Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Campbell's Burgers

Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15, 16  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 14 z 16]

1 Campbell's Burgers on Wto 13 Maj 2014, 10:23

First topic message reminder :

Ten bar to długie i wąskie pomieszczenie, którego większość miejsca zajmuje czerwono biała lada, nad którą przyczepiono wielki i tandetny napis Campbell's Burgers.
Przy ladzie rzędem postawione są plastikowe barowe stołki, nie pamiętające już czasów swej nowości; zaś pod oknem ciasno ułożono kilka stolików z krzesłami jakby wyjętymi z innej bajki.  Atrakcją miejsca, oprócz taniego jedzenia, jest apetyczny zapach kawy wydostający się z kuchni oraz czarno białe zdjęcia wywieszone na ścianach. Podobno przedstawiają pierwszych właścicieli wraz z całą rodziną. Ale kto by się nimi interesował podczas krótkiego oczekiwania na hamburgera i pośpiesznego posiłku.
Smacznego!

Zobacz profil autora

326 Re: Campbell's Burgers on Nie 31 Maj 2015, 18:07

81 Cool

Rąbnął gościa w pysk, aż ten zleciał z krzesła.
- Wynocha stąd! - warknął. A zawtórował mu pies. Oddychał ciężko. Jednak było mu mało. Podszedł do gościa, którego powalił, złapał go jedną ręką za fraki i zaczął okładać pięścią. Papaj natomiast zniżył łeb i obnażył kły warcząc na drugiego.
Howahkan nie panował nad tym co robił. Stracił rozsądek zupełnie.



Zobacz profil autora

327 Re: Campbell's Burgers on Nie 31 Maj 2015, 18:18

- Spierdalaj! - otrzymał w odpowiedzi od tego drugiego, bo pierwszy ścierał właśnie strużkę krwi z brody. Gdy Howakhan się do niego zbliżył, drugi kopnął psa, skoczył do Indianina i szarpnął za koszulkę, z zamiarem zamachnięcia nim tak, żeby jego twarz zderzyła się z ladą.

Rzut na siłę i kondycję. Jeśli przekroczysz próg 70, Howakhana nic nie rusza i dalej okłada tego leżącego. Jeśli nie przekroczysz, to niestety zaliczasz spotkanie pierwszego stopnia z blatem.



Jean Green

Zobacz profil autora

328 Re: Campbell's Burgers on Nie 31 Maj 2015, 18:22

70 : /

Howahkan został odciągnięty od jednego gościa i wylądował twarzą na stoliku. Ale pies nie dawał za wygrana, gry jego właściciel był tak traktowany. Wilczaki były sporawe więc doskoczył od tyłu do gościa, który trzymał Howahkana i ugryzł go w dupala!



Zobacz profil autora

329 Re: Campbell's Burgers on Nie 31 Maj 2015, 18:32

Jane zerwała się z krzesła, bo nie spodziewała się, że sprawy przybiorą tak gwałtowny obrót.
- Przestańcie! - pisnęła, ale pewnie w ferworze obijania mord i warkotu psa nie usłyszeli. Kasjerka po drugiej stronie lady była w nie lepszej sytuacji.
Facet, którego okładał Howakhan pozbierał się z podłogi i usiłował odciągnąć swojego kumpla od psa. Albo psa od kumpla. Tak czy siak, wyglądało to przykro i boleśnie, a Jean robiło się słabo.
- Wynocha, bo wezwę policję! - wrzasnął nagle mężczyzna, który wypadł z kuchni. W rękach dzierżył strzelbę. - Wy dwaj, i ty też! - celował w każdego po kolei lufą. Nie wiadomo, czy była nabita, czy tylko tak straszył. W każdym razie podziałało.
Dwóch zabijaków wypadło za drzwi, jeden krwawił dość obficie. Jean widziała, jak kolega wtarabania go do auta. Howakhanowi krew z nosa zalała pół twarzy i blat lady. Pies wciąż wyglądał groźnie, a Jean chciało się płakać.



Jean Green

Zobacz profil autora

330 Re: Campbell's Burgers on Nie 31 Maj 2015, 18:39

To spotkanie ze stołem trochę go oszołomiło, ale też odzyskał dzięki temu zdrowy rozsądek i przestał wymachiwać pięściami na lewo i prawo. Uniósł dłonie w geście obrony, gdy z kuchni wyleciał gościu ze strzelbą.
- Już znikam. - oznajmił wycierając usta z krwi, która ciekła mu obficie z nosa. Spojrzał potem na Baby Jane. - Wybacz.
Rzucił przepraszającym tonem, gdyż ponieważ było mu wstyd za jego własne zachowanie. Pies zaraz się uspokoił i pognał za swoim panem na zewnątrz. Howahkan wyszedł na zewnątrz i klapnął na krawężniku, próbując zatamować krwotok z nosa i burcząc pod nosem przekleństwa.



Zobacz profil autora

331 Re: Campbell's Burgers on Nie 31 Maj 2015, 18:48

Chwilę jeszcze stała, nerwowo wyginając palce. Ale by sobie zapaliła teraz. A najlepiej wciągnęła. Ale chociaż tego papierosa. A nie miała. Obróciła się i zerknęła przez okno. Złapała z tacek te serwetki, co zawsze ich dawali za dużo, niż to konieczne i wyszła z baru.
Spojrzała nieufnie na psa. Papaj trochę jej się teraz obrzydził. W końcu podeszła i wyciągnęła ku Howakhanowi plik chusteczek.
I tyle. Nic nie powiedziała i zastanawiała się, czy powinna sobie iść. Chyba powinna. Po papierosy do West Marketu.



Jean Green

Zobacz profil autora

332 Re: Campbell's Burgers on Nie 31 Maj 2015, 18:53

Miał już całe łapy we krwi, gdy tak siedział. Papaj tuż obok niego. Grzeczny i potulny jak wcześniej. Zamerdał ogonem, gdy Baby wyszła z Campbell's. Howahkan zauważył serwetki wyciągnięte ku niemu i uniósł wzrok. Szybko go jednak opuścił i przyjął je. Zaczął sobie wycierać nos i ręce. Odchylił głowę w końcu i zatkał sobie nos.
- Naprawdę przepraszam. Normalnie... Normalnie się tak nie zachowuję. - wyjaśnił. Nie spoglądał na nią. Naprawdę było mu głupio.



Zobacz profil autora

333 Re: Campbell's Burgers on Nie 31 Maj 2015, 19:03

Tymczasem Jean wcisnęła okulary na nos i ściągnęła gumkę z nadgarstka, po czym związała włosy w wysoki kucyk. Przygryzała wargę i dalej nie wiedziała, co ma zrobić. Jak teraz zestawiała Howakhana, który ją przepraszał za nieumyślne trafienie badylem i tego, który okładał pięściami jakichś durniów... To normalnie blue screen, error, error.
- Uhm... - skwitowała mruknieciem. - Mam nadzieję, że nie złamali ci nosa. Ludzie tutaj są głupi - dodała.



Jean Green

Zobacz profil autora

334 Re: Campbell's Burgers on Nie 31 Maj 2015, 19:31

Skrzywił się, gdy złapał za nos, sprawdzając go.
- Chyba nie. Nie przejmuj się mną. Miałem już w życiu tyle urazów, że nie sposób zliczyć. Jeden w te czy wewte się nie liczy. - powiedział. Teraz dopiero na nią spojrzał na dłużej. - Jak chcesz to możesz wrócić i zjeść do końca. W końcu ciebie nie wywalili. A ja tu... się ogarnę.



Zobacz profil autora

335 Re: Campbell's Burgers on Nie 31 Maj 2015, 19:43

Awkard, nieustannie dudniło w jej myślach.
- Um, chyba straciłam apetyt - mruknęła. Potem machnęła ręką w stronę miasteczka jakby. - Chyba już pójdę. Uhm.
Głupio trochę było jej go pytać, czy jest pewien, że może go tu zostawić, no bo co, jak... no na przykład zasłabnie i dostanie udaru?! A już i tak miała wrażenie, że ta bójka to jej wina była.
- Na pewno dobrze się czujesz?



Jean Green

Zobacz profil autora

336 Re: Campbell's Burgers on Nie 31 Maj 2015, 20:00

Machnął ręką.
- Czuję się okej. Poradzę sobie. - zapewnił ją, by przypadkiem nie czuła się winna. Nie odganiał jej od siebie, ani nic, ale nie był mięczakiem i nie chciał na takiego wyjść. O nie. Miał teraz całą zakrwawioną koszulkę. Sprzeda ją za miliony bezdomnym hipisom.



Zobacz profil autora

337 Re: Campbell's Burgers on Nie 31 Maj 2015, 20:40

- Okej... No to... To idę. I przepraszam. I mi przykro, że masz rozbity nos. No. To pa - wydukała z siebie, wbijając dłonie w kieszenie obcisłych dżinsów. Szurnęła czubkiem buta po chodniku, spojrzała jeszcze raz na psa i Howakhana, i ruszyła w stronę centrum.

zt



Jean Green

Zobacz profil autora

338 Re: Campbell's Burgers on Pon 01 Cze 2015, 09:55

Westchnął i spojrzał za odchodzącą Baby. Potem zwrócił wzrok na psa, który cierpliwie czekał. W końcu jednak wstał, nadal zatykając nos serwetkami, które już były całe upaprane.
- Chodź idziemy do domu... - mruknął i tam właśnie ruszyli.

zt



Zobacz profil autora

339 Re: Campbell's Burgers on Wto 09 Cze 2015, 20:42

// 07.09.2013, wieczór, koło 19:00

Nie miał już NIC. Nic, nic, nic. Udało mu się wyskrobać kilka dolarów spod poduszek sofy, ale to tyle. Postanowił wiec wydać je na coś miłego, jak na przykład - burgera. Udał się wiec do najtańszej knajpy i zamówił najtańszą kanapkę.
Miał ochotę płakać. A łzami posolić kotleta, bo był mdły.



Zobacz profil autora

340 Re: Campbell's Burgers on Wto 09 Cze 2015, 20:49

// 07.09.2013,wieczór ok. 19.05.
Tak.. niestety zaczynały się powoli zachcianki. Całe szczeście nie były jakies dziwne. Po prostu musiała zjeść burgera z Campbell's. Chociaż było to bardziej spowodowane żywym odżywienia Carmality niż jej ciążą. Pewnie nie jeden wgeterianin za tym zatęsknił. Ubrana w letnią błękitną sukienkę podjechała do Campbells. Weszła do środka i rozejrzała się. Był poniedziałek i chyba wielu ludzi nie było. W końcu zamówiła frytki, gdy jej oczom ujrzała..
- Hej Noah. - mógł usłyszeć nad swoim uchem głos Carmality. Po czym zaszurała tacą z frytkami i uisadła na przeciwko. - Kupe lat. - zaczęła. Była miła, naprawdę miła. W ogóle nie oceniała go swoim spojrzeniem. Bardziej hormony przez nią przemawiały dość.. współczująco.



Zobacz profil autora

341 Re: Campbell's Burgers on Wto 09 Cze 2015, 20:56

Uniósł głowę. Przełknął kęs burgera i chwilę milczał, jakby usiłując wymyślić, co ma odpowiedzieć.
Z jego ust wyszło zatem zwykłe "cześć".
- Ej, no, dobrze wyglądasz - zaśmiał się nerwowo. Spojrzał na swoje palce, upaćkane w sosie. Jezu.
Sięgnął po serwetkę.
- No... co tam? - rzucił, uciekając gdzieś w bok wzrokiem.



Zobacz profil autora

342 Re: Campbell's Burgers on Wto 09 Cze 2015, 21:01

Uśmiechnęła się szczerze. Jak zawsze promieniowała optymizmem i radością.
- Dziękuję. Ty też dobrze wyglądasz. - odpowiedziała wyciskając ketchup z tubki obok swoich frytek. Całe miasteczko wiedziało, gdzie podziewał się Noah, ale Carma nie zamierzała z nim o tym rozmawiać. Faktycznie lepiej wyglądał od ostatniego razu jak go widziała.
- Ach nic ciekawego. Pracuje w przychodni, studiuje na kolejnym kierunku.. - powiedziała tym razem soląc frytki. Po czym spojrzała na Noah. Po czym spuściła wzrok. - No i jestem w ciąży.- dodała nieco, wstydliwiej? Jej własna siostra o tym nie wiedziała, a kumpel ze szkoły tak. Miała potrzebę po prostu powiedzenia komuś jeszcze.
- Frytkę? A u ciebie? - strzeliła pytaniami niczym seria z kałasznikowa.



Zobacz profil autora

343 Re: Campbell's Burgers on Wto 09 Cze 2015, 21:05

Też się uśmiechnął, gdy w końcu znowu na nią spojrzał. Ach, ambitnie, jak zawsze. Podziwiał ludzi z planem - jakimkolwiek. A Carma teraz zdawała mu się własnie taka. Lecz wiadomość o jej przyszłym rodzicielstwie nieco go zdziwił.
- O... a to... ten, no gratulacje - powiedział. Niby uradowany, ale też zdziwiony i jakby nieco zawiedziony nowinami. 
- Sorry, ja po prostu nie wiem jak reagować na takie nowiny - zaśmiał się i podrapał po głowie - ej ale... służy ci. Ślicznie wyglądasz!



Zobacz profil autora

344 Re: Campbell's Burgers on Wto 09 Cze 2015, 21:15

Gdyby wiedział, ze ta ambicja to tylko zapchaj dziura czasu, by nie myślec o Florenciu. Teraz nie tylko o nim, ale też i o dziecku. Chwyciła frytkę i ją zjadła. Zmarszczyła lekko brwi, niby w złości, jednak nie była zła tylko zdziwiona. Po czym westchnęła, chyba sama nei wiedząc jak teraz się czuje. Machnęła ręka po czym jak zawsze zaczęła gadać.
- Wpadłam. Nie musisz się cieszyć. - podpowiedziała mu trochę jak ma się zachować. Z resztą to chyba lubiła w tym rozmówcy, że na klatę przyjmował zakłopotanie i potrafił to wyrazić. Uśmiechnęła się na komplement.
- Dziękuję. - powiedziała nadal uśmiechnięta. Przysunęła tacę na środek. - Częstuj się i opowiadaj co tam u ciebie. - zachęciła go do rozmowy.



Zobacz profil autora

345 Re: Campbell's Burgers on Wto 09 Cze 2015, 21:22

Otworzył szerzej swoje skośne oczka. Chwilę milczał. Nieśmiało sięgnął po frytkę i wpakował ją do buzi. Dopiero gdy przełknął, to przerwał nieco niezręczną ciszę.
- A... ojciec...? - zapytał nieśmiało i zerknął w dół, jakby chcąc obejrzeć brzuch.
Potem się zreflektował.
- Jeju, dobra, sorry, nie pytam! - aż się rumieńcem oblał. 
- No u mnie... a nic. Wróciłem, zrobiłem sobie nowy tatuaż, no i szukam pracy.



Zobacz profil autora

346 Re: Campbell's Burgers on Wto 09 Cze 2015, 21:27

Chwyciła kolejna frytkę i zjadła, będzie pokutować na godzine lub dwie. Na razie jej smakowały. Zaśmiała się na jego reakcję i rumieniec. Jednak nie wyśmiewała go, to był raczej śmiech, ciepły i uprzejmy.
- Jestem dopiero na poczatku drugiego miesiąca. - uświadomiła go. Na temat ojca nie zamierzała mówić, co chyba zauważył. Chwyciła frytkę, ale jej nie zjadła za to wskazywała nią na rozmówcę, podczas jej słów.
- Tatuaż?! - wyraziła zdziwienie, co potwierdziła frytka wskazująca na Indianina, a potem w sufit. - Hmm.. a gdzie chcesz pracować? - dopytała. Po czym zjadła wymęczoną frytkę.
- Przepraszam jeśli za dużo pytam... trochę czas minęło od naszego ostatniego spotkania. - dodała szybko, żeby się nie czul zobowiązany odpowiadać.



Zobacz profil autora

347 Re: Campbell's Burgers on Wto 09 Cze 2015, 21:36

- Ano... tatuaż. Mam ich, z... - szybko policzył - 7? No. 
Wzruszył ramionami i spojrzał w swój, pusty już, talerz.
- No gdzie, nie wiem. Może w szkole? Niby, teoretycznie, co nie? Mam uprawnienia. Ale, kto tam mnie przyjmie.
Machnął ręką, jakby nie chcąc tego roztrząsać. 
- Pytaj o co chcesz, w sumie, to... masz prawo, co nie?



Zobacz profil autora

348 Re: Campbell's Burgers on Wto 09 Cze 2015, 21:42

Nie ukryla zdziwienia tymi tatuażami. Wiedziała, że ma artystyczną duszę, ale nie wyglądał jej na kogoś, kto wyraża to tatuażami. Próbowała sobie przypomniec kiedy to bylo.
- Tak... a nie na imprezie końcowej mojego.. czy twojego rocznika. Gina jakaś tam robiła ją na chacie, zaraz potem się wyprowadziła. - powiedziała jakby coś światało jej. Bardzo możliwe, że i impreza, i organizatorka mogły jej pomylić, bo przeciez większość z tych imprez już nie pamietała. Pranie mózgu na studiach szybko wymazuje takie wpsomnienia.
- Mam prawo? - spytała z uśmiechem. Wzięla frytkę zjadła ja po czym spojrzała na niego. - Dobra. - rzuciła wyzwanie. - To gdzie zrobiłeś sobie ten tatuaż? - rzuciła tak po prostu. Skoro ma prawo zadawać jakiekolwiek pytania. Oczywiście żartowała i było to po niej widać.



Zobacz profil autora

349 Re: Campbell's Burgers on Wto 09 Cze 2015, 21:45

- Aaaa... ten nowy mam na pośladku - przyznał cicho, spuszczając głowę. - Nie... nie pytaj. Inne mam w bardziej atrakcyjnych miejscach i w takich, co mogę pokazać.
Aż wstrzymał na chwilę oddech. Nieśmiało podniósł wzrok na Carmalite, bojąc się, ze ta zacznie go oceniać.



Zobacz profil autora

350 Re: Campbell's Burgers on Wto 09 Cze 2015, 21:54

Jej reakcja była dość śmieszna. Zasłoniła rękoma twarz, bo się zawstydziła. Tylko sobie z niego żartowała, i nie myślała, że odpowie jej aż tak szczerze.
- Przepraszam. - powiedziała odkrywajac nawet czerwone z zawstydzenia policzki. - Nie powinnam pytać to kompletnie twoja sprawa.- powiedziała przejęta tym, że wyciągnela od niego tę informację. To była kompletnie jego sprawa, gdzie robił sobie tatuaże i wiedziała, ze nie powinna pytać.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 14 z 16]

Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15, 16  Next

Similar topics

-

» Campbell's Burgers
» Casper Hastings

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach