Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Apteka przy przychodni

Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 3]

1 Apteka przy przychodni on Czw 15 Maj 2014, 11:38

First topic message reminder :

Do apteki można wejść zarówno od środka przychodni, jak z zewnątrz. Ze względu na przechowywany tu asortyment oraz klientelę, klimatyzacja działa bez zarzutu, a podłogi i lady są czyste. Dostępne są tu wszystkie podstawowe leki bez recepty - od tych na ból głowy, po te na zapalenie dróg moczowych. Dodatkowo znajdziesz tu praktycznie każdy lek zapisany na receptę od twojego lekarza. Braki uzupełniane są często z apteki w Appaloosie, która należy do tej samej sieci.
Jest to jedyna apteka dyżurna w okolicy, więc w razie wypadku możesz przyjechać tu nawet w środku nocy.


Cennik



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Sro 08 Paź 2014, 19:17, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

26 Re: Apteka przy przychodni on Nie 17 Sie 2014, 21:00

- Będę musiała teraz iśc z buta? - popatrzyła jak się odwraca i po chwili podeszła do niego, objeła rękami w pasie i ścisnęła najmocniej jak potrafiła.
- Przepraaaaszaaam - sciskala go dalej, chociaz bolaly ja rece. - Wybaczysz?




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

27 Re: Apteka przy przychodni on Nie 17 Sie 2014, 21:03

Connor nie mógł powstrzymać śmiechu, gdy zaczęła go ściskać jak najmocniej musiała.
- Dobra wsiadaj mi tu zanim zzieleniejesz z tego nadludzkiego wyczynu. - Cały czas się śmiał, chociaż tyle mogli przestać myśleć o tym co tam się zdarzyło.



Connor Loco Eastman
Zobacz profil autora

28 Re: Apteka przy przychodni on Nie 17 Sie 2014, 21:05

Znów fuknęła, ale nie mogła powstrzymać śmiechu. wsiadła pewnie za nim na motocykl i pojechaliiii..

zt - przyczepa?




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

29 Re: Apteka przy przychodni on Czw 18 Wrz 2014, 23:50

Apache Road >

Zanim pojechała do domu postanowiła odwiedzić aptekę i zakupić coś bardzo potrzebnego. Porozglądała się i podeszła do farmaceutki. Z uśmiechem poprosiła o dwie rzeczy, bez recepty. Zaraz je dostała. Zapłaciła ciekawe ile, bo nie ma cennika, czyli nic i opuściła ten przybytek. Wcześniej oczywiście schowała cudeńka, by nikt nie wiedział co takiego kupiła. Nie ma to jak dobra konspira. Szkoda, że nie miała kominiarki, pf.

ZT > dom



Zobacz profil autora

30 Re: Apteka przy przychodni on Wto 14 Paź 2014, 23:25

Biuro koronera --->

Ennis podjechał pod aptekę, czując, jak coraz bardziej coś łupie mu w czaszce. Nie przypominał sobie, by ktokolwiek w jego rodzinie cierpiał kiedykolwiek na migreny, ale z drugiej strony - o ojcu nie wiedział już w tym momencie właściwie nic, więc wszystko możliwe. Wspomnienie tego dupka automatycznie pogorszyło chłopakowi nastrój i do apteki wszedł z naprawdę kwaśną miną. Poprosił o tabletki na migrenę, wysupłał należne 15 $ i natychmiast wziął jedną, popijając ją wodą ze stojącej w kącie butli dla klientów. Podziękował cicho i wyszedł, nie wiedząc jeszcze, dokąd się skierować.

zt ---> Viva Maria!



Zobacz profil autora

31 Re: Apteka przy przychodni on Sob 18 Paź 2014, 18:38

/od Loco

Test ciążowy - 10$

Weszła do apteki i po małej kolejce znalazła się przy okienku.
- Dwa testy ciążowe poproszę. - poprosiła. Stwierdziła, że zabawniej będzie sprawdzić dwa razy, wtedy będzie miała 1500% pewności i pójdzie szukać innego powodu.
Zapłaciła i wyszła.

zt




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

32 Re: Apteka przy przychodni on Czw 13 Lis 2014, 16:33

z przychodni

Przeszła do apteki prosto z przychodni i na zapleczu poszukała to czego potrzebowała bardzo, bardzo, bardzo. Ręce jej się trzęsły, gdy w końcu wyciągnęła z szuflady to czego potrzebowała. Spojrzała na różowe pudełeczko z istną nienawiścią. Potem przeszła do przodu, gdzie zapłaciła farmaceutce i zignorowała jej podejrzliwe spojrzenie i ironiczny uśmieszek. Wyszła w pośpiechu, jakby sam diabeł jej deptał po piętach. Szybko też schowała test do torby i ruszyła teraz do Elmira.

zt do Emlir's Dinner



Zobacz profil autora

33 Re: Apteka przy przychodni on Sro 07 Sty 2015, 19:03

/z przesłuchania
Liluye wpadła do apteki, chociaz nie bylo to po drodze i kupiła test na obecnosc narkotykow w organizmie, a potem ruszyła do domu.
zt




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

34 Re: Apteka przy przychodni on Pon 12 Sty 2015, 17:41

/06.05.2013, późne popołudnie, z kompleksu sportowego/

Po drodze z przystanku autobusowego, skoro już jej (i Cath) Harper takie spacery postanowił zafundować w imię swoich emocjonalnych mrzonek, to Joan wstąpiła do apteki po witaminy. Bo ma zadbać o siebie czy coś. Skończyła z kilkoma fiolkami, szczęśliwie swojego dziadka jeszcze nie przegoniła w ilości leków, z kwasem foliowym, żelazem, witaminą B12 oraz biedniejsza o jakieś czterdzieści pięć dolarów. Oczywiście ładnie podziękowała za nieocenioną pomoc swojej koleżanki po fachu.
Na progu apteki rozejrzała się czy nigdzie nie czai się nigdzie amator denaturatu, jednak źle wspominając przedostatnie odwiedziny w tych rejonach, a potem szybko ruszyła do siebie.

/zt



karta

Zobacz profil autora

35 Re: Apteka przy przychodni on Pon 02 Lut 2015, 21:04

/z przychodni

Lola zrobiła szybko risercz na swoim smartfonie co jeszcze może potrzebować przyszła matka. Wykupiła całą półkę witamin i to, co jej zaleciła pani-wredna-doktor. Wydała małą fortunę z ciężkim sercem. Chyba powinna składać pieniążki na to małe bobo. Ale... musiała o nie zadbać najpierw, prawda?
I kupiła jeszcze test ciążowy. Dla pewności. Nie będzie ufać tej... zołzie.

/zt



Zobacz profil autora

36 Re: Apteka przy przychodni on Pon 02 Lut 2015, 23:08

/ z przyczepy, 18.05

Przyleciał do apteki, a był zdyszany jakby właśnie przebiegł maraton. Leciał tutaj na skrzydłach miłości pożądania, spójrzmy prawdzie w oczy. Dopadł do lady, a obok leżały pudełka z prezerwatywami. Chwycił te ze złotą, błyszczącą naklejką XXL i prawie że rzucił w aptekarza.
- Rapido! Rapido! RAPIDO! - rzucał, że ma się pospieszyć i rzucił pieniądzem. Nie czekając na resztę, chwycił pudełko i wybiegł jak błyskawica, by powrócić do swojej Afrodyty.

zt





musico Floriano
Zobacz profil autora

37 Re: Apteka przy przychodni on Wto 31 Mar 2015, 16:32

/dom Betty

Liluye weszła do apteki, dziwnie majac to gdzieś. Czy jest czt nie jest.. Wzieła dwa testy. No dobra, trzy, moze sie na kiedys po cos przyda, moze sobie lezec w lazience. I wrocila do Betty.
zt




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

38 Re: Apteka przy przychodni on Sro 01 Kwi 2015, 13:31

/17.04.2013, popołudnie/

A Joan właśnie wyszła z placówki ochrony zdrowia, w której zaopatrzyła się w leki dla siebie, dla dziadka, żadna różnica. Stanęła przed witryną apteki i sprawdziła jeszcze godzinę na wyświetlaczu telefonu, a potem ruszyła w stronę domu.



karta

Zobacz profil autora

39 Re: Apteka przy przychodni on Sro 01 Kwi 2015, 13:36

Niestety, Joan nie doszła do domu. A to dlatego, że zatrzymało ją dwóch dryblasów w czarnych garniturach i czarnych okularach.
- Joan Wharton? - zapytał jedne.
- Pani pójdzie z nami - dodał drugi,w skazując czarną Wołgę na podjeździe.

Zobacz profil autora

40 Re: Apteka przy przychodni on Sro 01 Kwi 2015, 13:41

Po co się jej pytali, jak wiedzieli, kim była, ale zdezorientowała kiwnęła głową. Cofnęła się, bo nie chciała dać się zaciągnąć do czarnej wołgi. Być może była Amerykanką, ale słyszała mrożące krew w żyłach pogłoski o tym diabelnym pojeździe.
- Nigdzie nie idę. A jakieś odznaki, legitymacje? Paszport Polsatu?



karta

Zobacz profil autora

41 Re: Apteka przy przychodni on Sro 01 Kwi 2015, 13:43

Niestety, zamiast paszportu, Joan zobaczyła paralizator. 
Chwila i kobieta straciła przytomność.

/zt --- ?????

Zobacz profil autora

42 Re: Apteka przy przychodni on Czw 14 Maj 2015, 23:51

/ początek, 24.08.2013 r., wczesne popołudnie

Skoro William już postanowił przejść się do jakiegoś sklepu czy czegoś tam po papierosy, to zdążył zahaczyć o aptekę. Przynajmniej o drogę prowadzącą do niej! Nie spieszyło mu się nigdzie, a cisza w miasteczku nie była tak spokojna jakby się chciało pomyśleć. Ot, można było odnieść wrażenie, że to taka cisza przed burzą. W tym przypadku po burzy, ale niech już będzie jak jest.
Zanim jednak wszedł do środka to miał zamiar dokończyć papierosa, a dużo już tego nie było. Wsparł się o drewnianą laskę i rozejrzał, zawieszając spojrzenie na, jak się okazało, Autumn.
Autumn, która wyglądała już dosyć porządnie.
Księgowy zdobył się nawet na uśmiech!



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

43 Re: Apteka przy przychodni on Pią 15 Maj 2015, 00:03

/początek, 24.08.2013 r., wczesne popołudnie

Wiedziała, że nie będzie mogła unikać Świętych wiecznie, a William był zdecydowanie mniejszym złem. Nie zwiała więc w jakąs boczną uliczkę tylko uśmiechnęła się do mężczyzny i dotoczyla się do niego, w końcu. Obecnie chodziła w kolejnosci brzuch - cycki - Autumn, a stopy chcąc nie chcąc stawiała troche na zewnątrz żeby utrzymać równowage, co nie było takie łatwe. A wiecie jak cieżko jest coś podnieść z podlogi?! A zawiązać buty?




Zobacz profil autora

44 Re: Apteka przy przychodni on Pią 15 Maj 2015, 00:11

Mniejszym złem, to prawda. Will nie wydawał się problematyczny i tak negatywnie nastawiony do dziewczyny, jak pozostali Święci. Może to się zmieni jak kiedyś (kiedyś) się dowie o współpracy Seymour ze Smithami? Całkiem prawdopodobne!
- Już całkiem niedługo, huh? - zagaił, spoglądając to na twarz przyszłej matki, to na jej brzuch.
Nie chcę wiedzieć, jak ciężko jest zawiązać buty. Pewnie dlatego, że mój wał tłuszczu też na to nie pozwala, hehe.
- Cześć - tak, kolejność zamierzona!



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

45 Re: Apteka przy przychodni on Pią 15 Maj 2015, 00:15

Na szczęście o tym nikt ze Świetych nei wiedział, jak na razie, więc Autumn mogła spokojnie dreptać sobie ulicami. Jasne, do Vivy czy Heavens nie pójdzie, ale to mała strata.
- No, jeszcze prawie osiem tygodni - przyznała. Obejrzała go sobie uważnie. - Co się stało? - uniosla brew, podnosząc na niego wzrok z laski.




Zobacz profil autora

46 Re: Apteka przy przychodni on Pią 15 Maj 2015, 00:22

Mała strata! Niemiło, naprawdę! Teraz to chociaż mogła sobie pozwolić na to, aby przyjrzeć się jakże przystojnej twarzy Parkera, którego nie zdążyła zaliczyć, taki smutek.
- Szybko minie, już po takim czasie - zaśmiał się, nieskrępowany tym, jak go lustrowała. Kto by był przy takiej aparycji i jeszcze po słowach Ramirezówny? No właśnie!
- Nic szczególnego, wapno ze mnie się robi, więc zaczynam się łamać - powiedział swobodnie. - Niedługo i tak bez tego będę latać, więc nawet lepiej - dodał, gasząc papierosa.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

47 Re: Apteka przy przychodni on Pią 15 Maj 2015, 00:24

- Tak, a potem co najmniej dwadzieścia lat użerania się z dzieckiem - uśmiechnęła się. Brzmiało to jednocześnie przerażająco i nie. CHociaż nie miala pojęcia czy jest gotowa na macierzyństwo. Na razie byłą już trochę zmęczona dodatkowym cieżarem, kręgosłup bolał ją prawie caly czas.
- Pasuje ci ta laska. Po witaminki dla geriatryków przyszedłeś?




Zobacz profil autora

48 Re: Apteka przy przychodni on Pią 15 Maj 2015, 00:31

- Zawsze możesz wysłać do internatu - zażartował, jakby sam z tego korzystał. Cóż, w tym temacie i nie mógł, i nie chciał się wypowiedzieć. Wolał trzymać się tego, że mało kto wie o jego córce i było to pewne poczucie bezpieczeństwa. Nie znaczyło to jednak, że nie miał zamiaru nigdy o tym nie mówić; dziwnie sformułowane, ale taka pora, pardon!
- Czyżby? - spojrzał na drewnianą towarzyszkę. - Może skorzystam z tego i częściej będę się pojawiał - powiedział i na słowa Autumn o witaminkach parsknął, przy czym pokręcił głową.
- Nie, na szczęście nie, ale niektórym by się przydało - mruknął, otwierając drzwi przed Seymour, by mogła się wtoczyć.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

49 Re: Apteka przy przychodni on Pią 15 Maj 2015, 00:36

- Pewnie ilosć fanek ci wzrosła od czasu jak z nią chodzisz. Jezdzisz z nią czy nie dajesz rady? - zapytała widząc, że kuśtyka. W końcu po coś mu ta laska była. Dobrze, że sie nie kojarzyl z pewnym Nedem...
- Internat brzmi dobrze - stwierdziła - jak zacznie mnie denerwować to go odeśle. Maro też odeśle jak bedzie mnie wkurzał i będe mieć święty spokój - raczej buendiowy spokój, ale zawsze.
Wtoczyła się do apteki i poszła do półek z witaminami.
- To po co, w takim razie? - zainteresowała sie, obracajac do niego przez ramie.




Zobacz profil autora

50 Re: Apteka przy przychodni on Pią 15 Maj 2015, 00:41

- Wbrew pozorom, nie wzrosło. Prędzej ubyło, jeśli mam być szczery - odparł, jakby faktycznie robił tygodniowe statystyki z tego, ilu kobietom się spodobał. - Nah, na razie samochodem jeżdżę, więc to jakoś przetrzymać można. Wolę nie przemęczać za bardzo - przyznał.
Dobrze, że nie miał problemu ze znalezieniem neutralnego tematu, dzięki któemu nie musieliby się skupiać na niezbyt przyjemnych doświadczeniach ze Świętymi, o czym Autumn mogłaby nieco opowiedzieć.
- Och, może nie będzie wkurzał? Niby czym miałby to zrobić? - spytał.
- Nasenne i przeciwbólowe - powiedział, wyciągając z portfela recepty przepisane przez Beth.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 3]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach