Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Pokój #112

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Pokój #112 on Pon 18 Maj 2015, 10:41

Dwuosobowy pokój na pierwszym piętrze, na końcu korytarza. Okna wychodzą na tyły budynku oraz drogę prowadzącą do San Maria.
Z podstawowego wyposażenia znajdziesz tu dwa łóżka, dwa biurka, głęboki fotel oraz niewielką kanapę. Ściany są białe i gotowe na przyjęcie plakatów, zdjęć i tablic korkowych.
Niestety, nie ma tu łazienki, lokatorzy muszą korzystać z publicznego prysznica i toalety.


Mulan oraz jej współlokatorka mogą stworzyć dodatkowy opis pokoju, w zależności jak chcą go urządzić!

Zobacz profil autora

2 Re: Pokój #112 on Pon 18 Maj 2015, 10:58

/ 25.08, ranek

Wlazła do pokoju i rozejrzała się. Oho, dwuosobowy! Już współczuła tej drugiej personie.
Położyła laptopa na stoliku i walnęła się na łóżko jak stała. Brudna, w zakurzonych butach. Owinęła się kołdrą i poszła w kimę. Wreszcie mogła spać w łóżku. Już prawie nie pamiętała jakie to wygodne!
I sobie zasnęła na trochę, a potem pewnie ruszyła na kampus siać chaos i zniszczenie.

zt



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

3 Re: Pokój #112 on Pon 25 Maj 2015, 11:19

/ 31.08, popołudnie

Studia zbliżały się przeogromnymi krokami! Na szczęście tego Mulan nie odczuwała, bo nie była tu dla zajęć, of cors! Nawet pewnie nie ogarnęła jaka jest data i kiedy zaczyna się rok akademicki.
Mając wygodne łóżko sypiała tyle godzin, że to się w głowie nie mieści, więc pół dnia przekimała. Gdy się już przebudziła to postanowiła posurfować sobie po necie na swoim/kradzionym nowym/starym super hiper kompie.
O, to był dobry moment na wrzucenie ostatniego filmiku prosto z terenów kampusa. Studenci nie mają jeszcze zajęć to szaleją.
Podłączyła telefon i zaczęła coś kombinować w kompie, by wrzucić, dodać komentarz i takie tam. Rechotała przy tym sama do siebie, ocierając pot z czoła, bo było naprawdę gorąco.
W końcu, zakończyła ten ciężki procez, uśmiechając się jak głupek od ucha do ucha i odchyliła się na krześle, opierając dłonie z głową.
- Jestem jebanym geniuszem, heheheheheh. Nie to co te idioty.



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

4 Re: Pokój #112 on Pon 25 Maj 2015, 11:39

Mulan chichrała się dalej z debilizmu tutejszej ludności, jakby sama posiadając IQ co najmniej Sheldona Coopera. Nie, ona raczej miała tę liczbę na minusie.
Wtem, gdy drzwi się otworzyły, dziewczyna wystraszyła się jak nigdy w życiu, w końcu śpiąc w śmietniku musiała być bardzo czujna i bronić swoich dwóch najlepszych przyjaciół. Zapewne Teddy niedługo ich pozna.
- Kurwa mać, że ja pierdolę! - wrzasnęła i wskoczyła na stół, cudem nie depcząc komputera. Capnęła miotłę, która była oparta obok i wycelowała włosiem w drugą dziunię.
- Czy cię matka upuściła jak byłaś dzieckiem?! Czego kurwa się tak skradasz! Ja pitole dali mi jakiegoś skośnookiego murzyna! Ej! Masz połowicznego raka? Po tylko pół glacy masz bez włosów. Hhahahah hihihihhhuhuhihhuhi o kurwa, to mi się udałO!
Prawie wyleciała przez okno ze śmiechu.



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

5 Re: Pokój #112 on Pon 25 Maj 2015, 11:55

Zamrugała kreskami, które imitowały oczy i popatrzyła na dziewczynę jak na jakiegoś ufola z Marsa.
- CO? Jaki tomahak? Chcesz mnie zawiesić na haku? Ku.wa nie! No way! - uniosła szczotę, ale potem została jej pozbawiona. Zeskoczyła z biurka i wskoczyła na swoje łóżko.
- Ja tu śpię! Ty możesz w szafie! - wskazała na stary mebel wbudowany w ścianę zapewne. Chwilę milczała skacząc na łóżku. - Zdobędziemy świat! Taaaaaak!
Jebs dupskiem o łóżko, a sprężyny zahałasowały głośno.
- Mulan. - odparła i wskazała paluchem na Teddy. - A ty jak? Hunahauhghuhugha? - aż się opluła imitując indiańskie imiona.
- Masz jakieś żarcie? Albo czyste majtki? - spojrzała nagle na Teddy z nadzieją.



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

6 Re: Pokój #112 on Pon 25 Maj 2015, 12:17

Wzruszyła ramionami. Jak dla niej Teddy i tak mogła spać w szafie. W końcu była pusta, bo Hau Hau nie miała żadnych ciuchów.
- Ej, a skąd jesteś? Z Afryki? - zapytała i chyba właśnie nastąpił przełom. Mulan prowadziła W MIARĘ normalną rozmowę.
Nagle też wrzasnęła kurwa! i dodała - Teddy! Jak Teddy Bear! Jesteś jebany pluszowym misiem? Ahahahahahahahahah!
Zaczęła się tarzać na łóżku do momentu, gdy dostała w łeb paczką nowych majtek! Oh tak!
- Maj preszyssssss! - capnęła pudełeczko i oglądała je z miłością. - oh! Cyna Munus! Moje ulubione!



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

7 Re: Pokój #112 on Pon 25 Maj 2015, 12:37

Zarechotała, wcinając płatki pełnymi garściami. Wyglądała jakby w ogóle nie słuchała Teddy. Wpatrywała się po kolei we wszystkie jej rzeczy. A po chwili zerwała się na równe nogi.
- Eeeeee... Yyyyy... - ciężkie pytanie. - Czekaj sprawdzę!
Sięgnęła na półkę po jakieś papiery, które dostała na studia i popatrzyła.
- Filozofię! - zafalowała brwiami. - Będę filozofować, heheheheheh! Ej! A ty lubisz....
Przystawiła do ust dwa palce, a potem zatknęła jedną dziurkę imitując maryśkę i koczkę. Przecież nie będzie jej o studia pytać. Choć powinna. Może Teddy, by pomogła z tą kartą kredytową.



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

8 Re: Pokój #112 on Pon 25 Maj 2015, 13:36

- Hehehehehhehe. - wydała z siebie. - To cienias z ciebie. Ja tam lubię sobie w nochala dać. Musze coś skołować.
Z kolei Mulan nie zastanawiała się kompletnie nad tym, czy przypadkiem pod łóżkiem nie siedział jakiś spec z wydziału narkotykowego. Żadna z niej filozofka.
- Co? A bloga mam co robię sobie z nich bekę. Ludzie to idioci, mówię ci. Pacz. - odpaliła kompa, a oczom Teddy ukazała się tapeta spizganego jednorożca z serduszkiem na dupie. Potem Mulan odpaliła swojego bloga, pokazując filmiki i takie tam. Rechotała jak głupek, bo niezwykle ją to bawiło.



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

9 Re: Pokój #112 on Pon 25 Maj 2015, 14:11

Spojrzała na nią jak na jakąś idiotkę.
- A ty co? Drętwuska? Bawić się nie umiesz?! Ryje to nauka chyba! - zarechotała ze swojego żartu. Potem wzruszyła ramionami. Normalna tapeta jak dla niej.
No i po filmikach kiwała głową, potrząsając tłustymi włosami.
- Tak! Tak! Kurwa w akademiku ludzie nie mają takiej chcicy jak tamte pojeby. Ahahahahahah! Takie ludzie to wszędzie dookoła są. Wystarczy otworzyć czecie oko i widzisz wszystko.
Postukała się w czoło.
- Dooobra, a co ty ogarniasz?



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

10 Re: Pokój #112 on Pon 25 Maj 2015, 14:33

Zrobiła wielkie oczy co w jej wykonaniu wyglądało tak, że było widać minimalnie ciemne źrenice.
- Infa?!?!?!? EJ! Mózgu! Umiesz włamać się do systemów zabezpieczających bank!? Albo jakieś kasyno?! Albo cokolwiek? Monopolowy?
Złapała się za brzuch i roześmiała do rozpuku. Szybko jednak skończyła i spojrzała znów z przejęciem na Teddy.
- Gadaj szybko! Albo zhakować komuś konto bankowe?!



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

11 Re: Pokój #112 on Pon 25 Maj 2015, 15:08

Gibała się na łóżku, siedząc po turecku.
- Lubię filmy akcji tego typu. Zawsze się zastanawiałam jak to działa. - odpowiedziała, drapiąc się po głowie. Po chwili schowała kompa pod poduszkę i zerwała się na nogi.
- Idziemy coś odjebać! Kuffa ślizg na klacie zróbmy! - zarzuciła kaptur blizy na jasną łepetynę, chwyciła telefon i wpakowała sobie do kieszeni obsartych szortów. Potem założyła niedbale rozlatujące się tramposzki.
- Dawaj, kujonie!
I wyleciała z pokoju, z dzikim wrzaskiem.



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

12 Re: Pokój #112 on Pią 29 Maj 2015, 18:25

/ 1.09, popołudnie

Nie uprzedzając swojej współlokatorki o przybyciu gościa wbiła do pokoju razem z Kate. W sumie to nie wiedziała jak powinna się zachowywać mając współlokatorkę. Chyba, że były to jej dwa ukochane szczury, z którymi dzieliła kontener na śmieci za barem Chaco Taco. Ah, wspomnienia.
Teraz szczurki żyły sobie spokojnie pod jej łóżkiem, nie wadząc nikomu. Karmione dobrym serkiem i ludzkim mięsem.
- Właź! Trzeba ogarnąć alkohol! Może Móżdżek coś przywiozła! Albo wbijemy na korytarz i popytamy! Oho, trzeba rozkręcić tę butę, kuffa, co nie?! - wskoczyła na łóżko i zaczęła po nim skakać jak upośledzone dziecko potrzebujące specjalnej opieki.



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

13 Re: Pokój #112 on Pią 29 Maj 2015, 18:43

Gdyby tylko mogla, to po wejsciu rzucilaby plecakiem w kat, a tak to od progu zastanawiala sie czy znajdzie tu bezpieczne dla niego miejsce. Szybki rekonesans robiac, musiala stwierdzic, ze pokoj nie posiada odpowiedniej skrytki. Moze powinna zakopac plecak? Albo w koncu wplacic ten skradziony szmal na konto!
- Jaki Mozdzek? No to biegnij do sasiadow!
Kate, sciagnela plecak i wcisnela go miedzy sciane a lozko drugiej lokatorki. Sama walnela sie na nie i odetchnela, usmiechajac. Teraz czula jak ja nogi po wloczedze bola!



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

14 Re: Pokój #112 on Sob 30 Maj 2015, 14:00

Zaczęła szperać w rzeczach współlokatorki i można uznać, że znalazła jedną flaszkę.
- Mam! Hahahahaha. Móżdżek? To taka dziwna laska co mieszka ze mną w pokoju. Jest na jakiejś informacyce. - wzruszyła ramionami i zaczęła się dobierać do butelki, którą w końcu otworzyła. Nie wiedziała, czy w pokoju są kubeczki, dlatego pociągnęła łyka z butelki. Skrzywiła się i wzdrygnęła. - ALe to obrzydliwe! Whisky jakie czy co?
Zamknęła i rzuciła butelkę w stronę Kate. Ciekawe, czy ta złapie!
Potem usiadł jak człowiek (!) na łóżku i kołysząc się na boki.
- Nie wiem co tu robić! Mam tak ochotę coś rozjebać, hehehehe!



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

15 Re: Pokój #112 on Sob 30 Maj 2015, 14:50

- Mam pomysl!
Klasnela w dlonie po tym jak butelka upadla na lozko. Podniosla sie i pochylila w strone Hulan. Sciagnela kapelusz, by poczochrac swe wlosy na czubku i usmiechnela sie cwaniacko.
- Wyzwania. Ja wyzywam Ciebie, Ty mnie. Nie wolno sie wycofac i powtarzac wyzwan. Jako pomyslodawca zaczynam. Na golasa idziesz zaprosic lokatorow losowo wybranego pokoju. No szuraj!
Klasnela drugi raz i wybuchnela smiechem.



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

16 Re: Pokój #112 on Sob 30 Maj 2015, 15:02

Podjarała się po słowach mam pomysł jednak już chwilę później szczena jej opadła i wyglądała jakby się urwała z kreskówki.
- Pojebało cię?! Nie chcesz by mnie ktoś widział nago! Oj nie chcesz! Ludzie od tego umierają! Centralnie! - zakrzyknęła. - Zresztą to beznadziejna gra! Trzeba mieć coś jeszcze oprócz rzucania wyzwań. Na przykład prawda czy wyzwanie. Albo cokolwiek innego.
Wzięła butelkę i upiła kilka porządnych łyków, prawie zwracając wszystko.



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

17 Re: Pokój #112 on Sob 30 Maj 2015, 17:00

- Prawda czy wyzwanie? Czyś ty się urwała z dwudziestego wieku? To jest totalnie niemodne! Po chuj słuchać o życiu innych! - Odpowiedziała, kręcąc głową, bo tak naprawdę to Kate nie chciała o swoim życiu gadać, chętnie słuchając o czyimś. 
- No laska! Nie cykaj!
Uśmiechnęła się znowu szeroko i złapała za butelkę, by ją odkręcić i się napić.



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

18 Re: Pokój #112 on Wto 02 Cze 2015, 10:22

Zapewne spędziły ten dzień na lataniu na golasa po korytarzu. Robieniu psikusów innym oraz piciu wielkiej ilości alkoholu. Zapewne Mulan do tego rechotała co jakiś czas i została okrzyknięta najpaskudniejszą personą akademika.
Zapewne zasnęły gdzieś na podłodze w pokoju, a Teddy musiała je omijać, by nie zdeptać, gdyby chciała dotrzeć do swojego łóżka, wieczorem czy kiedyś.
Następnego dnia zebrały się. Mulan zmieniła nawet bieliznę. Podrapała się po tyłku i wyszła szukając nowych przygód!

zt obie



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

19 Re: Pokój #112 on Pon 15 Cze 2015, 16:16

/ 12.09, popołudnie, po zajęciach

Mulan leżała na łóżku i wpatrywała się tępo w sufit, na którym znajdował się wielgaśny plakat jakiegoś dziwacznego, skośnookiego pajaca, który nie wiadomo czy był dziewczyną czy facetem. Miał różnokolorowe włosy i z tonę świecącego szajsu na sobie. W sumie podobny do Skittlesa. Tylko, że żółtek, nie murzynek.
- Ja pierdole. Ja nie wiem! - wrzasnęła nagle i sięgnęła do szuflady po portfel, który ukradła. Zaczęła wyciągać z niego rzeczy i wszystko uważnie oglądać.



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

20 Re: Pokój #112 on Pon 15 Cze 2015, 16:35

Kostki na ślepy los!

1,6 - w portfelu jest karda płatnicza, dowód osobisty, parę skasowanych biletów do Apaloosa oraz... spisany na kartce pin do karty.
2,4 - w portfelu jest karta płatnicza, dowód osobisty, parę skasowanych biletów do Apaloosa i nagie zdjęcie Maro
3,5 - w portfelu jest karta płatnicza, dowód osobisty, parę skasowanych biletów do Apaloosa i nic poza tym.

Zobacz profil autora

21 Re: Pokój #112 on Pon 15 Cze 2015, 17:00

2 - w portfelu jest karta płatnicza, dowód osobisty, parę skasowanych biletów do Apaloosa i nagie zdjęcie Maro

Grzebała w portfelu i z zadowoleniem uznała, że jest karta płatnicza, dokument. Jednak gdy wyciągnęła z jakiejś przegródki jakieś nagie zdjęcie jakiegoś oblecha to odrzuciła od siebie to zdjęcie z kolejnym wrzaskiem. Zerwała się na równe nogi i wskoczyła na stół.
- Fuj! Fuj! Ochyda! Ja pierdole! Okradłam jakiegoś jebanego zbola, co trzyma swoich nagich dziadków w portfelu! O fuj! Jaka fujara! O nieeeeee!
Można rzec, że właśnie w tym momencie Mulan doznała złego dotyku oraz poczuła się zgwałcona wzrokowo. I można rzecz, że prawie stała się osobnikiem dorosłym (trudno orzec czy kobietą), który pierwszy raz zobaczył golasa.
Siedziała tak na biurku w przykucu słowiańskim, zasłaniając sobie oczy dłońmi.
- Kurwa. Kurwa. Kurwa. - powtarzała niczym jakąs mantrę, by się uspokoić. W końcu z zamkniętymi oczami wymacała portfel. Capnęła go i uciekła z pokoju, a foteczka Maro jakim go Pan Bóg stworzył leżała na środku pokoju, na podłodze. Idealnie dla Teddy tak na dzień dobry.

zt



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

22 Re: Pokój #112 on Czw 18 Cze 2015, 22:24

/ 14.09, wieczór

Mulan leżała znów na haju. Była lekko spocona od tego gorąca, ale zupełnie jej to nie przeszkadzało. WPatrywała się w sufit i widziała Go. On przybył znów do niej. Nie w żadnych snach. Na jawie! Widziała tę bujną brodę, ten lśniący włos, te dziury w rękach. Przemawiał do niej. O taaak. Słyszała go wyraźnie jak ostatnie śpiewanie Teddy pod prysznicem, gdy ją nagrywała. O too było dobre. Beka na maxa. Skup się!
Głoś Boże słowo wszędzie gdzie się da. Takie internety na przykład. Weź tam rąbnij kilka postów o mnie, ziomalka. No to nara!
Bóg do niej przemówił! W sumie ten cały Bóg to spoko koleś. Co z tego, że myliła pojęcia Boga i Jezusa. Ten święty i ten święty. Dobrze, że nie z gangu, hehe.
Internety! Aha!
Zerwała się i dorwała swój kradziony laptop. Zalogowała się na jakąś najpopularniejsze forum społeczne. Trwała tam właśnie jakaś dyskusja o nietolerancji religijnej. O nie! Grzesznicy! Piszą że ateiści są i wierzący mają ich respektować! Tak nie może być. Mulan wystukała milion obraźliwych określeń do kogoś o nicku DoctorBeauty. Ona oczywiście miała swoje fuckoffhahahahah. Potem jeszcze obraziła dwóch innych użytkowników. Jeden z nich oburzał się na kobiety w policji oraz to, że są awansowane. Mulan jego także obraziła, wyzywając od jakiś brzydkich grzybów czy innych. Nie ma to tamto! Ale się rozkręciła.
Potem powypisywała, że religia jest jedna jedyna i nie ma na świecie nierówności. Jest równość i większa równość wśród ludzi, którzy nie są plebsem.
I znów odpisała jej ta DoctorBeauty, która była zbulwersowana takim zdaniem. Mulan wyzwała ją od bezbożników i napisała, że równośc wymaga, by jej zdanie [Mulan] miało być szanowane, a zdanie innych niech idzie do piekła. Tak postrzegała równość Mulan!
Potem skończyła i postanowiła walczyć inaczej. Wyciągnęła spod łóżka Marcepana - jednego ze szczurów, które przygarnęła ze śmietnika. Włożyła go delikatnie do kieszeni i wybiegła z pokoju.

zt



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

23 Re: Pokój #112 on Wto 07 Lip 2015, 22:39

<- hol

Jools pewnie zdążył przystanąć.
- Boże, nie rozumiem - i to były jego słowa na temat tego, co wczoraj, co rano, co teraz. Dobrze, że nie domagał się, mając nieco wypite i wytańczone, wyjaśnień. I był cicho, pamiętając, że jak przez semestr uczęszczania na studiów się wracało o późnych porach.
- Marcepan i Szczur? Czemu tak? - spytał cicho i pokiwał głową na wskazaną kanapę. Ale przykucnął przed klatką.
- I jasne, zaraz pójdę. Obym nie zasnął, bo zazwyczaj tam wciągali, jak pamiętam - parsknął, opierając się dłonią o podłogę, bo chyba zaczął tracić równowagę.



Jools, karta

Zobacz profil autora

24 Re: Pokój #112 on Wto 07 Lip 2015, 23:13

- A ty jak byś je nazwała? - spytał, bo ciekawski był.
- E tam, od razu boję, co będzie. Boję się, że jeszcze mnie to wciągnie - i zarechotał głupio, bo tak powiedział o wciąganiu i się boi, że to go wciągnie. Boże, dobrze, że nie wyjaśniał tego, bo czułby, że się pogrąża niesamowicie; powinien niby zachowywać się poważnie, wszak już jest po czterdziestce (choć nie wygląda).
Reynolds poczekał aż Teddy wróci z łazienki, by sam mógł tam zawędrować, nie ukrywając zachwytu piżamą (tym bardziej, że autorka uwielbia kratę, ale nie więzienną, hehe). Jemu to może nie zajęło dłużej, ale na pewno nie zachowywał się tak cicho jak zamierzał, bo coś pod nosem nucił, jak wracał.
- Ehm, od razu mówię, że zdarza mi się gadać w nocy, śmiać i płakać - uprzedził. - Na szczęście chrapię tylko wtedy, gdy jestem wykończony, a jak mam wypite to się wiercę. Nie przeszkadza ci to, nie? Oby, bo nie chcę potem wylądować z głową w klatce - uprzedził, pewnie szykując się do tego by zasnąć. Przecież nadchodził nowy dzień, więc nowe miejsce do imprezowania musiało być!



Jools, karta

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach