Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Klub BLOOPERS

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 9 z 9]

1 Klub BLOOPERS on Sob 20 Wrz 2014, 10:51

First topic message reminder :

BLOOPERS to klub niesamowicie popularny wśród młodzieży Appaloosa City. Jeśli ktoś chce uchodzić za osobę modną, na czasie i „oceniającą życie ironicznie” - musi chociaż raz odwiedzić to miejsce. Tutaj kształtuje się hipsterska kultura miasta, to tu rodzą się alternatywy i „undeground” który już dawno wyszedł z podziemia.
Klub jest mniejszy niż Słodka Brzoskwinka i łatwiej jest się tu dostać – nie ma selekcji. Lecz często odbywają się tu imprezy zamknięte, na które nie wejdziesz bez zaproszenia.

Gdy już wejdziesz do klubu, wpierw musisz przejść przez długi, ciemny korytarz, który wypełniają basy dochodzące z głównej sali. Tam zaś twoje oczy zaatakują fioletowe światła, a uszy muzyka, którą mało kto zna, ale i tak wszyscy udają, ze dobrze się bawią.
Bar schowany się w kącie sali – za kontuarem siedzi znudzony barman, która może ci coś naleje o ile to będzie piwo. Nic innego tu nie sprzedają. Zjeść można organiczne czipsy, a jak ktoś jest abstynentem, to zapewne zamówi świeżo wyciskany sok z pomarańczy.

Na parkiecie ludzie dosłownie się „bujają”, bo tańcem tego nazwać nie można. Komunikują się między sobą dziwnym językiem migowym, a do toalety, która znajduje się po prawej stornie baru- zawsze chodzą grupkami.

Zobacz profil autora

201 Re: Klub BLOOPERS on Wto 07 Lip 2015, 23:23

- Ta, JASNE.
Wywróciła oczami. Już ona tam swoje wiedziała. Skoro go nie cisnęło, to znaczyło, że jednak kogoś miał już na oku. Na pewno! Pewnie chodziło o Ramirez. Co faceci widzieli w tej wyszczekanej szkapie?! I dlaczego Skittles nie widział w Ricie tego, co ci faceci w Consueli. Nachmurzyła się na wspomnienie swej niespełnionej miłości.
Ją to na przykład trochę cisnęło, ale bez przesady, żeby dawać Noah, nie?
- No i co z tym zamierzasz zrobić? Jesteś już chociaż pijany?



Zobacz profil autora

202 Re: Klub BLOOPERS on Wto 07 Lip 2015, 23:26

On nie myślał w takich kategoriach teraz. Zapewnie, jakby przeanalizował swoje zachowanie, to doszedłby do pewnych wniosków, ale teraz umysł miał przyćmiony. Sumienie jednak wciąż gryzło.
- No... no jestem, jestem - nie ukrywajmy, miał już w czubie. 
- A... co?



Zobacz profil autora

203 Re: Klub BLOOPERS on Wto 07 Lip 2015, 23:33

- No to dobrze. No jak to co? No impreza jest! - pokręciła głową. Ależ ten Noah był nieogarnięty. - No i jakbyś jeszcze potrzebował dodatkowych wrażeń, to wiesz... Mam coś, co by ci dobrze zrobiłooo - uśmiechnęła się znacząco.
I pomyślała, że od tego tańczenia już prawie wytrzeźwiała.
- Idziemy! - zarządziła i pociągnęła chłopaka w stronę toalet. - Nie zostawię cię tu, bo potem cię nie znajdę, no.
Stanęli w kolejce do damskiego kibla.
- Ej, totalnie musimy iść potem na piccę. Albo coś w tym stylu.



Zobacz profil autora

204 Re: Klub BLOOPERS on Wto 07 Lip 2015, 23:38

- Pizzę? Jasne. Pójdziemy - odparł, skonfundowany. Cisnęli si,ę w kolejce do damskiego kibla i spoglądał po tych wszystkich, naćpanych dziewczynach w wieku lat trzydziestu.
- A... i co, mam ci trzymać drzwi kabiny jak zamek nie bezie działać? - zapytał, gdy w końcu weszli do środka.



Zobacz profil autora

205 Re: Klub BLOOPERS on Wto 07 Lip 2015, 23:45

- Nie wiem, jak wolisz, to możesz przypudrować nosek - uśmiechnęła się niewinnie i dopadła wolną kabinę. Wygrzebała owiniętą w folię lufkę, już nabitą i lekko wypaloną. Rozejrzała się po ścianach i suficie, mając nadzieję, że w pobliżu jest wywietrznik. Strzeliła zapalniczką i po chwili zaciągnęła się mocno dymem. Aż przysiadła na klapie kibla.
A potem na nią wskoczyła, by wypuścić powietrze do kratki wywietrznika. A przynajmniej w pobliże. Zlazła na dół, czując już miłe rozluźnienie rozchodzące się po ciele.
- Psst, Noah - wyjrzała zza drzwi. - To jak będzie?



Zobacz profil autora

206 Re: Klub BLOOPERS on Wto 07 Lip 2015, 23:57

Stał oparty o drzwi kibla i już czuł ten słodki dym. Skrzywił się, usiłując go nie wdychać. Nawet jeśli Rita usiłowała wypuścić jego resztki do wentylacji - to zapewne reszta imprezowiczów się tka nie kryła z paleniem zioła. I nie tylko - widział jak przed lustrem jakaś dziewczyna wciąga koks, a obok ktoś łykał piguły.
Nie powinien tu przyłazić. Co mu do łba strzeliło?
Zadziwiające, że teraz, po kilku piwach, myśli trzeźwiej, niż godzinę temu, gdy był jeszcze trzeźwy, ale wściekły. 
Dosłyszał pytanie Rity. Spojrzał po dziewczynie a potem wzrok zatrzymał się na lufce. 
Przydałoby mu się, na ukojenie nerwów. Był na głodzie i przez to wszystko się denerwował, stresował i zrobił bagno z wszelakich relacji towarzyskich. Dobrze wiedział, ze jego drażliwość jest spowodowana tym, że chce zapalić. Tak, to był powód.
Przymknął oczy.
Nie, kurwa, nie. Powodem było to, ze masz chujową samoocenę i jesteś przewrażliwiony na swoim punkcie przez to, że masz siebie za ćpuna i kompletne zero. I tym czymś wciąż będziesz, jak się nie ogarniesz. Jak zapali, to przyzna Consueli i Brightowi rację - że jest chodzącym kłopotem.
Nie mógł tego zrobić ani sobie, ani Lupicie, ani Howahkanowi i Wypierdalaj.
- Nie - rzucił -- wyłaź stamtąd i idziemy do baru.



Zobacz profil autora

207 Re: Klub BLOOPERS on Sro 08 Lip 2015, 00:03

Zamrugała, wbijając w Noah niezbyt przytomne spojrzenie. Zamknęła drzwi kabiny, dopaliła zawartość lufki, wrzuciła ją do torebki i wyszła.
- Jeez Louise, ale z ciebie sztywniak się zrobił, Noah - westchnęła. Och, tak się teraz rozleniwiła, że ledwo szurała nogami przez ten tłum ludzi. Ale to nic, to nic, napije się jeszcze piwka i będzie super! I zapomni o Old Whiskey, o Jacksonie, o swojej beznadziejnej pracy i o tym, że wszyscy jej nienawidzą, i że ona też prawie wszystkich nienawidzi.
Będzie super.
- Ale się zmęczyłam - obwieściła, ładując tyłek na stołek przy barze. Rozmarzonym wzrokiem przesunęła po butelkach. - Chcę wódkę z sokiem żurawinowym. I dużo lodu - powiedziała do barmana, już zapominając, że miała wziąć piwo.



Zobacz profil autora

208 Re: Klub BLOOPERS on Sro 08 Lip 2015, 00:06

/ początek, 26.09, wieczór

Ktoś by się zdziwił, że taki Jools (teoretycznie stary pryk, dla wszystkich wokoło młody bóg, hehe) ma siłę i energię, by się bawić. Kiedyś musiał, a jak miał wolne - to czemu nie korzystać z tego, że może posiedzieć dłużej i więcej, podobnie wypić? Nie pił przecież dzień w dzień, bo jego praca zobowiązywała do trzeźwości kompletnej!
Z Teddy, której to motocyklem się zachwycał z dobre dwie godziny, umówił się na kolejną zabawę. I nie było problemu, by się pojawić w klubie, choć rozważał studencki.
- Boże, jakbyśmy skończyli w Piątuniu, to byś miała niedaleko i znowu wyciągam - zaśmiał się do dziewczyny, zanim nie uderzył w nich gorąc i hipsterski krzyk.



Jools, karta

Zobacz profil autora

209 Re: Klub BLOOPERS on Sro 08 Lip 2015, 00:31

Usiedli przy barze i gdy Rita zaczęła zamawiać drinki, Noah rozejrzał się wokoło, jakby w nadziei, ze spotka kogoś znajomego. I fakt, spotkał - wprawdzie nie kumpla czy koleżankę, a facjatę, którą kojarzył
-Em.. Teddy? - zawołał, usiłując sobie przypomnieć imię dziewczyny z domówki. No i facet chyba też tam wtedy był.
- Pamiętasz mnie?



Zobacz profil autora

210 Re: Klub BLOOPERS on Sro 08 Lip 2015, 00:37

- No na pewno. Daleko to akurat tam nie masz - zaśmiał się Julek, który rozejrzał po klubie. Od razu wiedział, że to nie jego klimaty, ale cóż - dawał szansę! Może mu się spodoba taka muzyka?
- Piwo, piwo. Dzisiaj bez wydziwień w postaci kolorowych drinków - powiedział, przeciskając się nieco, bo te tłumy to jednak swoje robiły.
I pomachał do Noah, samemu jednak wziął się za zamawianie alkoholu. Razy dwa!



Jools, karta

Zobacz profil autora

211 Re: Klub BLOOPERS on Sro 08 Lip 2015, 10:42

- Ooo, siemaaa - krzyknęła Rita, obracając się na stołku. Popatrzyła taka cała rozmydlona na jakieś twarze. Podobno znajome, ale szczerze mówiąc, ciężko jej się teraz było skupić sensownie. Szczególnie, jak zaczeła wlewać w siebie drinka z wódki.
- No, ze mną przyjechał! - tak, prawdopodobnie dało się zauważyć, eheh.



Zobacz profil autora

212 Re: Klub BLOOPERS on Sro 08 Lip 2015, 12:20

- Tak Noah i jak widzisz... - wskazał na Ritę - no, tak jakoś się wybraliśmy razem. A wy... też?
Spojrzał nieśmiało po Joolsie. 
- No bawimy się tak, że po tylu piwach to... w sumie ciężko się nie bawić, co nie? - rzucił dziwnie zmieszany. Chociaż po chwili odczuł ulgę, bo może będąc w większej paczce to uniknie kolejnych nagabywać Rity o palenie ziła. Gorzej, jak Teddy i Jolols sami jarają.



Zobacz profil autora

213 Re: Klub BLOOPERS on Sro 08 Lip 2015, 13:27

- Tak! - rzuciła ochoczo, przysysając się do drinka. Popatrzyła na Joolsa. A, też był u Consueli. No, to była bardzo udana impreza.
- Jakiej Kate? - spytała niezbyt przytomnie. Po pierwsze, nie kojarzyła laski, po drugie... nie kojarzyła laski.



Zobacz profil autora

214 Re: Klub BLOOPERS on Sro 08 Lip 2015, 13:43

- Kate?
Podrapał się po głowie. Nie kojarzył żadnej Kate.
- Nie no, sami jesteśmy. Znaczy byliśmy. A co? A, słuchaj może Consuela wie kto to - już sięgał po telefon, by do niej napisać, ale zrezygnował, bo przypomniało mu się, ze powinien na nią być zły z jakiegoś powodu.



Zobacz profil autora

215 Re: Klub BLOOPERS on Sro 08 Lip 2015, 14:37

- ACH, TAAAA - krzyknęła, oświecona tymi szczurzymi zębami. Czy innymi gryzoniowatymi. - Ona jakaś dziwna była. Ogólnie to nie znam laski - obwieściła.
Ona również dopiła drinka, odstawiła szklankę na ladę i złapała Noah za ramię, ciągnąc za sobą w tłum na parkiecie. Gibanie w rytm dziwnej muzyki, część druga.



Zobacz profil autora

216 Re: Klub BLOOPERS on Sro 08 Lip 2015, 14:47

Jools się nie odzywał. Raz, miał 41 lat, jego słuch mógł być gorszy. Dwa, jak zamówił dla siebie piwo to się przyssał porządnie. Trzy, jego o nic nie pytali, a niepytany nie odpowiadał, więc tak było, o.
Jak usłyszał o Katie-Kate to się zastanowił. Oczywiście, od razu mu do głowy przyszedł spalony przez niego, Fox i Leszka trup, który raz z wiatrem cisnął na zachód, a raz na wschód.
- Nie ma opcji, by nie iść - podsumował. I wystrzelił na parkiet, nie rozumiejąc muzyki, jednakże nie było co się obawiać; jak jest towarzystwo to jak się nie bawić?



Jools, karta

Zobacz profil autora

217 Re: Klub BLOOPERS on Sro 08 Lip 2015, 14:55

- Co?
Nie zdążył zaprotestować, gdy Rita wyciągnęła go na parkiet. Wiec wszyscy zapewne zaczęli tańczyć znany taniec Party Hard do dźwięków niezwykle inspirującej muzyki.



Zobacz profil autora

218 Re: Klub BLOOPERS on Sro 08 Lip 2015, 18:20

Impreza trwała... w sumie sam nie wiedział ile, bo czas zlał się w jedno. Może byli tu godzinę, a może i pięć. Alkohol zaczynał z niego spływać, a Noah miał ochotę po prostu się położyć i zasnąć. Tak, na środku sali, w tym tłumie.
Jenak ostatkiem sił doszedł do baru, siadając przy nim, z twarzą schowaną w dłoniach.



Zobacz profil autora

219 Re: Klub BLOOPERS on Sro 08 Lip 2015, 21:51

Noah pokręcił głową. Spojrzał na Teddy i lekko się uśmiechnął; chociaż w sumie to może bardziej skrzywił.
- Nie, starczy mi. Sorry, zmęczony jestem.
Odnalazł wzrokiem Ritę, która też już powoli odlatywała - cóż impreza z alkoholem i trawką w klubie musi się w końcu skończyć zjazdem. Przeprosił ejszcze raz Teddy, podszedł do swojej "towarzyszki".
- Ej, jedziemy już, co? - zarządził bardziej, niż zapytał. Chwycił ją pod ramię, by ta nie wywaliła się na swoich koturnach.
Chwilę potem oboje wypełzli z klubu.

/zt



Zobacz profil autora

220 Re: Klub BLOOPERS on Sro 08 Lip 2015, 22:18

Reynolds był nieobecny. Ha, może nie tyle nieobecny, co chwilowo nie można było liczyć na jego obecność, gdyż natrafił na znajomego, z którym musiał porozmawiać. Towarzystwo od razu przeprosił.
Minął się z Noah i Ritą, którzy opuszczali klub i zaraz wrócił do Keeswood z uśmiechem na twarzy. Mogłoby się wydawać, że coś jarał, ale nie, nie - był po prostu odprężony.
- Co, wymiękli? Muzyka nie dla nich? - spytał i kiwnął na barmana. Piwo z tequilą też jest dobre, więc zamówił.



Jools, karta

Zobacz profil autora

221 Re: Klub BLOOPERS on Sro 08 Lip 2015, 22:32

- To ja powinienem i tak szybciej paść, niż dwudziestolatkowie - parsknął, bo jednak wiedział, że on może mieć gorszą kondycję. Zwłaszcza, że chwytak, kanapa, lodówka i telewizor to jedyne sprzęty, przy których ćwiczy skłony na boki i do przodu (sięgając po poduszkę lub pilot).
Spojrzał na to, co ten bar od siedmiu boleści prezentował.
- Meh, organiczne chipsy - powiedział. - To jak te koszerne dla Żydów, nie? - zerknął na Teddy.
- Lepiej będzie pójść na coś porządnego, więc można by ruszyć zaraz - stwierdził i się napił porządnie. Boże, znowu nie pojedzie autem.



Jools, karta

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 9 z 9]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach