Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Saloon "Between Two Barrels"

Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 3]

1 Saloon "Between Two Barrels" on Czw 15 Maj 2014, 12:43

Drewniany, dwupiętrowy budynek, z szyldem nad głównym wejściem i kilkoma małymi balkonikami na piętrze. Jeszcze niecały wiek temu było to najczęściej odwiedzane miejsce w miasteczku. Mówi się, że było to schronisko wszelkiej szumowiny i nierządnic, że działy się tu rzeczy straszne… I pewnie dlatego saloon cieszy się takim powodzeniem wśród turystów!
Każdy, kto ma ochotę przenieść się w czasie, może tu zajrzeć. Co tu zobaczy? Drewnianą ladę i kilka wysokich stołków, parę stolików, podest w kącie sali. Na jednej ze ścian wisi ogromna rogata czaszka, a pod nią zaśniedziała tabliczka głosi nazwisko dzielnego myśliwego, który zdobył trofeum - Kevina Burnetta. Na piętro prowadzą schody, które niegdyś musiały być dobrym punktem obserwacyjnym, bowiem z tego miejsca można objąć spojrzeniem niemal cały bar. Na piętrze kilka skromnie urządzonych, ciasnych pokoi – lepiej nie pytać, komu służyły. Dla zwiedzających otwarty jest jeden taki pokój i gabinet, w którym zachowało się solidne biurko i regały z autentycznymi książkami sprzed wieku. Oczywiście w jego progu wisi łańcuch, wchodzić nie wolno!

Zobacz profil autora

2 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Nie 03 Sie 2014, 22:37

Przyczepa Ennisa ---->

Gdy przekroczył Main Street i trafił na Dust Road, wreszcie nieco zwolnił i zaczął nieco spokojniej oddychać. Czemu właściwie tak mu się spieszyło do sprzątania uliczek Wild West Town? To ma być przysługa, a nie zlecenie. W zamian za indiańskie duchy, przypomniał sobie Ennis, i aż pokręcił z niedowierzaniem głową. Jeszcze pół roku temu nie wpadłby na to, że będzie tyrał na terenie jakiejś słabej atrakcji turystycznej za obietnicę czegoś, co może się okazać tylko pyłem na drodze i szumem drzew nocą.
Wreszcie dotarł do celu. Minął napis "WITAMY W WILD WEST TOWN" i stanął przed pierwszyn przystankiem na swojej drodze - autentycznym, starym saloonem. W zasadzie nie wyglądało to wszystko tak źle, może gdyby nie walajàce się wszędzie reklamówki, opakowania po batonach, puste butelki po tanim whiskey i porzucone przez turystów mini przewodniki turystyczne. Przynajmniej nie jest z kartonu, pomyślał Ennis, zauważając gorzko, ile go tu czeka roboty.
Pod saloonem znalazł obiecany fartuch i inne przybory. To pierwsze olał, na dłonie naciągnął rękawice, złapał za wór na śmieci, długą szufelkę i miotłę i zabrał się do zamiatania.



Zobacz profil autora

3 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Nie 03 Sie 2014, 22:50

Pucu pucu, chlastu chlastu, nie mam rączek jedenastu!

Niech Ennis nie zapomni o kątach, pajęczynach i wypucowaniu lady, jak prawdziwy barman ze starych czasów. Może ujrzy na drewnianym kontuarze ślady po dawnych zabawach ostrym nożem? A może gdzieś na kancie dostrzeże jakiś uszczerbek? Po rozbitym kuflu? A może czyjejś głowie?!
Za barem zaś będzie mógł natknąć się na skrzynię. Co w niej się chowa?
Aby się o tym przekonać rzucasz kosteczkami na siłę, próg 25.

Zobacz profil autora

4 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Pon 04 Sie 2014, 12:57

18 + 5x2 = 28 > 25

Ennis przeszedł przez saloonowe drzwiczki, które zaskrzypiały donośnie, a on poczuł się tak, jakby cofnął się w czasie. W nozdrza uderzył go zapach kurzu, starego drewna i ledwo wyczuwalna nutka alkoholowa - czyżby duchy dawnych popijaw? Paskudny humor trochę już go opuścił i zabrał się do sprzątania pomieszczenia od podłogi. Pozamiatał dokładnie pomiędzy i pod stolikami, wdrapał się też na podest dla orkiestry (a może tancerek?), z którego zrzucił prawdziwe tumany kurzu. Następnie skierował się do baru.
Przesunął dłonią okutą w gumową rękawicę po ladzie, pozostawiając głęboki rów w puchatej, szarej powłoce, która ją pokrywała prawie w całości. Już miał się zabrać do jego szorowania, kiedy w kącie dostrzegł sporej wielkości skrzynię.
Wpatrywał się w nią przez chwilę, po czym, jak zaczarowany, podszedł do niej i zajrzał do środka, ciekaw, co też może się w niej znajdować.



Zobacz profil autora

5 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Pon 04 Sie 2014, 13:20

W środku znajdujesz stare, czarno białe, już pożółkłe fotografie. Część przedstawia mężczyznę z jakąś nastolatką, na jednej z nich znajduje się kobieta w stroju nie pasującym do dawnych lat i typowych kobiet. Ubrana w spodnie, przy pasie kabura z pistoletem.
Z tyłu zapisane są nazwiska - Titus Smith, Ana Cortes. Coś ci mówią te nazwiska?
Oprócz fotografii na dnie kufra, leży także szkatułka. Ciężka i zdobiona, z dziwnym zamkiem na kod. Kombinacje ustawia się przez przesuwanie cyferek. Cztery ich rzędy, możliwości nieograniczone!
Może jednak uda się wpaść na rozwiązanie?

Aby tego dokonać, musisz przekroczyć próg 50, na inteligencję.
Masz trzy próby.

Zobacz profil autora

6 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Pon 04 Sie 2014, 19:19

Próba nr 1, 33 + 5x3 = 48 < 50
Próba nr 2, 33 + 5x5 = 58 > 50

Ennis odchylił wieko skrzyni i natychmiast dojrzał na jej dnie stare, poźółkłe fotografie. Zsunął z rąk obie rękawice i zanurkował po nie do kufra. Fascynujące, pomyślał, wpatrując się w twarze dawno już martwych ludzi. Choć zdjęcia były podpisane, widniejące na nich nazwiska nic mu nie mówiły. Trzeba by zapytać Jacoba, wpadło mu natychmiast do głowy, ale szybko się zreflektował, że musiałby wtedy chcąc nie chcąc wsypać Naiche. Pozostawił jednak te nazwiska w pamięci.
Jego następnym znaleziskiem była szkatułka na szyfr. Natychmiast zabrał się za ustalanie kombinacji. Za pierwszym razem usłyszał jedynie zgrzyt kół wewnątrz; za drugim jednak, trochę ku jego zdumieniu, nastąpiło upragnione  kliknięcie i szkatułka stanęła przed Ennisem otworem.

Zobacz profil autora

7 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Pon 04 Sie 2014, 19:33

W środku szkatułki znajdujesz drogi złoty zegarek i mapę Old Whiskey z 1896 roku.
Nic więcej skrzynia niestety nie oferuje. Pytanie, co z odkryciami chłopak zrobi?

I czy uda się mu wywiązać z obowiązków, gdy wokół tyle pracy? Okna same się nie umyją. Obok skrzyni pajęczyny zalegają, z jej wieka kurz się posypał. Jakieś szkło zazgrzytało pod butami, a skądś dolatuje nieprzyjemny zapach.

Rzucasz kostką!
Parzyste - udaje ci się zakończyć sprzątanie przed wybiciem siedemnastej
Nieparzyste - stary zegar wybił siedemnastą, a Ty jeszcze ze ścierą w dłoni.
Ups chyba ktoś się zbliża do wejścia.

Zobacz profil autora

8 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Pon 04 Sie 2014, 20:23

Ślepy los, wynik 1, nieparzysty

Ennis z radością wpatrywał się w swoje znaleziska. Mapa z 1896 roku! Jakim cudem tam się uchowała? Powinna znaleźć się w jednej z gablot na terenie Wild West Town! Ennis obracał w dłoniach pożółkły papier, oglądając każdą linię, zagięcie i drobny zarys domku. Prawdziwy skarb. Zupełnie zignorował drogi zegarek; choć dostrzegł jego wartość (jego ojczym, Earl, z pewnością byłby nim zachwycony i radośnie zaplaciłby za niego jakąś absurdalną kwotę, ale dla osiemnastolatka był to tylko kolejny argument przeciw), to pieniądze dla Ennisa miały teraz tak małe znaczenie, że nawet przez myśl nie przyszło mu, by podwędzić tą błyskotkę.
Jednak tak długo zajmował się zawartością skrzyni, że zupełnie wypadł z rytmu. Z paniką rzucił się z powrotem po ścierkę i zaczął szorować blat baru. Następnie zajął sie długim rzędem półek na dawne trunki, wielkim lustrem i siedzeniami stołków. Miotłę wpakował nawet w rogi sufitu, usiłując pozbyć się z saloonu jego jedynych lokatorów - ogromnych pająków. Był w połowie mycia okna na prawą stronę od drzwi do lokalu, kiedy kątem oka dostrzegł nadchodzącą z oddali postać, a stary zegar za nim wybił złowrogo siedemnastą godzinę. Ennis zamarł w przerażeniu, czekając na to, co miało nastąpić.



Zobacz profil autora

9 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Pon 04 Sie 2014, 20:35

- Tobias! Mam nadzieję, że nie zapomniałeś o kurzach!
Stary Jacob przeszedł przez próg saloonu i rozejrzał się po pomieszczeniu. Oczywiście, że szukał swego wnuka! Jednak gdy dostrzegł wewnątrz nieznanego sobie chłopaka, popatrzył na niego podejrzliwie i założył ręce na piersi.
- A Ty to kto? Gdzie mój wnuk?

Zobacz profil autora

10 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Pon 04 Sie 2014, 21:01

Enderman stał na stołku ze szmatą w ręku, z której po cichu na podłogę kapała woda z płynem, i gapił się z rozdziawionymi ustami w Jacoba. To nie tak to miało wyglądać. Zaraz, a właściwie to jak?, przyszło mu do głowy. Ścierasz kurze za dorosłego kolesia, który zachowuje się jak nastolatek, i szukasz w tym godności? Co się stało z twoim życiowym rozgarnięciem? Ten prosty tor myśli nieco go uspokoił. Jego wyraz twarzy zmienił się z głupkowatego zdumienia w spokojną pewność siebie. Ennis zszedł ze stołka, wyrżnął szmatę do wiadra z wodą pod oknem, i spojrzał prosto w oczy Indianinowi.
Cholera, były naprawdę ciemne i przerażająco przenikliwe. Enderman miał na uwadze prostą uwagę Naiche: "Nie wsyp mnie". Cóż, trzeba będzie teraz jakoś spróbować wykaraskać się z tej kłopotliwej sytuacji.
- Na... To znaczy Tobias sprzątał tu dzisiaj przez pół dnia, ale spadł ze stołka usuwając te pajęczyny - Ennis machnął ręką w stronę jednego z rogów sufitu. - Bolała go kostka, więc poszedł do przychodni sprawdzić, czy wszystko z nią w porządku. Spotkałem go akurat po drodze, no i... - wzruszył ramionami, jakby to miało wszystko wytłumaczyć. - Powiedziałem, że za niego skończę. Kumplujemy się. Nazywam się Ennis Enderman, proszę pana. Wiem, że jeszcze się nie mieliśmy okazji poznać.
Odłożył szmatę na ziemię i wyciągnął rękę do Jacoba w geście powitania. Jego twarz zmieniła się w międzyczasie w kamienną maskę. Nie przepadał za kłamstwem, ale z drugiej strony nie miał też specjalnie nic przeciwko. Niektóre sytuacje w jego życiu pokazały zresztą, że czasami to jedyny sposób. Patrzył teraz na Starego Jacoba, czekając na jego reakcję.



Zobacz profil autora

11 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Pon 04 Sie 2014, 21:14

Jacob wnikliwie obserwował zachowanie chłopaka i nie wyglądał na zadowolonego z jego obecności tutaj. Wszak pracę zlecił swemu wnukowi i to jego spodziewał się tutaj spotkać. Wolałby żeby nie kręcili się tutaj kumple Tobiasa. Nie spodobało mu się też zachowanie Ennisa! Odwrócił się od niego akurat, gdy ten wyciągał rękę. Nie zauważył?
- No i o której to było? Dlaczego mnie nie zawiadomił?
Ciągnął dalej serię pytań, przechadzając się po saloonie i sprawdzając co zostało zrobione.

Jeśli Ennis chce przekonać Jacoba, musi się bardziej postarać.
Rzucasz kostką na charyzmę, próg 40. Po przekroczeniu mężczyzna wierzy w twe słowa.

Zobacz profil autora

12 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Pon 04 Sie 2014, 21:35

24 + 5x4 = 44 > 40

Ennis nieco się speszył, widząc karcące spojrzenie Jacoba. Nie chciał urazić staruszka, w zasadzie to miał nadzieję z nim kiedyś pogadać o znalezionych przez siebie skarbach... A teraz nadarzyła się okazja. Nie będzie musiał wciskać mu później kitu, że fotografie znalazł w śmietniku, a mapę - na aukcji w Tucson. Byle tylko Stary Jacob nie zorientował się, że Naiche nawet nie postawił stopy w saloonie tego popołudnia.
- Przepraszam, że to wyszło tak bez uprzedzenia... W zasadzie ledwo tu dotarłem, zabrałem się tylko za te okna, zresztą to jedyne, co zostało - Ennis pokazał na pół wymytą szybę. - Tobiasa spotkałem jakieś jakieś pół godziny temu na Main Street, tuż przed przychodnią. Nie wiem, kiedy się wywrócił. Wspominał, że pan mu łeb ukręci, jeśli tego nie skończy... - przerwał i spuścił z zakłopotaniem wzrok. - A nie chciał panu przeszkadzać. Podobno miał pan być zajęty. W każdym razie nie chciałem go zostawiać na lodzie, więc zgodziłem się pomóc. Tobias może i jest trochę postrzelony, ale już sporo dla mnie zrobił od kiedy tu przyjechałem, więc chciałem się odwdzięczyć.
Ennisowi wydawało się, że dostrzegł błysk zrozumienia w oczach Jacoba, i odetchnął z ulgą. Może jeszcze uda mu się przetrwać dzisiejszy dzień. Jeśli w porę ostrzeże Naiche, żeby przez pół dnia kuśtykał przed dziadkiem na jednej nodze.



Zobacz profil autora

13 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Pon 04 Sie 2014, 21:56

Mężczyzna znowu spojrzał na chłopaka i kiwnął mu głową w odpowiedzi. No nie miał podstaw aby mu nie wierzyć! Dojrzał za to skarby jakie znalazł chłopak i podszedł do nich. Wziął do rąk fotografię, zgarnął mapę i zegarek, po czym znowu na Ennisa spojrzał. Znalazł czy nie znalazł, nie miał prawa zatrzymać.
- No dobrze, to skończ tutaj i wracaj do domu. Hmmm masz za fatygę.
Podszedł do chłopaka i wręczył mu dwadzieścia dolarów, po czym skierował się do wyjścia.

Skarby jakie znalazł Ennis, zostały zabrane przez Starego Jacoba.
Pieniądze możesz wpisać w przychodach.

Zobacz profil autora

14 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Pon 04 Sie 2014, 22:15

Ennis popatrzył się na dwadzieścia dolców, które dostał od Jacoba, jakby były śmieciami. Westchnął, złożył je i wsunął do tylnej kieszeni spodni. Następnie z wewnętrznej kieszonki kurtki dobył telefonu i szybko napisał sms-a do Naiche, by dać mu znać, że ten odniósł dziś niegroźny uraz kostki, który pewnie jutro mu przejdzie.
W zasadzie, to skoro już tak się świetnie spisał do tej pory, to może też skończyć porządki w saloonie. Wyszorował porządnie okna i pół godziny później mógł z dumą podziwiać swoje dzieło. Matka zawsze powtarzała mu, że jest stworzony do wielkich rzeczy, na przykład bycia prezydentem Stanów Zjednoczonych albo Sędzią Najwyższym. Nawet nie miała pojęcia, jak jej syn świetnie odnajdzie się przy szatkowaniu kawałków surowego mięsa i zmywaniu podłóg.
Mimo wszystko zadowolony z siebie, odłożył przybory do sprzątania i ruszył na zasłużony wypoczynek do swojej przyczepy. Jutro czekały go pewnie jeszcze ciekawsze wydarzenia.

// z tematu



Zobacz profil autora

15 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Wto 16 Wrz 2014, 12:58

---> Strzelnica policyjna

Pojechałem prosto do starego miasta, gdzie się uczyć jak nie tu. Zatrzymałem Impale pod starym saloonem. Potem wszedłem do środka rozglądając się po pomieszczeniu. Och nie mogłem nie zauważyć wielkich rogów na ścianie. Podszedłem bliżej.
- Kevin Burnett - widniało na tabliczce... ten to musiał mieć cela...



Zobacz profil autora

16 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Wto 16 Wrz 2014, 13:06

M.P. skończył dzisiaj pracę nieco wcześniej. Ot usterka systemu i cała poranna praca poszła się... przespacerować. Wiedząc, że przez to nasz księgowy będzie musiał harować w dniach następnych, już teraz postanowił nabrać sił. A co było lepsze od relaksu na dzikim zachodzie? Jedynie relaks w sztucznym dzikim zachodzie. Mężczyzna spacerował między budynkami przeniesionymi z innej epoki i rozmyślał nad tym wszystkim co tu zaszło, nad pojedynkami rewolwerowymi, nad kradzieżami koni, nad buntem Indian... Skąd to wszystko wiedział? Oczywiście ze swej książki, którą znał niemal na pamięć. Szczególnie zainteresował go saloon w którym to jego prapradziadek popijał whiskey wraz ze swoimi przyjaciółmi. "Poczuć się jak on... Pewnie siadywał tutaj pod oknem, zamawiał whiskey... Chociaż na początku czuł wstręt do alkoholu to to miasto go zmieniło. Z angielskiego arystokraty stał się Amerykaninem, zamiast wina zaczął pijać piwo i whiskey... taak... Jest tu dużo historii."



Doktor Michael Patrick Baskerville
Zobacz profil autora

17 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Wto 16 Wrz 2014, 13:12

// początek, popołudnie


Gdy Aldo wpatrywał się w poroża wiszące nad starym barem, za jego plecami rozległ się stukot obcasów. Jednak te szybko ucichły, zastąpione damskim głosem.
- Wycieczka?
Dos-teh-seh stała na szczycie schodów, w długim, bordowym płaszczu; w kieszeniach kryła swoje dłonie, a oczy chowała za sporymi, okularami. Ściągnęła je jednak zaraz, gdy Aldo zwrócił w jej stronę. Ona sama jednak nie patrzyła na mężczyznę długo; wzrok zwróciła ku wyjściu, gdy przyuważyła w drzwiach drugiego gościa. 
- Dawno takiego tłumu tu nie było.

Zobacz profil autora

18 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Wto 16 Wrz 2014, 13:18

- Yyyy nie, nie ja nie wycieczka, tak tylko historii się uczę - rzuciłem trochę zmieszany, zmierzyłem wzrokiem kobietę, po czym przeniosłem wzrok na nowego gościa ale szybko wróciłem do kobiety.
- Właściwie nie interesują mnie takie stare czasy - spojrzałem na poroże - by po chwili wrócić wzrokiem na kobietę.
- dziewięćdziesiąty czwarty mnie interesuje - rzuciłem, niby to z zainteresowaniem niby nie.



Zobacz profil autora

19 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Wto 16 Wrz 2014, 13:25

M.P. spodziewał się, że ktoś jeszcze będzie zwiedzał lokal, jednak i tak obecność kobiety go zaskoczyła. "Co taka osoba robi w tym miejscu?" spytał sam siebie zanim powiedział:
- Ja jestem bardziej skory do wycieczek, - powiedział Baskerville rozglądając się - szczególnie jeśli to Pani nas oprowadzi. - dodał z uśmiechem, w końcu niedługo walentynki, a on nadal nikogo na nic nie zaprosił. "Jon pewnie mi wypomni co nieco jeśli będę sam w walentynki..." - pomyślał i spojrzał na czaszkę zwierza wiszącą nad barem. "Kevin... Kevin... Znajomy prapradziadka. to chyba jego żona się... bawiła w całym mieście. Można powiedzieć, że była niezłym akwizytorem, w końcu większość mężczyzn przychodziła po takie usługi właśnie do saloonu, a ona wychodziła z tym do nich... Oj zapisał dziadko o niej kilka stron w pamiętniku."



Doktor Michael Patrick Baskerville
Zobacz profil autora

20 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Wto 16 Wrz 2014, 13:30

- Wybaczy pan, moja wiedza chyba ogranicza się tylko do tych... "starych czasów". - odparła z uśmiechem, zwracając się do Aldo. Wciąż patrzyła na mężczyznę, powoli schodząc ze schodów. Obcasy jej kowbojek uderzały o stare drewno, a dźwięk wypełniał całe pomieszczenie.
- No nie wiem, mogłabym oprowadzić, ale mając pewność, że wycieczkowicz będzie chłoną wiedzę.
Schowała swoje okulary do kieszeni płaszcza i stanęła przed Baskervillem. Jej długie włosy opadały luźno na ramiona, wręcz nienaturalnie proste.

Zobacz profil autora

21 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Wto 16 Wrz 2014, 13:36

Baskerville odwrócił głowę na dźwięk obcasów uderzających w drewniane schody. "Całkiem niezła partia na walentynki jeśli mam być przed sobą szczery... No i już ciekawsza od wielu dziewcząt z miasteczka." Mężczyzna uśmiechnął się gdy kobieta przed nim stanęła:
- Jestem Michael Patrick Baskerville, a jeśli chodzi o moje zaangażowanie... Mam notować? - dodał żartując, przecież nie wziął ze sobą kartki i długopisu, ostatnie jaki przy sobie miał wypisał mu się dziś w pracy. - W czasie gdy ta czaszka tu zawisła mój prapradziadek przyjechał tu z Anglii. Chciałbym dowiedzieć się nieco więcej o tym jak tu było za jego czasów. - powiedział ze szczerym zaciekawieniem, wskazującym że będzie uważnie słuchał.



Doktor Michael Patrick Baskerville
Zobacz profil autora

22 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Wto 16 Wrz 2014, 13:54

Wysiliłem się na uśmiech, właściwie też mogłem posłuchać.
- Notować? Nie ale z chęcią również posłucham o tych starych czasach - dodałem - ogólnie ciekawią mnie czasy współczesne, ale żeby je zrozumieć jak mniemam trzeba sięgnąć do dalszej przeszłości.
Gdy Baskerville dopytywał o pradziadku zmarszczyłem czoło. No niech będzie.
- No no fajnie mieć takich przodków... - rzuciłem wchodząc lekko w zdanie.



Zobacz profil autora

23 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Wto 16 Wrz 2014, 13:56

Zaśmiała się krótko. 
- Cóż, nie jest ani szkoła, ani uczelnia, egzaminować nie będę. Dos-teh-seh... - Przedstawiła się i podała rękę mężczyźnie.
Odeszła parę kroków i spojrzała na poroża, o których wspomniał Michael.
- Jak tu było? Różnie. To kawał historii, jak na tak małe miasto. - Wzruszyła ramionami. - Pożary, napady, romanse, awantury i intrygi.
Spojrzała po obu mężczyznach.
- Dziś rano akurat czytała o właścicielu tego saloonu.

Zobacz profil autora

24 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Wto 16 Wrz 2014, 14:03

Majkel spojrzał po drugim wycieczkowiczu, a przez jego twarz przeszedł przelotny grymas wyrażający niezadowolenie z przerwania monologu, na szczęście zanim Baskerville wykorzystał swój cięty język na Aldo, odezwała się przewodniczka.
- O wszystkich tych sprawach mówią źródła historyczne? O romansach i intrygach? - zapytał zaciekawiony mężczyzna i podszedł do jednego ze stolików by mu się uważniej przyjrzeć. "może wspomnieć jej o książce? To jest skarb rodzinny, ale... przecież mogę ją sobie przepisać i oddać oryginał do muzeum. Z drugiej strony jednak, szkoda by było żeby leżała tylko na wystawie i się kurzyła, w miejscu gdzie nikt nie zrobi z niej użytku..."



Doktor Michael Patrick Baskerville
Zobacz profil autora

25 Re: Saloon "Between Two Barrels" on Wto 16 Wrz 2014, 14:08

- Mnie to bardziej by Indianie interesowali ich historia, a te romanse to wie pani... - spojrzałem na członka wycieczki, unosząc przy tym lekko brwi do góry. Wiadomo było że pewnie tam pukali się każdy z każdym i nie był bym pewny tak pochodzenia i przodków pana Baskervilla. No ale może szukał faktycznie pradziadka, albo babki.
- A ten właściciel kim był?



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 3]

Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach