Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Arizona Drive

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 9]

1 Arizona Drive on Pon 19 Maj 2014, 16:20

First topic message reminder :

Czteropasmowa, stanowa droga szybkiego ruchu. Przez większość czasu jest poprowadzona zupełnie prosto, jedzie się jak po sznurku, więc uwaga, żeby nie przysnąć z nudów! Arizona Drive prowadzi z Phoenix do Appaloosa City.

Zobacz profil autora

26 Re: Arizona Drive on Pon 22 Gru 2014, 12:29

Do Old Whiskey wracał także Baker. Skąd, bliżej nie wiadomo. Chyba korzystał ostatnio z zaistniałej sytuacji, by sobie pojeździć. A może był jakiś cel tych wyjazdów? Interesy? Wypad do dawno zapomnianych kochanek? Któż to wie!
Fakt faktem, że kilkadziesiąt metrów przed nim jakieś auto drastycznie zwolniło, omal wpadło w poślizg, a potem zatrzymało się na poboczu. Może by to zignorował, gdyby nie to, że z wozu wysiadła jakaś dziunia. Dlatego minąwszy samochód, zjechał na pobocze i zatrzymał silnik. Zlazł z motoru, ściągnął kask, zarzucił włosami niczym modelka w reklamie L'Oreal i podszedł do kobietki.
- Potrzebuje pani pomocy?
Czyż Baker nie był wspaniałym, pomocnym człowiekiem?



Zobacz profil autora

27 Re: Arizona Drive on Pon 22 Gru 2014, 12:34

Ojejujejuniu, ktoś się zatrzymał, i to po mniej niż minucie!
Mandy nie mogła uwierzyć w swojego pecha i w swoje szczęście!
W dodatku to jakiś motocyklista! Może jak ściągnie kask to okaże się, że jest młody i przystojny i że da jej staż w Phoenix Times, bo po dwóch miesiącach miała już serdecznie dość tej pustynnej dziury!
Aż na moment zapomniała, że redaktorzy Phoenix Times i innych gazet zwykle są starzy i obleśni.
Jej chyba-przyszły-wybawca ściągnął kask i…cóż, nie był młody, ale nie był też obleśny. Przypominał jej trochę tatę. Albo może dziadka? Tyle, że oni nie mieli takiej szopy na głowie.
-Tak! Dziękuję, tak! Chyba gumę złapałam, nie wiem! - odpowiedziała natychmiast, posyłając wybawcy wdzięczny uśmiech.



Zobacz profil autora

28 Re: Arizona Drive on Pon 22 Gru 2014, 12:44

Szkoda, że autostrady nie były tu specjalnie oświetlane. Było ciemno jak w dupie u Skittlesa. Baker podszedł bliżej, żeby obejrzeć auto.
- No to masz szczęście, że nic się nie stało - powiedział, rezygnując z mówienia do niej "pani", gdy tylko zobaczył, że to jakaś siksa. Bez przesady, nie?
Wygrzebał z kieszeni latareczkę i poświecił po oponach. Pomruczał coś pod nosem, po czym przeniósł wzrok na dziewczynę.
- Jak masz lewarek i zapasowe koło, to mogę pomóc. A jak nie, to nie obędzie się bez lawety.
Baker obstawiał, że laska nie będzie wiedziała, co to jest lewarek, ani czy w jej samochodzie jej dodatkowe koło. Nie zdziwiłoby go to zbytnio, bo była blondynką. Ale może go zaskoczy!



Zobacz profil autora

29 Re: Arizona Drive on Pon 22 Gru 2014, 13:00

Nic się nie stało? Stało, jej koło było...było zniszczone!
-Umpf. - mruknęła ze smętną miną. Pomaga pan czy się wymądrza?
Wreszcie wybawca wziął się do roboty. Mandy stała nad nim, zaintrygowana. Mężczyźni to dopiero rozumieli sekretny język samochodów! Czy umieli naprawiać auta właśnie dlatego, że coś do nich mruczeli?
-Mam! - ucieszyła się na propozycję pomocy. -Mam koło! - otworzyła bagażnik i zaczęła wykładać z niego stosy toreb z Macy's.... no co, dom towarowy miał wyprzedaż! W końcu dokopała się do zapasowego koła, ale było zbyt ciężkie aby sama mogła je wyjąć. Popatrzyła więc oczekująco na dżentelmena. I...no właśnie...
-...a co to jest lewarek?



Zobacz profil autora

30 Re: Arizona Drive on Pon 22 Gru 2014, 13:37

- O, no to świetnie.
Baker podszedł do bagażnika, ale widząc, że cały zawalony jest torbami z centrum handlowego, wywrócił oczami. Baby. Czekał cierpliwie, aż dziewczyna wszystko wypakuje. Wtedy złapał koło i bez większych problemów je wyciągnął.
Jednak po pytaniu dziewczyny uznał, że może niepotrzebnie.
- No... taki... - jakby to łopatologicznie wyjaśnić... - taki mały dźwig do podniesienia samochodu kawałek nad ziemię - powiedział, mając nadzieję, że dziewczyna zaczai. Chociaż czy był sens? Zdążył popatrzeć do wnętrza bagażnika i raczej go tam nie zauważył!

Zobacz profil autora

31 Re: Arizona Drive on Pon 22 Gru 2014, 13:40

-Hmmm.... - a to on sam sobie nie poradzi z podniesieniem samochodu? Wyglądał na silnego chłopa!
Bagażnik był już opróżniony, ale został jeszcze stos śmieci i pierdół jakie miała w samochodzie.
Otworzyła przednie i tylne drzwi.
-To...to może pan sprawdzić tutaj, zwykle trzymam takie dziwne rzeczy w przegródkach drzwi... - uznała niepewnie. Ona tam nie miała pojęcia o czym on gada!



Zobacz profil autora

32 Re: Arizona Drive on Pon 22 Gru 2014, 13:53

W przegródkach drzwi, Boże dopomóż!
- Tam raczej nie ma - odpowiedział od razu, opierając koło o zderzak samochodu.
Westchnął ciężko i wcisnął lasuni latarkę.
- Świeci mi tu. A potem robi, co mówię - burknął. Odszedł na chwilę do swojego motoru i zaczął grzebać po torbach i schowku pod siedzeniem. Wrócił z kluczem i kucnął przy kole, żeby odkręcić śruby. Odłożył je na bok i kiwnął na dziewczynę.
- Złapiesz za koło i pociagniesz. Mocno. Dobra? Mocno i szybko - mruknął, podchodząc do tyłu. No odrobinę może mu sie uda podnieść tyłek auta.

Mnożnik (cecha+kostka*5) na kondycję+siłę, próg 35. Jak więcej, Amandzie udaje się wyciągnąć koło. Masz 2 próby.



Zobacz profil autora

33 Re: Arizona Drive on Pon 22 Gru 2014, 13:59

Próba 1: 30
Próba 2: 50!

Szkoda, że smartphone się jej rozładował, bo zgooglowałaby (o ile jest tu jakiś zasięg 3g) ten lewarek i uniknęła kompromitacji z drzwiami.
-Bo w Nowym Jorku nie każą się uczyć takich rzeczy na egzamin na prawo jazdy... - wybąkała usprawiedliwiająco, posłusznie świecąc wybawcy latarką.
-Mocno? - ale ona nie umiała! Z niepewną miną złapała za koło, pociągnęła i...nic! Jakżeby inaczej! Jak śmiał w ogóle prosić ją o TAKIE rzeczy!
Ze złością spróbowała drugi raz i...o!
-Udało się! - pisnęła podekscytowana, trzymając w rękach koło.



Zobacz profil autora

34 Re: Arizona Drive on Pon 22 Gru 2014, 14:08

Ech! Nic ta młodzież nie umie w dzisiejszych czasach! Tak sobie myślał Baker, obserwując zmagania dziewczyny. O dziwo jednak udało jej się, zanim mężczyzna się poddał. Puścił tył auta otrzepał dłonie odziane w skórzane rękawiczki. Zgiął kilka razy zmęczone palce.
- No dobra. Zostaw to koło. Albo daj - zabrał je od razu i wrzucił do bagażnika. Podrapał się po zarośniętym policzku. - Dobra, teraz słuchaj.
Podniósł zapasowe koło i wcisnął dziewczynie w ręce. Wskazał jej bolec, na który trzeba było je zamocować.
- Dasz radę? Podniosę trochę z tyłu, jasne?

Mnożnik na siłę+celność, próg 35. Dwie próby. Jeśli więcej, Amandzie udaje się wsadzić koło.



Zobacz profil autora

35 Re: Arizona Drive on Pon 22 Gru 2014, 14:18

40!

-Ale..ale... ja nigdy... - pisnęła skołowana. Czy to na pewno dobry pomysł? Popatrzyła na wybawcę błagalnie, ale nic z tego- uznał, że jest zdolna do tego...zadania i podnosił już tył auta!
Zagryzła wargi (o nie, szminka jej się zetrze!) i spróbowała wsunąć koło na bolec... i się udało!
-To...już? Dobrze? - spytała Bakera zszokowana, otrzepując ręce. Wytrenowała sobie dziś mięśnie za wszystkie czasy!



Zobacz profil autora

36 Re: Arizona Drive on Pon 22 Gru 2014, 14:40

Zerknął na koło i puścił auto. Ech, i na cóż mu to było! Jakby wezwała lawetę (najpewniej z Old Whiskey), to by chociaż zarobił. A może powinien jej za to policzyć? No dobra. Jakoś przeżyje.
- No.
Podszedł bliżej i znów kazał dziewczynie świecić, żeby coś widział. Powkręcał śruby, odsapnął i się wyprostował.
- No, powinno być okej. Ale nie zaszkodzi, jak zajedziesz do jakiegoś warsztatu na dniach, żeby sprawdzić - najlepiej do jego warsztatu, hehe. Chociaż mogła być z innej dziury, kto wie, kto wie!

Zobacz profil autora

37 Re: Arizona Drive on Pon 22 Gru 2014, 14:56

-Naprawdę już po wszystkim? - wlepiła w wybawcę wielkie, wdzięczne, niedowierzające oczęta i uśmiechnęła się blado. A potem szerzej.
-Dziękuję! Ojejku, umarłabym tu chyba gdyby nie pan! - zaświergotała, odgarniając z czoła blond grzywkę (dobrze, że nie zauważyła, że usmarowała sobie je przy okazji czarnym pyłem. Zaraz zauważy w lusterku i się załamie.)
-Jestem Mandy, Mandy Pie! Pracuję w gazecie Old Whiskey, opiszę pana bohaterstwo na swoim blogu! - zapowiedziała uszczęśliwiona.



Zobacz profil autora

38 Re: Arizona Drive on Pon 22 Gru 2014, 15:55

Szturchnął czubkiem buta oponę. Twarda jak trza, to chyba pojedzie.
- No, po wszystkim.
Uśmiechnął się pod nosem, gdy dziewczyna zaczęła świergotać w zachwycie dla jego bohaterskiej postawy. Tak. Kobiety go kochały. Poza momentami, w których był chujem.
- Och, w gazecie? No proszę - cenna informacja! Zakodował sobie nazwisko w głowie. - Eee. Na blogu?
Aż tak biegły nie był w Internetach.



Zobacz profil autora

39 Re: Arizona Drive on Pon 22 Gru 2014, 15:58

-Jak szybko poszło! - zachwycała się Amanda. Miała mu tylko za złe, że kazał jej ubrudzić sobie rączki, ale mu tego nie wypomni, ma trochę taktu.
-Blogu, poza pisaniem artykułów do wydania papierowego prowadzę też bloga na stronie redakcji...o, tu jest adres! - wygrzebała z Louisa (Vuittona) wizytówkę i wręczyła ją Bakerowi. -Wuwuwu.pannapie.oldwhiskey.com! - jeju, będzie mieć więcej wejść na stronę, ale supero!



Zobacz profil autora

40 Re: Arizona Drive on Pon 22 Gru 2014, 16:06

- Ahaa - zmrużył oczy, usiłując zobaczyć coś na wizytówce. Poświecił sobie latareczką i przeczytał adres, który właśnie podała mu dziewczyna. Schował kartonik do kieszeni kurtki i uśmiechnął się lekko.
- Nie omieszkam zajrzeć. No cóż, czas na mnie. Poradzisz sobie już, hm? - och, był taki uprzejmy! Aż mu się chciało śmiać, gdy myślał, jak dziewuszka okrzyknie go miłosiernym Samarytaninem i bohaterem drogowych usterek.
A najbardziej, jak myślał, że przeczytają to w psiarni. Ha, suck it, bitches. Był przykładnym obywatelem.



Zobacz profil autora

41 Re: Arizona Drive on Pon 22 Gru 2014, 16:15

-Tak, chyba tak! - zaświergotała. Poradziła sobie z wymianą koła (no, z drobną pomocą wybawcy), więc już nic nie jest jej straszne!
-Nie przedstawił się pan. - przypomniała mu jak najuprzejmiej się dało. Była zwyczajnie, po kobiecemu, ciekawska godności owego dżentelmena (i czy miał przystojnych synów/wnuków), a poza tym chciała opisać jego bohaterstwo na blogu! Jak chciał aby gliny to czytały to niech lepiej poda swoje nazwisko, czy coś.



Zobacz profil autora

42 Re: Arizona Drive on Pon 22 Gru 2014, 16:19

- A, sorry. Sue Baker. Miło poznać, Mandy - uśmiechnął się niczym dobry wujek. - W takim razie będę czekał na artykuł - zasmiał się i ruszył w stronę swojego motocykla.
Wcisnął kask na głowę, odłożył klucz do torby, uruchomił silnik i wyjechał na drogę, kierując się przed siebie. Do miasteczka, zapewne, ale pewności nie było!

zt



Zobacz profil autora

43 Re: Arizona Drive on Pon 22 Gru 2014, 16:22

Sue Baker? Nazwisko coś jej mówiło, ale pewnie skojarzy co, dopiero jak trochę pogoogluej!
-Miło mi, panie Baker! Dobrej nocy! - uśmiechnęła się. Popakowała swoje zakupy z powrotem do bagażnika i wsiadła za kierownicę. Prawdziwy, bezinteresowny człowiek! Pomógł, zatroszczył się i nawet w dekolt jej nie popatrzył!
Po chwili mknęła już do Old Whiskey, słuchając hitów z lat 80.
-I need a heroooooooooo! - And I found one!

/zt



Zobacz profil autora

44 Re: Arizona Drive on Nie 28 Gru 2014, 20:55

<-- http://www.oldwhiskey.pl/t92p60-main-street-wyjazd-z-miasta#29360

Kobieta wyrzuciła Morgan w pobliżu skrzyżowania z drogą prowadzącą do więzienia. Środek pustyni.

Zobacz profil autora

45 Re: Arizona Drive on Nie 28 Gru 2014, 20:57

Morgan jechała z nieznajoma. Muzyka jej nie przeszkadzala. Sama sie nie odzywała obserwując widok na oknem. Czuła sie zaskakująco dobrze z myślą,  że opuszcza old whiskey.  Chociaż będzie musiała tam wrócić. Kobieta wyrzuciła ją na środku pustyni. Morgan najwyraźniej miała daleką drogę do wymarzonego miejsca. Stanęła na poboczu i wystawiła kciuk.



Zobacz profil autora

46 Re: Arizona Drive on Nie 28 Gru 2014, 21:05

Ślepy los:
1,5 - po godzinie w końcu ktoś zabiera Morgan do miasta
2,3,6 - przy Morgan zatrzymuje się patrol policji i pyta, skąd i dokąd jedzie, a także każe jej pokazać dokumenty
4 - jedzie autobus z więźniami, którzy przez zakratowane okna pokazują różne wymowne gesty na widok Morgan

Zobacz profil autora

47 Re: Arizona Drive on Nie 28 Gru 2014, 21:12

Morgan miała chyba najwiekszego pecha w całym wszechświecie. Nie miała jak się schować przed policja, bo była na cholernej pustyni. Spokojnie spojrzała na policjantów.
- jadę do apollosa, zostawiłam tam u chłopaka portfel z dokumentami i telefon. Nie mam też pieniędzy, więc wracam się na autostopa. Panowie, chyba nie zrobiłam nic złego ? -kłamała miała nadzieję, że to chwycą.



Zobacz profil autora

48 Re: Arizona Drive on Nie 28 Gru 2014, 21:16

- W Appaloosa pani zostawiła? To dokąd się wybrała bez dokumentów, hm? - policjant łypnął na nią podejrzliwie.

Zobacz profil autora

49 Re: Arizona Drive on Nie 28 Gru 2014, 21:21

Morgan starała się wyglądać na miłą i nie agresywną. Nie odkrywała tatuaży i nie chodziła, by nie zauważyli, że kuleje. Uśmiechnęła się uprzejmie.
- Pracuje w Old Whiskey i musiałam tam jechać, że nie mam portfela zorientowałam się w pracy i ruszyłam w drogę. - wszystko wyjaśniła.



Zobacz profil autora

50 Re: Arizona Drive on Nie 28 Gru 2014, 21:34

Policjanci wymienili ze sobą spojrzenia. Jeden z nich wysiadł z radiowozu.
- A czym pani pojechała do Old Whiskey? - spytał z coraz większym powątpiewaniem.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 9]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach