Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Opuszczony plac budowy

Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 18, 19, 20  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 19 z 20]

1 Opuszczony plac budowy on Pon 18 Maj 2015, 11:37

First topic message reminder :

Opuszczony plac budowy przy Dawn Road to miejsce wykupione przez Wright CO. Jednak lata temu zaprzestano tu budowy kolejnego biurowca, przenosząc całą inwestycję do zachodniej dzielnicy miasta.
Wysoki na 30 pięter, szkielet wieżowca został okalany murami aż do 10 kondygnacji. Fundamenty są całkowicie skończone, ściany postawione są na trzech pierwszych piętrach. Na samym placu pozostały jeszcze budki używane jako schowki, oraz kilka kontenerów z gruzem i śmieciami.

Pustostan jednak nie został nikomu sprzedany i wciąż monitoruje go ochrona firmy Wright. Lec mało kto się przyjmuje tutaj ćpunami czy pijakami, którzy zrobili sobie z tego miejsca centrum dowodzenia. Ochrona za flaszkę czy działkę pozwoli ci tutaj „pobujać się” ze swoimi kumplami. Jedynie nie znoszą dzieciaków z deskami i farbami, którzy malują po murach – tych gonią jakby byli przestępcami roku!

Zobacz profil autora

451 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 20:52

Widząc, że Trish bezpiecznie wylądowała w objęciach Willa mogła odetchnąć. Sama zeszła ze schodów przy okazji chwytając Setha za rękę. Dłonie miała lodowate po mimo panującej temperatury.
- O mało co na zawał przez nią nie zeszłam.- stwierdziła i spojrzała na dziewczynę, która odpłynęła.- Ułóż ją w domu w pozycji bocznej to nie powinna się własnymi wymiotami udławić.- doradziła Parkerowi bo znała go na tyle by wiedzieć, że ten nie porzucić Trish w najbliższych krzakach.
- Mam dość na dziś, będę się zbierać do domu.- zakomunikowała Sethowi.



Zobacz profil autora

452 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 20:52

Uniosła dłoń i delikatnie dotknęła opuchlizny, sprawdzając w jakim stopniu jego twarz jest opuchnięta.
- Na zimny okład to już za późno nieco. - stwierdziła z miną znawcy. W końcu była najfajniejszą i najskuteczniejszą i najmądrzejszą panią doktor. - Więc musisz się kilka dni przemęczyć.
A potem powiodła wzrokiem na samochód. Ah! Impala.
- Mam transport. - stwierdziła i zauważyła, że niebo robi się coraz jaśniejsze. Za dwie godziny pewnie wschód. - Więc się zbieram. Adios!
Ucałowała go w niespuchnięty policzek i podreptała do auta, do którego wsiadła i odjechała.

zt



Zobacz profil autora

453 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 20:54

- Mhm - mruknęła. Skupianie się na tej rozmowie przychodziło jej z coraz większym trudem. Wcale nie chciałaby na nim spać. Miał rozkwaszony nos. I zadawał dziwne pytania. W sensie. Dziwne jej się wydawało, że je zadawał. Mało kto się nią interesował. W sumie to nikt.
- Na pszykłaaad żeby wstawałaaa z łóżka w środku nocy i jechała do samego piekłaaa, a potem grzebała komuś w dziurze w ręce i zmywała kref z podłogi - wybełkotała.
Zamrugała parę razy i trybiki zaczęły jej się w głowie przesuwać. Chyba powiedziała coś, czego nie powinna. Zacisnęła powieki, a potem wstała tak gwałtownie, że aż jej się zamroczyło przed oczami.
- Pójde jusz. Muuuszę... jechac do domu - stała jeszcze chwilę z lekko rozłożonymi na boki rękami. Rozejrzała się i nieco chwiejnie ruszyła do wyjścia. Którędy do samochodu?



Zobacz profil autora

454 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 20:58

William był pewien, że nie dogoni zapieprzającej jak Struś Pędziwiatr, Trish. A jednak, jak nie on do niej to ona do niego. I się zdziwił. Oj, jak cholernie się zdziwił, kiedy dziewczyna wbiła się w jego ramiona i z tak dramatycznym tonem wyznała mu miłość.
Kamień się rozpadł, a parkerowe serce zaczęło pewnie dudnić w klatce piersiowej księgowego, który nie wiedział jak zareagować i co zrobić, jak do tego podejść, jak się zachować. Nie wiedział czy odpowiedzieć, czy co zrobić...
Tak naprawdę to Will się zdziwił, ale zaraz zamknął oczy, by policzyć do dziesięciu.
Spojrzał na Beth i kiwnął lekko.
- O ile sam na niej tego nie wymuszę, sadzając ją przy kiblu - powiedział, zaciskając szczęki i przechwycił dziewczynę tak, że trzymał ją w ramionach.
- Mama Levy i Śmierć? - spojrzał na przyjaciół. - Nieważne, dobra, nieważne. Cluster, jutro wpadnij najwyżej - westchnął ze zrezygnowaniem i mając w pamięci to, że Lilu wraca z bratem, to Parker swobodnie wrócił się po klucz do Evy, a potem skierował się do Hondy. Tam ułożył Trish na tylnym siedzeniu, samemu wsiadając za kierownicę i skierował się do wyjazdu, aby jechać do domu.

/ Will i Trish zt, dom Parkera ->



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

455 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 21:01

- Nie jest to pierwszy ani ostatni raz, więc dam radę - wzruszył ramieniem.
Spojrzał na nią z niezrozumieniem, kiedy powiedziała, że ma transport. To po co ta gadka była? Ona jemu chciała zaoferować? Aż taką litość wzbudzał jako pobity wdowiec? Czyli mogła się udać taka przykrywka, wykorzystywanie tego?
Zastanowił się i potrząsnął głową.
- Na razie! - rzucił do blondynki, uśmiechając się pewnie po tym cmoknięciu.
Rozejrzał się.
Jakby Leszek chciał to pewnie by go podwiózł, ale sam zaraz podbił do swojego auta i wraz z kilkoma uciekającymi - ruszył w swoją stronę, do domu.

/zt



Jools, karta

Zobacz profil autora

456 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 21:07

Ok. To było dziwne. Albo czarnula się na tyle naćpała, że ma jakieś dziwne wizje, albo dziwne sny, albo... albo trafiał na odpowiednich ludzi. Na takich, którzy przybliżą go do celu.
-No chyba ten twój wybraniec nie wymaga od ciebie takich rzeczy?
Sam się spiął lekko, gdy ta się nagle poderwała. Nie ruszył się początkowo. A potem wstał.
-Eee, chcesz jechać w takim stanie?-upewnił się, idąc w pewnej odległości za nią.



Zobacz profil autora

457 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 21:15

- Nie - pokręciła energicznie głową, co było błędem. Aż musiała się zatrzymać. - On na pewno by tego nie zrobił... Ja też nie. Ja jestem gszeczną dziefczynką - wymruczała, przymykając oczy.
Tak.
Była o tym święcie przekonana.
- Noooo - powiedziała z wahaniem, obracając się do Krystiana. - Jeszcze nie wiem. Może się zdrzemnę - dodała po chwili. - Ale tu jest podejrzanie, co nie? Nie chce, żeby ktoś mnie ukradł.
To powiedziawszy, ruszyła dalej. Potknęła się po drodze o jakiś sterczący z betonu drut i o mało nie wywaliła na zbity pysk. W końcu udało jej się dotrzeć na zewnątrz. Potoczyła nieprzytomnym spojrzeniem po okolicy, szukając czerwonego GMC.



Zobacz profil autora

458 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 21:21

Lil widziała walkę Evy, ale nie znalazła jej potem w tłumie. A teraz czekała na brata, z którym mogłaby się zabrać do domu.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

459 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 21:23

Loki nie pamiętał jak się znalazł poza ringiem. Pewnie ktoś go zwlekł na wypadek kolejnej walki Podniósł głowę i rozjerzał się dookoła. Ludzie nie zwracali na niego uwagi, obmacał się szybko czy ma wszystko przy sobie. Ok, wszystko ma na miejscu. Może poza godnością i szczęką. Chyba wybierze się na jakieś prześwietlenie do szpitala. Wstał powoli i ruszył do w stronę jakiegoś wolnego miejsca do posadzenia czterech liter. Rozejrzał się po ludziach i wogóle po placu. Panował chaos typowy dla takich miejsc. Chyba niedługo będzie musiał się zmywać, bo wątpił, żeby przeżył kolejną walkę.

/zt



Ostatnio zmieniony przez Loki Hugaz dnia Czw 21 Maj 2015, 13:17, w całości zmieniany 1 raz



Zobacz profil autora

460 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 21:23

- Im więcej informacji, tym lepiej. Jeśli nie zadowolą góry, to... - Skrzywiła się. Chciałaby być swoim własnym szefem.
- Kiedy już ruszymy do domu, będziesz mógł mi wszystko opowiedzieć. - Uśmiechnęła się delikatnie do męża.

Zobacz profil autora

461 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 21:24

Podszedł do siostry i się do niej lekko uśmiechnął.
- Chyba się zmywamy. Impreza się skończyła. - stwierdził i objął ją ramieniem idąc do auta. - Nieźle pojechałem temu mięśniakowi. Jednak coś tam jeszcze we mnie siedzi.
Odparł. Wyglądał na przejętego. Jakby iskra życia wróciła mu. Lekki błysk w oku. Szybko pewnie zniknie. Ale teraz przynajmniej był.



Zobacz profil autora

462 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 21:31

- CHyba tak - poszła z nim bez marudzenia - Ile razy walczyłeś? - zapytała, bo sama nie miała pojęcia, a widziała go na ringu... czesto - Bo wyglądasz kwitnąco, a chyba powinieneś leżeć gdzieś miedzy ludźmi nieprzytomny.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

463 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 21:32

-Aha, no pewnie. On jest idealny.-zgadł, przewracając oczami. Ile ta laska miała lat? Szesnaście?
Odchrząknął.
-No nie wiem, czy zostanie tutaj do rana to rozsądny pomysł. Pewnie będzie tutaj policja, nie...?-zgadnął, patrząc na nią uważnie.
Chwilę się wahał.
-Odholuję cię, co?-zaproponował, litując się nad nią.



Zobacz profil autora

464 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 21:40

Pokiwała głową na słowa Willa.
- To by nawet było rozsądne rozwiązanie. A weź jej wcześniej opróżnij kieszenie.- dodała jeszcze ruszając w kierunku swojego samochodu. Seth pewnie ruszył w stronę motocykla skoro osobno przyjechali. Spotkają się u Roberts w domu.

zt



Zobacz profil autora

465 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 21:40

Prychnęła.
- Weź idź ze swoimi uwagami gdzieś indziej! - syknęła, obracając się na pięcie. Potem otworzyła lekko usta i wpatrywała w niego z rosnącą paniką.
- Jak to, pewnie będzie policja? Dlaczego?! - o Boże. A ona miała krew na rękach. Na pewno ją znowu zamknął. Albo nawet wsadzą do więzienia. Albo co najmniej nałożą milionowa grzywnę. Nienawidziła policji z wzajemnością, a jedyne, czy zawiniła, to kolorem skóry.
Twarz Rity straciła swój błogi wyraz. Teraz wyglądała po prostu na zagubioną.
- Odholujesz? Gdzie? - zmarszczyła brwi, nie rozumiejąc. Nie chciała, żeby ją gdzieś odholowywał!



Zobacz profil autora

466 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 21:49

-...no pewnie ktoś zauważy ten stos butelek i tak dalej, nie?-mruknął, unosząc brwi. Dla niego było to dosyć oczywiste. To nie Old Whiskey, gdzie nikt niczego nie ogarnia.-Może jutro, może pojutrze.-wzruszył ramionami.-Ale pewnie tu będą, nie?
On nie był przestraszony. No bo czym? Zaraz się zbiorą i ich nie będzie tu.
-No do Old Whiskey... bo jesteś z Old Whiskey, nie?-zmarszczył lekko czoło.-Bo słabo, by został czyiś samochód z tablicami, po których łatwo można ogarnąć czyj on był.



Zobacz profil autora

467 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 21:56

- Właśnie, domu... myślałaś co z dziewczynkami? - zapytał - ja nie wiem... jak im wszystkiego zabronimy... będą się buntować. a Sabrina... Ennis...
potarł czoło.
- Boże, ty z nimi pogadaj, ja nigdy nie byłem nastolatka!



Ostatnio zmieniony przez Pan Smith dnia Sro 20 Maj 2015, 21:57, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

468 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 21:56

Rita nie miała pojęcia. Ona ledwo ogarniała to miejsce. Ledwo tu trafiła. A teraz była totalnie nieprzytomna. Pokiwała jednak głową, przytakując jego słowom.
Spojrzała na niego podejrzliwie.
- No... Tak. Skąd wiesz? - spytała, mrużąc oczy. Dziwny jakiś był ten koleś. Może jednak naprawdę był takim Grejem? Tylko gorszym? A co, jak ją gdzieś wywiezie i poćwiartuje?
- ...Albo jednak poradzę sobie sama - wybełkotała porażona tą myślą i puściła się przez plac, w końcu odnajdując drogę do samochodu. Dłuższą chwilę zajęło jej znalezienie kluczyków, a jeszcze dłuższą trafienie w zamek. W końcu zasiadła w fotelu, zatrzasnęła drzwi i oparła głowę o kierownicę. Była w dupie.



Zobacz profil autora

469 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 22:02

- Oczywiście, że myślałam. I tak wiem, że będzie tylko gorzej. Jestem kobietą, kochanie i rozumiem takie rzeczy! - Dodała, po czym westchnęła.
- Myślę, że dobrze wiedzą, że źle zrobiły. I pewnie poprawią swoje zachowanie, ale musimy dac im więcej... Swobody. - Debbi odwróciła się do męża i uśmiechnęła. - Bardzo mnie cieszy, że nigdy nie byłeś nastolatką! Ale jak słusznie zauważyłeś - ja tak. Do tego mieszkałam w pipidówie. - Dodała ciszej.
- Z resztą, jeden z wielkich błędów mojego życia popełniłam zaraz po mniejszym błędzie mojego życia, za który zostałam surowo ukarana! - Co prawda, rodzice nie odcięli jej internetu i nie zabrali telefonu, bo takich rzeczy w ogóle nie mieli, ale kara i tak wystarczająco ją podjudziła.
- Kto by pomyślał, że usuwanie tatuażu z pośladka jest takie bolesne...? - Szepnęła kręcąc głową.

Zobacz profil autora

470 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 22:04

Był zdziwiony.
-No... oglądam telewizję i filmy akcji...?-odpowiedział, jakby to była oczywista oczywistość.
Bo niby skąd ma się wiedzę na takie tematy?!
Wzruszył ramionami.
-No to powodzenia.-powiedział, po czym poszedł do swojej impali, która stała niedaleko jej samochodu. Otworzył drzwiczki i obejrzał się na murzynkę. Westchnął. I podszedł do GMC, by zapukać w szybkę.
-Na pewno nie chcesz bym cię odholował? A co, jak się rozbijesz? I zjedzą cię kojoty?



Zobacz profil autora

471 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 22:08

Eva gdy już doszła trochę do siebie wzięła rowerek i pojechała do Old Whiskey.

/zt



Evangelia Auguste

Zobacz profil autora

472 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 22:11

Uśmiechnął się, choć smutno.
- Ze trzy? Cztery? - odparł, a potem zapakowali się do auta i odjechali przed pierwszą śmieciarką.

zt oboje



Zobacz profil autora

473 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 22:12

Gdy Scott zaczął stukać w szybę, Rita była już bliska odpłynięcia. Podniosła głowę i spojrzała na mężczyznę z rozbitym nosem.Odkręciła szybę, co okazało się nadzwyczajnym wysiłkiem.
- A co, jak mnie wywieziesz na pustynię i zaszlachtujesz jak świnię?! - odparła rozpaczliwie. Oczywiście, mógłby skłamać i powiedzieć, że tego nie zrobi, a zrobi. Takie trudne wybory.
- ...No dobra. Ale mnie nie zabijaj. Moje życie jest dostatecznie chujowe - jęknęła, zsuwając się niżej w fotelu.



Zobacz profil autora

474 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 22:18

Scott nie miał pojęcia na cholerę się angażuje, ale chyba czasem budziły się w nim jakieś towarzysko-słuszne konwenanse.
Wzruszył ramionami.
-Chyba musisz podjąć to ryzyko.-stwierdził z powagą, patrząc na nią z góry.-Nie byłoby dużej straty.-zauważył uczynnie.
A potem to już wyciągał z bagażnika linę, przypinał ją, po czym ruszył z autem Rity i Ritą w środku w stronę Old Whiskey, ostatecznie chyba z wynikiem takim, że Bishop wyszła z tego żywcem. Mniej lub bardziej.

/zt => OW



Zobacz profil autora

475 Re: Opuszczony plac budowy on Sro 20 Maj 2015, 23:04

- Czyli co... mamy pozwalać im na... wyjścia? Na... bujanie się"... tak się mówi? Bujanie się z chłopakami?
Prychnął, nie ogarniając tego myślenia.
- Słucham, co? Miałaś tatuaż na tyłku? Powiedz jeszcze, ze imię jakiegoś wieśniaka. O boże. O kurwa, Chryste. Czemu wcześniej się nie pochwaliłaś? Pokażesz gdzie? O Jezu, nie, nie chcę, żeby Sabrina i Regina miały takie tatuaże...



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 19 z 20]

Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 18, 19, 20  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach