Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Bar "Viva Maria!"

Idź do strony : Previous  1 ... 20 ... 36, 37, 38, 39, 40  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 37 z 40]

1 Bar "Viva Maria!" on Sro 08 Paź 2014, 10:08

First topic message reminder :






Bar Viva Maria! mieści się w dwukondygnacyjnym budynku wciśniętym między drobnymi lokalami usługowymi. Pomieszczenie, do którego się wchodzi, jest długie i stosunkowo wąskie. Po prawej stronie ciąg stolików i krzeseł, zaś po lewej długa lada z rzędem barowych stołków. Podłoga imituje drewniany parkiet, ale zdarcia w niektórych miejscach zdradzają, że jest to zwykłe linoleum. Lada, stoliki i krzesła są jednak drewniane, siedziska wysłane zaś ciemnobrązową okładziną. Co zobaczymy za ladą, poza uroczą właścicielką, Betty Jou? Oczywiście liczne alkohole. Poza napojami wyskokowymi można tu dostać także drobne przekąski. Naturalnie, jak na porządny amerykański bar przystało, w strategicznym miejscu wisi także telewizor, który pamięta pewnie lata osiemdziesiąte – ale wciąż działa! Poza tym świętym pudłem, ściany zdobi też kilka rogatych czaszek oraz liczne, starsze i nowsze, zdjęcia. Widać na nich stałych bywalców, imprezy, samą Betty Jou, ale i kilka bardziej znanych ogółowi twarzy. Przy wejściu stoi szafa grająca, zaś na tyłach stół do bilarda. Ogólnie wnętrze jest dość ciemne, a gdy zbierze się w nim grupa palących facetów, widoczność staje się ograniczona do minimum.
Bar posiada ciasną kuchnię. Na piętro prowadzi obskurna klatka schodowa, a o jego zastosowaniu jakoś nikt nie mówi.

SZAFA GRAJĄCA VIVA MARIA!



W barze można zagrać w BILARD:


  1. Gra przeznaczona dla dwóch POSTACI - z czego jedną może być NPC.
  2. Gdy gracze dobiorą się w pary, rozpoczyna się grę. Jeden MECZ ma 3 TURY. Każda tura to rzut kostką na INTELIGENCJĘ + CELNOŚĆ (może być wspomagana logiką).
  3. Wynik rzutu kostką podstawiamy do wzoru na mnożnik: (Inteligencja + celność + ew. umiejętność) + k6*5
  4. Osoba z pary, która ma wyższy mnożnik WYGRYWA TURĘ i dostaje 10 punktów. 
  5. Mecz wygrywa osoba, która wygrała najwięcej tur - zdobędzie najwięcej punktów. 
  6. Rozpisanie meczu (sposób pisania) zależy jest od graczy - jak im wygodnie. Ważne, by było w postach zaznaczony wyniki mnożnika i punktacja. 
  7. Grę w bilard można rozgrywać dowolną ilość razy (nie ma ograniczeń co do ilości meczy)
  8. Grę w bilard można wpisywać do DZIENNICZKA UMIEJĘTNOŚCI.






Betty spojrzała na Willa i kazała mu usiąść.
- Sama sobie poradzę - burknęła pod nosem. W końcu znalazła metalową skrytkę, która wyglądała jak kasa na utarg. Otworzyła ją jednym z  kluczyków, które pałętały się po kieszeniach jej spodni.
- Nie podoba mi się to.... - westchnęła i położyła na ladę dwa wytrychy - 500$.

Jeśli chcesz, by Betty spuściła cenę - mnożnik na charyzmę, próg 30. Jeśli przekroczysz, płacisz 200$. Jeśli nie - czekasz na dalsze instrukcje MG.



Ostatnio zmieniony przez Betty Jou dnia Nie 18 Sty 2015, 13:09, w całości zmieniany 2 razy

Zobacz profil autora

901 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 11:20

-> z motelu
W bezsenne noce i z obitą twarzą najlepiej pójść do baru. Po ciemnych ulicach, by nikt nie widział, ze kulejesz i oczywiście połowa twojej twarzy jest czerwona od kontaktu ze złą stroną dubeltówki. paradoksalnie to była ta pozytywna strona. Najlepiej do miejsca, w którym na pewno nikt ciebie nie będzie szukał. Ale i tak nie kojarzą Ciebie, ani z Buendiami, ani ze Świętymi, więc po co się przejmować? Weszła do baru. Wyglądała jakby piła całą noc. No dobra, ale tak nie było. Ubrana w szorty i koszulkę z collegu, którego nazwy nawet nie umie odczytać. Po raz pierwszy odkrywając nogi i blizny. Musi chyba coś na nich wytatuować, by tak nie wyglądały. Minęła bilard, gdzie grał jeden z tych.. no, wraz z ..policjantką/
- Mam nadzieję, ze wygrywasz? - powiedziała do kobiety. Po czym ruszyła do lady po whiskey z dużą ilością lodu. Tak nie wypiła. Przyłożyła sobie do siniaka.



Zobacz profil autora

902 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 11:25

3 (88)

William się zastanowił.
- Jeśli chodzi ci o opinię innych Świętych na temat twojego wyglądu i figury, to trochę się gadało - uśmiechnął się w jej stronę. - O tym, że mają odmienne podejście do twojej siostry przez wzgląd na ciebie i twój zawód też - wyjaśnił. - Dodatkowo jej próby umówienia nas i przekonania nas do ciebie, to trochę było gadania, tak - powiedział. I dyplomatycznie, i sympatycznie!
Potem zabrał się za wycelowanie w bilę, by ta trafiła prosto do łuzy i spojrzał na Morgan, która się pojawiła. Ach, pamiętał ją z tego spotkania na grillu!

I mecz - Gab
II mecz
Gab: 0
Will: 20



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

903 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 11:37

Zacisnęła dłonie na czubku kija i oparła o nie brodę, zaraz zerkając w stronę Parkera. Możliwe, że w oczach jej coś błysnęło, chociaż jego odpowiedzi nie skwitowała żadnym gestem ani słowem.
Skupiła się na drugiej części wypowiedzi. O podejściu do Consueli. No tak. Nigdy nie pomyślała o tym, zakładając, że chętnie ją przyjeli, szukając frajerki, która będzie na posyłki. A Consuela musiała się starać, by wejść w zaufane grono. Gabrielle wolałaby by się siostrze to nigdy nie udało.
- Jak ci się podoba pomysł ze spotkaniem?
Zapytała, ciekawa stanowiska Parkera, chociaż mogło to zabrzmieć jakby Ramirez munduru nie zrzucała przez całą dobę. Zerknęła na wchodzącą Morgan i stuknęła kijem o bilę (75) Pięknie pudłowała.
- Zaraz zacznę - Podsumowała.



Gabrielle R. Ramirez

Zobacz profil autora

904 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 11:46

Morgan uśmiechnęła się widząc znajomą twarz z grilla. Patrzyła jak grają, bo nic innego tutaj się nie działo. Nie interesowały jej ich rozmowy. Siedziała nieco za daleko by je w pełni usłyszeć. Żadna strata. Nie interesowały ją sprawy ani policji, anie Świętych, ani Consueli. Morgan rozpoznała w policjantce kobietę, która aresztowała ją chyba drugiego dnia pobytu w Old Whiskey. Przezabawne, a teraz ona przegrywa w bilard.
- Mam nadzieję. - skomentowała z uśmiechem. Trzeba być czasem solidarnym. Nawet jeśli przez ta osobę gryzło się piach. Dosłownie. Odwróciła się, by odstawić szklankę, Już mniej bolało.
- Nie wiedziałam, ze to miejsce takiej integracji. - powiedziała podchodząc, by lepiej widzieć rozgrywkę. Przezabawne. Stała ona jako Buendia- umownie oczywiście, Święty i policjantka.
- Masz jeszcze ten ogień ? -zapytała Wiliama żartobliwie. Nie dobra żarty jej dzisiaj się nie trzymają. Po czym wyciągnęła papierosa.



Zobacz profil autora

905 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 11:59

6 (103)

Will nieszczególnie interesował się tym, co robi Morgan. Skupiony i zainteresowany natomiast był grą, co ludzi zapewne nie dziwiło.
- Nie mam zdania - odparł, wzruszając ramionami i przystanął, żeby się napić piwa. - Sam zresztą ciekawy jestem jak to pójdzie - spojrzał kontrolnie na Ramirez, jakby chciał zauważyć jakąś zmianę wyrazu twarzy u kobiety czy coś w tym stylu. - Ale na pewno jej na tym zależy, by nie było zgrzytów - dodał. Niestety, zobojętnienie Willa
- A widzisz - odpowiedział na słowa przybyłej kobiety i zaśmiał się w duchu przypominając sobie o pytaniu Gabrielle, w końcu jedno z drugim się łączyło, prawda?
Wycelował, wbił bilę i uśmiechnął się do policjantki.
- Na zmianę - mrugnął do kobiety wesoło, a na żartobliwe pytanie Morgan, którego z początku nie skojarzył, odpowiedział podaniem zapalniczki.

I mecz - Gab (30 pkt.)
II mecz - Will (30 pkt.)
III mecz - ?



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

906 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 12:24

80

- Ciekawe.
Skwitowała słowa Parkera. Nie wierzyła, że nie można nie mieć zdania w tej sprawie. Albo księgowy był za spotkaniem Świętych z Gabrielle, albo przeciwko. Wstrzymać się od głosu raczej nie mógł.
Na stwierdzenie Morgan nic nie odpowiedziała, jedynie nachyliła nad stołem, by wbić jedną bilę. Pewnie chęć pokazania, że ona nie przegrywa wzięła teraz górę. Tym bardziej, że pojawiła się widownia, a i Ramirez jakoś tak symbolicznie chciała dać do zrozumienia, że Święci się z nią nie równają.



Gabrielle R. Ramirez

Zobacz profil autora

907 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 12:29

Morgan przyjęła zapalniczkę i odpaliła papierosa, Po czym z podziękowaniem oddała ogień. Taak, chyba nie jest zbyt towarzyska. Wróciła do swojej szklanki i lady. spokojnie paliła papierosa. Starała się nie myśleć, co nie było łatwe po ostatnich zdarzeniach. Dlatego też próbowała być też towarzyska, ale to też jej się nie udaje. Upiła łyka whiskey i się zamyśliła.



Zobacz profil autora

908 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 12:34

5 (98)

- O nie - zaprzeczył i się zaśmiał.- Ciekawie dopiero będzie na spotkaniu - oznajmił. Jego stanowisko na ten moment nie opowiadało się za którąś ze stron. Prawdopodobnie osąd pozostawił na czas spotkania, bo trudno było powiedzieć; znalazłyby się za i przeciw w takiej sytuacji, aczkolwiek lepiej nie robić sobie nadziei, prawda?
Will wziął zapalniczkę i schował do kieszeni spodni, patrząc jak Gab celuje w bilę. Kiedy była jego kolej, podszedł do stołu i chwilę kombinował. Przechylił się i dosyć niewygodnie ustawił kij, aby zaraz stuknąć w bilę, która uderzyła w kolejną, a ta wylądowała w łuzie na dłuższym boku.
- A tobie? Masz ochotę na to spotkanie? - spytał, nieświadomy tego, że takie spotkanie w ogóle się nie odbędzie!

I mecz - Gab (30 pkt.)
II mecz - Will (30 pkt.)
III mecz
Gab: 0
Will: 10



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

909 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 12:44

90

Uśmiechnęła się w końcu i nie był to krzywy wyraz twarzy. Tak, na pewno będzie ciekawie. O ile Consuela nie pobiegła do Bakera, by wszystko odwoływać. Gabrielle nie czuła się dobrze, oskarżona o zdradę przez siostrę, ale... to była sama prawda. A ona najbardziej w oczy kole.
- Nie miałam... - Przyznała - Ale to moja siostra.
Chyba nie musiała Parkerowi tłumaczyć, że dla niej jest gotowa zrobić wszystko. W końcu już raz mu powiedziała, że nie poprzestanie się nia opiekować.
Wbiła bilę prosto i sięgnęła po butelkę, dopijając resztki piwa.



Gabrielle R. Ramirez

Zobacz profil autora

910 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 13:04

2 (83)

A może Consuela pojechała do kościoła, by dostać znak od Matki Boskiej i tym podobne? Zauważył, że jak do czegoś dochodzi, co młodszą Ramirez przeraża, to ta się żegnała.
- No tak, zawsze wypada dać szansę - odparł, obserwując Gab, która wbiła prosto do łuzy. Will po chwili też spróbował, ale tym razem tylko odbiły się od siebie dwie bile, przy czym biała wpadła do środka. Wyciągnął ją i postawił w odpowiednim miejscu, odsuwając się, by teraz policjantka mogła celować. - A nuż, może się przekonasz? - rzucił, z pewnym powątpiewaniem, bo jakoś nie chciało mu się wierzyć, że wyszłoby tak jak pragnęła tego Consuela.
Spojrzał jeszcze na Morgan, która wydawała się nader zamyślona. Nie miał zamiaru jej w tym przerywać. Zawołał tylko głośno do Gigi, by piwo im przyniosła.

I mecz - Gab (30 pkt.)
II mecz - Will (30 pkt.)
III mecz
Gab: 10
Will: 10



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

911 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 13:11

70

- Może.
Ale do czego Gabrielle miałaby się przekonać? Do przymykania oczu na wyskoki Świętych? Do wejścia w ich grono? Nawet narratorka nie ma pojęcia co się wydarzy w przyszłości i czy przy nazwisku Gabrielle zobaczymy złamaną gwiazdę szeryfa. Większe prawdopodobieństwo związane jest z kulką wystrzeloną w jej głowę.
Ramirez zupełnie spudłowała i prostując się pokręciła głową, widząc wielką przewagę Parkera.
- Gratulacje.



Gabrielle R. Ramirez

Zobacz profil autora

912 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 13:17

4 (93)

- Ale muszę przyznać, że twoja siostra do najcierpliwszych nie należy - mruknął z nikłym rozbawieniem.
Trudno powiedzieć. Fakt faktem, Parker zastanawiał się czy po prostu nie pogadać z Bakerem i Consuelą o tej korzyści, aczkolwiek wątpił, żeby Gabrielle była w stanie współpracować ze Świętymi w niektórych sprawach, przymykając oko na to, co robią. Nawet jeśli robili coś podobnego, ale w całkiem inny sposób.
- Dzięki - odparł, pewnie nawet skinął przy tym nieznacznie, celując w bilę i wbijając w łuzę, kończąc przy tym kolejną rundę ich gry.
- Masz dość? - spytał, mając na myśli tę grę. - Chyba że chcesz z nią zagrać - kiwnął zaraz w stronę Morgan.

I mecz - Gab (30 pkt.)
II mecz - Will (30 pkt.)
III mecz
Gab: 10
Will: 20



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

913 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 13:38

- Na dziś wystarczy.
Stwierdziła i odłożyła kij na miejsce, wracając do baru. Zajęła swe miejsce i sięgnęła po piwo, które Gigi podała. Napiła się łyka, już planując jutro wybiegać dzisiejsze zatruwanie organizmu. Przy Morgan, Gabrielle nie miała szans kontynuować rozmowy o integracji ze Świętymi. Spojrzała na kobietę i dostrzegła ślady bójki jaką musiała przeprowadzić.
- Wygrałaś chociaż?
Zagadnęła, nie zamierzając wypytywać o szczegóły.



Gabrielle R. Ramirez

Zobacz profil autora

914 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 13:43

Podobnie i Parker odwiesił kij na miejsce. Zanim jednak dołączył do kobiet, wyciągnął wszystkie bile i trójkąt, ustawiając to w odpowiednim miejscu i układając w szablonie bile... oczywiście od najmniejszej do najwyższej wartości kuli!
I niestety, nie mogła, więc Will - po dołączeniu do pań - zajął miejsce przy barze i kiwnął do Gigi, która podała im piwo. Zaraz jednak dziewczyna poinformowała księgowego, że musi gdzieś iść, a zaraz ma wpaść Cherry czy Eva, czy ktoś tam. No to cóż - Will o dobrym sercu stanął za barem. Tylko po to, by być, bo nikt nie przychodził na razie, o!
Spojrzał zaciekawiony na twarz Morgan.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

915 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 13:45

Morgan sączyła whiskey i trochę uciekła myślami od rzeczywistości. Zastanawiała się ile razy była w takiej samej sytuacji? Nie myślała o czasach służby, ale raczej o czasach już po niej. Nie chciała myśleć teraz o wojnie, jeszcze bardziej by ją to przybiło. Z zamyślenia wyrwały ją słowa policjantki.
- Tak, ale miałam więcej szczęścia niż rozumu. - powiedziała szczerze. Taka też była prawda. I tak to wyglądało. Albo ktoś musiał mieć wielką łapę, albo jej czymś przywalić.  Dokończyła swój trunek i poprosiła Wiliama o kolejny.
- Gratuluje wygranej. - powiedziała Morgan do Wiliama. Grzeczność przede wszystkim. Po czym wzniosła szklankę z ciemnym trunkiem i upiła łyka. Taki niemy toast.



Zobacz profil autora

916 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 14:01

/ z zaplecza xD

Jakieś zadanie specjalne na zapleczu dostał boski Florencio od Betty, bo spędził tam sporo czasu, odkąd przyszedł do pracy. Zostawił na warcie kogo tam trzeba, pewnie Gigi. Ale nie mógł na długo, bo przecież to była dziwka i musiała iść do pracy (on o tym wolał nie myśleć).
Wrócił zatem, niosąc skrzynkę z piwem, by uzupełnić zapasy, które Święci i ich mniejsi i więksi ziomkowie pili. Postawił za barem i wyjrzał zza niego. Klasnął w ręce, wykonał nimi jakieś dziwne meksykańskie ruchy i zrobił piruet.
- Ole! - zakrzyknął. - Hola! Komu piwo!?
Złapał za butelki i pokazał je wszystkim. Zakołysał biodrami. Trzeba rozkręcić ten lokal!





musico Floriano
Zobacz profil autora

917 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 14:15

- Wiele tego szczęścia jednak nie miałaś.
Stwierdziła, może ciut złośliwie, jednak nawet na to nie zwracając uwagi. No Rosita zbyt długo nie potrafiła trzymać języka za zębami. Przy Parkerze się starała, przy Morgan nie bardzo.
Podniosła butelkę do ust i marszcząc czoło spojrzała na latynosa, o którym pomyślała, że przynosi ujmę całemu ich narodowi. Westchnęła i wzięła drugi łyk piwa.



Gabrielle R. Ramirez

Zobacz profil autora

918 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 14:21

- Ładnie ci przygrzmocili - mruknął, a po nieco kąśliwych słowach Gabrielle uśmiechnął się rozbawiony. Kiwnął na jej słowa z gratulacją i uniósł butelkę, by się napić.
W momencie, kiedy pojawił się Florencio, Will uniósł brwi zdziwiony jego obecnością i napił się jeszcze więcej. Nadal nie rozumiał, co podkusiło Betty Jou by go zatrudnić w tym miejscu, zwłaszcza, że no... nie pasował zbytnio? Za dużo energii miał w sobie? Bardziej przydałby się w Chaco Taco czy innej dyskotece, patrząc na to, że zaraz będzie tańczyć.
- Wszyscy mają - odpowiedział, jakoś nie nastawiając się na to, by odpowiedzieć wygodniej, w języku Florka, eheh.
Złośliwy.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

919 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 14:33

Morgan nawet się zaśmiała na słowa Gabrielle. Faktycznie nie miała. Jednak po chwili pożałowała uśmiechu. Zapiekło jak cholera.
- No powiedzmy, że są w gorszym stanie ode mnie. - dodała na pocieszenie. Po czym spojrzała na Gabrielle, tak może coś o tym usłyszy. O tak jeden z amunicją w tyłku, a drug w ręce. To podnosiło Foxxy na duchu. Już miała coś odpowiedzieć na słowa Parkera, ale za jego plecami pojawił się.. Meksykanin z jakiejś kreskówki?
- A ten to kto? - zapytała za największym zdziwieniem. A pracowała dla Skittlesa, w motelu, najróżniejszych ludzi widziała. I też poszła w ślad za rozmówcami upiła łyka swojego trunku.
- Dobra, już myślałam, że dziwne jest to, że w trojkę razem pijemy. Ale on.. serio? - musiała to powiedzieć. Musiała.



Zobacz profil autora

920 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 14:42

Podał butelki tym osobom, które chciały, podrygując biodrem do muzyki, która grała w barze. I nie, nie był to Ricki Martin ku rozpaczy Florencio. Tylko jakieś rockowe rzęchy. Ale już się przyzwyczaił.
Nie przejmował się też krzywymi spojrzeniami tutejszych postaci, które nie były statystami. Był wesołym człowiekiem, a te smutne osoby, niech sobie siedzą i się krzywią.
Stał nadal za barem i teraz zajął się wycieraniem szklanek. Podśpiewywał sobie swój ulubiony kawałek Destiny' s Child. Ale cicho, by nie przeszkadzać, w jakże poważnych rozmowach tych poważnych osób.
Jednak sobie słuchał także rozmów. Raz, że jako barman warto była wiedzieć co nie co, a po drugie to uczył się w ten sposób języka.
Gdy Morgan zapytała co on za jeden, to włączyła mu się kontrola gentelmana. Chwycił ją za wolną rękę i ucałował w wierzch.
- Florencio! - rzucił z hiszpańskim akcentem. - Witaj... hm... piękna.
Zamrugał oczami. O matko, a tej co się w twarz stało. Jego wewnętrzny esteta w tym momencie krzyczał.





musico Floriano
Zobacz profil autora

921 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 14:47

Zaśmiała się na pytanie Morgan, chyba tylko dlatego, że miała we krwi już dość alkoholu. Pewnie inaczej Foxxy nie jawiłaby się jej jako taka zabawna osoba. Gabrielle obserwowała Constantino, zastanawiając się z jakiej bajki się urwał, gdy ten zabrał się za całowanie rączek.
Aż swoje zsunęła z lady na kolana, by czasem nie zostać tak samo potraktowana.

Pod nosem śmiejesz się, ze mnie się śmiejesz wręcz,
Że taki ktoś jak ja nie jest z tego świata
Śmiejesz się, spojrzeniem mówisz, że
Czas się pomylił i przeniósł mnie nie w te lata




Gabrielle R. Ramirez

Zobacz profil autora

922 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 14:58

- Dobrze wiedzieć - podsumował słowa Morgan. W końcu każdy musi jakoś umieć o siebie zadbać, a przynajmniej się odpłacić, prawda?
Słowa kobiety także były rozbrajające i ciężko było się z nimi nie zgodzić. Najwidoczniej Parker jeszcze nie przyzwyczaił się do tak kontrastowej postaci w tym miejscu, którą za poważną uznać nie będzie mógł chyba nigdy.
Gdy Constantino odwalił swoją krótką szopkę z całowaniem rąk i Parker zobaczył reakcję Gabi, zaśmiał się od razu i polał sobie więcej alkoholu, jakoś nie przejmując się tym, że to nie on powinien takie coś robić.
- Barman, tragarz - wyjaśnił. - Betty go zatrudniła i się zastanawiam, co ją do tego skłoniło - dodał znużonym tonem, napił się i odpalił papierosa, patrząc na towarzystwo.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

923 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 15:05

Morgan szybko zabrała ucałowaną rękę i zignorowała komplement. Chłopie jak będziesz się tak zachowywał, to twoje poczucie estetyczne zaboli jak wstaniesz rano i zobaczysz się w lustrze, pewnego pięknego ranka. Tak i to nerwy nie puszczą Morgan tylko jednemu ze świętych. A Foxxy po prostu zastanawiała się czemu odeszła z wojska gdzie było tyle ciach.
- Foxxy. - przestawiła się Florkowi, by nie było. Jednak takiego szoku nie doznała dawno.
- Wiesz.. ten człowiek po prostu jest czystym chwytem marketingowym. Patrzysz na niego i chce ci się pic. - opowiedziała Wilamowi. Tak Morgan potrafiła być zabawna, ale to po alkoholu. I to jak inni wypili.



Zobacz profil autora

924 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 15:25

Kiedyś, kiedy kobiety były kobietami, a mężczyźni mężczyznami to całowanie w dłoń było przejawem manier i wysokiej kultury osobistej. Teraz jest to dziwactwo, na widok którego się krzywią lub śmieją. Eh, narody.
Gdy podłapał, że zastanawiali się nad nim i jego pracą tutaj (uczył się i rozumiał coraz więcej!) to uniósł ramiona i napiął bicki, falując przy tym brwiami.
Długo to nie trwało, gdyż został zawołany przez jakiegoś motocyklistę. Ruszył w tamtym kierunku, nalał piwo, a potem oparł się o bar i wyciągnął grzebyk, by przeczesać lśniące włosy.





musico Floriano
Zobacz profil autora

925 Re: Bar "Viva Maria!" on Nie 01 Lut 2015, 15:55

- Dobra, na mnie już pora.
Stwierdziła i dopiła piwo. Zsunęła się z krzesełka i wyszła. Za długo posiedziała w towarzystwie Świętego, awanturnicy i faceta nie z tego świata.

zt



Gabrielle R. Ramirez

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 37 z 40]

Idź do strony : Previous  1 ... 20 ... 36, 37, 38, 39, 40  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach