Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Droga do Old Whiskey - Apache Road

Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9 ... 17  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 17]

1 Droga do Old Whiskey - Apache Road on Pon 19 Maj 2014, 16:22

First topic message reminder :

Dwupasmowa droga szybkiego ruchu, która prowadzi przez bezkresy pustyni. Droga jest dość kręta, ale zdarza się, że również odcinki całkiem proste ciągną się przez parę mil. Tablice odmierzają odległość do miasteczka. 
Łączy sie ona z Apache Road, która prowadzi z Old Whiskey do Appaloosa City.

Zobacz profil autora

26 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Pon 04 Sie 2014, 23:10

Przyjęła dokumenty, spisując sobie co trzeba.
Zamrugała, gdy jej zajebiście ważna kontrola przeszła bez zupełnego echa. Zaczęła jej drgać powieka. Zapewne nie obudziłby się w niej gniew, gdyby nie fakt, że to był jej pierwszy raz i powinien być SUPER, a poza tym stał za nią starszy kolega.
Powinna sobie poradzić.
A poza tym była latynoską. Nie zadziera się z latynoskimi laskami, ok?
Oparła obie ręce o drzwiczki, po czym zanurkowała tułowiem w aucie i wyłączyła radio jednym pstryknięciem.
-Dobra, gołąbki. Przekroczenie prędkości to poważne wykroczenie, ok?-zaczęła, przeszukując kieszenie.
Wyciągnęła super fajne urządzonko do dmuchania.
-Odklej te swoje śliczne usteczka od tej ładnej pani i przybliż je tutaj, dobrze?-spytała słodko.
Wow, naprawdę nie miała pojęcia, co się z nią dzieje. Zupełnie, jakby jakaś dziwna gliniarska moc ją ogarniała i przejmowała nad nią kontrolę. Normalnie Lala wskoczyłaby na tylne siedzenie i pewnie pognała dalej z nimi, a ta tutaj stwierdzała, że przekroczenie prędkości na pustej drodze to czyn tak niewiarygodnie karygodny, że aż szok!



Zobacz profil autora

27 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Wto 05 Sie 2014, 10:51

- No ale pani śliczna policjantko! Przecież nic nie zrobilismy!
Chłopak usiłował się bronić, widać wystraszony wizją dmuchania w gwizdek. Spojrzał na Lolę, uśmiechając się nerwowo. Wtem dostrzegła w końcu Mikaelsona i aż znowu się wyszczerzył.
- Tata Nadii! Dzień dobry, tato Nadii! Panie tato! Przecież nic nie zrobiłem!
Próbował każdego sposobu, podczas gdy jego towarzyszka przykleiła się mu do ramienia, zerkając wesoło na policjantów. Nie ona siedziała za kółkiem. Hihihihi

Zobacz profil autora

28 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Wto 05 Sie 2014, 12:07

Gość


Gość
Porucznik stał do tej pory niewzruszony z rękoma założonymi na piersiach przez co napięły się odrobinę jego mięśnie pod mundurem policyjnym. Uważnie obserwował jak sobie radzi Lola i uznał, że radzi sobie wręcz wspaniale i nic nie robi ze słów, które mówił do niej młody chłopak.
"Śliczna pani policjantko", omal się nie uśmiechnął wtedy, ale nie wolno mu było. Poważna, wręcz pokerowa twarz.
-Ta śliczna pani policjantka to policjantka Martinez, tak proszę się do niej zwracać. Do mnie poruczniku Mikaelson, nie jestem dla ciebie ojcem młodzieńcze- powiedział poważnym tonem zbliżając się bardziej do auta i otwierając drzwi.
-Teraz proszę obywatelu się przedstawić grzecznie, wyjść z samochodu, przejść parę kroków prosto a potem dmuchnąć w to oto urządzenie, które trzyma policjantka Martinez. Wyraziłem się jasno?- powiedział powoli i dokładnie. Miał nadzieję, że nie będzie musiał się z nim cackać bo poskładałby go w moment.
-Skoro nic nie zrobiłeś to nie masz się czego obawiać- dodał, jednakże nie uśmiechnął się przy tym. Tacy policjanci jak on nie byli zbytnio lubiani bo uważani byli za ponuraków i bano się ich obojętnej miny.

29 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Wto 05 Sie 2014, 12:39

Lola nie zwracała uwagi na to, jak ją nazywał, choć w momencie, gdy jej partner go poprawił, zdała sobie sprawę, że prawdopodobnie powinna. Cóż, odkąd jej... cielesność urosła do takich rozmiarów, podobne komentarze były u niej na porządku dziennym. Wydawało jej się to nawet naturalne, że ktoś zwracał się do niej przez pryzmat jej cycków.
Odsunęła się od auta, zmieszana, gdy do akcji wkroczył starszy funkcjonariusz.
Może jednak zrobiła coś nie tak?
-No, migiem, bo do końca jarmarku nie skończymy!-rzuciła jeszcze, zakładając ręce na klatce piersiowej.
A ona miała zamiar się na nim pojawić. Koniecznie!



Zobacz profil autora

30 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Wto 05 Sie 2014, 13:26

Chłopak niechętnie wyszedł z samochodu, ze skwaszoną miną i postawą skazańca. No przecież nie może dmuchać! W domu go zabiją! Wyglądał jakby zamierzał zrobić to co mu kazano. Stanął prosto i zrobił dwa kroki, jednak... zaraz rzucając się do ucieczki na pobocze.

Żeby złapać gagatka rzucacie kosteczkami
[refleks+kondycja] + 5*k6. Wasz próg - 45.

Próbujecie oboje.

Zobacz profil autora

31 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Wto 05 Sie 2014, 14:39

Gość


Gość
15+20+5*1=40<45

Mikaelson obserwował uważnie jak młody wysiada z samochodu. Widział, że strużki potu spływają mu po czole. Ewidentnie coś kombinował. Był jednak tylko człowiekiem i popełnił ten jeden błąd. Spojrzał się na dziewczynę, która siedziała w aucie. Nie kojarzył na szczęście tej małolaty ze swojego domu. Uśmiechała się i miała taki humor, że na pewno musiała mieć procenty w organizmie albo co gorsza była po narkotykach. Ten jeden ułamek sekundy sprawił, że chłopak zaczął uciekać a Charles stracił kilka chwil jednakże ruszył za nim w pościg, starając się by nie zjechać z tego pobocza na pośladkach. Na razie jednak nie mógł go dogonić, chłopak młody w dodatku miał tą lekką przewagę nad nim, że był dalej i prędzej ruszył do biegu. Mężczyzna w biegu wyciągnął dłoń.
-Stój bo będę strzelał. Nie chcemy tego- krzyknął do chłopaka.

32 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Wto 05 Sie 2014, 14:50

16+20+5*4=56>45

Każdemu mogłoby się wydawać, że Lala ma w głowie zamiast mózgu puszystą gąbkę. Ale proszę, mimo to pokazała, na co ją stać, nie? Co prawda nie miała pojęcia, co się święci, ale najwyraźniej czasami umiejętność nie rozkładania wszystkiego na czynniki pierwsze jest bardzo pomocna, bo od razu rzuciła się w pogoń za uciekinierem. Niczym gazela! A raczej gepard, czy cuś, bo to w końcu ona goniła.
Kilka skoków biegu i PAC! Chwyciła swoją ofiarę, tym samym dosyć niezgrabnie wpadając na nią. Zdążyła jednak wykręcić mu jeszcze rękę, by upewnić się, że nie wykorzysta sytuacji, by spróbować ucieczki po raz drugi.
-No.-rzekła, zdmuchując zbłąkane kosmyki z twarzy.-Teraz się już nie wywiniesz, słoneczko.-stwierdziła, przekrzywiając lekko głowę na bok.
Kątem oka skontrolowała, gdzie znajduje się jej partner.



Zobacz profil autora

33 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Wto 05 Sie 2014, 15:07

- A! - Krzyknął chłopak, który wczesniej był pewny, że mu się uda zwiać. Straszą bronią, łapią, wykręcają ręce. Aż się skulił, bo myślał, że po głowie od Loli dostanie - Przepraszam, przepraszam! Proszę nie mówić moim rodzicom! - Nawet się nie szarpał.
A jego koleżanka zaśmiewała się w samochodzie, popijając browara, wyciągniętego z pod fotela.

Zobacz profil autora

34 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Wto 05 Sie 2014, 15:18

Gość


Gość
Już zostawił chłopaka swojej partnerce służbowej. W tym czasie jednak wrócił do pojazdu by porozmawiać z ową dziewczyną siedzącą w aucie. Wcześniej jednak krzyknął do Loli.
-Jak mu jest na imię? Sprawdź ile ma promili w sobie? Nie będzie mógł jechać tym autem. Odbierze je jutro na posterunku- powiedział pewnym siebie tonem. Tak już postanowił i tak już będzie. Co do jego rodziców. Nie ma czasu się z nimi użerać. Skoro ma prawo jazdy to nie będą dzwonić do jego rodziców. Po jarmarku odbierze auto z policyjnego parkingu i po sprawie. Pochylił się i zajrzał do auta zabierając młodej browara.
-Poproszę dowód osobisty obywatelko, a to piwo rekwiruję- powiedział tonem, który nawet nie pozwalał się sprzeciwiać. Będą mu małolaty piły w aucie. No i co się dziwić Mikaelsonowi, jak on dzień w dzień ma takie akcje i to z młodzieżą to potem nie pozwala swojej córce na żadne wybryki z alkoholem a co gorsza na wsiadanie za kółko po pijaku lub z kimś kto już jest pijany.

35 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Wto 05 Sie 2014, 15:22

- No co?! Przecież nie prowadzę! Nie masz prawa!
Oh dziewczyna wydawała się być bardziej zadziorna niż jej kolega!
- Nie mam dowodu!

Zobacz profil autora

36 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Wto 05 Sie 2014, 15:40

Zadowolona, wypięła pierś do przodu. Była super. Nawet peleryna nie była jej potrzebna!
-Od tego, jak bardzo będziesz miał przesrane, będą zależeć od teraz twoje czyny, ok? Ja cię puszczę, ty dmuchniesz i pomyślimy, dobra?-mruknęła, wysuwając do przodu to cudne urządzonko.-Jak przez ciebie będę musiała jeszcze raz przedzierać się przez tą pustynię w moich świeżo umytych butach, to uwierz mi, że twoi rodzice poznają bardzo barwną historię na temat twoich dzisiejszych wyczynów.-dodała tylko.
Naprawdę nienawidziła czyścić butów. A te było wyjątkowo trudno! Czy ktokolwiek zdaje sobie sprawę z faktu, jak ciężko manewrować szmatką między sznurówkami, tak, by nie było widać różnicy między tym, co się znajduje pod nimi, a na reszcie buta?!
Powoli go puściła i podała owy aparat.
-Blaise.-odkrzyknęła tylko, bo w końcu przy zatrzymaniu auta sprawdzała już jego dokumenty.



Zobacz profil autora

37 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Wto 05 Sie 2014, 15:45

Gość


Gość
-Mam wszelkie prawo, a skoro nie masz dowodu to siedź cicho bo wylądujesz na policji i będą cię stamtąd odbierać rodzice. Wnioskuję, że jesteś nieletnia- powiedział z satysfakcją w głosie. Nadal trzymając w dłoni jej piwo. Odszedł kawałek za samochód i po prostu bezceremonialnie je wylał. No taki z niego był szaleniec wręcz. Usłyszał jak Lola krzyczy do niego imię chłopaka. Skinął jej głową po czym wrócił do auta.
-Twoje imię i nazwisko?- zapytał się dziewczyny przyglądając się jej uważnie.

38 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Wto 05 Sie 2014, 17:49

No to chłopak dmuchnął w aparacik i zaraz wyświetlacz pokazał 0.5 promila. Aż nastolatek spuścił oczy ze skruchą.
Dziewczyna zaś założyła ręce na piersi wielce obrażona - Kate Tomson - odpowiedziała z fochem.

Zobacz profil autora

39 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Wto 05 Sie 2014, 23:41

Westchnęła cicho.
-No to, kochanieńki, mandacik i chyba wieczór zamiast na jarmarku, to na areszcie.-stwierdziła na wydechu, odbierając dmuchawkę.
Uniosła wzrok na Mikaelsona, by się upewnić, czy wszystko jest ok. Było. Stary "wyga" w akcji.
Popukała długopisem w swój notesik, skrobiąc to, co napisała.
Zmarszczyła lekko brwi, zastanawiając się tylko, jak odeskortują ową dwójkę. Cóż, chyba będą musieli wezwać Ramirez i Skwarka, by podjechali radiowozem? Bo przecież na pewno im auta nie oddadzą, a wieźć ich na tylnym siedzeniu motora... To chyba niezbyt po policyjnemu.



Zobacz profil autora

40 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Sro 06 Sie 2014, 11:23

Gość


Gość
Mikaelson spojrzał się uważnie na dziewczynę po czym podszedł do jej drzwi i je otworzył.
-Kate, proszę wyjść i stanąć obok auta. Dzisiaj nigdzie nim nie pojedziecie. Podziękuj chłopakowi. Wystarczyło nie uciekać a sprawa wyglądałaby łagodniej- wytłumaczył praktycznie na spokojnie, bo przecież nie wolno było się mu denerwować.
Gestem ręki przywołał do siebie Lolę by podeszła tutaj, już ze złapanym chłopakiem. Gdy podeszli bliżej wyjął pliczek na którym wypisuje się mandaty i długopis.
-Blaise.... trochę sobie nagrabiłeś chłopie. Ojciec nie będzie z ciebie dumny. Auto na parking policyjny, do odbioru gdy tylko wytrzeźwiejesz. Przekroczenie prędkości, ucieczka funkcjonariuszom, prowadzenie pod wpływem alkoholu...coś jeszcze pominąłem policjantko Martinez?- spojrzał się na nią uważnie. Chyba tak jak ona doszedł też do wniosku, że następnym razem tylko na większą akcję jadą motocyklami. Tak to biorą auto.
-za przekroczenie prędkości według mojego taryfikatora 100$, prowadzenie pod wpływem alkoholu...- zamilkł na chwilę- było 0,5 promila tak? Kurczę szkoda że nie powyżej 0,8 płaciłbyś o wiele więcej a tak będzie kolejne 100$, reszty nie liczę młody. Razem będzie do zapłacenia 200 $ i mam nadzieję, że to oduczy cię uciekania i jeżdżenia pod wpływem alkoholu- powiedział po czym poprosił Lolę o dane młodzieńca i wpisał je również na dowodzie łącznie z kwotą jaka jest do zapłacenia.
-Byłbym zapomniał, auto na policyjnym parkingu również nie będzie stało za darmo. Opłatę uiścisz po odbiorze auta. Dowieziemy was na komendę- wyjaśnił po czym przekazał pałeczkę Loli.
-Martinez skontaktuj się z posterunkiem, niech ktoś odholuje to auto a młodych odstawi na noc do jednej z celi. Młoda po zostawieniu swoich danych może iść wolno, była pasażerem. Chłopak zostaje na noc-
wyjaśnił.

41 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Sro 06 Sie 2014, 12:43

Lola już zmierzała w kierunku swojego starszego stażem partnera, który kompletnie przejął kontrolę nad sytuacją. A jej to kompletnie nie przeszkadzało, o ile nie miał zamiaru kierować każdym jej ruchem. Głęboko ceniła swoją kolorową indywidualność, a bycie pionkiem zdecydowanie godziłoby w jej dumne jestestwo.
Poklepała chłopaka po ramieniu, gdy jej kolega wypisywał mandat.
-Jak chcesz, to mogę pokazać ci listę rzeczy, które są legalne, a można się przy tym super bawić, wiesz?-powiedziała tak apropo, przypominając sobie o stworzonej przez siebie akcji pt.: "Prawa wiksa".-Co prawda nie ma tego dużo... A część na początku nie brzmi zachęcająco... ALE przynajmniej zaoszczędzi się kilka stówek w kieszeni!-zakończyła wesoło, ciągle klepiąc młodego.
Ale z niej była super wporzo policjantka, nie ma co!
-Tak jest, pół!-potwierdziła energicznie.
Lala nie była dobrą słuchaczką, także reszty monologu Charles'a słuchała piąte przez dziesiąte. Potrafiła jednak nieźle wyłapywać momenty, w której chodziło o nią.
Przekazała mu dane, po czym chwyciła swój telefon oblepiony milionem cyrkonii. Wystukała numer i już po chwili połączona została z posterunkiem. Po niedługim czasie oczekiwania pojechał radiowóz, uroczy młody "przestępca" został przewieziony, razem ze swoim autkiem.
Gdy sprawa była skończona, tleniona blondynka podeszła do motoru.
-To co? Wracamy? Jarmark trwa w najlepsze i raczej nie będzie już zbyt wielkiego ruchu...-stwierdziła, wzruszając ramionami.



Zobacz profil autora

42 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Sro 06 Sie 2014, 13:06

Gość


Gość
Mikaelson czekał wraz z policjantką Martinez aż przyjedzie ktoś i odbierze młodzież oraz samochód. Już z góry wiedział by pilnować Nadię i zabronić jej kontaktów z owym młodocianym przestępcą. Pożegnał się z policjantami którzy odebrali ich i zadeklarowali się zamknąć młodego na dobę w celi. Gdy już odjechali, Charles podszedł do swojego motocykla i łyknął sobie zdrowo kawy.
-Zdecydowanie możemy już jechać- powiedział do swojej partnerki z lekkim uśmiechem na twarzy. Miała rację, tutaj już raczej swoje zrobili a mogą być teraz bardziej potrzebni tam, gdzie ludzie piją i mogą być rozróby. Wsiadł na swój motocykl i odpalił go. Ruszył przodem, ale wiedział, że Lola szybko go dogoni i nie będzie mu odstawać. Twarda z niej była sztuka, takie lubił.

zt jarmark

43 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Pią 08 Sie 2014, 23:20

Chata Lonniego --->

Strzelba wystrzeliła, jednak zamiast głowy, pozbawiła Lonniego bocznej szyby w samochodzie. Zaraz jednak wystrzeli po raz drugi.

Kostki na REFLEKS + mistrza kierownicy, próg 56. Jeśli przekroczysz próg, w porę naciskasz pedał hamulca, dzięki czemu udaje Ci się ominąć kolejne kule. Jeśli Ci się nie uda, w panice wjeżdżasz w rów.

Zobacz profil autora

44 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Pią 08 Sie 2014, 23:39

55 :/

Lonnie tak się skupił na pościgu i całej tej jego wściekłości, że nieco się w tym zagalopował. Gdy spostrzegł wymierzoną w swoją stronę lufę z tego wszystkiego aż przez moment nie wiedział co robić. A wiadomo... przy takiej prędkości chwila zawahania może sporo kosztować. Samochód Lonniego otarł się o pojazd duszków, po czym bezładnie odbił w bok, wpadając do biegnącego wzdłuż drogi rowu. Nie była to jednak byle jaka maszyna, a prawdziwy amerykański potwór! Morti zresztą też nie miał zamiaru tak wcześnie rezygnować i kończyć w ten sposób. Tym bardziej, że pojazd napastników, z powodu uszkodzenia, do najszybszych nie należał. Czacha będzie chciał wyjechać z rowu, a jeśli mu się uda, pokazać Duszkom kto jest prawdziwym królem tych szos.

Zobacz profil autora

45 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Pią 08 Sie 2014, 23:50

Kiedy Mort wjechał w rów, oba Duszki parsknęły głośno śmiechem, by potem znowu zająć się przeklinaniem nad swoim sypiącym się samochodem.
Mimo  średniej prędkości, Bękarty powoli znikają Ci z oczu. Jeśli uda Ci się wyjechać z rowu będziesz miał jeszcze szansę ich dogonić.

Wysiadasz z samochodu i pchasz! Kostki na KONDYCJĘ + SIŁA, próg 75. Jeśli przekroczysz próg, udaje Ci się wypchnąć samochód z rowu i kontynuować przygodę. Jeśli nie - rozważyłabym skapitulowanie. Jeśli jednak Lonnie okaże się być uparty - może spróbować raz jeszcze, ten sam próg. Jednak wtedy od strony Old Whiskey słychać dźwięk silnika, a w ciemności pojawia się znajome światełko.

Zobacz profil autora

46 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Sob 09 Sie 2014, 00:08

65 i 80

Lonie wyskoczył, jakby go dupa paliła, z samochodu i zaparł się o maskę, pchając zawzięcie. Mięśnie, jak ze stali, napięły się, a łysinkę przyozdobiły pulsujące żyły. Już miał się poddać, już miał dać sobie spokój... ale jak sobie przypomniał, że te fiuty zdemolowały mu chałupę, to tak mu ciśnienie skoczyło, że niczym obdarzony nadludzką mocą Posępnego Czerepu He-Man, zaparł się raz jeszcze i wreszcie uwolnił z potrzasku swojego mechanicznego rumaka.
Słysząc w oddali dźwięk silnika, oraz jakieś światełka, które niby powinien znać, choć nie przypominał sobie by z jakimiś ostatnio się bratał, postanowił nie czekać, a ruszyć z kopyta, chcąc dorwać skurwysynów, którzy mu podpadli. W ostateczności miał jeszcze jednego asa w rękawie.

Zobacz profil autora

47 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Sob 09 Sie 2014, 00:23

Nieustraszony Lonnie Mortimer ruszył więc z kopyta, w wielkim szale goniąc za Duszkami, które całkowicie zniknęły za horyzontem, podczas, gdy mężczyzna wydobywał swoje auto z rowu. Z wściekłością równą barbarzyńcy plądrującego wioski rybackie wciskał gaz do dechy, a chęć mordu spływała wraz z potem po jego łysej glacy.
Za to znajome światełko zbliżało się coraz bardziej, aż w końcu ogień buchnął na pace pojazdu Mortimera. W powietrzu rozległy się krzyki i gwizdy, a te Duszki, które dogoniły Mortimera, będąc pewne, że ten numer zniechęci naziola do dalszej podróży - postanowiły  wykręcić się z imprezy. Zawróciły i czmychnęły czym prędzej przed siebie. Zapewne nie zdawały sobie sprawy że tuż za horyzontem znajduje się samochód ich kolegów, który całkowicie odmówił posłuszeństwa i stanął na środku drogi.

...ale nic już z tego - Lonnie musiał ratować własne auto i własne dupsko. Zapewne gaśnica podręczna poszła w ruch, a po skończonej akcji zapewne porzucił nadzieję, że dogoni łobuzów i ruszył w kierunku swojego nowo przyozdobionego domu.

zt

Zobacz profil autora

48 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Pon 18 Sie 2014, 12:43

< - karawan, Main Street, koło godziny 9-10

Karawan pana Browna jechał główną drogą prowadząca do Tuscon. Samochód nie był już pierwszej młodości, silnik się dusił – ale kierowca wciskał gaz do dechy.
- Szybciej, puta! - Warczał bandyta siedzący na miejscu pasażera.
Niestety, pędzenie przed siebie nie było dobrą decyzją. Kierowca stracił panowanie nad samochodem, a hamulce nie chciały zadziałać. Karawan zjechał na przeciwległy pas i pech chciał, że zderzył się czołowo z innym samochodem, który jechał zdecydowanie szybciej.
To była chwila. Oba samochody skończyły ze skasowanymi przednimi maskami i trupami w środku. Samochód grabarza odbił się jeszcze na pobocze – tylne drzwi się uchyliły i z wnętrza wysunęła się trumna.
W pobliżu nie było jednak na razie widać nikogo, kto by mógł wezwać pomoc.


Każdy gracz ma dostęp do tego tematu i może przyuważyć wypadek na drodze wyjazdowej z miasta.

Zobacz profil autora

49 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Pon 18 Sie 2014, 14:29

/Viva maria

Wsiadła zaraz za Maro i ruszyła za nim. Przejażdżka? Niech będzie. Uśmiechnęła się lekko do siebie i ruszyli.

Na pewno nie to spodziewali się zostać. Gdy Jesień zobaczyla dwa samochody, zwolniła i spojrzała na Salinasa. Tak czy siak, odpowiadała przed nim teraz, skoro był tu jedyny ze Świętych.

Zobacz profil autora

50 Re: Droga do Old Whiskey - Apache Road on Pon 18 Sie 2014, 14:39

---> Viva Maria

Oczywiście że pozwoliłem sie od czasu do czasu wyprzedzić w końcu z tyłu też było na co popatrzeć.
Zwolniłem gdy tylko dojechaliśmy do rozbitych samochodów. W końcu zatrzymałem maszynę. Spojrzałem na Autumn.
- Trzeba to sprawdzić - mruknąłem pochodząc bliżej - to grabarza - rzuciłem podchodząc powoli bliżej.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 17]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9 ... 17  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach