Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

"Strzelnica" Boba

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 8]

1 "Strzelnica" Boba on Nie 07 Wrz 2014, 13:52

Na obrzeżach, niedaleko nieczynnej stacji benzynowej stoi niewielki budynek ogrodzony metalową siatką. Należy on do Boba Afeta - właściciela sklepu z bronią w Old Whiskey. Na podwórzu wybudował on prymitywną strzelnicę - z butelkami, puszkami i starymi policyjnymi tarczami. 
Jeśli masz zbędnego dolara, możesz z niej skorzystać - oczywiście jeśli masz swoją broń i naboje, bo Bob nie pożycza! 

Cennik:
1$ za jedną sesję fabularną na strzelnicy
100$ karnet na rok

Każdy kto ma ochotę może skorzystać ze "strzelnicy" sam, bez obecności Mistrza Gry.
Najpierw trzeba wybrać rodzaj broni z jakiej się strzela – krótka lub długa. Następnie wybieramy poziom tarczy do której celujemy.
Żeby strzelać w tarczy, należy rzucić TRZEMA KOSTKAMI.
Pierwsza kostka dotyczy MNOŻNIKA, a jej wynik należy wpisać w poniższy wzór:

(Cecha + Ewentualna Umiejętność) + k6 * 10

Poniżej tabelka z progami do poszczególnych fantów, do których można strzelać. Różnią się one wielkością oraz odległością od strzelającego.



Butelki
Poziom tarczy Próg
1 – stojące najbliżej40
2 – środkowe60
3 – najdalsze90


Puszki
Poziom tarczy Próg
1 – najbliższe150
2 – środkowe200
3 – najdalsze250


Tarcza (okrąg)
Poziom tarczy Próg
1 – zewnętrzny krąg300
2 – środkowy krąg350
3 – środek (bullseye)450


DWIE POZOSTAŁE KOSTKI to kostki na strzały KRYTYCZNE, które podlegają ŚLEPEMU LOSOWI. Można uzyskać wynik od 2 do 12, a poniżej przedstawimy tabelkę z rozpisanymi strzałami krytycznymi i co one oznaczają:

Wynik rzutu (dwie kostki k6)Opis
2Niezależnie od wyniku mnożnika –spanikowałeś/rozproszyłeś się i zamiast do celu – wycelowałeś nad nim
3Brak wpływu
4Brak wpływu
5Brak wpływu
6Brak wpływu
7Brak wpływu
8Brak wpływu
9Brak wpływu
10Brak wpływu
11Brak wpływu
12Niezależnie od wyniku mnożnika – trafiasz w sam środek tarczy/w najdalszą puszkę lub butelkę


Każdy gracz ma w obowiązku w swoim poście napisać:
1. Jaką wybiera tarczę
2. Wynik mnożnika
3. Wynik ślepego losu

Działania na strzelnicy można wpisywać w DZIENNICZKU UMIEJĘTNOŚCI jako rozwinięcie statystyki CELNOŚĆ oraz UMIEJĘTNOŚCI Z BRONIĄ PALNĄ.

Zobacz profil autora

2 Re: "Strzelnica" Boba on Sro 10 Wrz 2014, 17:56

-> Sklep z bronią "U Boba"

Po kupnie odpowiednich naboi do swojej strzelby Eastman skierował się na strzelnicę. Zapłacił oczywiście za wstęp i ustawił się przy stanowisku strzeleckim, gdzie strzelało się do butelek. Wyciągnął strzelbę, załadował nią i już mógł oddawać pierwsze strzelby. Skupił się na butelkach, wycelował i strzelił.

18+4*10=58
5+3=8 - brak wpływu

Pierwszy strzał jedynie zahaczył tylko butelki stojące najbliżej. Ale w magazynku strzelby były jeszcze dwa pociski, wystrzelił drugi raz.

18+6*10=78
1+6=7 - brak wpływu

Drugi strzał już był odrobinę lepszy, bo Connor trafił w butelki, które stały troszeczkę dalej. Czas na strzał numer trzy!

18+3*10=48
1+3=4 - brak wpływu

To był chyba najgorszy strzał, ale znowu nie było najgorzej, butelka będąca najbliżej niego została strącona.
Eastman załadował magazynek po raz drugi, kolejny raz tymi trzema pociskami, bo więcej się nie mieściło. Wymierzył w butelki i wystrzelił po raz czwarty już w dzisiejszym dniu.

18+3*10=48
2+5=7 - brak wpływu

Znowu te pierwsze butelki, jakby nie mógł trafić w tą na końcu. Masakra. Ale przynajmniej nie spudłował. No to czas na strzał numer 5! Cel, pal!

18+6*10=78
2+6=8 - brak wpływu

Drugi raz mu udało się trafić trochę dalej niż pierwsze butelki, ale to nadal było za mało. Chciał więcej, ale raczej szósty strzał to będzie jego ostatni. Trochę się już wyszumiał, także nie było najgorzej.

18+6*10=78
1+3=4 - brak wpływu

No i ostatni strzał przynajmniej nie był najgorszy, bo poszło w te butelki, które były w średniej odległości od niego. Strzelba już była rozładowana, pozostało mu jeszcze 17 naboi, ale nie miał ochoty tego wszystkiego wystrzelać na teraz. Posprzątał po sobie kładąc nowe butelki i wyszedł z prwizorycznej strzelnicy Boba.

/zt



Connor Loco Eastman
Zobacz profil autora

3 Re: "Strzelnica" Boba on Pią 10 Paź 2014, 13:00

Parker zatrzymał się motocyklem nieopodal strzelnicy. Wziął zakupioną paczkę naboi, strzelbę i skierował się na odpowiednie miejsce, by tam oddać kilka strzałów. Przygotował się, ogarnął jakoś, a że pustki były, no to mógł sobie pozwolić na nieco leniwe działanie, a co!

17+60=77, 8
Wybrał sobie środkowy rząd spośród butelek. Przygotował, wycelował i strzelił w momencie, kiedy uznał to za stosowne. Jakoś mentalnie się uśmiechnął do siebie, kiedy trafił. Wypadało wykonać kolejny strzał.

17+40=57, 8
Stwierdził, że najlepiej będzie przy tym strzelać na zmianę; ot, raz do bliższej, raz do dalszej tarczy. Wybrał to, co znajdywało się najbliżej. Przeładował, wycelował, strzelił i trafił. Ładnie się prezentuje.

17+60=77, 6
Ponownie wrócił do środkowej tarczy. Ogarnął, co miał ino trafił. Może będzie lepiej? W końcu jakoś to mu idzie.
Odpalił sobie papierosa.

17+30=47, 6
Na przemian będzie najlepiej. Tym bardziej, że raz tu trafiał, raz tak. Tak samo w tej chwili. Może później, jak mu się celność polepszy to spróbuje dalej, taka ambicja!

17+30=47, 8
Nie pomyślał. Nie stwierdził, żeby się nieco przenieść, więc znowu strzelił w tę najbliższą tarczę. Dobrze chociaż, że trafił, bo tak to trochę wstyd by było!
Stwierdził, że na dzisiaj mu to wystarczy, więc gdy tylko spalił papierosa, ogarnął się i pojechał do swojego domu.

/ zt



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

4 Re: "Strzelnica" Boba on Czw 16 Paź 2014, 11:57

---> Convallaria

Przyjechałem tutaj ze swoją Berettą, zapłaciłem za wejście na plac całego dolara. Tak postanowiłem odreagować, a przy okazji poćwiczyć. Dawno nie strzelałem, a jusz się śliniłem na snajperkę która padła naszym łupem.
Stanąłem przed butelkami, sprawdziłem broń odbezpieczyłem. Mogłem śmiało wystrzelać magazynki, miałem czas nie miałem randki wiec cóż. Zacząłem strzelać.

30+3*10=60
6
30+5*10=80
4
30+6*10=90
7

Oddałem trzy strzały bez zbytniego celowania, od dla rozluźnienia kciuka, opuściłem broń, chwilę przyglądałem się rozbitym butelkom. Uśmiechnąłem się sam do siebie, po czym ponownie podniosłem broń i oddałem kolejne trzy strzały.

30+60=90
7
30+30=60
7
30+10=40
8

Kolejne trzy szybkie strzały, po ostatnim syknąłem minimalnie miną cel, co zrobić.
Wzruszyłem ramionami. W głowie miałem jedną osobę, nie przestawałem o niej myśleć, jedna rzecz mi tylko przeszkadzała w dodarciu do niej.
- Chuj jakoś to będzie - mruknąłem oddając kolejne strzały

30+10=40
7

- Nie no kurwa nie myśl o babach - strzeliłem dwa kolejne razy.

30+60=90
9
30+30=60

- No od razu lepiej, mruknąłem do siebie, celując kolejny raz i strzelając do stojących butelek.

30+30=60
6
30+30=60
8
30+40=70
7

Za każdym razem słyszałem dźwięk tłuczonego szkła tak dobrze mi się strzelało. Po raz kolejny wycelowałem i oddałem trzy strzały, aż do pustej komory.

30+30=60
7
30+50=80
3
30+50=80
3

Potem opuściłem broń, wyjąłem magazynek, wkładając drugi. Pusty schowałem do kieszeni, trzeba będzie wybrać się do Boba. Miałem na dzisiaj dosyć.
Skończyłem strzelani, opuściłem strzelnicę i skierowałem swój motocykl w kierunku sklepu.

ZT ---> Sklep Boba



Zobacz profil autora

5 Re: "Strzelnica" Boba on Nie 19 Paź 2014, 10:22

// sklep z bronią u Boba//

Morgan przyjechała na strzelnicę. Potrzebowała wylądować tą dziwną energię jaką przesyłało jej to miasteczko. I weźmy się nie oszukujmy była w nie fajnej sytuacji! Nie chciała tutaj być, a jest i nie może wyjechać.Wyładowała z bagażnika broń, zapłaciła za wstęp i podeszła do butelek. Miała przerwę więc nie chciała zaczynać od najtrudniejszego poziomu. Załadowała broń i zaczęła celować.

20+4x10= 20+40 = 60
6+3= 9 -> bez wpływu

20+6x10= 20+60= 80
5+6=11 -> brak wpływu

20+ 3x10=20+30 = 50
2+1 = 3

Morgan oddała trzy strzały. I na pewno nie najlepsze w jej karierze. Sięgnął zonajmniej średniej pbutelki. Drugi był równie dobry, ale też zabrakło szczęścia. No a już ostatni! Wohoo! Godny pożałowania. Jednak nie poddawała się i próbowała dalej. Już o wiele lepiej się czuła i kto wie, może lepiej jej pójdzie?

20+ 1x10= 30
2+1 = 3

20 + 1x10 = 10
5+6=11

20 + 1x10 = 30
2+1 = 3

Kolejna seria strzałów była naprawdę zła, kiepska. Morgan jednak się nie załamała i mając ostatnie naboje strzelała dalej.

20+ 5x10 = 20 + 50 = 70
1+2 = 3

20+ 3x10 = 20+30 = 50
3+6=9

20+5x10 = 70
2+2 = 4

Ostatnia partia strzałów była nieco lepsza, ale i tak żadna nie strzeliła do celu. Morgan po prostu długo nie strzelała! No cóż następnym razem pójdzie lepiej. Pozbierała puste łuski, by nie zostawić po sobie syfu. Po czym podeszła do samochodu wrzuciła zabezpieczoną broń i ruszyła.
<zt>



Zobacz profil autora

6 Re: "Strzelnica" Boba on Czw 18 Gru 2014, 20:49

<- praca na stacji

William się nie pierniczył i pojechał do strzelnicy Boba, by sprawdzić swoje oko. Przygotował odpowiednią broń, spojrzał na tarcze i uznał, że postrzela. Parker obrał sobie najbliższą tarczę, taki leniuszek.

6 (50), 10
Perfekcyjnie trafił w środek po wycelowaniu, co skwitował zadowolonym pomrukiem.

1 (25), 8
Po chwili jednak się przeliczył, bo w ogóle nie trafił. Pewnie nawet nie wycelował w tę stronę, mijając się z butelką całkowicie.

5 (45), 7
Było zadowalająco, bo trafił, chociaż mógł nie trafić. Tak czy siak - po raz kolejny przeładował broń i wziął się wycelowanie, przedostatni raz.

5 (45), 7
Wynik był taki sam. Księgowy nieco się zdziwił, ale nic z tym nie robił. Skoro nikt nie patrzył!

4 (40), 6
Teraz to w ogóle się zdziwił, bo ledwo z szyjką butelki minął się pocisk. No ale minął i nie trafił, a szkoda!

Wynik był względnie zadowalający. Po utracie kolejnych pięciu naboi, skierował się do siebie, by tam wypocząć. Najwyżej pod wieczór zajrzy do Vivy.

/zt



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

7 Re: "Strzelnica" Boba on Sro 07 Sty 2015, 18:30

/ przychodnia

Przyszła do strzelnicy, by trochę odreagować. Jak na razie miała jedynie teorię w głowie, a zatem postanowiła poćwiczyć. Jakoś nie planowała wykorzystać tych umiejętności, ale nie zaszkodzi się wyżyć. Wykonała kilka strzałów. Jednak niecelnych. Nie potrafiła trafić nawet w najbliższe butelki, chociaż jedną czy dwie prawie że strąciła.
4 (40), 10
Nie dawała za wygraną.
5 (50), 7
2 (20), 5
Tym razem poszło minimalnie lepiej, bo za drugim razem strąciła butelkę! Yuhu. Jednak kolejny raz nie przyniósł takich wspaniałych efektów. A zatem z niezwykłą ostrożnością, próbowała dalej. Niech te butelki polecą!
5 (50), 7
6 (60), 8
3 (30), 5
I dwie butelki poleciały, a na ustach Cath pojawił się wyraźny uśmieszek. Była dumna z siebie. Stwierdziła, że jak na dziś wystarczy tego hałasu i ostrożnie zabezpieczyła broń, sprawdzając 3 razy. Potem włożyła do torebki i ruszyła w drogę powrotną do domu.

zt



Zobacz profil autora

8 Re: "Strzelnica" Boba on Sro 14 Sty 2015, 22:05

// z nieczynna stacja benzynowa

Seth zajechał swoim ukochanym mechanicznym, stalowym rumakiem pod strzelnicę. Zaparkował go przy krawężniku, postawił na stopkę i zszedł, odwieszając kask na kierownicy motocykla. Zsiadł z niego i wkroczył razem z Consuelą na strzelnicę. Szybki dobór celów, potem dobycie broni i można było trochę poćwiczyć.

Broń krótka, butelki środkowe, próg = 60
32 + 30 = 62, ślepy 11
Puff! Pierwszy strzał przeleciał przez przestrzeń i zestrzelił butelkę. Szklany przedmiot spadł, rozpryskując się u szyjki na kilkadziesiąt małych kawałków. Seth kiwnął głową powoli i wymierzył po raz kolejny. Póki co nie jest źle.

32 + 50 = 82, 5
Bang bang, dziwki! Drugi pocisk poleciał u podstawy butelki, sprawiając że pozostało po niej jedynie ostre denko. Motocyklista uśmiechnął się pod nosem. Nieźle.

32 + 10 = 42, 11
Trzeci strzał poszybował i minął kolejną butelkę o parę centymetrów. Seth zaklął pod nosem.
- Chyba mam delirkę. - przyznał i przyjrzał się swoim dłoniom przez chwilę, po czym wymierzył po raz kolejny.

32 + 40 = 72, 7
Kolejny strzał poszedł niemal tak dobrze jak jego przedostatni, rozpryskując spektakularnie naczynie z tworzywa sztucznego. Seth nie spoczywał na laurach i niemal błyskawicznie przesunął muszkę na kolejny, wduszając spust.

32 + 40 = 72, 6
JEBS! ostatnia z butelek, które postawil sobie Cluster ugodzona została zastrzykiem z ołowiu. Niestety wygląda na to że szkło ma alergię na skondensowany ołów, dlatego też ostatnia z butelek ustąpiła, a drobne odłamki szkła podzwoniły po podłodze.
Seth zabezpieczył pistolet, cofnął się i wsunął go sobie za pasek. To była kolej Consie na pokazanie co potrafi. Zaplótł ręce na klatce piersiowej i uniósł podbródek.
- Dajesz.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

9 Re: "Strzelnica" Boba on Sro 14 Sty 2015, 22:25

Consuela obserwowała uważnie Setha podczas jego prób. Sposób w jaki stoi, trzyma broń - w końcu to wszystko mogło się przydać. Liczyła po cichu ile razy trafił. Poszło mu całkiem nieźle. Wręcz zajebiście - ale tylko jak na jej standardy. Niestety, Consuela miała cela jak baba z wesela.
Kiedy została wywołana do strzałów, postanowiła ustawić sobie podobny próg trudności co Seth. Odbezpieczyła broń i wycelowała.

35 i 8
Pif, paf! a butelka jak stała, tak stała dalej. Consuela zmarszczyła brwi, nie mając zamiaru się poddać.

35 i 9
Kolejny strzał. Kula świsnęła gdzieś w powietrzu. Być może drasnęła skrzydełko jakiejś muchy. Dziewczyna westchnęła ciężko. Jest siara. Miała nadzieję, że Seth akurat w tym momencie mrugnął i przeoczył jej kolejną porażkę.

40 i 6
Znowu pudło! Butelka pewnie się aż sama przewróciła ze śmiechu. Zerknęła przez ramię na Setha, który zapewne miał z niej niezły polew. No cóż. Sama by z siebie miała, gdyby kopnął ją zaszczyt obserwowania takiej siermięgi z boku. Niestety była tym dla strzelectwa, co Bejbe dla rozwoju lokalnej prostytucji - niczym.

50 i 3

- No kurwa mać!

50 i 6

Ostatni strzał był pięknym podkreśleniem jej sromotnej porażki. Nawet nie wiedziała co powiedzieć, mimo iż przeważnie to jej się japa nie zamykała.



Zobacz profil autora

10 Re: "Strzelnica" Boba on Sro 14 Sty 2015, 22:32

Seth w ciszy obserwował poczynania Consie. Nie był może ekspertem w strzelectwie, tak naprawdę to był w tym dość przeciętny, ale ogarnął podstawy postawy (hehe) i celowania. Patrzenie jak dziewczyna-z-dziwaczną-fryzurą próbuje trafić przypomniało mu jak on wyglądał kiedy wstępował do Hells Angels dawno temu. Uśmiechnął się pod nosem i podszedł do dziewczyny powolnym krokiem. Położył jej rękę na ramieniu i ścisnął nonszalancko, patrząc na nią z góry.
- Nie dołuj się. Może strzelasz jakbyś miała rozbieżnego zeza, ale mogło być gorzej. Przynajmniej nie strzelasz sobie w stopę. - uśmiechnął się rozbrajająco i wsunął sobie w usta papierosa, odpalając go.
- Co, walisz dalej, czy spadamy z tego kurwidołka?




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

11 Re: "Strzelnica" Boba on Sro 14 Sty 2015, 22:51

Consuela zacisnęła usta, ostatkiem sił powstrzymując się od komentarza. Zamiast tego przeładowała magazynek i bez słowa stanęła w szranki z tą jebaną butelka, na której postanowiła skupić całą, gotującą się w niej nienawiść. Oj, a sporo jej było ostatnimi czasy.
Za pierwszym razem butelka była łbem Skittlesa. Za drugim łbem Lionela. Za trzecim łbem Betty. Za czwartym łbem Tyrsena.
...a kiedy łby się jej skończyły, to nagle niespodziewanie trafiła. Butelka rozprysła się na milion kawałków (75).
Consuela jeszcze nie wiedziała, ale ta ostatnia butelka to były łby wszystkich tych bab, które puka jej chłopak.
- Widziałeś?! - zapytała Setha z dziecięcym wręcz podekscytowaniem. Zupełnie jakby cud zrodził się tuż pod ich nosami.



Zobacz profil autora

12 Re: "Strzelnica" Boba on Sro 14 Sty 2015, 23:02

Usta blondyna wykrzywiły się w uśmiechu. Klepnął ją po plecach kiwając lekko głową.
- Widzisz, nie jesteś taka cienka. - przyznał i puścił jej oczko. - Trochę praktyki i będzie dobrze. - dodał, po czym sam ustawił cele do ostrzeliwania, by stoczyć z nimi drugą rundę.

Pistolet poszedł w ruch przeciwko butelkom na średnim dystansie.
(52)
Świst pocisku rozległ się naokoło. Kula minęła butelkę. Seth uśmiechnął się ironicznie pod nosem. Wygląda na to że chyba za dużo myślał o Consie w sferach w których raczej nie wypadało, dlatego spudłował. A przynajmniej tak to sobie tłumaczył... Wcisnął ponownie spust.
(52)
Kula minęła się z butelką po raz kolejny. Seth uśmiechnął się szerzej, mając w myślach, że Consie uzna to za solidaryzowanie się z nią. Obejrzał się na nią.
- Teraz ja posysam. - wyszczerzył zęby i wycelował ponownie.
(82)
Puff, pocisk rozprysnął pierwszą butelkę, odłamek wylądował przy stopach Clustera. Ten wymierzył prędko w kolejny cel.
(72)
Cóż, następna butelka zmieniła się w mieszaninę kolorowych szkiełek, dźwięcząc przy tym dość głośno.
(82)
Ostatni strzał przeszył butelkę, a ta wyścieliła ziemię po raz kolejny zielonkawymi ziarenkami. Dźwięk tłuczonego szkła sprawił, że Seth ponownie się uśmiechnął. Zabezpieczył pistolet i znów wsunął go za pasek, obracając się do dziewczyny.
- Masz dość?




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

13 Re: "Strzelnica" Boba on Czw 15 Sty 2015, 14:06

Z ciepełkiem na sercu obserwowała porażkę Setha. Myślami była jednak w tym samym miejscu, jednak kilka minut wcześniej i napawała się swoim sukcesem strzeleckim.
Trochę jednak jej entuzjazm oklapł, kiedy Seth rozwalił trzy butelki pod rząd.
Kiedy zapytał, czy dziewczyna ma już dość, Consuela z typowym dla siebie zawzięciem i uporem małorolnego osła, postanowiła po raz kolejny stanąć do boju z obranym sobie celem.
- Ja - wskazała lufą na siebie - ...nigdy nie mam dość. - po czym z malującym jej się na ustach, zawadiackim uśmiechem, wskazała lufą w kierunku mężczyzny  - Dobrze by było gdybyś to sobie zapamię... - i w tym momencie - przez przypadek (a raczej przez lekkomyślność Consueli, która wcześniej z bronią za bardzo do czynienia nie miała i najwidoczniej nikt jej nie mówił, żeby nie wymachiwała gnatem na prawo i lewo) -  broń wystrzeliła.
Seth osunął się na ziemię, z kulką między oczami, kończąc swoją przygodę z Old Whiskey. I z życiem.
A tak naprawdę kula śmignęła mu tuż nad uchem. Dziewczynę na moment wmurowało, kiedy przyswajała sobie, że na szczęście nic się nie stało.
- Okej, mam dość.



Zobacz profil autora

14 Re: "Strzelnica" Boba on Czw 15 Sty 2015, 15:40

Zjeżyły się włosy na karku Setha, oj zjeżyły... Świsnęło mu w uchu, a ciało każdym swoim nerwem przypomniało mu, że żyje, ale też że było blisko. Nigdy kula nie przeleciała mu tak blisko twarzy, głównie dlatego, że potrafił się chować przed ostrzałem. Stanął jak wryty, patrząc na nią chwilę. W końcu zaciągnął się papierosem, który bezwładnie zwisał mu w ustach, popiół powolutku spłynął na ziemię. Dym wypłynął spomiędzy jego warg, gdy zmarszczył brwi. Jego twarz zmieniła się w synonim wkurwienia.
- Zabezpieczaj. Jebaną. Broń. Masz szczęście że nie trafiłaś, bo inaczej bym cię znalazł jako zombie. A potem byś pożałowała. Chociaż, może najpierw byłoby ci dobrze. - rzucił i swoim dowcipem nieco spuścił z siebie pary. Westchnął i wzruszył ramionami. Dotarło do niego że mógł właśnie zdechnąć przez głupotę innej osoby.
- Gdybym był Willem, to bym ci wyrwał tą broń a potem złamał rękę żebyś nie mogła jej używać. - dorzucił pół żartem, pół serio i poprawił swoją za paskiem.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

15 Re: "Strzelnica" Boba on Czw 15 Sty 2015, 16:18

Consuela spięła się, widząc minę Setha. O tak, dostanie opierdol. I to zasłużony opierdol. Już oczyma wyobraźni widziała, jak mężczyzna zaczyna ziać ogniem.
Na szczęście skończyło się jedynie na słownym upomnieniu. Było co prawda bardzo nieprzyjemne, ale to zawsze lepsza kara, niż dostawania wpierdolu, od takiego chociażby Bakera.
- Eeee... przepraszam. - mruknęła, tracąc w mgnieniu oka swoją całą rezolutność. Odsunęła się o parę małych kroczków w tył, a gdy poczuła się minimalnie bezpiecznej, odważyła się prychnąć jak konik, słysząc tekst o Williamie.
- Czym Will by miał niby mi złamać rękę? Długopisem czy liczydłem? - w końcu Parker był chyba najbardziej opanowanym Świętym. Co jak co, ale chyba tylko jego nie miała zaszczytu obserwować podczas jakiegoś aktu przemocy.
Potem idąc za - jakże cenną - radą Setha, dziewczyna zabezpieczyła broń i schowała ją za pasek.
Mogła go zabić. Zabić przez własną głupotę! Aż ją przeszedł dreszcz.



Zobacz profil autora

16 Re: "Strzelnica" Boba on Czw 15 Sty 2015, 16:45

- Nie lekceważ Willa, jeszcze cię zaskoczy, zobaczysz. - rzucił Seth tajemniczo i wyrzucił niedopałek na ziemię, przydeptując go podeszwą białego buta. Seth przeniósł spojrzenie w dół, żeby zobaczyć czy zgasił peta, po czym wrócił do Consueli.
- To co, spierdalamy stąd? - rzucił bezceremonialnie. Miał chyba już dość strzelnicy jak na jeden dzień...




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

17 Re: "Strzelnica" Boba on Czw 15 Sty 2015, 16:50

Consuela kiwnęła dłonią. Ona również miała dość strzelnicy. Na kolejne sto lat.
Zapewne zawinęli się i odjechali stamtąd w kierunku zachodzącego słońca.
zt



Zobacz profil autora

18 Re: "Strzelnica" Boba on Pią 30 Sty 2015, 17:24

<- dom

Will zajechał, zatrzymał się nieopodal wejścia na teren strzelnicy i zgarnąwszy torbę, przeszedł przez siatkę (nie nad nią, po prostu wlazł) i stanął sobie nieopodal, by spojrzeć na tarcze. Zanim jednak wziął się za strzelanie, odpalił papierosa i skupił na broni, którą ostatnio czyścił.
Rozejrzał się i przykucnął nad torbą, wyciągając naboje.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

19 Re: "Strzelnica" Boba on Pią 30 Sty 2015, 17:42

/ z chaty, 16.05

Tak się akurat złożyło, że pod strzelnicę Boba zajechał także czterokołowiec, z którego wysiadła blondynka. Ah, co za wspaniały dzień na wpakowanie paru kulek w... nie, nie w puszki. Bo raczej i tak nie trafi.
Ale nie zrażała się. Podobało się jej to i nie zamierzała z tego rezygnować. Miała tylko nadzieję, że nikogo tu nie będzie.
Przeliczyła się, gdy weszła na podwórko, gdzie stał właśnie William, paląc papierosa. Mimowolnie się skrzywiła widząc kogoś. Gdyby zobaczyła jeszcze kurtkę to już w ogóle nie fajnie. Wolała się od nich trzymać z daleka.
Potrzebowała dobrej chwili, by skojarzyć ładną buźkę. Uniosła brwi w zdziwieniu.
- Dzień dobry. Skończyłeś, czy dopiero zaczynasz? - poprawiła torbę, przewieszoną przez ramię, a potem skrzyżowała ręce na piersi, obserwując Świętego.



Zobacz profil autora

20 Re: "Strzelnica" Boba on Pią 30 Sty 2015, 17:46

Kłamstwem byłoby, gdyby William powiedział, że woli siedzieć na strzelnicy w towarzystwie. Ewentualne porażki sam na sam można było przełknąć, a tak to siara całkowita, ale co się dziwić. On mógł liczyć naboje, nie celować, o! Celować to mógł podczas giełdy, by sobie zarobić. O, to byłoby dobre.
Ćmił papierosa dalej, wkładając naboje do Remingtona, kiedy usłyszał kobiecy głos. Zerknął więc przez ramię, a zauważywszy Catherine, uśmiechnął się półgębkiem. No proszę! Ale nie będzie przecież wyrzucał jej przynależności do familii, prawda?
- Zaczynam - odpowiedział, przeładowując broń i chwycił papieros, z którego popiół strzepnął na ziemię. - Widzę, że ty też - dodał. Mógł nawet sprawiać wrażenie, jakby w ogóle nie kojarzył stażystki!



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

21 Re: "Strzelnica" Boba on Pią 30 Sty 2015, 18:03

O tak, trochę siara tak strzelać przed kimś i nie trafić. Ogromna. Aż się Cath uśmiechnęła się pod nosem ciekawa jak to mu wyjdzie. Chętnie posiedzi, poczeka i poogląda. Może przy okazji się czegoś nauczy.
Ależ nie musiał jej rzucać przynależności do słodkiej, czerwonej gromadki. Ona to wiedziała. Ale też nie zamierzała się afiszować tą wiedzą. Zresztą nie miała pojęcia (chyba), że Will był u Świętych. Mniejsza o to.
- To powodzenia. Ja też, ale w takim razie poczekam. - odparła i przysiadła gdzieś z tyłu, by nie przeszkadzać. Nie omieszkała przy tym uważnie go obserwować. Ciekawa była, czy jest lepszy od niego. Chyba każdy był, ale wiadomo było, że Cath należała do zbyt pewnych siebie.
Przemknęło jej też przez myśl myśl, że jej nie poznał. No nie! Hańba.



Zobacz profil autora

22 Re: "Strzelnica" Boba on Pią 30 Sty 2015, 18:16

Poza tym - Will, nawet jeśli nie trafiłby - to jakoś nie uciekałby w podskokach, żeby schować się pod kołdrą jak zażenowani Simowie. Ot, raz lepiej, a raz gorzej i tyle, każdemu się zdarza, a co!
- Nie musisz czekać - odparł i nawet odskoczył na bok. - Panie mają pierwszeństwo - rzucił kulturalnie, ale skoro Cath poszła sobie usiąść, to Will nie będzie namawiał. A i tak jeszcze spokojnie mogłaby strzelić.
Hańba, hańba. Ale może mu zwrócić uwagę!

3 (52) i 6 / 40
Przeładował, wycelował i trafił, więc na sam początek nie było źle! Wydawało mu się, że będzie gorzej.
6 (82) i 11 / 60
Przy następnym podejściu chwilę się kiwał, ażeby zaciągnąć się papierosem, który trzymał w ustach. Następnie wycelował i raz jeszcze strzelił, żeby trafić.
5 (72) i 9 / 90
Dopiero za trzecim razem, kiedy wycelował i strzelił to nie trafił. Nie dość, że źle wycelował, to jeszcze parzyć go zaczęło, bo za mocno się zaciągnął. Papieros od razu odrzucił w stronę siatki.

A potem spojrzał na Cath, by zrobić jej miejsce. Ot, na zmianę.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

23 Re: "Strzelnica" Boba on Pią 30 Sty 2015, 18:35

Machnęła niedbale ręką dając mu wolną drogę.
- Ależ proszę, proszę. Ja poczekam. - była uprzejma do granic możliwości i obserwowała jak sobie strzela, zakładając nogę na nogę.
Pif paf. Całkiem nieźle. Przekrzywiła głowę i chyba popłynęła z myślami zbyt daleko, stwierdzając, że w tym momencie pan księgowy wygląda wybitnie seksownie.
Trzeci wystrzał sprawił, że podskoczyła na ławeczce wracając na Ziemię. Wtedy zakończył i dał jej szansę na wykazanie się. O rany.
Wyciągnęła z torby swój pistolet i wstała. Ruszyła ku butelkom, odbezpieczyła broń, przeładowała i wycelowała w środkowe.
61, 4
I trafiła. Aż sama się zdziwiła. No nieźle zaczęła.
61, 2
Niestety podczas skupienia się nad następnym strzałem, przypomniała sobie, że nie nakarmiła dzisiaj kota i spudłowała, strzelając ponad butelkami. Na szczęście nie postrzeliła przez przypadek nikogo. Żadnej nogi czy niczyjego nosa.
61, 10
Kolejny strzał w środkowe butelki jej się udał. Zapewne dlatego, że uświadomiła sobie, że jednak kot był nakarmiony. Uśmiechnęła się przy tym i opuściła broń. Odwróciła się do Willa i nie mogła się powstrzymać przed rzuceniem z triumfem.
- Remis.



Zobacz profil autora

24 Re: "Strzelnica" Boba on Pią 30 Sty 2015, 18:57

Jej uprzejmość, aż do granic możliwości, mogłaby niejedną osobę zdenerwować, ale Will nie byłby sobą, gdyby zaczął się irytować. Jedynie skwitował to nikłym rozbawieniem, bo był zmęczony. Dlatego sam się dziwił, że jako-tako trafiał, choć raz miało to się pogorszyć!
Uśmiechnął się na słowa Cath, ale tych nie skomentował.
Od niechcenia właściwie wycelował teraz do najbliżej stojących butelek.
3 (52), 12, traf / 1 (32), 7, pudło / 1 (32), 6, pudło
Ino trzy razy z rzędu wycelował, raz trafił. Najwidoczniej rozmowa o Jenny, pakowanie, ostatnie spotkanie ze Świętymi swoje zrobiło. Nie czuł się zawiedziony czy zażenowany. Zobojętniały prędzej, jak zawsze.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

25 Re: "Strzelnica" Boba on Pią 30 Sty 2015, 19:15

No rozmowny jak kamień leżący gdzieś z boku strzelnicy. Przez myśl przemknęło nawet, że z tym kamieniem lepiej, by się dogadała. Nie no, nie była aż taka niemiła. Nawet w myślach. Znów stanęła z boku, obserwując jak celuje w kolejne butelki.
- Coś ci dzisiaj nie idzie, czy dopiero się uczysz? - zapytała, by jakoś zagadać, bo nie chciała stać w ciszy. Jakoś nie czuła się komfortowo milcząc z nim. Ruszyła znów do butelek.
41, 6
Trafiła w najbliższe butelki. A raczej jedną jak na razie, bo w drugą chybiła. 21, 7
Ale znów jej lepiej poszło za trzecim razem. 41, 7
Policzyła że była o jeden strzał do przodu. Oczywiście, że liczyła. Miała ducha rywalizacji. A co.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 8]

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach