Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Francesca Zuriano

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Francesca Zuriano on Pią 22 Maj 2015, 09:30

Imię: Francesca
Nazwisko: Zuriano
Pseudonim: Pies
Data i miejsce urodzenia: 13.08.1986r, Santa Ana
Narodowość: Mexican (nielegalny imigrant) 
Rodzina: Matka- Maria Zuriano, Ojciec- Takeda Ushinawa, Ciotka- Mitsuki Ushinawa, kuzynka- ?
Od kiedy zamieszkuje Old Whiskey: Kilka dni


Statystyki:

Inteligencja: 36
Charyzma: 26
Celność: 6
Refleks: 10
Kondycja: 16
Siła: 10
Spostrzegawczość: 16
Chemia: 30
Prawo jazdy: Tak 

Wykształcenie: Średnie

Zawód wyuczony: -
Zawód wykonywany: Chemik-amator
Języki: Hiszpański, Angielski, Japoński

Fizyczność:

Wzrost i budowa ciała: Nie należy do najwyższych – mierzy 165 cm wzrostu (bez obcasów). Posiada dość drobną, leczy typowo latynoską budowę ciała. 
Znaki szczególne: Tatuaże na lędźwiach (ryba koi), oraz na lewej piersi (serce i krzyż). Blizna miedzy piersiami po operacji.
Kalectwa: -
Choroby przewlekłe: Wrodzona wada serca
Informacje dodatkowe: Fran jest typową nietypową latynoską. Posiada krągłą, apetyczną sylwetkę o wąskiej talii i szerokich biodrach, delikatnie śniadą cerę, pełne usta i… lekko skośne oczy. Tak, nie sposób pominąć w niej dziedzictwa Dalekiego Wschodu, choć też z pewnością nie rzuca się ono w oczy przy pierwszym spojrzeniu. Twarz ma dumną, o wyraźnie zarysowanej szczęce i wąskim, nieco zakrzywionym nosie; dobry zgryz, mimo ubytku (na szczęście niewidocznego, dopóki nie uśmiecha się naprawdę szeroko) a oczy żywe, zielone niby absynt. Włosy, długie i czarne, zwykle nosi rozpuszczone. Nie, by przy tak niepokornych kudłach miała jakiś większy wybór…



Charakter i osobowość:

Największa wada: Niekonwencjonalne zrozumienie modelów dobra i zła, nieufność
Największa zaleta: Lekkoduch, inteligencja 
Zainteresowania/hobby: Bimbrownictwo, taniec, testowanie swoich wyrobów, materiały wybuchowe
Fobie i lęki: Ciemność, kalectwo 
Cel w życiu/największe pragnienie: Stworzyć nowy, genialny narkotyk 
Informacje dodatkowe: Ona nie jest zła – tak mówią – po prostu ciekawa! W sumie, to faktycznie: wiele można ciekawością w przypadku Francy usprawiedliwić. Kiedy była ciekawa, jak coś wygląda od środka – rozkrajała to. Jeżeli była ciekawa, jak działa jakaś substancja – używała jej na kimś. Kiedy ciekawiło ją życie w gangu… dostała się do niego. Nie jest więc tak, że popełnia w życiu złe decyzje. Raczej impulsywne i kierowane chwilowym zainteresowaniem. Zdarza się jej, właśnie przez tę ciekawskość, popadać w długie chwile zamyślenia, czy też całkowitego odłączenia od otaczającego świata. Kiedy się taki stan przerwie, staje się neurotyczna; nijak się to jednak umywa do furii w jaką wpada, kiedy coś idzie nie po jej myśli. Jest nie tyle apodyktyczna, co przekonana o swojej racji. Zawsze.

Krótka notka biograficzna postaci:
Córka Japońskiego gangstera i jego pomocy domowej. Takeda przyjechał do Meksyku w interesach – miał stać się częścią jednego z największych międzynarodowych karteli narkotykowych. Niestety, kiedy Maria zaszła w ciążę bardziej przejmował się nią, niż sobą. To właśnie ten brak rozwagi jest powodem tego, że nigdy nie było mu dane poznać córki – w zamian za wygodne miejsce leżące, gdzieś na pustyni pod cienką pierzynką z ziemi. Po narodzinach zajmowała się nią matka wraz z siostrą ojca – Mitsuki. Razem próbowały wychować ją z dala od przeszłości i romansu, którego była owocem. Dziedzictwo jednak w końcu wzięło nad nią górę – nigdy bowiem nie była łatwym dzieckiem. Od najmłodszych lat przylgnął do niej pseudonim ni to dumny, ni to miły… Pies. Zawsze była Psem bezdomnym, niechcianym, agresywnym – nie ważne, jak bardzo jej dwie „matki” próbowały to zmienić. No, ale przynajmniej pcheł nie miała… Wracając do dziedzictwa – geny ojczulka odezwały się tuż po jej czternastych urodzinach. Zaczęła interesować się przestępczością, gangami i narkotykowymi kartelami, by w końcu pokusić się na dołączenie do jednej z grup. Nie był to kartel, nie, nie… raczej niewielka grupka wytwarzająca narkotyki po piwnicach, a na strychach sadząca maryśkę. Tym właśnie się zajmowała – piwniczyła całymi dniami poznając wzory chemiczne i odpowiednie składniki, by babrać się w odpowiednio silnym białym proszku. W niedługim czasie stało się to jej hobby, a ona sama była jednym z najlepszych chemików w grupie. Wbrew pozorom Fran cieszyło jednak przede wszystkimi, że może pozwolić sobie na pomoc finansową swojej rodzinie. Wzbogacanie się nie trwało jednak długo – ekspansja nie była zbyt agresywna, jednakże znacznie silniejszy i liczniejszy gang w końcu poczuł ogień koło dupy. Atak był szybki lecz bardzo bolesny, mężczyzn w większości zabito, kobiety chcieli sprzedać jako żywy towar… Dość nieprzyjemnie, w skrócie opowiadając. Franca, jako chemik, miała pracować dla nich (oczywiście, nie tylko głową). Przez pierwszych kilka dni wszystko szło dobrze - nie przewidzieli jednak tego, że sprytna chemiczka w laboratorium spreparować może nie tyko ich cenną białą wróżkę, ale także dość mocne materiały wybuchowe. Nie rozgadując się już, uciekła z hukiem i blaskiem, zajebiście wyglądając na tle wybuchu. Dalsza historia, to już właściwie ostatnie dwa tygodnie… Przekradła się przez granicę i dotarła do Old Whiskey. Zamieszkuje na dziko jedną z przyczep na obrzeżu pola, zajmuje się pędzeniem bimbru i… sprzedażą specyfików, które udało się jej ukraść podczas ucieczki. 

Majątek i ekwipunek podręczny:
Aparatura bimbrownicza, pół kilo kokainy (w woreczkach po gram każdy), trochę skradzionych ubrań, Honda Rebel 250 (1987) (skradziona) 
Dorobione klucze do przyczepy, różaniec, paczka papierosów i zapalniczka, portfel

Zobacz profil autora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach