Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Magazyn z bronią na przedmieściach

Idź do strony : Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 2]

1 Magazyn z bronią na przedmieściach on Nie 12 Kwi 2015, 14:52

First topic message reminder :

opuszczona stacja benzynowa---->

Jak widać - Skittles nie kłamał. Poprowadził Clausa aż do miejsca, o którym mówił wcześniej. Za nimi jechała grupka Świętych na motocyklach.
Po drodze Jones nie mógł uwierzyć, że dał się wpakować w tę sytuację. Miał jednak nadzieję, że Święci nie są na tyle głupi, by robić mu krzywdę. W końcu Buendie zapewne odwdzięczyliby się za to im z nawiązką.

Zobacz profil autora

26 Re: Magazyn z bronią na przedmieściach on Nie 12 Kwi 2015, 21:29

77

Claus się przyczaił w swoim ciemnym, wygodnym kąciku i... oddał strzał. Celny. Jeden padł.
Uśmiechnął się do siebie, dalej trzymając drugiego na muszce, gotów oddać kolejny strzał, jeśli było trzeba... Ale w ciągu tych kilku sekund ktoś inny mógł go postrzelić, so feel free!



Zobacz profil autora

27 Re: Magazyn z bronią na przedmieściach on Nie 12 Kwi 2015, 21:34

Owszem, Baker strzelił, wyręczając Clausa. Zabezpieczył broń i wyszedł zza węgła, unosząc ręce w geście "co do cholery".
- Wszystko w porządku? - spojrzał na chłopaków. - Zgarnijcie ich gdzieś na bok. Mamy dostęp do środka, zaraz się przekonamy, czy nasz koleżanka mówił prawdę - wskazał kciukiem na Skittlesa. Trochę mu tu wadził, szczerze mówiąc. Aż żal, że przypadkiem nie znalazł się w linii ognia.
- Otwarte drzwi są po drugiej stronie, dołączcie, jak się z nimi uporacie - poinformował, po czym z Clausem i Jonesem na ogonie ruszyli ponownie naokoło, by w końcu zajrzeć do środka.
- No i co my tu mamy? - mruknął pod nosem, włażąc do magazynu i świecąc latarką.



Zobacz profil autora

28 Re: Magazyn z bronią na przedmieściach on Nie 12 Kwi 2015, 21:44

Oczom Świętych i Jonesa ukazały się drewniane skrzynie. Co w nich się znajdowało? Rozwiąznie przyniosą kostki, na ŚLEPY LOS, rzuca jedna osoba.

1 - po usłyszanych wcześniej strzałach zbiegają się kolejni ludzie. Zanim zdążycie przeszukać skrzynie - musicie wiać.
2 - w skrzyniach znajdują się trociny. Czekacie na dalsze wskazówki.
3 - w skrzyniach, między trocinami możecie zauważyć paczki z kokainą, meskaliną i metaamfetaminą
4 - w skrzyniach znajduje się broń biała
5 - w skrzyniach, znajduje się broń palna
6 - w skrzyniach znajdują się prochy, broń biała i broń palna. jeśli się pospieszycie - macie szansę się nachapać.

Zobacz profil autora

29 Re: Magazyn z bronią na przedmieściach on Nie 12 Kwi 2015, 21:53

3 - w skrzyniach, między trocinami możecie zauważyć paczki z kokainą, meskaliną i metaamfetaminą


Claus obejrzał się jeszcze na chłopaków, by się upewnić, że są cali. Skinął im głową, po czym ruszył za Baker'em, oglądając się na Skittlesa. Gdy weszli do magazynu, a Sue im tam poświecił... w skrzyniach znaleźli prochy. Mnóstwo prochów.
Skrzywił się.
-I gdzie ta broń?-zwrócił się ni to do Jones'a ni to do prezesa.



Zobacz profil autora

30 Re: Magazyn z bronią na przedmieściach on Nie 12 Kwi 2015, 21:55

Seth skrzywił się nie mniej niż Claus i spojrzał na Bakera, kręcąc głową. Nie miał zamiaru się teraz wcinać.
- Jak stąd wrócimy, to coś ci powiem. - rzucił do niego, wracając spojrzeniem do paczek z narkotykami. Kurwa, jeśli oni to teraz zwiną, to dwa trupy to będzie najmniejsze z ich zmartwień, a kosę z P. będą mieli mur beton. 
Głupio, bardzo głupio... Dali się Skittlesowi wmanewrować jak dzieci...




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

31 Re: Magazyn z bronią na przedmieściach on Nie 12 Kwi 2015, 21:57

Jim z dziecięcą ciekawością szperał w trocinach, w poszukiwaniu czegokolwiek. Znalazł parę paczek i ampułek z prochami. Nie mógł się dopatrzeć tej broni, dużo łatwiej byłoby im ją zhandlowac, niż koks. Dlatego podzielał zirytowanie Clausa w stu procentach.
No i nadal nie mieli pewności, czy przypadkiem Skittles nie robi ich w chuja.
- Mieliśmy ci pomóc z dostarczeniem towaru, chujarzu?! - ryknął Jim, mając ochotę ukręcić czarnuchowi łeb gołymi rękoma. Nie zrobi jednak tego, gdyż wolał zostawić to komuś, kogo postacią nie będzie Jones.



Zobacz profil autora

32 Re: Magazyn z bronią na przedmieściach on Nie 12 Kwi 2015, 22:03

Baker pogrzebał w innych skrzyniach.
- Kurwa - warknął. Podszedł do Auguste'a. - Mówiłem, brać kasę - syknął wkurzony. Święci nie dilowali, nawet jeśli potrzebowali teraz kasy. Zaraz po ryknięciu Jima Sue postanowił spełnić to, co sam chciał zrobić, ale głupio tak bić się ze sobą. Skittles oberwał solidnego sierpowego.
- Ogarnęliście te trupy? - rzucił. - Trzeba sprawdzić, czy byli od P.
Bo jeśli byli, to teraz Święci mieli faktycznie przejebane. Prawdopodobnie na dwa fronty. Baker kiwnął na Clausa i Setha, żeby poszli przeszukać ciała i sam ruszył do wyjścia, zgarniając Jima na bok.
- Dać znać młodemu, żeby zgarnął wóz?



Zobacz profil autora

33 Re: Magazyn z bronią na przedmieściach on Nie 12 Kwi 2015, 22:06

Cóż, Setha dwa razy prosić nie trzeba było. Ruszył szybko w kierunku pomieszczenia, w którym dwóch gości dedło, żeby dowiedzieć się kim byli. Szybkie obszukanie (w rękawiczkach) i ewentualne szukanie tatuaża, albo znaku szczególnego mogło w tym pomóc.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

34 Re: Magazyn z bronią na przedmieściach on Nie 12 Kwi 2015, 22:10

Skittlesowi aż pewnie zaświszczało w uszach, kiedy oberwał prosto w szczenę od Bakera. Chwycił się za policzek i czyniąc krok w tył podniósł wzrok na Świętych. Był w dupie. Oj, w ciemnej dupie. Chyba po raz pierwszy.
- Ładnie traktujecie kogoś, kto zaprowadził was do góry pieniędzy w proszku? - zapytał z wyraźną kpiną w głosie.
- Gdzieś tu musi być broń. Wystarczy poszukać. Emilio przekazał mi, że rozładowywali tu niedawno ciężarówkę z bronią, no kurwa. - powiedział sfrustrowany, zabierając się za kolejne skrzynie. Tylko kimże, och kimże był Emilio i skąd wiedział o takich rzeczach? A może Jones znowu ich robił w konia?

Zobacz profil autora

35 Re: Magazyn z bronią na przedmieściach on Pon 13 Kwi 2015, 14:45

Claus się skrzywił, w końcu gotując ze złości. Mijając Jonesa praktycznie wgniótł go w ziemię ciężkim spojrzeniem, jednak poszedł z Seth'em sprawdzić ciała.
KURWA!
No ale co mogą zrobić... najwyżej Skittles zgarnie prochy i... i im zapłaci. Srogo. Albo będzie mieć spore kłopoty. Ale lepiej, by znalazł te skrzynki z bronią. Na darmo tu nie przyjechali! Nie będą przecież, kurwa, odwalać roboty za niego!
Kurwa.
No to poszedł przeszukiwać, wściekając się w duchu.



Zobacz profil autora

36 Re: Magazyn z bronią na przedmieściach on Pon 13 Kwi 2015, 18:06

Skittles zapewne włączył w końcu telefon, wykręcił czyiś numer i rozmawiał z kimś nerwowo, w kącie magazynu.
- Zrobił nas w chuja, jak nic. Daliśmy się mu wyprowadzić w pole jak jakieś, kurwa, dzieci. - warknął, sfrustrowany tym, że za każdym razem ten pajac korzysta z okazji, by zamydlić im czymś oczy.
- Dzwoń do niego. - mruknął w odpowiedzi do Bakera. - Tylko lepiej, żeby nie zjebał.

Kostki na spostrzegawczość dla Clausa i Clustera, próg: 35. Jeśli przekroczycie, dostrzegacie na ciałach zabitych tatuaże sugerujące przynależność do gangu P. Jeśli przekroczycie próg 40, znajdujecie jeszcze przy każdym po 50$.



Zobacz profil autora

37 Re: Magazyn z bronią na przedmieściach on Pon 13 Kwi 2015, 18:22

50

Wyglądało na to, że Seth sporo nauczył się ostatnimi czasy na temat przemacywania i obszukiwania ciał. Dlatego teraz też przyszło mu to całkiem szybko. Tatuaż na klatce piersiowej jasno sugerował, że to P.izdy. A pięćdziesiąt baksów wyjętych z kieszeni bluzy jednego z nich zniknęło w kieszeni motocyklisty.
Wrócił spiesznym krokiem do Bejkera. Powiedział cicho.
- To P. Szkoda że on tu żadnego wsparcia nie ma. Sfingowałoby się strzelaninę i zostawiło jego zwłoki. - wspomniał o Jonesie, ale tak żeby tylko Sue to słyszał. A raczej żeby sam Skittles nie izarejestrował.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

38 Re: Magazyn z bronią na przedmieściach on Pon 13 Kwi 2015, 18:30

Kiwnął głową Jimowi, potem wysłuchał Clustera i zaklął pod nosem. Pieprzony czarnuch. Nie zważając na to, że rozmawiał przez telefon, podszedł do niego i chwycił za kamizelkę, czy co tam ten galerianek na sobie miał.
- Emilio? - powtórzył. - No skoro Emilio tak twierdził, to na pewno tak było! Więc bierz dupę w troki i przejrzyj te skrzynie! - warknął, popychając Skittlesa wgłąb magazynu. - I lepiej się pospiesz, bo może się zdarzyć, że zostaniesz tu sam - dodał, obracając się i kierując do wyjścia, by przekręcić do młodego.
Po drodze zahaczył o swoich ludzi:
- Miejcie na niego oko, a potem się zwijamy. Może przypadkiem się spóźnić na transport.



Zobacz profil autora

39 Re: Magazyn z bronią na przedmieściach on Pon 13 Kwi 2015, 18:32

- NOSZ DO CHUJA WAFLA, KURWA! - wydarł się Skittles, rozmawiając przez telefon - I dopiero teraz mi to mówisz?! - i tym pytaniem zakończył rozmowę i pizgnął telefonem o ziemię, jak rozpuszczony bachor.
- Panowie. - zwrócił się do Świętych - Nie ma, ani nie będzie tu żadnej broni. P pojechali do Old Whiskey znowu się na mnie machnąć, kurwa. - warknął, wściekły.
- Z tego co wiem jest też tam wasz człowiek, więc lepiej zepnijmy dupska i spierdalajmy stąd. - och, był taki rozdrażniony, wiedząc, że przy motelu zostaje jeden ze Świętych, jednak teraz dziękował niebiosom za jego obecność tam.



Zobacz profil autora

40 Re: Magazyn z bronią na przedmieściach on Pon 13 Kwi 2015, 19:19

51

Claus też bez problemu dostrzegł znak P, a do tego oskubał kolesia z 50$. Da Baby jakiś gratisik czy coś, hehe.
Wrócił do Bakera z Seth'em. I już wchodził do magazynu na powrót, by przypilnować Skittlesa, gdy ten zrobił scenkę. Zmarszczył brwi.
-Nie robisz nas w chuja znowu, Jones?-skrzywił się.
Ale... ryzyko było zbyt duże. Więc obejrzał się na Bakera. Jeśli Connorowi miało się coś stać to lepiej dmuchnąć na zimne. W końcu... byli jak rodzina, nie?



Zobacz profil autora

41 Re: Magazyn z bronią na przedmieściach on Pon 13 Kwi 2015, 19:53

Baker usiłował połączyć się z Eastmanem, ale bezskutecznie. Zresztą, z powodu wrzasku Skittlesa i tak po kolejnej próbie się rozłączył i podszedł do Jonesa.
Milczał chwilę. Niestety, całkiem prawdopodobne, że nie robił ich znowu w bambuko. Nachylił się do Clausa:
- Connor nie odbiera, więc obawiam się, że może mówić prawdę - mruknął. - Zwijamy się.
I nie mówiąc nic więcej ruszył w stronę motocykli. Święci, zapewne dość niechętnie zabierając z powrotem Skittlesa, zapakowali się i ruszyli do Old Whiskey.

zt wszyscy



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 2]

Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach