Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Bar "Viva Maria!"

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10 ... 15  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 5 z 15]

1 Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 13:48

First topic message reminder :

Oparła się dłońmi o blat baru i spojrzał na Bakera z kpiącym uśmieszkiem.
- A co, teraz to już o własnym barze nie mogę decydować? Tego tez mi zabronisz? No... no... A dziewczyn nie ściągam tu siłą. Same przychodzą, bo mnie lubią. Nie martw się,. Nie robią tego w godzinach pracy.
Odeszła kilka kroków od mężczyzny i sięgnęła po drugie piwo, by mu podać.



Zobacz profil autora

101 Re: Bar "Viva Maria!" on Sro 22 Lip 2015, 12:49

- Dasz radę z tą ręką? Może ja jeszcze zadzwonię po kogoś... - dodała i wyciągnęła telefon by wezwać młodą Auguste.


Jak Brian chce znaleźć wszystkie butelki pochowane na zapleczu - mnożnik na spostrzegawczość, próg 30.



Zobacz profil autora

102 Re: Bar "Viva Maria!" on Sro 22 Lip 2015, 12:54

40>30
- Dzwoń. I lepiej, żeby i ciebie z tym na złomowisku nie widzieli.
Brian pewien był, że dźwignie nawet pustych butelek jedną ręką. Kilka może, ale nie skrzynkę.
Rozejrzał się po zapleczu, ile tu tego było. Zaczął składać je w skrzynki.



Zobacz profil autora

103 Re: Bar "Viva Maria!" on Sro 22 Lip 2015, 12:55

/ nad ranem chwilę po tym jak zaczęli zbierać butelki.

Eva wparowała zaspana i spanikowana do baru wymachując swoim małym nienaładowanym nawet pistoletem.
- Cossiessstałosie!? - wybełkotała bo ją sms Betty obudził. - O Betty. Co się stało? Co sie dzieje?



Evangelia Auguste

Zobacz profil autora

104 Re: Bar "Viva Maria!" on Sro 22 Lip 2015, 13:26

Betty wyszła na barową salę i od razu zagoniła Evę do sprzątania butelek.
- Szybko, musimy wywieźć butelki po bimbrze inaczej nad psy zamkną. I bar...
Żeby zebrać wszystkie butelki z baru, mnożnik na spostrzegawczość dla Ewy i Briana - próg 25. Każdy rzuca dla siebie.



Zobacz profil autora

105 Re: Bar "Viva Maria!" on Sro 22 Lip 2015, 13:31

40>25
Brian zgarniał te butelki, gdy wpadła młoda od Clausa. To mu ręce opadły i chyba zmówił modlitwę, żeby Pan go trzymał. Chyba przydałoby się, żeby Święci w kodeksie wpisane "ciszej jedziesz, dalej będziesz".
Skinął Evie głową, ale dalej zbierał butelki. Czas ich gonił, do tego lewe ramię mu się odzywało, dobrze opatrunek uciskał, to mu obrzęk tak nie narastał.



Zobacz profil autora

106 Re: Bar "Viva Maria!" on Sro 22 Lip 2015, 13:33

28

- Co? A! Okej, okej! - i zabrała się za robotę patrząc zdziwiona na postrzelonego Brajana, ale się o nic nie pytała bo z tego co zrozumiała, nie było czasu. No i w sumie rodzina rodziną ale jak cię twoja rodzina chce zaganiać na plantacje bawełny to nie masz do nich za bardzo ciepłych uczuć.
Pozbierała butelki.
- I gdzie z nimi?



Evangelia Auguste

Zobacz profil autora

107 Re: Bar "Viva Maria!" on Sro 22 Lip 2015, 14:10

- Do aut - zarządziła Betty i wyszła na podwórko za barem, gdzie stlą pick up. Zapakowała butelki na pakę, a gdy zarówno Brain i Eva zrobili to samo - przykryła je plandeką. 
- Prowadzisz - rzuciła do dziewczyny i wszyscy w końcu wpakowali się do auta. 

/ zt - złomowisko



Zobacz profil autora

108 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 25 Lip 2015, 14:46

/18.10.13 po smsie Betty

Harry w Vivie zjawił sie jakieś pół godziny po wiadomości.
- Dzień dobry? - powiedział od drzwi rozglądając się za właścicielką.



Zobacz profil autora

109 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 25 Lip 2015, 15:06

/ ten sam dzień i pora

- Dobrze, że pan jest! - rzuciła Betty i wyszła zza baru. Chwyciła Brighta za rękę i zaciągnęła na zaplecze.
- Dalton już z panem gadał? - zapytała, zamykając drzwi.



Zobacz profil autora

110 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 25 Lip 2015, 15:12

Potknął się jak go tak agresywnie pociągnęła. Ostrożnie, pan prawnik jest kruchy!
- Ah. Um. Tak. Zadzwonił do mnie z aresztu, ale nie spotkałem się jeszcze z nim. Santos mnie zatrzymał innymi sprawami - uśmiechnął się słabo i ze zmęczoną twarzą - jestem ostatnio trochę zawalony... ale nie o tym mamy rozmawiać.
Wyprostował się.
- Rozumiem, że Pani jest w stanie mnie wprowadzić w sytuację?



Zobacz profil autora

111 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 25 Lip 2015, 15:26

- Tak, tak, ale wpierw... 
Wyciągnęła z szuflady jakieś papierzyska. Na nos założyła okulary i je jeszcze raz przejrzała. 
- To jest umowa z klubem, znaczy się, ze Świętymi. Która mówi o tmy, że bedzie pan prawnym reprezentantem organizacji. Pan podpisze i zaniosę to potem do Bentona i bakera by i oni podpisali - powiedziała, pdosuwając papierzyska Harry'emu.
- Zapłacę. Z góry.



Zobacz profil autora

112 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 25 Lip 2015, 15:35

Harry sięgnął po dokument patrząc na kobietę kalkulującym wzrokiem i uważnie go przeczytał. Umowa zdawała się poprawna i miał okazję zaznajomić się z nazwiskami reprezentantów "ogranizacji". Jednak podpisanie tego dokumentu wiązało się ze stałą współpracą z gangiem co było dla prawnika niemałym zobowiązaniem co do którego pewny nadal nie był. Jednak gdy Betty wspomniała o pieniądzach zamarł na chwilę. Pomyślał o tym jakie wydatki czekają jego i Alice i o tym, że musi się wykazać w roli głowy rodziny....
Popatrzył na Betty zaciskając usta.
- Czy panowie Benton i Baker wiedzą o tej umowie?



Zobacz profil autora

113 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 25 Lip 2015, 16:47

- Od kiedy zajął się pan sprawą Bakera, Parkera i Ramirez, ta umowa była kwestią czasu - podała mu długopis. Sama potem sięgnęła po książeczkę czekową.
- Tak będzie łatwiej. Co do Daltona, z tego co wiem, mają go wypuścić jutro, o ile prokuratura nie wyda nakazu aresztowania...



Zobacz profil autora

114 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 25 Lip 2015, 16:57

Przez potrzebę pieniędzy cholerę trafiły jego niepewności. Podpisał papier i tak oto stał się dziwką świętych. Podał dokument kobiecie.
- Nie ma co wpłacać w takim razie kaucji, z resztą powiedział mi, że już zeznania złożył bo "nie ma co ukryć" - wywrócił oczami. Nie znosił jak mu klienci wyskakiwali przed orkiestrę. Przetarł twarz dłonią.
- Nie znam waszych kartotek więc nie mam nawet jak spekulować, ale sądząc po tym czego się już zdążyłem dowiedzieć o waszej organizacji to prokurator faktycznie może się pojawić. - a z nią jej spaniel Cooper. Harry aż się wzdrygnął na tą myśl. Nie lubił jak się patrzyło na niego jak na wrzoda.
- Pan Dalton przekazał mi, że sprawa dotyczy postrzału "w obronie koniecznej". Domyślam się, że to nie jest jedyny aspekt tego zdarzenia?



Zobacz profil autora

115 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 25 Lip 2015, 17:08

- Co do kartotek, to myślę, że Benton pana wprowadzi. 
Wypisała czek. Na 10 000$. 
- Pobili go, związali, uciekł. To chyba jest obrona konieczna? Oni mogli go tam zatłuc!
Westchnął ciężko i sięgnęła po papierosy. Zaproponowała też Harry'emu.
- Chodzi panu o bimber?



Zobacz profil autora

116 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 25 Lip 2015, 17:15

Zrobił wielkie oczy gdy odczytał sumę na czeku i robiąc przystojnego karpia popatrzył pytająco na panią Coleman. Może się pomyliła?
- To samo powiedział mi pan Dalton, jeżeli taki był bieg wydarzeń, to wszystko zdaje się być jase i mamy z czym pracować.
Harry uniósł głowę aby wolno przytaknąć. A więc o to szło.
- Bimber. Nie wiem nic o bimbrze. To może nieco pokomplikować sprawę. - chwilę się zawahał ale sięgnął po fajkę. W końcu rzuca się stopniowo, tak? zanotował w pamięci aby po drodze do domu zaopatrzyć się w gumy do żucia. Odpalił i dał dymowi dotrzeć do płuc. Błogo. W tym całym ostatnim stresie chyba znalazł najgorszy moment na rzucanie palenia.



Zobacz profil autora

117 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 25 Lip 2015, 17:33

Nie, Betty się nie pomyliła.
- Cóż, Brian na moje polecenie pojechał kupić bimber. Do baru. Ale o ile się nie mylę, na komisariacie powiedizał, ze to na włąsny użytek.



Zobacz profil autora

118 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 25 Lip 2015, 17:39

Jesze kilka miesięcy temu nie przyjąłby takich pieniędzy. Ale sytuacja prawnika uległa pokaźnej zmianie. Schował więc czek do portfela nie komentując już nic.
Westchnął. Jak bardzo by chciał być prawnikiem ludzi niewinnych... jak Finiks Rajt. Ale z na niewinnych się nie zarabia.
- Dobrze, dobrze. Postaram się zrobić co w mojej mocy, jak dla każdego klienta. - uśmiechnął się uprzejmie - Czy pozbyła się pani ewentualnych um, obciążających dowodów na istnienie tej wódki? Tutaj?



Zobacz profil autora

119 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 25 Lip 2015, 17:44

- Najlepiej jak już od razu pan napisze z prośbą do prokuratora by nie zarządzał aresztu - powiedziała, przekładając papierosa w dłoniach.
- Tak, tak, wywaliliśmy wszystkie butelki. Faktur i rachunków nigdy nie było. Słowo przeciwko słowu.



Zobacz profil autora

120 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 25 Lip 2015, 17:58

- Dobrze. - zaciągnął się papierosem - Nie wie pani czasem, czy zostali jacyś świadkowie?



Zobacz profil autora

121 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 25 Lip 2015, 17:59

- Brain mówił coś o tym kolesiu co go pobił. No i chyba jeden z tych postrzelonych przeżył i jest w szpitalu. I jakiś... Bob. ten co wezwał policje. Tyle pamiętam - wyznała.



Zobacz profil autora

122 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 25 Lip 2015, 18:01

- Rozumiem. Zajmę się prokuraturą a jak Pan Dalton opuści areszt, dowiem się więcej. - spojrzał na wymęczoną kobietę.
- Czy wszystko w porządku? Śpi Pani dobrze?



Zobacz profil autora

123 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 25 Lip 2015, 18:04

Spojrzała na niego zdziwiona.
- Panie, jestem w tym biznesie od 30 lat. Jak pan sądzi, czy przespałam kiedyś całkowicie jedną noc?



Zobacz profil autora

124 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 25 Lip 2015, 18:12

- Um. Nie wiem. Nie mam takiego doświadczenia - Usmiechnął się. Miał oczywiście na myśli życie przestępcy, bo on też wyrabia swoją normę nieprzespanych nocy.
- Myśli Pani, że warto? - zapytał z czystej ciekawości.



Zobacz profil autora

125 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 25 Lip 2015, 18:14

- Jeśli jeszcze nie zrezygnowałam, no to chyba warto. Ale też nie znam innego życia - przyznała. 
Wstała, gasząc papierosa. Potarła twarz i odwróciła się od Harry-ego w stronę szafek. Wyjęła wino.
- Jak będzie mieć pan problemy... to proszę się do nas zgłosić. Ma pan numer do Bakera i Bentona?



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 5 z 15]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10 ... 15  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach