Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Elmir's Diner

Idź do strony : Previous  1 ... 17 ... 31, 32, 33  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 32 z 33]

1 Elmir's Diner on Czw 15 Maj 2014, 12:33

First topic message reminder :

U progu lokalu wita dzwoneczek przy drzwiach oraz gwar rozmów. Jadłodajnia oferująca dobre, domowe obiady, przyciąga wielu klientów i nigdy nie jest tu pusto. Kolorystyka utrzymana w brązowej tonacji, nadaje lokalowi ciepła a wygodne kanapy tylko dopełniają uroku. I chociaż miejsce nie jest wymuskane do granic przyzwoitości, to jednak nie można mu nic zarzucić. Przy ścianach mamy ustawione kanapy okładające się na kształt litery U, wraz ze stolikiem pośrodku; w centralnym zaś punkcie sali usiądziesz przy ladach, otaczających właściciela przygotowującego kawę i drobne przekąski. Podobno kiedyś sporo podróżował, o czym świadczą pamiątki z różnych stron świata, wywieszone na ścianach. Tylko tutaj przyjrzysz się mapie całych stanów, obok której wiszą widokówki z Wielkiej Brytanii. 
Z głównej sali przechodzi się do kuchni, gdzie na rozgrzanych kuchenkach ciągle coś się gotuje, a co jakiś czas rozbrzmiewa dźwięk minutnika, ostrzegającego przed spaleniem pieczeni. Przez wąskie okienko kucharze podają kelnerkom nowe zamówienia. Przechodząc przez gorącą kuchnię, wyjść można na tyły budynku, gdzie nie zobaczysz nic jak tylko wielkie śmietniki i stare skrzynki. Nic ciekawego, lepiej wrócić na salę i zamówić coś ciepłego do jedzenia.



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Sob 25 Paź 2014, 21:14, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

776 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 15:58

I BAM, Cath dostała prosto w brzuch, aż się zgięła.
- Oszalałaś? Wariatko? Co ja ci zrobiłam?! Przywitałam się z tobą na Fight Clubie?Jaka ty jesteś pojebana! Albo naćpana! - krzyknęła, nie wierząc w to co wyprawia Liluye. - Halo! Dzwonić na policję. Napadła mnie!
Trzymała się za brzuch. Jednak po tych słowach nie odpuściła. Może Indianka biła się jak jakiś dres spod bloku, ale Cath nadal pozostawała kobietą. Więc po kobiecemu złapała ją za włosy i szarpnęła tak, by bolało.



Zobacz profil autora

777 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 16:04

Wolała się bić jak dres niż jak baba, zdecydowanie.
Złapanie za włosy bolało, jasne, że tak, ale przy swoich poprzednich długich wlosach i problemach z ich rozczesywaniem była przyzwyczajona. Skrzywiła się i podcięła Cath nogi.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

778 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 16:07

Obie rzucacie kostkami na POJEDYNEK. Wynik rzutu wstawiacie w mnożnik:
Refleks+kondycja+siła
Ta, która ma więcej - zadaje cios lub unika i zadaje swój.

Zobacz profil autora

779 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 16:16

101

Cofnęła się o krok, ciągnąć mocno za włosy, uniknęła w ten sposób podcięcia. O nie. Nie będzie tak. Puściła nagle dziewczynę i spojrzała na nią. Wściekła, ale także w pewien sposób rozczarowana.
- Ty głupia ty. Wszyscy wy Święci to takie dzikusy. - rzuciła. - Wracaj lepiej do tego psychiatryka.
Zarzuciła włosami teatralnie. Liluye miała szczęście, że lakier nie odprysnął się na paznokciach Cath.



Zobacz profil autora

780 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 16:21

Roześmiala się i poprawila włosy, prostując się.
- Dzięki tobie Świętą już nie jestem - jakby tego Cath jeszcze nie usłyszała. Ale mogła się tego spodziewać, przewiew między uszami sprawil, że jednym uchem wpuszczała, a drugim znikało bardzo szybko. Pozostawiając tylko wielkie, blond JA, MOJE, JA, JA, JA. Parsknęła na słowa o psychiatryku i pokręciła tylko głową, rozbawiona. Potem wyminęła Cath, wciąż dziwnie z siebie zadowolona i wyszła. W deszcz, w burzę i brak prądu. Zimne krople były przyjemne.
zt




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

781 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 16:30

/ 14.09.2013, ta sama godzina co Cath i Liluye, początek

O nie, nie było tak łatwo. Oczywiste było, ze ludzie zawiadomili policję. I gdy Liluye chciała już wyjść, to niestety, wpadła na samego szeryfa. Ten to dziś był zapracowany.
- A pani gdzie? Zapraszam do środka!
Kazał kobiecie wrócić, a potem ku mężczyźnie podbiegła kelnerka, wskazująca na Oldwood i Hernandez.
- To one!

Zobacz profil autora

782 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 16:39

Jak tylko Cath zobaczyła szeryfa w wejściu to zgarbiła się i złapała za brzuch. Zrobiła przy tym wielce zbolałą miną.
- Napadła mnie. Uderzyła mnie w twarz i przygrzmociła mi pięścią w brzuch, a potem chciała mnie wywrócić i pobić! A ja niedawno operacje miałam, pan szeryf przecie wie. - lamentowała i wskazała palcem na Liluye tak samo jak zrobiła to kelnerka.
- Niech ją pan zabierze, bo jeszcze mi krzywdę większą zrobi.



Zobacz profil autora

783 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 16:41

Weszła do środka, skoro Szeryf i tak stał w drzwiach.
Spojrzała na Cath.
- W obronie własnej, po tym jak ona mnie uderzyła - rzuciła tylko.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

784 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 16:44

No niestety, w knajpie było kilka osób, które opowiedziały szeryfowi, ze obie kobiety się straszliwie kłóciły, a pierwszą, która zadała cios w twarz, była Cath. 
- To jak w końcu było? - warknął, stojąc przed kobietami, w dłońmi za paskiem; stał niczym rewolwerowiec ze starego Zachodu. Jeszcze brakowałoby, żeby splunął.

Zobacz profil autora

785 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 16:49

Nie poddawała się.
- Wyzywała mnie. Wyzywała mojego syna. Chciałam grzecznie wyjść z lokalu, ale ona dalej wierciła dziurę w brzuchu. Ta się rzuciła na mnie jak jakiś bandyta i dała mi piąchę w brzuch. - zamrugała dużymi oczami do szeryfa i miała minę niewinną, co by jej McConnor uwierzył.
Potem spojrzała na Liluye. - Obrona własna, nie rozśmieszaj mnie. Naćpałaś się czegoś pewnie. Jakiś antydepresantów.
Zapewne jakby szeryf splunął jak na Dzikim Zachodzie to pewnie by dostał ochrzan.



Zobacz profil autora

786 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 16:52

- Cath pierwsza podniosła na mnie rękę, ale tak, oddałam jej - nie zamierzała kłamać.
- A wszystko, co powiedziałam spowodowane było jej działaniami jakiś czas wcześniej, kiedy okazała się być dwulicowa, podajac się za moją przyjaciółkę - podniosła wzrok na szeryfa - Kobiece sprawy - dodała, bo to sugerowało, że może chodzić o jakiegoś faceta.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

787 Re: Elmir's Diner on Pią 19 Cze 2015, 17:02

Miał dość babskich dram! Dlatego też do obu kobiet rzucił wymowne:
- Rączki!
Po chwili obie kobiety były skute.
- Idziemy - westchnął, wyprowadzając kobiety.

/zt dla wszystkich.

Liluye oraz Catherine trafiają do aresztu na 48 h (mają osobne cele). Mogą wyjść wcześniej jeśli zapłacą kaucję 500$ i mandat 1000$. Jak odsiedzą, nie musza płacić mandatu. 

Zobacz profil autora

788 Re: Elmir's Diner on Sro 01 Lip 2015, 22:41

/22.09.13 po treningu w szkole

Romantyczny Harry zaprosił żonę do jadłodajni. Ktoś mógłby podważyć ten gest, mówiąc, że przecież nie było okazji. Otóż dla męża każdy dzień z żoną powinien być okazją do takich romantycznych gestów jak vege-burger u Elmira.
- Nie wiem czy wstanę jutro z łóżka - zagadał romantycznie o swoich zakwasach - Nie wiem czy będę chciał.



Zobacz profil autora

789 Re: Elmir's Diner on Sro 01 Lip 2015, 22:59

/22.09.13 po treningu w szkole

Alice jeszcze nie miała okazji jeść w Elmirze, więc chętnie dała się zaprosić na posiłek w lokalu. Weszła do środka pierwsza i wybrała miejsce pod ścianą, gdzieś w głębi pomieszczenia. Usiadła sobie, tak by móc widzieć wchodzących klientów i sięgnęła po kartę.
- A możesz wziąć wolne?
Zapytała, opusczając dłonie, które podnosiły menu. Popatrzyła na męża z nadzieją, gotowa i sama załatwić sobie jeden dzień urlopu. Chciała swym zaangażowaniem, połatać te rysy, które pojawiły się w małżeństwie przez ostatni okres.



Zobacz profil autora

790 Re: Elmir's Diner on Sro 01 Lip 2015, 23:08

Wzruszył ramionami.
- Nie jestem rozszarpywany przez klientów. Wolny zawód ma swoje plusy - uśmiechnął się - A ty? Przeżyją jeden dzień bez ciebie? - Harry chyba miał jakieś plany mniej lub bardziej sprecyzowane. 
Zamówił burgera z frytkami i colę. Sól, cukier i tłuszcz, żyć, nie umierać.
- Schowałaś gdzieś moje papierosy prawda? Niegrzeczna. - popatrzył na nią z udawaną dezaprobatą. Chociaż w sumie to tęsknił za fajką.



Zobacz profil autora

791 Re: Elmir's Diner on Czw 02 Lip 2015, 10:05

Alice zaś zamówiła tylko colę i frytki, bo w takiej mieścinie, w takim barze, to ciężko było o wymyślne wegetariańskie obiady. Aż jej w myśli zaświtał jakiś ciekawy projekt, ale niestety to jej alter ego wylosowało te wyzwanie.
- Mają mnie pod telefonem.
Odpowiedziała i zrobiła niewinną minkę, słysząc pytanie o papierosy. Zacisnęła usta, powstrzymując uśmiech. Zamiast odpowiedzieć, wyciągnęła dłoń w stronę dłoni męża, którą pogłaskała w ramach rekompensaty.



Zobacz profil autora

792 Re: Elmir's Diner on Czw 02 Lip 2015, 12:52

- Bo - zaczął przegryzając hamburgera - Jutro mają przyjechać te trzy krzaki i myślałem sobie - popił colą - że najpierw powyleguję się do skandalicznie późnej godziny, a potem pobrudzę sie w ogrodzie. - uśmiechnął się jakby pytał, czy żona aprobuje, ale wstydził się zapytać.
Spojrzał na nią nie będąc pod wrażeniem jej niewinnego uśmiechu. Westchnął.
- Wiesz, że jak zmusisz mnie żebym rzucił to na pewno przytyję.



Zobacz profil autora

793 Re: Elmir's Diner on Czw 02 Lip 2015, 13:02

- Mogę Ci pomóc?
Zapytała, nie wiedząc czy mąż woli zrobić to sam, jak to mężczyźni zwykle lubią, by się pokazać przez innymi, a szczególnie swą kobietą. Zaczęła jeść frytki, ale przestała, gdy usłyszała o przytyciu.
- Możemy temu zaradzić - Wymownie popatrzyła na burgera.



Zobacz profil autora

794 Re: Elmir's Diner on Czw 02 Lip 2015, 13:04

Uśmiechnął się nieco figlarnie - W ogrodzie czy wylegiwaniu się?
Harry jęknął - Ilu przyjemności w życiu mam sobie jeszcze odmówić?  Tego, będę bronił jak niepodległości - i na potwierdzenie swoich słów wziął dużego gryza. Myślał, że Alice kocha go takiego jakim jest ale okazuje się, że chce go ciągle zmieniać. Uśmiech mu zrzedł i popatrzył smutno na frytki.



Zobacz profil autora

795 Re: Elmir's Diner on Czw 02 Lip 2015, 15:03

-A w czym chcesz?
Zapytała wesoło, wciaz bedac w dobrym humorze po kursie samoobrony. Ale widzac smutna mine meza, stracila usmiech z twarzy.
- Co sie stalo?



Zobacz profil autora

796 Re: Elmir's Diner on Czw 02 Lip 2015, 15:19

Popatrzył na nia tylko wymownie i nie odpowiedział. Byli w miejscu publicznym, a Harry był starej daty.
...no właśnie.
- Nic, nic. - uśmiechnął się nieco jeszcze smutno, pragnąc uspokoić żonę i wziął się za frytki. zamoczył jedną w ketchupie.
- Wiesz...Nie rozmawialiśmy o tym do tej pory. - zawahał się - znaczy, ostatnie kilka miesięcy byliśmy trochę jak obcy ludzie... - frytka dalej była moczona w sosie. Harry zacisnął nerwowo usta i nie odważył się oderwać wzroku od ziemniaka.
- Czy ty jesteś szczęśliwa? ...ze mną? - dodał niewyraźnie i jakby zażenowany tym pytaniem. Czuł się jak jakaś niepewna siebie nastolatka. Ale jak miał się czuć, skoro wydawało mu się, że wokół Alice zawsze tworzy się wianuszek adoratorów.



Zobacz profil autora

797 Re: Elmir's Diner on Czw 02 Lip 2015, 15:36

Nie wierzyla w te nic i szybko sie przekonala w slusznosc swych mysli. Gdy Harry rozpoczal temat, Alice stracila apetyt. Zmusila sie do przelkniecia tego co miala w ustach. Obserwowala meza, ktory nie chciał na nia spojrzec. Zastanawiala sie czy dala mu powody do zmartwienia. Jesli tak to nieumslnie, nie potrafiac chyba od nowa zyc razem a nie obok siebie.
- Jestem.. i myslalam, ze takie watpliwosci sa juz za nami.
Naiwna. Opucila glowe i bezmyslnie zlapala za napoj, chociac pic nie zamierzala. Bawila sie szklanka w dloniach.
- Zrobilam cos nie tak?



Zobacz profil autora

798 Re: Elmir's Diner on Czw 02 Lip 2015, 15:52

Spojrzał na żonę trochę spłoszony.
- Nie. Oczywiście, że nie. Jesteś - oczy mu złagodniały - jesteś doskonała - strzelił straszną kliszą ale mówił szczerze, więc nawet nie myślał o tym żeby się zażenować swoimi słowami. Ale nie zdziwiłby się gdyby wpadło tu stado Gisneyowskich ptaków i sarenek.
- Boję sie tylko co ja jestem ci w stanie dać. Młodszy już nie będę. Ani silniejszy. - Zamlikł gdy zobaczył jak zmartwił zonę. Przeklnął w duchu, chwycił ją za rękę i uśmiechnał się - ale skoro mówisz, że jesteś szczęsliwa to ci wierzę.



Zobacz profil autora

799 Re: Elmir's Diner on Czw 02 Lip 2015, 16:07

Slyszac o swej doskonałości, podniosla oczy na meza i poczula jak bardzo go kocha. Szczesliwy los powstrzymal ich przed rozstaniem i teraz musialo byc tylko lepiej. Alice zamknela dlon meza w swych dloniach i usmiechnela sie szczerze.
- Jesteś najwspanialszym mezczyzna. Nie chce nikogo innego - Odpowiedziala z przekonaniem.
I zjadla szybko frytki.



Zobacz profil autora

800 Re: Elmir's Diner on Czw 02 Lip 2015, 16:14

To chyba był koniec tej dołującej rozmowy i Harry był wdzięczny. Aż strzelił buraka na słowa żony, chociaż nie przypuszczał, że w jego wieku krew jest jeszcze taka żwawa. 
- Cieszę się. Zwariowałbym z zazdorści - zażartował. A może nie. Kto wie.
Dojadł swoje jedzenie i chwyciwszy za rękę wyszli z jadłodajni niczym para szczeniaków na randce.
/zt --> pewnie dom



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 32 z 33]

Idź do strony : Previous  1 ... 17 ... 31, 32, 33  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach