Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Opuszczony plac budowy

Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 11 ... 20  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 20]

1 Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 11:37

First topic message reminder :

Opuszczony plac budowy przy Dawn Road to miejsce wykupione przez Wright CO. Jednak lata temu zaprzestano tu budowy kolejnego biurowca, przenosząc całą inwestycję do zachodniej dzielnicy miasta.
Wysoki na 30 pięter, szkielet wieżowca został okalany murami aż do 10 kondygnacji. Fundamenty są całkowicie skończone, ściany postawione są na trzech pierwszych piętrach. Na samym placu pozostały jeszcze budki używane jako schowki, oraz kilka kontenerów z gruzem i śmieciami.

Pustostan jednak nie został nikomu sprzedany i wciąż monitoruje go ochrona firmy Wright. Lec mało kto się przyjmuje tutaj ćpunami czy pijakami, którzy zrobili sobie z tego miejsca centrum dowodzenia. Ochrona za flaszkę czy działkę pozwoli ci tutaj „pobujać się” ze swoimi kumplami. Jedynie nie znoszą dzieciaków z deskami i farbami, którzy malują po murach – tych gonią jakby byli przestępcami roku!

Zobacz profil autora

26 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 14:22

Nic dziwnego, że Harry wypracował sobie akurat takie zdanie na temat Consueli. W końcu zachowywała się jak niesforna, nieprzewidywalna gówniara, udająca na każdym kroku wielkiego kozaka. Przy takim Harrym szło jej to wyjątkowo łatwo, dlatego też korzystała z okazji i zgrywała się do woli.
Zauważyła gdzieś w tłumie Autumn, a jej dłoń zacisnęła się mocniej na szklance. Och, gdyby tylko nie jej zaawansowana ciąża, to ta ruda zdzira pożegnałaby się z uzębieniem.
- Może się doczekasz. - mruknęła pod nosem, a potem zaczęło się, a Consuela z podekscytowaniem zerknęła w stronę ringu. Nie znała kolesi, którzy będą się bić, pewnie to przydupasy Buendiów.
W końcu podszedł do nich Will, z którym Consuela się przywitała.
- Will, to nasz prawnik, Colin Farrel. Chyba powinniście się już znać. No i tak, to dopiero pierwsza walka. - przyznała i spojrzała na Liluye.
- A ty? Też dzisiaj będziesz stawać z kimś w szranki? - zaśmiała się z wyczuwalną złośliwością.



Ostatnio zmieniony przez Consuela Ramirez dnia Pon 18 Maj 2015, 14:25, w całości zmieniany 1 raz



Zobacz profil autora

27 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 14:22

Loki atakuje szybkim prawym prostym przeciwnika, ręce trzęsą mu się jak na głodzie narkotykowym, ale musi dać z siebie wszystko.



Zobacz profil autora

28 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 14:27

45
Leszka zjadły nerwy i stał jak wryty na ringu słuchając wrzasków tłumu i pewnie nawet nie zdążył w porę się uchylić przed Ciosem Lokiego...



Zobacz profil autora

29 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 14:30

/ 26.08, 22:30

Oczywiście, że Catherine musiała się modnie spóźnić. Zajechała swoją watą cukrową na kółkach dopiero przez jedenastą wieczorem. Dzień miała bowiem wypełniony obowiązkami zawodowymi i prywatnymi. Ale wysiadła z auta, wyjątkowo nie odjebała w jakąś sukienkę wieczorową czy martwe zwierzęta jak pewna osoba tutaj. Zwykła sukienka, dżinsowa katana i koturny. Miała sporawą torbę, w której wzięła na wszelki wypadek pistolet. W samoobronie oczywiście. Nie planowała go używać czy nawet wspominać. W aucie spokojnie leżała torba lekarska.
Ruszyła w stronę ringów. Omiotła wzrokiem całe to zgromadzenie. No tak. Nie znajdzie znajomych takich jak Lola, Joan czy Jon. Kto jej pozostawał? Ah, Pani Smith! Catherine mimowolnie się skrzywiła i ruszyła w przeciwnym kierunku. Liluye! Jej bezpieczna przystań. Podeszła do Indianki i ignorując towarzystwo, w którym była rzuciła się jej na szyję i ucałowała.
- Liluye, hej! - przywitała się wesoło. Potem skierowała wzrok na ring, gdzie właśnie jakiś mężczyzna dostał w ryj. Kojarzyła tę buźkę. Nie pamiętała skąd.



Zobacz profil autora

30 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 14:31

Obaj zawodnicy rzucają po jednej kostce. 
Podstawiacie pod wzór:
(Refleks+siła+ewentualna umiejętność) + k6*5

Ten, kto ma większy wynik, zadaje cios w wybraną część ciała przeciwnika (musicie napisać w poście, w którą część ciała chcecie uderzyć). Oboje piszecie wynik mnożnika w swoim poście.
Ta osoba, której wynik będzie niższy, może rzucać kostką na UNIK, czyli mnożnik ze wzorem (Siła+refleks) + k6*5. Jeśli wynik będzie wyższy niż wynik osoby atakującej (z poprzedniego mnożnika) - uchyla się. Jak nie - dostaje. 

Pani Smith odsunęła się na bezpieczną odległość i gdy poszły pięści w ruch - aż podskoczyła z ekscytacji.

Zobacz profil autora

31 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 14:34

67
Loki po zadaniu ciosu odskoczył gwałtownie do tyłu po czym starał się przycelować jak najlepiej do następnego.



Zobacz profil autora

32 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 14:37

Harry wiedział tylko jedno: nie chciałby być ojcem takiego niesfornego kozaka.
Na ring weszli pierwsi zawodnicy i Harry się skrzywił gdy poleciały pierwsze sierpowe.
Popatrzył z niedowierzaniem na nią jak go "przedstawiła"
- Jeśli robisz to specjalnie, żebym cię przełożył przez kolano to na to nie licz. Dobry wieczór panie Parker, cóż za wspaniały wieczór na stracenie zęba lub dwóch, nieprawdaż. - uśmiechnął się i popatrzył na niebo.



Zobacz profil autora

33 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 14:41

60

Leszek dostał ale nikt nie widział w co przez pięści jak błyskawice Lokiego, więc nie wiedział jak się zgiąć.
Otrząsnął głowę i podskakując wokół kolesia niczym sarenka zamachnął się na jego lewą skroń.



Zobacz profil autora

34 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 14:43

Oczywiście, że za nim grzecznie dreptała, bo jak zwykle nie najpewniej się czuła sama, więc wolała pozostawać blisko kogoś, kto.. no. Jest. W razie czego.
Spojrzała na Consię.
- To by było zbyt łatwe - stwierdziła, nie reagując na złośliwość. Bo kogo by jej mieli dać? 11 letniego dzieciaka? Sporo z nich było już większych od lilu! A na pewno cięższych. Ale za chwile coś na niej zawisło i wzdychając ciężko uświadomiła sobie, że to Cath. Powstrzymała się przed przetarciem policzka.
- Hej - uśmiechnęła się do niej.

Zobacz profil autora

35 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 14:44

/26.08, 23:00

A w cieniu przemknął jakiś pokraczny, zgarbiony cień w przydużej bluzie z kapturem i jasnymi włosami. Skradała się gdzieś na uboczu. Oczywiście dlatego, że jest wszędzie i ciągle podsłuchuje to się dowiedziała o fajt clubie. Gdzie się nawalają, piją alko. Idealne miejsce zwędzić trochę siana.
Zasadziła się zatem na jakieś osoby na uboczu, szukając okazji. Spoglądała tez w stronę ringu gdzie faceci sobie mordy obijali. Zarechotała mimowolnie.



mroczne brzmienia Mulan
Zobacz profil autora

36 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 14:46

- Kolejnego ojca sobie przywłaszczyłaś? - spytał, spoglądając to na Consię, to na Harry'ego. Jeszcze Seth był, którego akurat zdążyła przelecieć, więc chyba wypał z obiegu.
Przewrócił oczami na złośliwość Ramirez i zaśmiał się na podsumowanie Brighta.
- To z pewnością - przyznał. - Choć zazwyczaj jest to bardziej... powiedzmy, spokojne, bez światełek i kanap - mruknął, spoglądając na ring i kiwnął w lekkim podziwie. - Szykuje się pan na walkę? - spytał, zaciekawiony. Następnie łyknął sobie jakąś tabletkę, których blister podał Liluye.
- Możesz na razie przechować? - poprosił.
Zerknął też na Cath, która się pojawiła, ale ani się nie przywitał, ani nic.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

37 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 14:51

Leszek pewnie oberwał i musieli go znosić z desek.



Zobacz profil autora

38 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 14:53

- Co to, kurwa było?! - ożywiła się dość znacznie, widząc, jak Cath czule wita się z Liluye.
- Przecież ta szmata Hernandez kuma się z Buendiami. - spojrzała na Parkera, widocznie poruszona i zdenerwowana. - Nic o tym nie wiedziałeś, Will? - zapytała z niedowierzaniem - Ale się Baker wkurwi... - mruknęła. No cóż, ona sama się wkurwiła. Trudno było znaleźć w końcu kogoś, kto gardził Buendiami bardziej niż ona.
- Ojca? Nie wkurwiaj mnie, Will. - dodała, już trochę nabuzowana. Chyba sama zaczynała mieć ochotę na spuszczenie komuś manta. Gdyby wspomniał o Clusterze na głos, to najprawdopodobniej jego wywlokłaby na ring. Nawet jeśli miałoby być to jej ostatnie starcie.
- Przekładanie przez kolano zostawmy sobie może na później, Colin. - powiedziała z wiadomym sobie wdziękiem.



Zobacz profil autora

39 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 14:54

Pani Smith wybiegła na środek ringu, depcząc po strużkach krwi, która poleciała z nosa Leszka.
- Tak kończysz, gdy jecie za mało protein - zaświergotała i podniosła dłoń Lokiego, by ogłosić zwycięzcę. Potem chybko ja wytarła dłoń w mokrą chusteczkę i spryskała ją żelem antybakteryjnym.
- Kolejna walka, Grubasie, zapraszamy! I ty, Miss Białka 2013 - wskazała na Grubego Jima i Willa Parkera.


Walkę rozpoczynamy TYM TEMACIE.

Zobacz profil autora

40 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 15:02

Już chciała o coś zapytać, gdy usłyszała bardzo wylewne słowa jakiejś rozczochranej czarownicy. Spojrzała na nią, mrużąc oczy jak wściekły kot.
- Chyba cię pojebało dziewczynko. - odpowiedziała jedynie. Bosze, jakich Święci mieli upośledzonych ludzi w tym gangu. Oczywiście oprócz Liluye! Do której znów skierowała wzrok i słowa. - A ty co? Będziesz się bić?
Uniosła brwi i zauważyła też Harrego.
- Harry! - rzuciła wielce zdziwiona. Mimowolnie zaczęła szukać wzrokiem Alice. Nigdzie jej jednak nie było.



Zobacz profil autora

41 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 15:05

Z zaciekawieniem zerknął na kobiety o których mówiła Consuela i zrobił wilekie oczy gdy zobaczył swoją sąsiadkę.
- Jakto z Buendiami? - powiedział szczerze zaskoczony, żeby nie powiedzieć zszokowany.
Ojca? Czy Harry wyglądał jak czyjś daddy?? ... znaczy tak ale nie o to chodzi.
- Ja? Żartowniś z pana - napił się alko - prawda jest taka, że zostałem porwany - powiedział z uśmiechem. Ale będąc prawnikiem poruszanie się wśród żmij i rekinów szło mu nie najgorzej.
Pokręcił głową i wywrócił oczami. Sam chętnie przełożyłby Alice przez kolano... ale to nie pora na fantazjowanie.
Uśmiechnał się niezręcznie gdy podeszła do nich Cath.
- Dobry wieczór Catherine. Nie spodziewałem się zobaczyć tu żadnych znajomych twarzy.

Zobacz profil autora

42 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 15:07

Smith liczył pieniądze - nie tylko William miał w sobie coś z Żyda. Już chciał obstawiać następną walkę, gdy katem oka zauważył Cath. Schował kasę do kieszeni i, z papierosem w ustach, podszedł do niej.
- Przyszłaś - rzucił, gdy lewą ręką objął ją nieco w pasie, stajać z boku. 
Spojrzał na Liluye, potem Consuelę i Harry'ego, ale nic nie powiedział. Stał moment, tuż przy Cath.
Wypościł dym z ust i się dosunął.
- Kovalsky potrzebuje opatrunku.Potem się wycofał, widząc wzrok swojej żony.



Zobacz profil autora

43 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 15:08

- Hej, hej, hej, spokój - rzucił do Cath i Ramirez. - Jak chcecie się zaraz bawić, to z chęcią na którąś z was postawię - uśmiechnął się zaraz i zwrócił do Consueli, nieco ciszej.
- Podejrzewałem od jakiegoś czasu, ale nie miałem pewności... - przyznał. - Aż do teraz, no - dodał. Nie miał zamiaru mówić o tym, że Lilu już wcześniej potwierdziła jego myśli i jakiekolwiek podejrzenia.
Zaśmiał się na słowa Brighta.
- Porwany? - spojrzał na Ramirez. - Brawo - podsumował krótko, bo Smithowa wywoływała już na ring, więc Parker odpiął zegarek, koszulę ściągnął, podając to pierwsze Liluye, a to drugie Consueli. Taka sprawiedliwość.
Will ze Smithem się minął, idąc na ring.
#walkwalkfashionbaby



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

44 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 15:15

Leszek siedział sobie przy jakiejś beczce liżąc rany. Zapomniany przez wszystkich wpatrywał się w blask księżycia mając ochotę śpiewać Kolorowy Wiatr. Może miał wstrząśnienie?
Zapalil papierosa i skrzywił się gdy pociągnął księżycówkę. Wylał ją od razu na ziemię. myślał, że to sprajt a nie obrzydliwy alkohol.



Zobacz profil autora

45 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 15:15

26.08 22:15

Cóż, przyszła kolej na przybycie najnajprzystojniejszego motocyklisty w tym mieście (bo jedno naj już jest), który swoją drogą prawdopodobnie był mniej próżny od tego drugiego.
Motocykl zawinął przed przybytkiem, a jeździec zdjął kask, zawiesił go na rączce i ruszył do środka. Beth miała jeszcze dyżur i pewnie dojedzie w odpowiednim czasie.
Gdy znalazł się już w środku, podszedł w kierunku Willa i reszty.
- Siema. Kiedy dasz mi rachunek za pokój hotelowy? - rzucił przyjaźnie do treasurera gangu, przybijając z nim grabę, ale ten właśnie został wezwany do walki.
Consueli i Lil kiwnął głową, choć z twarzy uśmieszek mu nie zniknął.
- Kto już zarobił w trąbę? Bo widzę że tu trochę klimat gęstnieje. - spojrzał na Cath.



Ostatnio zmieniony przez Seth Cluster dnia Pon 18 Maj 2015, 15:16, w całości zmieniany 1 raz




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

46 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 15:16

- No z Buendiami. Chyba mówię wyraźnie. - powiedziała rozdrażniona. Nie pomogły słowa Cath. Consuela wstała i kto wie, jakby się to skończyło, gdyby nie podszedł do nich Smith. Consuela tak samo, jak mocno ich nienawidziła - tak bardzo się też ich bała. Dlatego też usiadła zaraz z powrotem na krzesle, czując jak bardzo poziom adrenaliny w niej wzrasta.
Na dodatek jej przyjaciel William zaczął wzbudzać u niej spore podejrzenia. Skoro na nim żadnego wrażenia nie zrobiła znajomość Liluye z brudaską Hernandez, to równie dobrze on też mógłby być Judaszem. Była tak wściekła, że chciało jej się płakać.
Ale oczywiście tego nie zrobiła.
Kiedy Harry kontynuował grzeczną rozmowę z Cath, Consuela zacisnęła zęby, osuszyła kolejną szklankę i miała nadzieję, że zaraz nie eksploduje. Ach, no i jeszcze Seth. Ja pierdole.



Zobacz profil autora

47 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 15:19

Skoro wszyscy tak ładnie ignorują jej obecność, to odeszła gdzieś na bok. Pewnie bliżej ringu, obserwować walkę.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

48 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 15:26

liluye, cath, harry, smith, will, leszek, seth, consia, loki

Nie znała tej małej zołzy, ale już jej nienawidziła. Miała ochotę przyfasolić jej w tego haczykowatego nochala. Zmarszczyła brwi i spoglądała na Consuelę. Zrobiła krok w jej stronę, gdy ta wstała. I tak stała mierząc ją wzrokiem. W niej też narosła irytacja i rozdrażnienie. A łatwo ją było wyprowadzić z równowagi.
Chyba Smith pojawił się tutaj w idealnym momencie jako peacemaker. Oczywiście Cath zaraz się uspokoiła, gdy tylko go zobaczyła. Gdy ją objął to wstrzymała powietrze, skupiając się na tym, by nie zemdleć z wrażenia. Nawet nie miała mu za złe, że zepsuł jej jakiekolwiek argumenty, by wyprzeć się tego, że była z Buendiami.
- Przyszłam. - odpowiedziała cicho, a potem skinęła głową na wzmiankę o Kowalskim jakimś. Za bardzo nie wiedziała kto to. - Który to?
Zapytała jeszcze, rozglądając się. Odprowadziła wzrokiem Lilyue.
A gdy Smith jej wskazał osobę, kierunek cokolwiek to ruszyła w tamtą stronę, zahaczając o kilka pierdół z torby medycznej. I podeszła do Leszka, którego dopiero teraz poznała.



Zobacz profil autora

49 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 15:37

Cath odeszła z grupy i generalnie jakoś się zaczęło robić tłoczno wokół niego. Do tego Consuela miała minę jakby ktoś złamał nogi jej jednorożcowi.
Odpalił kolejnego papierosa.
- Hej, okres masz? Chcesz papierosa?
Oglądał walkę.
- Ojej, William jest lepszy niż wygląda...albo ma szczęscie? - popatrzył na dziewczynę szukając potwierdzenia bakgraundu Parkera jako fantastycznego pięściarza.
Czuł się całkiem nieźle i chyba nawet wulgarne odzywki w jego stronę jakoś umilkły gdy wszystkie głowy przeładowanych testosteronem chłopów zwrócone były w stronę posoki na ringu. A każdy miał je po dwie.
Nigdy nie lubił boksu.

Zobacz profil autora

50 Re: Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 15:48

liluye, cath, harry, smith, will, leszek, seth, consia, loki


Smith także odprowadził Liluye i Willa wzrokiem. Potem przyjrzał się znowu Cath, czekając na to, co zrobi. Gdy ruszyła w stronę Leszka, nieco się uspokoił.
Jednak nerwy wróciły, gdy podeszła do niego pani Smith. Debbie spojrzał na niego z góry, a on zmalał w jej oczach jeszcze bardziej. Doskonale wiedział, o co jej chodzi.
Kobieta chwyciła go za ramię i ścisnęła mocno.  
- Musiałem teren zaznaczyć.
Kobieta tylko mruknęła "mhm" i spojrzał na Catherine.
- Sama widziałaś, że się kręciła koło Świętych.
Znowu wbiła mu paznokcie w rękę.
- Daj spokój, zazdrosna jesteś...
Smithowa nic już nie powiedziała. Odsunęła się od męża i odeszła, znowu wracając do roli sędziego. Smith zaczął się modlić.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 20]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 11 ... 20  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach