Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Kościół katolicki św. Aleksego

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 4 z 6]

1 Kościół katolicki św. Aleksego on Czw 10 Lip 2014, 23:15

First topic message reminder :

Wybudowany w latach osiemdziesiątych kościół przypomina nieco stojący na obrzeżach zabytek z XIX wieku. Nie ma w nim typowej dla katolickich kościołów czy katedr okazałości. Budynek jest obłożony drewnem, utrzymany jest w bieli, zaś drzwi, okna i framugi pomalowane są na szaro. Do środka prowadzi kilka schodków, nad wejściem góruje malutka wieżyczka z dzwonem i krzyżem na daszku. Wewnątrz dwa rzędy ławek, na końcu ołtarz. Nad ołtarzem wisi krzyż, ściana zaś ozdobiona jest malunkiem przedstawiającym Trójcę Świętą. Wokół ołtarza wiszą też inne obrazy przedstawiające świętych, stoi tu także kilka figur. Po prawej stronie od wejścia stoją dwa konfesjonały. Wnętrze jest jasne dzięki dużej ilości okien.
Msze odbywają się codziennie rano i wieczorem, w niedziele i święta kościelne częściej.

Zobacz profil autora

76 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Nie 28 Cze 2015, 16:32

Pewnie pionek jaki sobie wybrał to jakaś hulajnoga czy inna deskorolka lub kompas (nie pamiętam, co w jakiej edycji było, niestety!).
- To się w grze zobaczy - stwierdził, ni to obojętnie, ni z rozbawieniem. - Ja też sobie ciągle przypominam. Człowiek zdążył zapomnieć tych zasad - zaśmiał się, spoglądając na dwójkę dzieci i Margot, która poprawiała wnuczce splot warkocza.



Jools, karta

Zobacz profil autora

77 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Nie 28 Cze 2015, 19:05

Kompas! Na pewno wybrał kompas.
- No to teraz pieniądze.. i co jeszcze? - spojrzał na dzieciaki bo miały mu pomóc ogarnąć co i jak.
Śpojrzal na wchodząca Saline i przywitał się z nią z uśmiechem. Powoli przypominał sobie wszystkie twarze, ale pojawiło się też sporo nowych.
- Pan tu niedawno przyjechał? To znaczy.. jakieś cztery lata? Pięć? - zapytał ciekawy.

Zobacz profil autora

78 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Nie 28 Cze 2015, 21:51

Dzieciaki zapewne ochoczo wzięły się za tłumaczenie. W tym samym czasie Jools zadbał o to, ażeby się rozeznać, jakie koszta będzie musiał ponieść przy postawieniu po dwa domki. Boże, jakby mógł to od razu żarcie by sobie zamówił, bo czuł głód, biedny on.
- Tak, tak, cztery lata temu - odparł od razu. Uznał, że przez chwilę będzie trzaskać bezosobowo, czekając na to, aż ktoś zwróci się do niego tak, jak powinno. Najwidoczniej Julek nie chciał popełnić gafy.
- O nie - westchnął po rzucie kostkami. - Ląduję we więzieniu - dodał i dał Margot kości, bo jej kolej była.



Jools, karta

Zobacz profil autora

79 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Pon 29 Cze 2015, 00:07

- No, to dobrze pamiętam - pokiwał głową - Już myślałem, że i skleroza mnie łapie - uśmiechnął się. W końcu wiek miał odpowiedni powoli! Różne stawy, reumatyzmy i wszystko inne się odzywało.
A do księdza zwraca się "ksiądz" albo "ojciec". Ot, takie proste!
- Nie przychodziłes tu tak chętnie wcześniej - spojrzał na planszę i pokiwał głową na ruch Margot - Coś się zmieniło? - uniósł wzrok na Joolsa. W końcu nie wiedział.

Zobacz profil autora

80 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Pon 29 Cze 2015, 00:15

- Nie ma co się martwić sklerozą. Teraz wszystko dzieje się za szybko - stwierdził, wzruszając ramionami. - Chwali się taką pamięć - dorzucił po chwili.
Jools zapłacił za wyjście z więzienia, oddając Margot pieniądze, bo ona przejęła funkcję banku w całej grze. Przy okazji zakupił dwa domki na granatową planszę (najdroższą, żeby ogarnąć) i spojrzał na Alfreda.
- Życie, ojcze - powiedział, spoglądając na mężczyznę. - Tknęło, że w końcu wypada pomagać jawnie, a nie skrycie. To chyba lepsze, nie?



Jools, karta

Zobacz profil autora

81 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Pon 29 Cze 2015, 00:29

- Po to tu jestem - stwierdził - żeby wszystko pamiętać. Jak ręce, pani Margot? Lepiej niż było? - zwrócił się do kobiety, wlasnie sobie przypominajac, ze miała z nimi problem i poszła do lekarza. Trzy lata temu, ale nadal to było ważne!
Przejął kostki i rzucił, a potem kupił domek na swojej planszy. Póki jeszcze jakieś zostały!
- Nie lepsze. Bogu jest to obojętne, tak długo, jak robione jest ze szczerego serca, a nie po to, by się pokazać. Jeśli wielkie gwiazdy daja wywiady, ze przekazali jakąś sumę na fundacje, to to nie jest Bogu miłe tak samo, jakby robili to bez słowa. Lub nie mówiąc ile i na co.



Zobacz profil autora

82 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Pon 29 Cze 2015, 00:41

Pani Margot zaświergotała, że z dłońmi to może lepiej, choć nie może już pozwolić sobie na to, aby przyozdabiać wazony, którymi kiedyś się zajmowała artystycznie. Pewnie część ozdób w świetlicy została przez nią wykonana.
- Chodziło mi raczej o to, że nie można się wstydzić, jak się robi rzecz dobrą - powiedział. Nie zdawał się być zrażony. - Ze szczerego serca, jak zawsze - dodał po chwili z uśmiechem, zgarniając od młodego chłopaczka plastikowe pieniądze. - Jeszcze zbankrutuję, Matt, zobaczysz - mrugnął do młodziaka.
- Pomoc z nieszczerego serca, a żeby się pokazać, wydaje się... obłudą. W sumie jest - zerknął na księdza. Jakoś nie miał ochoty o sobie mówić czy coś go tknęło.



Jools, karta

Zobacz profil autora

83 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Pon 29 Cze 2015, 00:46

- Na pewno może pani uczyć dzieci, jeśli pani chce - zaproponował. Może to jej przypadnie do gustu? - Było tu kilka takich, co lubiły dłubać w tym wszystkim - pokiwał do siebie głową i obserwował grę dalej.
- Nie, nie ma czego sie wstydzić - potwierdził - A siedzenie tutaj z dzieciakami to dobra sprawa. Poświecić im trochę czasu, nawet godzinę czy pół, ile możńa.. Ha! - ucieszył się, gdy któryś z dzieciaków stanął na jego polu i zgarnął swoją sumę.
- Niedługo będe szukał pomocy w ogrodzie na plebani, ma pan rękę do roślin, panie Reynolds?



Zobacz profil autora

84 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Pon 29 Cze 2015, 01:11

Oczy Margot rozświeciły się za dość grubymi szkłami jej okularów. Gdyby nie trzymane pieniądze i karty własności poszczególnych pól to od razu by klasnęła uradowana. Najwidoczniej kobieta z chęcią na to przystanie. Już zaczęła mamrotać, gdzie tutaj upchnąć wszystkie bzdurki, które są potrzebne do pracy.
- Siedzenie z dzieciakami to fajna sprawa. Gdyby nie to, że nigdy nie interesowałem się nauczaniem innych, to może byłbym nauczycielem - powiedział ze śmiechem, nieco żartobliwie, ale jednak coś było w jego słowach z prawdy!
- Do roślin może nie, nie wiem, ale żeby wywieźć coś, pomóc wynieść, ogarnąć... czemu nie? - wzruszył ramionami. - Mógłbym pomóc, jeśli taka potrzeba będzie.



Jools, karta

Zobacz profil autora

85 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Pon 29 Cze 2015, 01:40

- Na prawdę? I czego by pan nauczał? - teraz to on musiał zapłacić za staniecie na czyjejś posesji. Zrobił teatralnie smutną minę oddając pieniądze jednemu z dzieciaków.
- Oo.. to dobrze. Bo najpierw trzeba te wszystkie kamienie zabrać na kupę. Z całego pięknego ogrodu został jeden kaktus. Jeden! - jęknął, bo go to tak straszliwie bolało wewnętrznie..



Zobacz profil autora

86 kościół 222222 on Pon 29 Cze 2015, 02:05

- O, o, o tu jest problem - powiedział ze śmiechem. - Może coś praktycznego, nie wiem albo literatura, choć bardziej na komiksach by się skończyło - przyznał, drapiąc się po policzku. - Byłbym pewnie najlepszym woźnym - mrugnął do młodej, kiedy wykupywała hotele. Przechylił się do ojca Harrisa.
- Teraz na pewno zbankrutujemy.
Reynolds spojrzał na Alfreda, kiedy mówił o ogrodzie i pokiwał krótko głową.
- Nie będzie problemu. Ojciec da znać, co i jak, więc by się podjechało - stwierdził, wyciągając z portfela wizytówkę. Albo coś podobnego. - I wiem, co to znaczy stracić, co się uwielbia - dorzucił z uśmiechem. - Duży ten ogród był?



Jools, karta

Zobacz profil autora

87 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Pon 29 Cze 2015, 12:15

- Technika byłaby dobra. Nie uczą już tego jak powinni - zamyślił się na moment.
- Oh, na pewno. Jak tam stanę... - pokręcił głową i bezradnie rozlożył ręce. Wykupił swój pierwszy domek i nie stać go było na duże kary!
- Cudownie - wział wizytówkę i zerknął na nią kontrolnie,a potem wpakował sobie do kieszeni.
- Oj duży, całkiem spory.. ale poprzedni ksiądz nie miłował się w ogrodach i teraz zastałem ruinę.. Tyle roślin tam było! Tylko dbać trzeba o to i serce wkładać, a jak się tego nie robi to marnieje. Ale to jak ze wszystkim - dodał troche filozoficznie. Bo i z przyjaźnią i z miłością i wszystkim, przecież!



Zobacz profil autora

88 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Pon 29 Cze 2015, 12:41

- Z większością przedmiotów tak jest, jak dobrze pamiętam - westchnął Reynolds, drapiąc wnętrze lewej dłoni w pewnym zastanowieniu. Zerknął na planszę, bo znowu wylądował we więzieniu, bo mu tak karta wskazała.
- Może się jakoś odkujemy - powiedział, jakby faktycznie był zmartwiony tym, że może zbankrutować.
- To fakt. O coś się nie dba to tak się dzieje, nie? - uśmiechnął się delikatnie. - Człowiek się stara, żeby wszystko szło jak najlepiej, a tam psikusy, mnóstwo - zamachał dłonią i rzucił kostkami, gdy przyszła jego kolej. Wziął kolejną kartę i zarechotał.
- Margot, daj mi 250$ - kiwnął do kobiety dłonią i zaraz przeczytał treść karty-szansy.



Jools, karta

Zobacz profil autora

89 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Pon 29 Cze 2015, 12:48

- Coś często do tego wiezienia lądujesz - stwierdził i kupił kolejny domek na swojej planszy.
- Może, chociaż wątpię, jak mam marne dwa domki na jednej planszy! - rzucił kostką i podreptał na kolejne puste pole. I teraz to on trafił do więzienia. Westchnął zawiedziony.
- No właśnie.. trzeba dbać o to, co się ma, jeśli chce się to zachować. A ja wyjechałem i tyle mam z ogrodu! Ale.. czasem jedno trzeba poświęcić by zyskać drugie - dodał, obserwując plansze.



Zobacz profil autora

90 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Pon 29 Cze 2015, 13:03

- Lepiej w grze niż w życiu, to na pewno - powiedział Jools z jakimś rozbrajającym uśmiechem. - Poza tym... niech wygrywają - dodał po chwili. Nie miałby serca wygrywać co rusz z dzieciakami i odbierając im radość z zabawy.
- Uuu - tak też skomentował jak ksiądz wylądował we więzieniu. Już nie skomentował, że musi być w życiu ten pierwszy raz. Hehe, pewnie Harris trochę pierwszych razów się wyrzekł, w imię powołania.
- No, nie zawsze. Można dbać, ale czasem nie ma się wpływu na to, co się stanie i wtedy i tak to się traci, prawda? - zerknął na ojca i zmarszczył lekko nos. - Nie jest to za dobre posunięcie, by się wyrzec jednego. Nie zawsze.



Jools, karta

Zobacz profil autora

91 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Pon 29 Cze 2015, 13:20

- Prawda - przyznał i udał, że nie widzi jak jeden z dzieciaków stanął na jego polu.
Pierwszych razów nie miał całkiem sporo, ale z perspektywy lat wcale tego nie żałował! Miał też dużo pierwszych razów, których nie mieli inni. Kto inny siedział trzy lata na misji w Afryce? Niewiele osób! Kto inny kopal z dzieciakami w szmacianą pilkę i uczył je czytać? To było coś niesamowitego! Nawet, jak czasem były nieznośne.
- No i masz - westchnął patrząc na drugą swoją kolejkę w pudle.
- Może być i tak - pokiwał głową - Różne figle nam życie płata, tak długo jak to odpowiednio wykorzystamy jesteśmy w stanie iść dalej - uśmiechnął się do siebie nieznacznie.



Zobacz profil autora

92 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Pon 29 Cze 2015, 13:41

No tak, tak. Joolsa akurat nigdy nie ciągnęło do Afryki. No, może by sobie Maroko wybrał, ale to tylko z czystej ciekawości. Nie dałby rady opiekować się gromadą dzieciaków, bo jednak on sam? Nie, chyba by nie dał rady, choć kto wie, jak byłoby faktycznie.
- Widzę, że ojciec chce mnie dogonić, ba, przegonić nawet, co? - zaśmiał się.
Jools pokiwał głową, ale absolutnie nie był przekonany do tego.
- Nie wszystko da się odpowiednio wykorzystać. Są takie sytuacje, w których nie ma szans na to - podsumował pokrótce, dając jedno, wolne pole w zastaw.



Jools, karta

Zobacz profil autora

93 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Pon 29 Cze 2015, 13:45

Pokiwał głową na boki.
- Rożnie to bywa - przyznał. Nie chciał się wykłócać przecież.
- Pani Margot, a pani nie ma jeszcze tych kaktusików może? Takie ładne zawsze pani rosły i dobrze mi się pryzjeły ostatnio - zapytał. W końcu musi odbudować całość, całość! Może nie tak, jak była ale jako ładnie na pewno.
- Zbiórke bym zrobił na to.. - podrapała się po brodzie - ale ważniejsze rzeczy są.



Zobacz profil autora

94 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Pon 29 Cze 2015, 13:53

Cóż, ksiądz mógł się domyślać, jakie były powody tej niepewności, jeśli chodzi o wykorzystywanie tego, co się utraciło lub wyrzekło, a Jools... no, nie był skory do opowiadania przy obcej kobiecie i dzieciach.
Kobieta najpewniej przyrzekła, że się rozejrzy i w czymś pomoże.
- To znaczy? - spytał, mając na myśli, o jakie rzeczy chodziło.



Jools, karta

Zobacz profil autora

95 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Pon 29 Cze 2015, 14:17

- Chciałem tu świetlicę też otworzyć - przyznał - Zbiórkę na moje dzieciaki w Afryce zrobić.. Kościół by odmalowac się zdało.. Co i rusz jakieś pomysły mam, ale pieniędzy na wszystko nie starczy. Na dzieci to zbiorkę rzeczy może. Ubrania, sprzęty plastyczne, biurowe i inne takie. To się przydaje zawsze i schodzi od razu, uwielbiają mazać pisakami po wszystkim.. Całe zeszyty na kolorowo - westchnął z rozrzewnieniem.



Zobacz profil autora

96 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Pon 29 Cze 2015, 14:57

- Może w ratuszu coś spróbować zrobić? - spytał, bo jednak Jools niby coś tam z administracją studiował, ale ostatecznie nie męczył się z tym wszystkim, bo by pewnie nie ogarnął mnóstwa papierów. Zresztą, więcej rzeczy do roboty było, niż siedzenie w biurze. I ciekawsze!
- Ale to dobrze wiedzieć, że są osoby, które tak chcą się postarać, żeby młodzi mieli kolorowo i ciekawie - przyznał z uśmiechem, zastanawiając się czy on byłby w stanie pomóc w jakikolwiek sposób.



Jools, karta

Zobacz profil autora

97 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Pon 29 Cze 2015, 14:59

- No tak, tak.. Tu też by można plac zabaw, to się przyda, widziałem że ktoś w ciąży to i za kilka lat będzie jak znalazł, wtedy by się odmalowało na nowo, ale dzieciaków dość mamy żeby się bawili - zastanawiał się dalej na głos.
- Albo głosowanie zrobić, co kto chce, co komu potrzebne, na co zbiórki robić, bo rózne rzeczy dla ludzi są ważne, a ja mogę nie wiedzieć co teraz najpotrzebniejsze..



Zobacz profil autora

98 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Pon 29 Cze 2015, 15:51

- Ach, plac zabaw. Jedyne, żywe miejsce w tych czasach, gdzie jeszcze dzieciaki przed szkołą mozna spotkać - powiedział ze śmiechem. On to jako gówniarz (ile lat temu...) to ciągle siedział w takich miejscach i jeszcze tak długo, jak tylko mógł.
- No to wydaje mi się, że najlepiej zwołać mieszkańców albo nie wiem, dać informację do ratusza? - spytał. Zaproponowałby radio, no ale nie wiedział jak Curwood by zareagował, a Joolsowi naprawdę dobrze się tam pracowało.
Rozejrzał się po świetlicy, aby pozwolić, żeby młody zgarnął mu stówkę.



Jools, karta

Zobacz profil autora

99 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Pon 29 Cze 2015, 16:07

Al pogroził palcem widząc tę kradzież i podal kostki dalej.
- Tak, dam informację do ratusza, tak chyba będzie najlepiej - pokiwał głową - W końcu jakoś musze się tu wczuć znów w rytm, a najlepiej zacząć coś robić!



Zobacz profil autora

100 Re: Kościół katolicki św. Aleksego on Pon 29 Cze 2015, 16:11

- A, to chyba wystarczająco dużo się dzieje, żeby coś robić. Zbliża się Halloween, potem inne święta, więc coś się wymyśli - uśmiechnął się do mężczyzny, kapitulując. Zbankrutował, oddał wszystkie budynki i pola.
Pociągnął nosem, jakby miał zaraz się poryczeć.



Jools, karta

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 6]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach