Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Opuszczone ranczo

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 8 z 8]

1 Opuszczone ranczo on Wto 04 Lis 2014, 19:20

First topic message reminder :

Jadąc Hawton Avenue poza granice Old Whiskey, po skręceniu w jedną z nieutwardzonych dróg, dotrzeć można do niewielkiego, opuszczonego rancza. Prosperowało prawdopodobnie do końca lat dziewięćdziesiątych, później rozrastające się ranczo Randalla stało się zbyt dużą konkurencją dla rodzinnego gospodarstwa i... umarło.
Okolice rancza zarośnięte są typową roślinnością - niskimi krzakami, trawami, pokurczonymi drzewkami.
Stoi tu drewniany, dwupiętrowy dom, a obok niska, miejscami łatana blachami stodoła. Do niej przylega zagroda. Za domem leży przewrócony wiatrak.

Na terenie rancza, blisko domu, stoją dwa kampery. Święci z Arizony i pracujące dla nich dziewczyny ogarnęli teren rancza otaczający dom, jak i samo jego wnętrze.

Zobacz profil autora

176 Re: Opuszczone ranczo on Czw 19 Mar 2015, 14:11

No nie klęka sama przed nim.
- No już nie becz, dobrze że nic ni komu nie jest - mruknąłem, a gdy złapała mnie za nogę zrobiło mi sie głupio na tyle mogło mi się zrobić.
- No wstawaj, albo nie zostań, albo kurwa no wstawaj Baby idź coś zjeść umyj sie czy co tam wolne masz na jutro... kurwa za dobry jestem dla was - pokręciłem z rezygnacją głową sięgając za jej szmaty czy tam co miała, aaa ubranie, pociągnąłem ją do góry, ale nie jak szmatę, to było naprawdę troskliwe pociągnięcie do góry za ubranie, nie ciągnięcie szmaty za szmaty. Nie ważne.
- Nie będę cię lał bo siniaki będziesz miała.



Zobacz profil autora

177 Re: Opuszczone ranczo on Czw 19 Mar 2015, 14:16

Jane zapewne miała na sobie jakieś wdzianko pasujące do klimatu wyścigów. Jakąś koszulkę w szachownicę i czarną spódniczkę, włosy związane w kucyk. Przecież miała umilać czas uczestnikom zawodów.
Otarła oczy i pokiwała energicznie głową. Nawet uśmiechnęła się blado.
- Tak, tak... Dobrze. Idę. Dziękuję - powiedziała ze wzrokiem wbitym w ziemię, po czym odwróciła się i chwiejąc się nieco na wysokich obcasach, ruszyła do domu.



Jean Green

Zobacz profil autora

178 Re: Opuszczone ranczo on Czw 19 Mar 2015, 14:31

- Dziwki.
Odprowadziłem ją wzrokiem sięgnąłem po komórkę wysyłając krótkiego smsa. Potem wgramoliłem się na motocykl i pojechałem sobie.

ZT



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 8 z 8]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach