?! Puszczać kaczki na wodzie? Już nigdy nie puszczę latawca!
Zapłakała.



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

342 Re: Ferma strusi J. McGywera on Pon 20 Lip 2015, 00:52

- I dobrze. Męczyć zwierzęta będzie, też coś. - Masz ubezpieczenie? - już wyciągał telefon. No bo przecież sam nie będzie opatrywał ćpunki. Chciała mu zajebać strusia, chyba nie liczyła na jego dobre serce.



Zobacz profil autora

343 Re: Ferma strusi J. McGywera on Pon 20 Lip 2015, 09:05

- Nic nie mam! AŁAAAAAAAA! - zawyła znowu, a gdy zobaczyła jak wyciąga telefon to już widziała oczami wyobraźni jak upada jej mydło pod prysznicem. Kurwa, o nie!
Zaczęła się czołgać, by uciec stąd jak najdalej.
- Już mi lepiej! - zawołała, chcąc się zmyć zanim pojawi się karetka, a co najważniejsze... POLICJA.



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

344 Re: Ferma strusi J. McGywera on Pon 20 Lip 2015, 12:29

- Nie ruszaj się pajacu! - wywrócił oczami na kitajski plankton i zadzwonił po pomoc.
- Mam nadzieję, że masz jakąkolwiek kasę bo nie wiem czy twoja wybawczyni jest w charytatywnym nastroju.
Wykonał telefon.
- Nie ruszaj się mówię! Kurwa, co za durna baba. Jak się bedziesz drzeć to dam cię jeszcze raz stratować i dwie łapy będziesz miała rozjebane.



Zobacz profil autora

345 Re: Ferma strusi J. McGywera on Pon 20 Lip 2015, 12:50

14.10, wieczor

Mulan sie wila tam jak jakis umeczony robaczek.
- ja nic nie mam! Ja nic nie mam! - wyla.
Potem przyjechala Cath swoim lsnjiacym, czerwonym autkiem i wysiadla z parasolka nad glow i torba lekarska w kieszeni. Rozejrzala sie, a potem dojrzala Leszka na wybiegu dla strusi, co kucal przy jakiej pokracznej poczwarze. Podeszla tam do ogrodzenia, jednak dalej nie szla. Nie w tych butach! Zreszta strusie ja przytlaczaly.
- Hej! - zawolala go. Machnela by przyszli, bo sama nie miala zamiaru tam isc.



Zobacz profil autora

346 Re: Ferma strusi J. McGywera on Pon 20 Lip 2015, 12:54

Leszek jak ostatni badass palił fajkę w deszczu i dał moknąć Mulan. Usmiechnął sie gdzy przyszła Cath.
- Hej - machnął jej - Wstawaj planktonie, skleimy ci łapę. - szarpnał ją za tą niezłamaną ale tak, żeby poczyuła i zaciągnął ją do Cath.
- Chodźmy z nią do stodoły. Głupia cipa chciała mu podpierdolić strusia i złamały jej rękę hehe.  - odwrócił się do Mulan.
- Ta pani ci pomoże a ty ładnie jej zapłacisz, w takiej formie jak będzie chciała, rozumiemy się? - ścisnął jej złamaną rękę.



Zobacz profil autora

347 Re: Ferma strusi J. McGywera on Pon 20 Lip 2015, 13:06

Skoro tak tam siedzial jak ostatni badass to pewnie Cath zrazu sie podjarala.
A pociagnieta Mulan wydarla sie jak krzywdzone zwierzatko. Ledwo sie podniosla na nogi, by nie byc tak ciagnieta po blocie.
- Ja nic nie chcialam krasc! Ja je chcialam tresowac! Ala! Ala! Ala!
Catherine na ten paskudny widok tylko sie skrzywila. O boze, z czym jej przyszlo pracowac. Jedynie mokry Leszek jej rekompensowal odrobine ten przyjazd.
- Czemu jej nie zostawiles tam. To jakas lachudra, bezdomna... - zmierzyla wzrokiem Mulan. Najwidoczniej nie majac tak dobrego serduszka jak Leszek. Zatem Mulan trafila lepiej.
Gdy juz poszli do stodoly to jakos dali rade sprawdzic co z reka choc nie obylo sie bez nprzeklenstw ze strony Mulan i strzalu w jej twarz ze strony Catherine. Azjatka dostala cos na uspokojenie i zwiotczala momentalnie.
Lekarka unieruchomila jakos te reke.
- I tak bedzie musiala pojechac do lekarza z nia po gips. Ale pewnie nie ma ubezpieczenia, mowie ci. Nie ma sensu. - pokrecila glowa. - Moze sprawdz co ma przy sobie... Nie wiem...



Zobacz profil autora

348 Re: Ferma strusi J. McGywera on Pon 20 Lip 2015, 16:30

Leszek siedział w szopie z dziewczynami i nie słyszał żadnego halo. Za to z zainteresowaniem przyglądał sie wyczynom Cath.
- Normalnie do woja mogłabys iść. Opatrywać ludzi w warunkach polowych - klasnał w dłonie z rozbawienia jak Mulan dostała z liścia i przeszukał jej kieszenie .
- Masz ty jakiś dowód? Kasę na gips?



Zobacz profil autora

349 Re: Ferma strusi J. McGywera on Pon 20 Lip 2015, 16:55

Mulan siedziała otępiała lekko od środków uspokajających. Nie zareagowała już na opatrywanie ręki, przez Cath, jednak nadal ją bolało to jęczała pod nosem, jakieś rozmemłane słowa.
Dowodu nie miała chyba, ale za to w kieszeni trzymała sto dolców! Nie wiadomo skąd je miała i chyba lepiej się nie dopytywać. Plus woreczek z kilkoma dropsikami. I stara Nokia.
- Gips? Gips? Tego jeszcze nie wciągałam... - wybełkotała. Nagle Cath zrobiła coś, co dość mocno zabolało i znów z gardła Mulan wydał się głośny, gollumowy wrzask.



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

350 Re: Ferma strusi J. McGywera on Pon 20 Lip 2015, 16:58

Uśmiechnęła się mimowolnie. Tak, już nie raz opatrywała ludzi w naprawdę surowych warunkach.
- I miałabym się nosić identycznie co cały tabun innych kobiet? O nie, nie zniosłabym tego. - zażartowała. - Ze słuchaniem rozkazów też, by mi kiepsko szło.
Skrzywiła się, gdy Mulan wrzasnęła.
- Zamknij się, dzikusie. - wreszcie skończyła. Wyprostowała się i podparła pod boki. - To teraz co? Wywalić ją i liczyć na to, że sama trafi do lekarza?
Może i by tak zrobiła, ale jakoś instynkt macierzyński się w niej budzi i to już nie takie łatwe, bycie zimną suką.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 14 z 15]

Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15  Next

Similar topics

-

» Ferma strusi J. McGywera

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach