Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Allison Monroe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Allison Monroe on Pią 29 Sie 2014, 10:42

Karta postaci


Informacje podstawowe:

Imię: Allison
Nazwisko: Monroe
Pseudonim: Ally, Marilyn, Piggy dla złośliwych
Data i miejsce urodzenia: 23.07.1967
Narodowość: Amerykanka
Rodzina: może jakiś brat gdzieś daleko
Od kiedy zamieszkuje Old Whiskey: od urodzenia do 1990, potem przerwa aż do końcówki stycznia 2013, kiedy wraca do OW

Statystyki:

Inteligencja: 20
Charyzma: 40
Celność: 15
Refleks: 10
Kondycja: 15
Siła: 10
Spostrzegawczość: 15
Dodatkowa umiejętność: Kłamstwo/flirt 25
Prawo jazdy: Tak

Wykształcenie:

Zawód wyuczony: brak
Zawód wykonywany: piosenkarka country, aktualnie bez zespołu
Języki: trochę hiszpański, ale niechętnie używany

Fizyczność:

Wzrost i budowa ciała: 168 cm wzrostu, kiedyś miała wymarzone wymiary 90-60-90, ale z wiekiem przybyło jej centymetrów tu i ówdzie; wciąż ma ponętne biodra i niezły biust, ale wszystko to okryte nieco większą niż niegdyś warstwą tłuszczyku
Znaki szczególne: piegi na nosie i policzkach, tatuaż w dolnej części kręgosłupa przedstawiający skrzydełka i serduszko
Kalectwa: brak
Choroby przewlekłe: uzależnienie od kokainy
Informacje dodatkowe (opcjonalny dłuższy opis wyglądu): Ally kiedyś była naprawdę ponętną panienką. Jej magiczne wymiary doprowadzały facetów do szału; teraz jej czar trochę przygasł. Ma burzę gęstych, falujących włosów w kolorze mysiego blondu, trochę zniszczone niegdysiejszym tlenieniem, obsesyjnie regulowane jasne brwi i mnóstwo piegów. Swój nieprzyjemny przydomek „Świnka” zawdzięcza oczywiście lekko zadartemu, okrągłemu noskowi. Ma pełne policzki, spore, wypukłe usta oraz ciekawsko spoglądające i nieco naiwne brązowe oczy, w których kącikach widać całkiem sporo kurzych łapek. Cerę ma zniszczoną makijażem, opalaniem się i, naturalnie, narkotykami, a mimo to wciąż wydaje się zwracać na siebie uwagę męskiej części populacji.

Charakter i osobowość:

Największa wada: uzależnienie od koki, oczywiście
Największa zaleta: przepiękny głos
Zainteresowania/hobby: kokaina, papierosy, seks z młodszymi facetami (ale dobrze zachowani staruszkowie też zawsze w cenie), kokaina, muzyka country, kokaina, pieniądze, kokaina, kiepskie opery mydlane, kokaina
Fobie i lęki: że ktoś zabierze jej narkotyki i zamknie na odwyku; bezdomność; utrata głosu
Cel w życiu/największe pragnienie: wielka kariera piosenkarki country
Informacje dodatkowe (opcjonalny dłuższy opis charakteru):
Nieważne, kim kiedyś była Allison. Teraz w jej głowie istnieje tylko jedno – ciągły, nieustanny głód kokainy. Biały proszek całkowicie sprał jej mózg i postrzeganie świata. Wszystko, co robi, robi właśnie dla niego – głównie są to kłamstwa, pochlebstwa, podejrzane interesy, wyłudzanie, oszukiwanie, jednym słowem wszystkie te urocze atrybuty osoby uzależnionej. Gdy jest na haju, jest najmilszą, najszczęśliwszą osobą na świecie; gdy brakuje jej towaru, wpada w dramatyczną desperację i byłaby w stanie sprzedać własnego brata za działkę. Ma niezwykle swobodny sposób bycia, uwielbia flirtować; zresztą jej kształtny tyłek wiele jej w życiu już zapewnił. Do tego jest głośna, uwielbia dominować w towarzystwie, zwracać na siebie całą uwagę otoczenia. Nigdy nie powie wprost nikomu złego słowa, zamiast tego zawoaluje je w jakiś koszmarny niby komplement. Nie przejmuje się niczym, do swoich celów będzie dążyć nawet za cenę własnej godności. Do tego jest straszliwą hipokrytką – uważa się za dobrą chrześcijanką, lata co tydzień do kościoła, odmawia modlitwę przed każdym posiłkiem, podczas gdy wieczory spędza uwieszona na szyjach jakichś naiwniaków, którzy za macanko zgodzą się postawić jej działkę koki. Wszyscy jej znajomi doszli do jednego wniosku – ta kobieta jest szurnięta. Mają rację.

Krótka notka biograficzna postaci:

Gdy była małą dziewczynką, miała jedną idolkę i boginię – była nią Betty Jou. Wielbiła jej fantastyczne cycki i to, jak potrafi sterować chłopcami w mieście. Latała za nią tak długo, dopóki z piegowatego podlotka sama nie przeistoczyła się w piersiastą nastolatkę. Szybko zorientowała się wtedy, że jej kształtne bioderka są równie skuteczne w swoim działaniu, co biust Betty. Wciąż udawała jej koleżankę, ale teraz za punkt honoru Allison wzięła sobie uwieść każdego sensownie wyglądającego faceta w mieście; łącznie z Sue Bakerem. Całkiem nieźle jej to zresztą wychodziło – przeleciała chyba cały ówczesny skład Świętych, czy też raczej oni przelecieli ją. Nie wiadomo, jakby potoczyło się jej życie, gdyby nie niesamowity dar z Niebios – jej anielski głos. Gdy Allison śpiewa, wszyscy milkną. Jej talent nigdy nie był poddawany żadnej wątpliwości – nie do pomyślenia jest, jak taka naiwna, głupiutka, trochę wulgarna dziewczyna potrafi wydobyć z siebie tak niesamowity smutek, gdy śpiewa pieśni o miłości i końcu lata, wszystko przy akompaniamencie klasycznego amerykańskiego country. Dlatego Ally w wieku dwudziestu trzech lat opuściła Old Whiskey, by zrobić szumnie zapowiadaną jej w lokalnych gazetkach Wielką Karierę.
Nic z tego nie wyszło. Miała szanse, nawet spore – wyglądała nie najgorzej, śpiewała fantastycznie, nie miała problemu z wskakiwaniem do łóżek odpowiednich ludzi, do tego znalazła sobie znoszący jej humory zespół. Jednak odrobina sukcesu i natychmiast wpadła w niebezpieczne sidła rozrywkowego stylu życia. Poznała smak kokainy. Stopniowo, rok po roku, coraz bardziej dawała się jej porwać, aż straciła i kontrakty, i zespół, i szansę na sławę. Później, nawet jeśli udało się jej zaczepić w jakiejś knajpie, by dawać wieczorowe występy, nie trwało to długo. Przez 2-3 tygodnie wszystkim klientom i właścicielom takich miejsc szczęka opadała na ziemię za każdym razem, gdy Ally śpiewała. Jednak po tych sukcesach zawsze nadchodził moment, w którym znajdowała lokalnego dilera i na kolejnym występie pojawiała się napruta jak świnia.
Teraz niewiele jej zostało. Gdy zmarła jej mamuśka, Allison postanowiła wykorzystać przysługujący jej spadek i wprowadzić się do swojego dawnego domu. W końcu gdzie jest dla niej na świecie lepsze miejsce, niż Old Whiskey, które od lat jest trasą przelotową dla gangów narkotykowych? Prawdziwy raj!

Majątek i ekwipunek podręczny:
Majątek: 1000$, akt zgonu matki, nieuzupełniony akt notarialny jej domu, masa sukienek i butów, pakiet winylowych płyt artystów country, gramofon

Ekwipunek podręczny:
Walizka na kółkach z jej ciuchami, działka koki, prezerwatywy, szminka, tusz do rzęs, puderniczka, lusterko, wielka torebka z frędzlami, papierosy, zapalniczka, portfel, telefon

Zobacz profil autora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach