Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Przyczepa Liluye

Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 12 ... 22  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 22]

1 Przyczepa Liluye on Sro 06 Sie 2014, 15:37

First topic message reminder :

Stojąca na betonowych bloczkach przyczepa może nie wydawać się idealnym miejscem do życia, jednak dobrze urządzona okazuje się całkiem wygodna. Ma wymiary 9x3 metry i jest wyposażona w kuchnię z aneksem jadalnym i salonikiem, łazienkę oraz dwie sypialnie. Przyczepa ma ogrzewanie gazowe oraz gazowy podgrzewacz wody i jest podłączona do szamba.



Ostatnio zmieniony przez Liluye dnia Czw 14 Sie 2014, 14:43, w całości zmieniany 1 raz




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

26 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 15:26

Nadal schowana w maskotce zerkała na niego z dołu. Znów niezręcznie.
- Dziękuję, jesteś kochany. - stwierdziła w końcu i uśmiechnęła się, co mógł zobaczyć tylko po zmarszczkach w kącikach oczu. Chodziło jej o to, że przyszedł i że zaoferował się z pomocą w kradnieciu płaszcza.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

27 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 15:45

- Wiem ,że jestem kochany. - Powiedział i wzruszył ramionami. Kiwnął głową, jakby się żegnał z kumplem i skierował się do drzwi. 
Tylko, ze Lliluye nie była pewna, czy Naiche wyszedł w dobrym nastroju, czy raczej dalej był przybity jak przedszkolak, gdy dowiedział się, ze nie ma św. mikołaja? ...

/zt

Zobacz profil autora

28 Re: Przyczepa Liluye on Pią 08 Sie 2014, 15:51

Stawiała na to, że nadal jest markotny. Westchnęła gdy wyszedł i napisała smsa do Salali. Potem usiadła nad dziennikami i przeczytała je jeszcze raz. A potem chwyciła telefon i zadzwoniła do domu.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

29 Re: Przyczepa Liluye on Pon 11 Sie 2014, 18:20

/policja

Wróciła do domu i nie wiedziala co ze sobą zrobić. To znaczy wiedziała doskonale - teraz już może ryczeć. Bo widzi ją tylko Moira. Schowała więc twarz w poduchę i rozryczała się koncertowo.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

30 Re: Przyczepa Liluye on Pon 11 Sie 2014, 21:32

// skąś

Sam nie wiedział dlaczego stoi przed drzwiami przyczepy. Istniało duże prawdopodobieństwo, że zostanie wygoniony. Ale po badaniu Jacoba naprawdę miał ochotę się napić i nie chciał być przy tym sam. W ręku trzymał koniak, który wygrał na jarmarku. Zapukał i czekał na odpowiedź





Zobacz profil autora

31 Re: Przyczepa Liluye on Pon 11 Sie 2014, 21:46

Wyglądałą.. no, źle. Zaczerwienione, podpuchnięte oczy, te wszelkie otarcia i ranki po wybuchu. Stanęła w drzwiach przyczepy w przydługiej koszuli i puchatych skarpetach. Zmarszczyła brwi widząc Jona.
- Tak?




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

32 Re: Przyczepa Liluye on Pon 11 Sie 2014, 21:51

Wyglądała...słabo, nie wyobrażał sobie w jakim stanie on by skończył gdyby był na miejscu wybuchu.
Jon uśmiechnął się bez humoru i podniósł butelkę koniaku - Chcesz się napić?





Zobacz profil autora

33 Re: Przyczepa Liluye on Pon 11 Sie 2014, 21:58

Moira prześlizgnęła się między nogami Liluye i z radością zaczęła obskakiwać Jonathana, jako kolejnego człowieka, którego słuchanie miała gdzieś.
Pociągnęła nosem, spojrzała na Moirę i uśmiechnęła się. Chociaż ona jakoś ją rozbawiała.
- Chcę. Wejdź, muszę się ubrać. - zostawiła otwarte drzwi i skierowała się do miniaturowej łazieneczki.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

34 Re: Przyczepa Liluye on Pon 11 Sie 2014, 22:03

Jon uśmiechnął się na widok suki i podrapał ją za uchem. Od małego uwielbiał psy. Wszedł do przyczepy zamykając za sobą drzwi. Położył butelkę na stole i czekał aż Liluye wyjdzie z łazienki. Schował twarz w dłoniach, przetarł oczy i odetchnął ciężko.





Zobacz profil autora

35 Re: Przyczepa Liluye on Pon 11 Sie 2014, 22:09

Pittka nie dawała mu spokoju, a Liluye nie miała siły by kazać jej przestać. Po chwili jednak pies się uspokoił i poszedł usiąść pod łazienką, a potem się pod nią położyć i wcisnąć nos w szparę pod drzwiami. Lilu zawsze bawił ten dźwięk wciąganego powietrza gdy pies wciska w coś nos. Po kilku minutach wyszła, względnie ogarnięta i ubrana w długie jeansowe spodnie i jakąś koszulkę. Zabrała z szafki ciepłą bluzę z kapturem, bo miała gdzieś jak wyglada i wciągnęła ją na siebie.
- Możemy iść.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

36 Re: Przyczepa Liluye on Pon 11 Sie 2014, 22:30

Pogłaskał ostatni raz psa Liluye, I spojrzał na butelkę. Wzruszył ramionami, można i iść do baru, to nawet lepszy pomysł. Wziął koniak i razem wyszli z przyczepy.

z/tx2 --> Bar "Viva Maria"





Zobacz profil autora

37 Re: Przyczepa Liluye on Wto 12 Sie 2014, 21:26

/dom harpera

Wróciła do siebie i zabrała Moirę. W końcu wypada gdzieś ją ze sobą wziąć. Wyszła z domu zabierając tylko torebkę i portfel. I podlała kwiatki jeszcze. I umyła zęby. I uczesała włosy porządnie. Potem wyszła.

zt




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

38 Re: Przyczepa Liluye on Czw 14 Sie 2014, 14:39

->Zabytkowa wioska Indian

Samochód służbowy straży parku krajobrazowego zaparkował przed przyczepą Liluye. Generalnie nie powinien nim tutaj przyjeżdżać, ale szczerze powiedziawszy nie miał serca wyciągać dziewczyny na zimno i kazać jej jechać na motorze. Najwyżej zaraz wróci i odstawi samochód. No chyba, że Indianka będzie chciała, aby został.
Zgasił silnik, wyszedł z samochodu i otworzył drzwi od strony pasażera dziewczynie.
- No to jesteśmy na miejscu. - Powiedział uśmiechając się do niej i pomagając jej wysiąść z wysokiego samochodu.



Connor Loco Eastman
Zobacz profil autora

39 Re: Przyczepa Liluye on Czw 14 Sie 2014, 14:41

Nie odzywala się całą drogę, ale nie czuła potrzeby. Nie spodziewała sie za to po Loco aż takiego zachowania. Znaczy całego tego otwierania drzwi i w ogóle. Uśmiechnęła się jednak do niego i wyskoczyła z samochodu.
- Dzięki. Chcesz wejść na herbatę? - w końcu było zimno.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

40 Re: Przyczepa Liluye on Czw 14 Sie 2014, 14:47

Nie było po co rozmawiać, oboje byli zmęczeni i szczerze mówiąc gadka mogła się nie kleić.
- Chętnie. - Odpowiedział po czym zamknął na drzwi i ogólnie zamknął cały samochód. Uśmiechnął się do na myśl o ciepłej herbacie.



Connor Loco Eastman
Zobacz profil autora

41 Re: Przyczepa Liluye on Czw 14 Sie 2014, 14:51

Wyciągnęła klucze z kieszeni i podeszła do przyczepy, otwierając ją. Moira wyskoczyła najpierw by pocieszyć się z Lilu, potem z Connora, którego jednak traktowała z dystansem, bo był dla niej ciut za wielki, a na koniec poleciała gdzieś dalej się załatwić. No nic, muszą przez chwilę mieć otwarte drzwi. Liluye ściągnęła buty i kurtkę na wejściu i przeszła do kuchni. Czy raczej małego aneksu kuchennego.
- Rozgość się. - cholera, jakie to się małe musiało wydawać dla Loco. Wstawiła wodę na herbatę i oparła się o szafkę.
- Dzięki, że mnie podwiozłeś. - miała jeszcze troche czerwone oczy, ale już się nie rozklejała. - Tylko wiesz, że jak to ogarną to będziesz miał bure za samochod?




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

42 Re: Przyczepa Liluye on Czw 14 Sie 2014, 15:03

Connor wszedł tuż za nią do przyczepy. Pogłaskał Moirę, gdy tylko się do nich zbliżyła. Zamknął drzwi za sobą i gdy powiedziała, aby się rozgościł to usiadł naprzeciwko niej. Zadarł głowę do góry bo w tej pozycji to on miał ją gdzieś na wysokości jej brzucha.
- Spokojnie, najpóźniej rano odwiozę samochód. Zresztą już kilka razy brałem go ze sobą. - Mruknął cicho, po czym zaczął ją masować po udzie.



Connor Loco Eastman
Zobacz profil autora

43 Re: Przyczepa Liluye on Czw 14 Sie 2014, 15:11

Moira na pewno skorzystała z okazji i wpadłą na COnnora jak ten tylko usiadl. Dwadzieścia kilo radosnych mięśni, skaczących po spodniach, nogach i kroczu Loco! Do tego wszędzie jej zaśliniona morda, którą najchętniej wciskała w jego twarz by go polizać. Na pewno miał czym innym zajęte ręce niż dotykaniem biednej Liluye skupionej na zalewaniu herbaty! Do swojej dolała jeszcze mleka i wzięła cukier.
- Ile słodzisz? - zerknęła na Connora, który zapewne miał pełne ręce roboty z będąca we wszystkich miejscach na raz Moirą. Może też go przypadkiem nadepnęła gdzie nie trzeba?




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

44 Re: Przyczepa Liluye on Czw 14 Sie 2014, 15:18

Moira wpakowała się jemu na kolana, lubił tego psa, no, ale bez przesady.
- Moira, spokojnie. - Powiedział po czym wziął ją na ręce i postawił ją na podłodze. Chyba bezpieczniej było wstać. Tak też zrobił.
- Nic, dziękuje. - Przysunął się do niej i położył jej ręce na biodrach.



Connor Loco Eastman
Zobacz profil autora

45 Re: Przyczepa Liluye on Czw 14 Sie 2014, 15:22

Spojrzała jeszcze z uśmiechem na tę dwójkę i wróciła do słodzenia swojej.
- A, no do...bra. - dokończyła, obracając się, troche zdziwiona. Hej, to tylko zaproszenie na herbatę. A teraz z za sobą miała blat z gorącymi kubkami, a przed sobą Connora.
- Um. - opuściła wzrok, nie wiedząc jak się zachować. Aż Moira zwątpiła i patrzyła się tylko na nich, machając ogonem.
- A mleka do niej nie chcesz?




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

46 Re: Przyczepa Liluye on Czw 14 Sie 2014, 15:25

- Wiesz, co to może ja pójdę. - Widział, że dziewczynie chyba jego zaloty nie są na rękę. A i tak przecież musiał odwieźć samochód do parku. Zaczął wstawać i zbierać się do wyjścia.



Connor Loco Eastman
Zobacz profil autora

47 Re: Przyczepa Liluye on Czw 14 Sie 2014, 15:30

SPojrzała na Connora i coś ją ukłuło w zołądku. Głupio jej się zrobiła, jak go zobaczyła takiego.
Przytrzymała go przy sobie, łapiąc go za rękę i spojrzała w górę na niego. Nie wiedziała do końca co ma powiedzieć..
- Ej, jesteś zły? - no, mało inteligentnie, przyznam.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

48 Re: Przyczepa Liluye on Czw 14 Sie 2014, 15:36

Szczerze mówiąc to Connor sam nie wiedział co ma zrobić. Ta sytuacja wydawała mu się tak dziwna. Liluye jakby chciała coś zrobić, ale nie mogła albo odwrotnie.
- Nie, nie. Po prostu muszę coś zrobić, wypełnić parę raportów i takie tam. - Nie było to zbyt wyśrubowane kłamstwo, szczerze mówiąc to nawet przedszkolak by go przejrzał, że nie mówi prawdy.



Connor Loco Eastman
Zobacz profil autora

49 Re: Przyczepa Liluye on Czw 14 Sie 2014, 15:40

- Nie kłam, co? - pociagnęła go na kanapę, żeby usiadł i usiadła obok niego. Moira już chciała do nich wskoczyć, ale wystarczyło jedno mordercze spojrzenie Liluye, by tego nie zrobiła.
Westchnęła, oparła łokcie na kolanach i schowała twarz w dłoniach. Jezu, pewnie Naiche już nawet nie pamięta co wygadywał. A ona się gryzie z myślami jakby nie wiem co mu powiedziała. Siedziała tak chwilę i wszystko sobie w głowie układała.
- Nie chcę, żebyś był zły tylko.. no.. to wszystko trochę za szybko, wiesz? - podniosła na niego wzrok. Siedziała teraz zgarbiona i wyglądała na jeszcze mniejszą i bardziej kruchą niż zwykle.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

50 Re: Przyczepa Liluye on Czw 14 Sie 2014, 15:44

Usiadł, choć szczerze powiedziawszy zrobił to z niechęcią. Chciał wyjść i to wszystko sobie poukładać w głowie. Ale obecnie nie za bardzo potrafił. Wyjście na dwór byłoby chyba upragnionym rozwiązaniem w tej chwili.
Wysłuchał jej, ale zaraz potem wstał.
- Muszę to sobie poukładać. - Powiedział ze spokojem nie patrząc na nią, tylko gdzieś w bok. - Zobaczymy się za parę dni. - Mruknął cicho i kierował się ponownie do wyjścia. Jeżeli Indianka go nie zatrzymała to wyszedł, wsiadł w samochód i odjechał.



Connor Loco Eastman
Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 22]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 12 ... 22  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach