Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Motel "Rosie"

Idź do strony : Previous  1 ... 20 ... 37, 38, 39, 40  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 38 z 40]

1 Motel "Rosie" on Wto 13 Maj 2014, 10:04

First topic message reminder :

O istnieniu motelu Rosie dowiesz się już wiele mil przed dotarciem do celu, a to dzięki licznym znakom i bilbordom. Stoi w strategicznym miejscu, przy wjeździe do Old Whiskey. Zachęca wielkim, neonowym bannerem, który świeci się na różowo, o ile oczywiście działają wszystkie żarówki; a z tym różnie bywa. Pośród piachu pustyni wyróżnia go bladoróżowa elewacja i całkiem liczna roślinność wokoło, o którą pracownicy motelu starannie dbają.
Motel składa się z dwóch części. Pierwszą jest parterowy budynek, w którym znajduje się recepcja oraz niewielka stołówka, gdzie goście mogą zamówić sobie coś do jedzenia. Nie ma co liczyć na wybitną kuchnię, ale alternatywą są tylko automaty z batonikami i kawą.
W drugim, większym budynku, mieszczą się pokoje. Do lokali na parterze wchodzi się bezpośrednio, zaś do tych na piętrze można dostać się jedną z dwóch klatek schodowych. Dostępne są pokoje jedno i dwuosobowe, wszystkie wyposażone w niewielkie łazienki. Każdy pokój ma przypisany numer miejsca parkingowego.

Cennik
Pokój jednoosobowy - 30$/noc
Pokój dwuosobowy - 40$/noc

Dnia 10.03.2013 roku pańskiego Anno Domini lokal został zakupiony przez szanowanego mieszkańca społeczności Old Whiskey - Jacksona 'Skittlesa' Jones'a.

Zobacz profil autora

926 Re: Motel "Rosie" on Czw 19 Mar 2015, 13:03

- yo tengo un ojo en ti, boyo - rzucił do niego podstawowym hiszpańskim Cluster i ruszył do wyjścia za Bakerem, ciągnąc Jane za sobą.
Przy wyjściu odebrał tylko swojego gnata i wsunął sobie za pasek.
- Muchas gracias, pendejo. - mruknął do niego i wyszedł za Bakerem, dołączając do obstawy stojącej wokół motelu. Patrzył na Consuelę z lekko podkurwioną miną, ale stwierdził że zachowa to na później, bo Baker opierdoli ją zaraz w wystarczającym stopniu.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

927 Re: Motel "Rosie" on Czw 19 Mar 2015, 13:21

- Kurwa mać - skwitował to wszystko Baker po powrocie do reszty Świętych. Kiwnął głową na któregoś, żeby puścił sygnał do kumpla obstawiającego tyły. Przeciągnął dłońmi po twarzy, spoglądając na Consuelę i Baby Jane. A potem zamachnął się i strzelił Ramirez z liścia.
- Na motor - rozkazał i spojrzał na Salinasa. - Zabierz ją na ranczo. A ty - tym razem zwrócił się do Setha. - Ty masz mi chyba coś do powiedzenia, Cluster. Będę czekał - warknął.
Po tych słowach siadł na cruisera i odpalił silnik. Kiwnął głową Świętym i wyjechał z parkingu.

zt



Zobacz profil autora

928 Re: Motel "Rosie" on Czw 19 Mar 2015, 13:29

Nic się nie odezwałem, zmierzyłem tylko Ramirez wzrokiem, nie było to spojrzenie rozmemlanego chłopca patrzącego na dziewczynę ze starszej klasy, nie było to pogardliwe spojrzenie. To było chyba najgorsze spojrzenie jakie mogłem obdarzyć Ramirez. Było w nim obojętność, nawet sie nie skrzywiłem gdy dostała z liścia. Byłem tu tylko dlatego że nosiła kurtkę Świętych.
- Siadaj - szarpnąłem Baby za ramię ciągnąc na motor. Czemu jej tam nikt nie odstrzelił. Gdy już siedziałem na motocyklu a ona za mną spojrzałem na nia i wydusiłem kilka słów.
- Jak się czujesz? Potrzebujesz czegoś? - Maro litościwy.

---> ZTx2 Ranczo



Zobacz profil autora

929 Re: Motel "Rosie" on Czw 19 Mar 2015, 14:12

Seth westchnął i założył kask na łeb, zaraz po nim na czoło wylądowały okulary. Potem motocyklista zasiadł za swoją maszyną i odpalił silnik.
Popędził za Bakerem, bo zaraz potem przyjdzie mu się tłumaczyć.

zt




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

930 Re: Motel "Rosie" on Czw 19 Mar 2015, 17:24

No i pojechał po kilkunastu minutach oczekiwania, podczas których zdążył to i owo przez telefon załatwić. God bless the Internet.

/zt



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

931 Re: Motel "Rosie" on Czw 19 Mar 2015, 22:54

Cóż mógł robić Brody w czasie burdy ? W sumie nic ciekawego, po za oczywiście siedzeniem oraz zabawę w Spidermana, jak w szatni do wf, gdzie ściany były blisko siebie. Nie miał zamiaru wchodzić w wir walki, zważywszy na ilość Świętych oraz małą chęć pracy z Bundelii, a konkretnie ze Skittlesem.



Winyle
Zobacz profil autora

932 Re: Motel "Rosie" on Czw 19 Mar 2015, 22:56

Nagle drzwi do schowka się otworzyły.
- Dobry wieczór, Ron! - zaświergotał Skittles...i tyle go Brody widział. Dostał w głowę czymś ciężkim? Albo chloroformem prosto w twarz? Trudno powiedzieć. W każdym razie odleciał. A potem odjechał. Wraz ze Skittlesem. I jego chłopcami. Cholera wie gdzie.

zt --?



Zobacz profil autora

933 Re: Motel "Rosie" on Wto 07 Kwi 2015, 13:37

19.07.2013, popołudnie

Tyle czasu minęło, odkąd Rita widziała się ze Skittlesem. Serduszko jej więdło z tęsknoty. Wreszcie uznała, że to dobry moment, by go zobaczyć. W końcu jechała na wycieczkę, a z tego co się orientowała, miało tam jechać paru entuzjastów klubu motocyklowego. Warto było chyba o tym wspomnieć.
Zresztą, warto było wspomnieć o czymkolwiek, byle tylko go zobaczyć.
O, i uzupełnić zapaś zioła. Nie wytrzyma tylu godzin jazdy na trzeźwo.
Weszła do motelu i od razu skierowała sie do mieszkanka Jonesa, posyłając nieco podejrzliwe spojrzenia jakimś meksykańskim karkom.
- Jaaackieee - zaśpiewała, dobijając sie do jego drzwi.



Zobacz profil autora

934 Re: Motel "Rosie" on Wto 07 Kwi 2015, 13:46

- Właź. - oznajmił Jones zapewne zapatrzony w swój telewizor, na którym oglądał jakiś mołdawski melodramat "Pokój z widokiem na bagno". Akurat był na scenie, w której to podstarzały lokaj Sebastian układał na stole zapałki od najdłuższej do najkrótszej i bił się z myślami dotyczącymi smutku nękającego go w jego życiu. Film wydawał się być porywający, dlatego też miał nadzieję, że Rita przylazła do niego z czymś ważnym.



Zobacz profil autora

935 Re: Motel "Rosie" on Wto 07 Kwi 2015, 13:58

Weszła, otwierając z rozmachem drzwi. Zapewne blichtr i przepych pokoju Skittlesa ją na moment tak oślepił, że straciła mowę. Och, jakże by go brała na tych cętkowanych dywanach. Aż jej się gorąco zrobiło na tę myśl. Czy raczej, bardziej gorąco, niż było.
W końcu się ogarnęła, spojrzała na mężczyznę swojego życia i na telewizor.
- Co ty za gówno oglądasz? - prychneła, Zmarszczyła mocno brwi, nie rozumiejąc zupełnie, co to za rzężenie wydobywało się z ust narratora.
Zasiadła na kanapie obok niego, przytulając się do jego ramienia swoim. Aaach.
- Przyszłam, bo jutro jadę na wycieczkę. Moje pierwsze wakacje w życiu! - pisnęła zachwycona. - No i bym coś zajarała przed podróżą, bo to dużo godzin z durniami w autokarze - dodała, patrząc na Skittlesa wymownie.



Zobacz profil autora

936 Re: Motel "Rosie" on Wto 07 Kwi 2015, 14:03

- Zamknij ryj, chyba że masz coś ważnego do powiedzenia. - oświadczył z wiadomym sobie wdziękiem, nie odrywając wzroku od ekranu. Dopiero kiedy Rita raczyła poinformować go o tym, że wybiera się na wycieczkę, Jones spojrzał na nią z pewnym obrzydzeniem, pomieszanym z irytacją.
- Mało masz roboty, żeby się kurwa, na wakacje wybierać?! - mruknął, przewiercając kobietę spojrzeniem. Och, pewnie włosy mu urosły i pochwalić się mógł pięknym, lśniącym afro.
- Lepiej mi powiedz czego się przez ten czas dowiedziałaś o Świętych. No i żeby to były informacje bardziej przydatne od tych jak smakują ich fiutki.



Zobacz profil autora

937 Re: Motel "Rosie" on Wto 07 Kwi 2015, 14:17

- Spierdalaj - burknęła, ściągając usta w dzióbek i robiąc naburmuszoną minę. Potem wywrócia oczami i prychnęła.
- Zapierdalam jak dyliżans, dupku, więc daruj sobie te uwagi - odpyskowała, jednocześnie czując jak jego słowa coraz bardziej rozrywają jej serduszko. I tak bardzo, bardzo, b a r d z o pragnęła dotknąć jego włosów i...
- JEZU - fuknęła. - Możemy porozmawiać o twoim, jeśli już wywlekasz ten temat - warknęła. Chwilę milczała, patrząc w ekran telewizora. Skąd on w ogóle znajdowal takie programy. - Z tego co się orientuję, paru z nich też jedzie na wycieczkę. I parę moich koleżanek się z nimi zadaje. A skoro one się z nimi zadają, to ja też będę się z nimi zadawać. Robię postępy! - zaczęła opowiadać, chociaż zadziwiająco jak na nią - bez werwy i przekonania.



Zobacz profil autora

938 Re: Motel "Rosie" on Wto 07 Kwi 2015, 14:32

- Zapierdalasz jak dyliżans? W takim razie powiedz mi co konkretnie zrobiłaś, żeby wkręcić się w łaski Świętych, co? - przyjął taką pozę, że zwrócił się teraz bardziej w kierunku Rity.
- Nie interesuje mnie to, co zamierzasz zrobić, z tego będę cię rozliczać później. Mam nadzieję, że w końcu weźmiesz się w garść - w końcu podejrzewał, że Rita nie może się wciąż poszczycić jakimiś szczególnymi zasługami - ...i rzeczywiście będziesz 'zapierdalać jak dyliżans'. Chyba nie chcesz dostać po dupsku jak Lion? - uniósł jedną brew. Och pewnie Rita miała już okazje usłyszeć krążące po Rosie plotki na temat tego jak swego czasu Lionel dostał pasem przez dupsko od Skittlesa.



Zobacz profil autora

939 Re: Motel "Rosie" on Wto 07 Kwi 2015, 14:41

- ...No... - Rita trochę się zacięła. Boże, dlaczego z nim było tak ciężko? - No więc... Zbliżyłam sie jeszcze do jednego ze Świętych i liczę na więcej... No wiesz. Mogłabym zostać jego dziewczyną, czy coś. Powęszyć po jego chacie, albo po warsztacie...
Jak na siebie, mówienie szło jej wyjątkowo opornie. Tak bardzo pragnęła wkupić się w łaski Skittlesa, że aż przestawała być sobą. Dramat!
- Tylko, że on nie jedzie. Ale będą inni. Zaprzyjaźnię się ze wszystkimi! - a przecież z jej uroczą osobowością to ż a d e n problem, ehehe.
Co do dostania po dupsku, to musiała się chwilę zastanowić. Uśmiechnęła się lubieżnie.
- Och, Skittie, takie propozycje? - zasmiała się słodko i zatrzepotała rzęsami. Totalnie mógłby jej dać. O Boże. Aż się rozmarzyła.



Zobacz profil autora

940 Re: Motel "Rosie" on Wto 07 Kwi 2015, 14:47

- Wspaniale Rita. Ale liczyłem szczerze na to, że do tej pory osiągniesz już ten etap. Mam też nadzieję, że dobrze się kryjesz z naszą znajomością. - zmarszczył brwi podejrzliwie, dochodząc do wniosku, że w sumie Ricie mogłoby w tej kwestii zabraknąć sprytu. W końcu nie była na tyle inteligentna i kreatywna jak on sam. Spójrzmy prawdzie w oczy - w opinii Skittlesa nikt nie był!
Wywrócił oczami, kiedy tak uśmiechnęła się lubieżnie.
- Odpuść sobie, Rita. Jeśli miałoby ci to sprawiać jakąkolwiek przyjemność to najpierw musisz sobie zasłużyć. Pracować chociażby w połowie tak ciężko jak ja. - mruknął i przełączył na kolejny program, gdyż film został przerwany przez reklamy.



Zobacz profil autora

941 Re: Motel "Rosie" on Wto 07 Kwi 2015, 14:56

- Jezu, zaufanie zdobywa się powoli, Jackie - wywróciła oczami. - Jasne, że się dobrze kryję, no kurde.
Założyła ręce pod piersiami i znów prychnęła pod nosem.
- Jasne. Bo ty to kurwa zapierdalasz tak, że az się kurzy - wytknęła mu, szturchając palcem w ramię. - To byś mi sprzedał działkę, co? A może i coś mocniejszego? Wiesz, te kolorowe drinki na plaży mogą rozwiązywać język - dodała, obracając się bardziej przodem do mężczyzny i uśmiechając niewinnie. Ale on był taki mądry, że na pewno zrozumie!



Zobacz profil autora

942 Re: Motel "Rosie" on Wto 07 Kwi 2015, 15:06

- Zapomnij o dragach. Wiesz, jakie miałem problemy z tym grubaskiem, Miguelem? Ćpał skurwysyn jak pojebany, zadłużył się u mnie i co? Nic mi już nie zapłaci, bo zdechł razem z naszym Enrique z rąk Świętych. Nie będziesz ćpała, Rita. - oznajmił jej, bezkompromisowo.
- A jak zaczniesz kombinować, to nie skończysz jak Lionel, tylko jak Ron, zrozumiano? - zabrzmiał już dosyć groźnie, mimo iż jego don głosu wciąż wydawał się być wyjątkowo spokojny.
- Poza tym wiesz co ostatnio odjebała Fucksy? Ledwo tutaj się ze szmaceniem podłogi wyrabia, a jakiś bar otworzyła. Pojebało ją?



Zobacz profil autora

943 Re: Motel "Rosie" on Wto 07 Kwi 2015, 15:15

- Ale... Ale ja chcę tylko troche trawki, no ej! Raz na ruski rok chcę wyluzować, Skittles, a ty mi bronisz? No kurwa - jęknęła żałośnie, rozczarowana jak dziecko, któremu tata odmówił zabawki.
- Nie jestem jakas durna, żeby wciągać koks czy inne gówno - prychneła. - No to chociaż, nie wiem, grzybki?... - spytała z nadzieją. Boże, dobrze, że zostało jej jeszcze trochę po wyjeździe do Appaloosa.
Rita spojrzała na Jackiego bez większego zrozumienia.
- A jak skończył Ron? - spytała podejrzliwie. Wiadomo, że nie trzymała z innymi ludźmi Skittlesa. - Ta ruda dziwka? A skąd mam wiedzieć - wzruszyła ramionami. Potem zaśmiała się głupio. - No chyba!



Zobacz profil autora

944 Re: Motel "Rosie" on Wto 07 Kwi 2015, 15:27

- Czy ja mówię niewyraźnie? - nie miał zamiaru wbijać Ricie do bólu, że nie da jej żadnych dragów. Żadnych, nawet jeśli to miała by być tylko trawa. Z resztą co to za różnica. Nikt, z kim pracuje nie będzie podbierał mu jego towaru do zhandlowania.
- Ron...ach, Ron. Zabawna historia. Okazało się, że rozczarował mnie przy kolejnym powierzonym mu zadaniu. Dlatego też wziąłem chłopaków, wywiozłem go na pustynię, dałem Fucksy gnata, z tylko jednym nabojem i kazałem strzelać. Po każdym strzale mógł się podzielić z nami swoimi odczuciami co do tej sytuacji. - zaśmiał się piskliwie, jak pajac.
- Mówię ci, ale był ubaw. Żebyś tylko widziała jego minę. - chichotał dalej, po czym nagle westchnął ciężko i spoważniał.
- No ale chyba za czwartym razem dostał w końcu w łeb i zabawa się skończyła.



Zobacz profil autora

945 Re: Motel "Rosie" on Wto 07 Kwi 2015, 16:41

Wywróciła oczami i prychnęła pod nosem. Super. Nie to nie. Kupi od kogoś w Kalifornii, bez łaski. Potem ze ściągniętą miną słuchała zabawnej historii Skittlesa. Z początku trochę się uśmiechała, ale potem już nie.
Pierwszy raz poczuła się bardzo, b a r d z o dziwnie w towarzystwie Jonesa. I pierwszy raz nie miała komentarza. I nawet libido jej chyba spadło.
- ...Aha - mruknęła w końcu, wbijając wzrok w swoje paznokcie. - ...Chyba będę już szła - dodała po chwili. - Chyba, że coś jeszcze masz do mnie.



Zobacz profil autora

946 Re: Motel "Rosie" on Wto 07 Kwi 2015, 16:45

Uśmiechnął się niewinnie, miło i promiennie, kiedy Rita nagle spąsowiała, zapewne pod wpływem opowiedzianej przez niej historii. Jones może był jej wyśnionym księciem z bajki, jednak był przede wszystkim groźnym przestępcą działającym pod skrzydłami jeszcze groźniejszego gangu. Dobrze by było, gdyby jego aniołki (jego i Smitha zarówno), przetrawiły ten fakt jak najprędzej.
- Masz się wziąć do roboty, tylko tyle. Twoje wysiłki mają sprawiać, że będzie mi w końcu dobrze.



Zobacz profil autora

947 Re: Motel "Rosie" on Wto 07 Kwi 2015, 16:47

- Mogę już teraz zrobić ci dobrze - powiedziała, patrząc na niego wymownie. Może ochota trochę jej przeszła, ale... to wciąż Skittles, tak? Jakby powiedział chociaż jedno słowo przyzwolenia, to by się nie wahała.



Zobacz profil autora

948 Re: Motel "Rosie" on Wto 07 Kwi 2015, 17:19

Skittles oderwał wzrok od telewizora, zerkając na Ritę. Spoglądał na nią przez kilka sekund, marszcząc śmiesznie nos.
- Naaah... - odparł w końcu, po czym wrócił do oglądania szklanego pudła.



Zobacz profil autora

949 Re: Motel "Rosie" on Wto 07 Kwi 2015, 17:26

Czekała z nadzieją. Napięcie rosło. I w końcu...
- Um... Okej - mruknęła pod nosem. Rozbita i rozczarowana, Rita podniosła się z kanapy i bez słowa wyszła z pokoju, a potem z motelu.

zt



Zobacz profil autora

950 Re: Motel "Rosie" on Sob 11 Kwi 2015, 17:04

//Dom Betty

Eastman tak jak się umówili z Bakerem obstawiał Rosie. Siedział sobie w samochodzie Bakera z bandaną na ryju i mało charakterystycznym stroju oraz wypatrywał tego co miał wypatrywać.



Connor Loco Eastman
Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 38 z 40]

Idź do strony : Previous  1 ... 20 ... 37, 38, 39, 40  Next

Similar topics

-

» Rosie i jej paczka

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach