Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Opuszczona kopalnia miedzi

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 5 z 9]

1 Opuszczona kopalnia miedzi on Pon 19 Maj 2014, 16:21

First topic message reminder :

Chodzą pogłoski, że tu straszy. Cóż, czy faktycznie, ciężko powiedzieć, ale jedno jest pewne - raczej nie jest to miejsce, w które chciałoby się zapuszczać po zmroku.
Teren kopalni znajduje się na środku pustyni i prowadzi do niego jedno z rozwidleń głównej drogi między Old Whiskey, a górami Dragoon. Skały są tu wydrążone niczym progi prowadzące coraz głębiej w dół. Pełno tu budynków o dziwnej konstrukcji, wyciągów, wieżyczek i rdzewiejących maszyn.
Pod tym wszystkim, wiele, wiele stóp pod ziemią, prowadzą korytarze. Niektóre tak szerokie i wysokie, że spokojnie pomieściłyby wozy wielkości tira, inne wąskie, ledwo na paru ludzi. W niektórych korytarzach zamontowane jest oświetlenie, ale czy wciąż działa? W niektórych jest wilgotno i całkiem ciemno. W większych korytarzach widać szyny i inne stalowe konstrukcje do wyciągania i wywożenia na powierzchnię materiału.

Zobacz profil autora

101 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Nie 16 Lis 2014, 21:50

Kostki dla Rona na refleks, próg: 30. Jeśli nie przekroczysz, obrywasz kulkę od Bakera prosto w dupsko. Jeśli przekroczysz - kula cię omija.

Kostki dla Clausa na celność, próg: 50. Jeśli przekroczysz, to zdejmujesz towarzyszącego Lionelowi i Ronowi osiłka z Buendiów.


Skittles wciąż zerkał na zegarek z Tweety, tym razem słuchając Army of Lovers. Trochę się już niecierpliwił, dlatego przeładował broń, którą położył sobie na kolanach i ponownie ruszył, wjeżdżając między budynki i rozglądając się za swoimi ludźmi.
Zagwizdał głośno widząc Koksia i skinieniem głowy kazał mu się władować na pakę. Zwolnił znacznie, jednak się nie zatrzymywał, gdyż wszyscy Święci urzędowali w pobliżu.


Ron i Lionel są uratowani. William Parker niedosłyszy na jedno ucho, Connor Eastman ma złamaną rękę. W motocyklach Świętych wszystkie opony są przebite.
Punkty niedługo rozda MG. Dziękuję za zabawę!

Skittles, Lionel & Ron - zt.

Zobacz profil autora

102 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Nie 16 Lis 2014, 21:58

51

Claus trafił w fasolojada. Już miał celować w następnego gościa, gdy tu nagle Skittles, niczym bohater z filmu akcji, podjechał i zebrał swoich, a następnie umknął im jakby nigdy nic. Na nic zdały się też jego strzały, które zdawały się ich nie dosięgać. Zupełnie tak, jak Rambo-Koksia, którego żadna kula nawet nie musnęła.
-Kurwa!-dał upust swej frustracji.-Wszyscy cali?!-krzyknął, odsuwając się od broni.
Zaczął ją pewnie składać i chować do futerału, po czym zaczął schodzić na dół.



Zobacz profil autora

103 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Nie 16 Lis 2014, 22:03

Parker rozmasował okolice ucha, marszcząc nos w niezadowoleniu. Kiedy nagle ucichło i usłyszał Clausa, to odkrzyknął, że jest jak najbardziej w porządku. Oczywiście, rzucił tylko "ta, jest okej", jak nie samo słowo potwierdzające.
Broń ogarnął, zszedł z dachu i poszedł odnaleźć Colta, którego zabezpieczył.
I odpalił papierosa, wypadało.

Zobacz profil autora

104 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Nie 16 Lis 2014, 22:05

No i co, trafił, czy nie trafił? Na pewno trafił. Niestety nie było okazji, by dobić dziada, bo rozległ się ryk silnika. Baker wycelował w auto, licząc na przebicie opon, ale tu już mu się chyba nie powiodło. Za to z pewnością samochód Skittlesa skończył z pobitymi szybami.
Ucichło, ale tylko na chwilę, bo niewidzialny Claus rozdarł mordę. Baker tylko westchnął, wyprostował się i zlazł na ziemię. W pierwszej kolejności ruszył do magazynu, gdzie spadł Connor. Z bronią w pogotowiu, jakby jednak młody oberwał, a nie gość z gangu P.



Zobacz profil autora

105 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Nie 16 Lis 2014, 22:08

Eastman wylazł z budynku chowając krótką broń do kabury bo jak widać wszyscy się rozpierzchli. Złapał za M249 SAW i zaczął nieść go przy pomocy lewej ręki. Nie chciał stracić tej giwery, przyda mu się jeszcze. Wpadł na Bakera idącego do tego budynku.
- Opuść gnata, to tylko ja. - Mruknął cicho. - Odpalisz mi fajkę? - Zapytał i wskazał głową na swoje bezwładne prawe ramię.

Zobacz profil autora

106 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Nie 16 Lis 2014, 22:14

Claus zdołał się nieźle zmęczyć do momentu, aż w końcu zlazł na ziemię. Ja pierdole, na cholerę on tak wysoko właził?! Jakby tak jebnął z tej wysokości jak Eastman... Matko, nie byłoby co zbierać!
Aż na samą myśl o tym złapał się za serce. Jeszcze tego brakowało, by zawału dostał. Kurwa, ludziom w jego wieku się to zdarza, nie?
Z futerałem na ramieniu skierował się do reszty Świętych. Milczał, rozglądając się wokół. Niezły rozpierdol.
-Zostawiamy to glinom czy przeszukamy sukinkotów?-zapytał po chwili, wkładając w zęby wykałaczkę.



Zobacz profil autora

107 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Nie 16 Lis 2014, 22:18

Gdy zobaczył Connora, zabezpieczył broń i schował ją za pasek. Obciął go uważnie i zatrzymał wzrok na jego ręce.
- Kurwa, młody - pokręcił głową. W duchu dodał: lepiej ręka, niż kark. Zabrał od niego karabin, przewiesił sobie przez ramię i podał mu paczkę fajek.
- Gdzie reszta? - rozejrzał się. Musieli się zbierać. Jak na zawołanie wyrósł Claus. Baker zapalił latarkę i poświecił po okolicy. - W sumie można obczaić - uznał.

Zobacz profil autora

108 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Nie 16 Lis 2014, 22:20

21.

Tak oto zamaskowany Bundeli, którego można spokojnie nazwać "Skurwielem w kapturze z czaszką" dostał kulkę w tyłek od samego szefa Świętych. Widząc uciekającego Koksa, ledwie pobiegł za nim i wskoczył na pakę, po czym kulał się z bólu tyłka, który był kumulacją bólu fizyczno-psychicznego.
z/t

Zobacz profil autora

109 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Pon 17 Lis 2014, 11:42

Każdy święty może jeszcze DWA RAZY (DWIE PRÓBY) rzucić na spostrzegawczość, by znaleźć jakieś fanty przy ciałach Buendiów i gangsterów "P". Czyli można aż dwa razy coś znaleźć!
Poniżej lista progów i to, co znajdzie się w chwili, gdy dany próg się przekroczy:

20 - 100$ 
25 - 100$ + dwie paczki naboi
35 - 300$ + 2 paczki naboi + glock
45 - 400$ + naboje (dowolna broń) + Uzi + kamizelka kuloodporna II typu
60 - 500$ + naboje (dowolna broń)  + Uzi + Franchi SPAS-12
80 - 1000$ + naboje (dowolna broń) + Uzi + Franchi SPAS-12
100 - 2000$ + naboje (dowolna broń) + Uzi + Franchi SPAS-12 + kamizelka kuloodporna II typu

Zobacz profil autora

110 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Pon 17 Lis 2014, 13:54

7+3*5=22>20 - 100$
7+1*5=12<20

Connor znalazł 100 dolarów. Zapalił papierosa od Sue i to by było na tyle. W sumie mógłby się już zbierać, bo to ramię mu niebezpiecznie dyndało. Że też nie mógł złamać nosa po raz pięćset pięćdziesiąty piąty raz.

Zobacz profil autora

111 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Pon 17 Lis 2014, 14:02

Jako, że Connor skończył swoje przeszukiwania trucheł, mógł spojrzeć, czy w ogóle święci będą w stanie stąd odjechać.
Niestety, pech chciał, że opony w motorach były...przebite.
Trzeba było pomyśleć nad tym, co zrobić, by wrócić do miasta i nie zostawiać za sobą motocykli...
Kostki na spostrzegawczość, próg 15, jeśli przekroczysz, zauważasz, że gang "P" przyjechał tutaj 3 pick upami, które zaparkowane są za tylną bramą.
Masz dwie próby.

Zobacz profil autora

112 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Pon 17 Lis 2014, 14:06

7+2*5=17>15

- Ej, kurwa, panowie. Te pedały zostawiły pickupy. - Może uda się załadować na nie motocykle i odjadą, oczywiście Eastman raczej nie da rady, bo jego prawica była niezbyt dobrym stanie.

Zobacz profil autora

113 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Pon 17 Lis 2014, 17:11

4(40), 3(35)
25 - 100$ + dwie paczki naboi
35 - 300$ + 2 paczki naboi + glock

Parker palił sobie papierosa i rozglądał się po otoczeniu; przeszukał pewnie to, co miał, by móc znaleźć powyższe dwie rzeczy. Oczywiście, nie odmówi sobie ani pieniędzy, ani naboi, ani broni; zawsze przy tym może zaoszczędzić, czyż nie? Toteż wziął ze sobą.
Podszedł nawet do Eastmana.
- Podjedziemy sobie do kogoś z tą twoją ręką - mruknął zamyślony, wypuszczając dym nikotynowy.
- Inne zaś przebiły nam opony - stwierdził, kiedy Connor odnalazł pickupy. - Trzeba będzie sobie poradzić i w ten sposób - dodał, nieco znużonym tonem.
Ucho go bolało, smutno.

Zobacz profil autora

114 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Pon 17 Lis 2014, 17:16

30 + 40

Claus wzruszył ramionami i zaczął przeszukiwać, czy czasem czegoś fajnego panowie przy sobie nie mieli. W sumie znalazł 400$, 4 paczki naboi i glocka. No nie mógł powiedzieć, że się nie przyda, nie?
Schował łupy po kieszeniach i... zamarł, gdy zobaczył, że jego cacuszko było tak zmasakrowane...! Stanęłyby mu łzy w oczach, gdyby nie fakt, że chłopaki byli obok. Co by sobie pomyśleli? Że się rozkleja na stare lata! Jeszcze czego!
Odchrząknął i ukradkiem otarł oczy.
-Chociaż tyle...-burknął, gdy Eastman zawiadomił ich o pozostawionych samochodach.



Zobacz profil autora

115 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Pon 17 Lis 2014, 19:34

Gdy inni przetrzepywali trupy, Baker ruszył w stronę, gdzie zostawili motocykle. Gdy zobaczył swój zbezczeszczony motor, to zapewne też by sie rozkleił. Powinni z Clausem pojść potem na kielicha, porozpaczać. Zamiast tego po prostu się wkurzył. Wrócił do grupy i spojrzał na pick-upy.
- Kończ tą faję, Parker, napnij muskle... Ty, krew ci z ucha leci - zauważył, podchodząc bliżej do Willa. Ale nie wyglądało, jakby ucho miało mu zaraz odpaść, więc chyba targanie motorów na bagażnik nie przekroczy jego możliwości.
- Connor, do samochodu. Claus i Will, za kółka - zarządził. Sam udał się do auta i odpalił silnik bez wiekszych problemów. Co się mają targać taki kawał, jak można podjechać bliżej motorów?
Potem wciągnęli motory na bagażniki i ruszyli w stronę Old Whiskey.

wszyscy święci zt



Zobacz profil autora

116 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 12:37

<--- Biuro szeryfa

- Dzięki.- odparł i w sumie zdziwił się, że informacja rozeszła się w takim tempie.
W końcu podjechali pod kopalnię i wyszli z samochodu.
- Wygląda na to, że biuro koronera będzie miało co robić w ciągu najbliższych dni.



Zobacz profil autora

117 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 12:45

W tylnej części kompleks, przy dwóch budynkach magazynowych i zapadniętym baraku, stała już karetka. Medycy czekali na koronera by móc zabrać ciało. Na placu przed magazynem leżało 8 trupów.
Na piaszczystej drodze widać było ślady opon samochodów. Wszędzie leżały łuski i puste magazynki...

Zobacz profil autora

118 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 12:47

- Kurwa - rozejrzałem się gdy przyjechaliśmy na miejsce - trzeba koronera wezwać - naciągnąłem gumowe rękawiczki.
- Może ktoś jeszcze żyje - zacząłem sprawdzać po kolei ciała ile ich tu było? Och sporo.
- Porachunki? - spojrzałem na Sama.



Zobacz profil autora

119 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 12:54

- Tak myślę.- Swarek lekko wzruszył ramionami naciągając rękawiczki.
- Nie przestaw ich przypadkiem, bo technicy nam za to łby pourywają.- niestety procedury obowiązywały ich wszystkich.
Sam poszedł spojrzeć na ślady opon. Ostrożnie oczywiście by ich nie zadeptać i by można było zrobić odlewy. Spoglądając po ilości łusek musiało tu być sporo ludzi.
- Ktoś komuś chyba nadepnął na odcisk.- odezwał się do Aldo.



Zobacz profil autora

120 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 12:55

<-- zapewne z domciu

Przyszedł dzień debiutu dla nowego koronera. Nigdy nie musiał i szczerze mówiąc nie chciał jeździć na miejsca zbrodni. Wystarczyło, że podesłano mu ciała do biura a resztą się nie interesował. 
Zaparkował swoją Impalę koło radiowozu. Wyszedł z samochodu i spostrzegł Sama i Idanzę.
- Dzień dobry - przywitał się z nieco niepewnym uśmiechem i rozejrzał po scenie. Ledwo powstrzymał jęk. Cholera, ale będzie miał ruch w prosektorium. 
Mało ich. Miał nadzieję, że pojawi się jeszcze kilku oficerów no i technicy. Jedyna osoba, z którą wolałby się dzisiaj nie widzieć to Lola. Na samo wspomnienie zrobił zażenowaną minę. Przypomniał sobie, że policjantka jest na urlopie i od razu myślało mu się jaśniej.
Otrząsnął się. Skup się na robocie Harper.
- Rozejrzę się po ciałach. Dajcie mi znać, jeśli znajdziecie coś ciekawego. - Z tymi słowy ruszył do najbliższego trupa, uważając, by nie zatrzeć żadnych śladów.



Ostatnio zmieniony przez Jonathan Harper dnia Wto 18 Lis 2014, 14:59, w całości zmieniany 1 raz





Zobacz profil autora

121 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 13:06

Jonathan:
Mnożnik na spostrzegawczość i inteligencję, próg 120. Jeśli przekroczysz to od razu wiadomo, ze przyczyną śmierci każdej z ofiar to wykrwawienie po postrzeleniu z karabinu. Jeśli nie przekroczysz - podchodzisz od każdego ciała z osobna i dostajesz nowe kosisko dla każdej z ofiar. 

Sam i Aldo
Obserwując ślady opon możecie dostrzec, że samochody wjechały tylną bramą. Mnożnik na spostrzegawczość, próg 40 - jeśli któryś z was przekroczy, dochodzicie do wniosku, że samochodów przy tylnej bramie było 3. 

Zobacz profil autora

122 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 13:17

36

- Chyba wjechali z tej strony.- wskazał na tylną bramę a potem przyglądał się śladom opon usiłując wywnioskować ile samochodów się tutaj pojawiło. Przykucnął i wpatrywał się w nie z uporem.



Zobacz profil autora

123 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 13:23

26+1*5 < 40

Przytaknąłem dla Harpera, nie zamierzałem nic tu popsuć, ale co popsuć trupy tylko ustalić który w którą stronę strzelał. Gdy sprawdzałem ich żywotność nie omieszkałem sprawdzić karków, wiadomo było i logicznym też było że to nie porachunki sąsiedzkie
- Na to wygląda - rzuciłem idac za śladami kół.
- Masz coś? - rzuciłem do Sama.



Zobacz profil autora

124 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 13:33

144

Oczywista oczywistość. Wykrwanienie. Trzeba szybko ustalić kto postanowił sobie postrzelać i dla czego. Chociaż co do pierwszego miał swoje przypuszczenia. Hm...Trzeba będzie pozbierać łuski i pozostałe spluwy do cross-check'u, sprawdzić czy nikt nic czasem nie zostawił na miejscu zbrodni, obejrzeć ślady na piachu ... rozejrzał się, ale Sam i Aldo już byli zajęci swoją robotą. Westchnął boleśnie na myśl, że będzie się musiał nauczyć ogarniać zespół.
Obejrzał pierwszego trupa. Pomogłoby ustalenie skąd strzelano do ludzi, może znaleźliby jakieś istotne ślady.





Zobacz profil autora

125 Re: Opuszczona kopalnia miedzi on Wto 18 Lis 2014, 13:35

- Nic.- odparł i się skrzywił. ślady nachodziły na siebie i ciężko było cokolwiek z nich wywnioskować.
- A ty coś masz?- spojrzał na kolegę, który tak samo jak on wpatrywał się w ślady opon.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 5 z 9]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach