Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Niewielkie, stare gospodarstwo

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 4 z 6]

1 Niewielkie, stare gospodarstwo on Nie 21 Gru 2014, 01:03

First topic message reminder :

Niewielkie gospodarstwo znajdujące się niedaleko jednej z byłych górniczych osad. Od lat nieużywane – co jakiś czas pomieszkują tu różne grupy młodych ludzi, którzy nie zostają jednak na długo w okolicy. Głównie młodzież używa tego miejsca do imprez i picia lewego alkoholu.
Z budynków gospodarczych mało co już zostało. Jest tu niewielki domek mieszkalny, szopa i część obory. Wszystko ogrodzone metalową siatką.
Gospodarstwo znajduje się na północ od gór Dragoon – można tu dojechać samochodem z Old Whiskey, droga zajmuję godzinę jazdy.

Zobacz profil autora

76 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Pon 13 Lip 2015, 16:13

Cał trójka spojrzała na złotego kutasa.
Potem Noah się odezwał. Dobra, a teraz z tym kutasem w ustach i ze spuszczonymi gaciami... zrób rundkę wokół obory. Jak nie, to...
I zrobił znak powszechnie uznawany za podrzynanie gardła.

Żeby zrobić co każą i się nie wywalić - mnożnik na kondycję i siłę, próg 30.



Zobacz profil autora

77 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Pon 13 Lip 2015, 16:16

52

-Jesteście pojebani... Ale zabawni. W sumie wydaje się to śmieszne...
I Del zrobił to co mu kazali. Przynajmniej nie musiał się wysilać i spuszczać ponownie spodni.



Zobacz profil autora

78 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Pon 13 Lip 2015, 16:20

- A teraz! - krzyknęła Zo, schodząc z paki. Chwyciła tego złotego siusiaka i przyłożyła sobie do krocza, udając, że to jej.
- Możesz mi possać!
- Boże, Zo - krzyknął zawstydzony Noah, uderzający otwartą dłonią w czoło - Pojebało cię?!



Zobacz profil autora

79 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Pon 13 Lip 2015, 16:22

Zanim Del zrobił co mu kazano:
-Tylko wtedy, kiedy mi się odwdzięczysz słodka.
Wziął złotego siuśka do ręki i kleknął.
-Ostrzegam, że to pierwszy raz. A ja do pierwszego razu zawsze mam sentymenty.
Del pocmokał trochę próbując to zrobić tak, jak widywał na pornosach.



Zobacz profil autora

80 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Pon 13 Lip 2015, 16:25

Zo się zamachnęła i odtrąciła Delshaya, potem rzuciła mu pod nogi tego siusiaka.
- Ale z ciebie pojeb! - zaśmiała się i pokazała mu fucka
- Ja pierdolę!!
Noah sam zeskoczył z paki, podszedł do chłopaka i pomógł mu wstać.
- Dobra stary, wchodzisz w to wszystko? Znaczy, nie robienia loda Zo, ale  no wiesz?
Zo Chwyciła złotego kutasa i zaczęła nim machać przed Delshayem.
- Ale pojeb, ale pojeb!



Zobacz profil autora

81 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Pon 13 Lip 2015, 16:27

-Wejdę w to wszystko.
I wzrokiem przeleciał po ciele Zo tak, żeby każdy do zauważył.
-Ale do was też dołączę. - Rzucił do Noah.



Zobacz profil autora

82 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Pon 13 Lip 2015, 16:29

Zo już chciała w niego rzucić tym złotym siusiakiem, ale Noah ją powstrzymał.
- Dobra, dobra, koleś, ale bez takich tekstów, bo się pozabijacie! A teraz... jedź.. do lombardu... i zastaw tego penisa... jasne? jak to zrobisz,to wchodzisz do grupy!



Zobacz profil autora

83 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Pon 13 Lip 2015, 16:31

-Dobra, odcięcie go pod przykryciem to jedno, ale zastawienie w lombardzie zaraz po kradzieży to już inna bajka. Nie wymagacie czasem za wiele?
Zapytał lekko zmieszany.



Zobacz profil autora

84 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Pon 13 Lip 2015, 16:48

- To albo idziemy wyda cię psom - rzuciła szczerze Zo.
- Nie martw się, koleś z lombardu cię nie wyda - uspokoił do Noah. Znaczy, on sam miał taką nadzieję, prawda?



Zobacz profil autora

85 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Pon 13 Lip 2015, 17:18

-Dobra... Macie jakieś zaufane miejsce?
Indianin wziął złotego kutasa i schował go.



Zobacz profil autora

86 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Pon 13 Lip 2015, 17:22

Miejmy nadzieję, ze schował go w bezpieczne miejsce!
- Tak, w Sugar Hill. Jest jeden lombard, to znajdziesz... sprzedasz, weźmiesz kasę... bedzie dla ciebie. A potem.. jutro popołudniu spotkamy się na torze X-Rey, dobra? - zaproponował Noah. Potem nieśmiało poklepał go po ramieniu. Odsunął się, odciągając Zo i oboje ruszyli do pick upa...

/zt



Zobacz profil autora

87 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Pon 13 Lip 2015, 17:26

-Okej...
I Del ruszył się przebrać spalić wszystkie rzeczy z "misji" i wypieprzyć gdzieś do jakiejś głębokiej wody nożyce do metalu uprzednio je dokładnie czyszcząc ze swoich odcisków i ewentualnej krwi.

z.t



Zobacz profil autora

88 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Czw 16 Lip 2015, 21:22

12.10, wieczór późny, ok. 22, bilokacja za zgoda admina


Odziany w ten superowski strój jakby był mistrzem ninja - cały strój, rękawiczki, buty i kominiarka na szyi, w czarnym kasku motocrossowym i oczywiście na motorze. Zjawił się pod spalonym gospodarstwem, tak jak byli umówieni. Serce mu biło nieco szybciej. Nie za bardzo go obchodziło o co tym razem chodziło. Liczyła się adrenalina!
Zsiadł z dwuślada i rozejrzał się.



Zobacz profil autora

89 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Czw 16 Lip 2015, 21:27

http://12.10 późny wieczór

Delshay na swoim motocyklu przyjechał na tak dobrze mu znaną farmę. Gdy maszyna się zatrzymała Indianin zszedł, wziął swoja broń i szedł przed siebie. Zobaczył, że ktoś tu już jest, więc ochoczo zaczął się kierować w jego stronę. Dopóki nie rozpoznał w nim brata Liluye.
-Kurwa... - Wymsknęło mu się niby głośno. Nie miał pojęcia, że on w tym siedzi. No cóż Del bądź mężczyzną.
-Cześć. - Rzucił tylko z daleka nie przestając iść. Miał nadzieję, że ten go nie rozpozna...



Zobacz profil autora

90 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Czw 16 Lip 2015, 21:43

// 12.10.2013, po 22:00, początek

Na farmę przyjechał tez Noah. Na swoim motocyklu, w bluzie, czarnym dresie, w ochraniaczach i kasku. Zaparkował w oborze i reszcie tez ta polecił.
- Zo na zostawiła wóz - rzucił, wołając Howahkana i Delshaya do środka. Nie było czasu na powitania i jakieś dyskusje. Jak mają co do załatwienia między sobą - to po akcji.
W środku szopy był pickup.
- Del... pójdziesz za kierownicę. Ja i Howie na pakę. Jedziemy do Sugar ill, do lombardu. Plan jest prosty... wyjebać szyby i brać co się da.  Ostrzegam, włączy się alarm... policja raczej nie zdąży dojechać, ale możemy natknąć się na właściciela.. Del, masz klamkę?



Zobacz profil autora

91 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Czw 16 Lip 2015, 21:47

Del pokazał mu obrzyn. No cóż... Tylko, albo aż to udało mu się załatwić. Może być na zastraszanie.
-Coś w ten deseń? - Zapytał jeszcze uśmiechając się. Nie protestował nic a nic. Miał tylko jeszcze jedną kwestię.
-Macie jakąś chustę na ryj? Przydałoby się jakoś zakryć...
Rzucił pytanie kierując się w stronę auta. Prowadzenie nie jest złe.



Zobacz profil autora

92 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Czw 16 Lip 2015, 21:52

Początkowo nie poznał Delshaya, bo ten miał zapewne kask na łbie. Jednak, gdy Noah zwrócił się do trzeciego Indianina to wszystkie mięśnie Oldwooda się spięły. W głowie mu zaszumiało jak gotująca się woda w czajniku elektrycznym. A z uszu niemalże poszła para.
Spojrzał na Noah.
- To ten skurwiel w tym siedzi też?! - machnął niedbale ręką w kierunku Delshaya. - To gnojku!
Odwrócił głowę w jego kierunku i zacisnął dłonie w pięści, robiąc krok w jego stronę. Nagle miał zaćmienie. Zapomniał o misji. A jego skóra zaraz zrobi się zielona.



Zobacz profil autora

93 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Czw 16 Lip 2015, 22:03

Noah podał Delshayowi chustę, a widząc jak Howahkan szaleje...
- Ej, spokojnie! - wskoczył między nich - uspokój się! nie wiem co jest między wami... ale teraz ja tu rządzę! - o dziwo był zdecydowanie pewniejszy siebie niż za dnia - dacie sobie po mordach potem, teraz macie mnie słuchać i mówię, ze ma być spokój. Inaczej oboje wylatujecie i kończycie w ciupie, jasne?



Zobacz profil autora

94 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Czw 16 Lip 2015, 22:13

-Ja jestem spokojny. - Stwierdził lekko zestrachany Delshay biorąc chustę. *bo mam jebany obrzyn...*
-Ale zasłużyłem, żeby dostać w pysk... Więc po akcji nawet nie będę uciekał. Może tak być? - Zapytał się. Po tej reakcji miał 100% pewność kto tam stoi.
*W pysk... on mnie zajebie.....*
-To jaki mamy plan szefie? - Zapytał się Indianin kładąc broń na siedzeniu i zawiązując sobie chustę na twarzy.



Zobacz profil autora

95 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Czw 16 Lip 2015, 22:21

Jak Noah wskoczył pomiędzy nich i wygłosił swoją krótką przemowę tym władczym, pewnym głosem to Howahkan od razu się zakochał uspokoił. Chwilę jeszcze spoglądał w milczeniu na Delshaya, a potem skupił się na wodzu.
- Mhm... Czy ty mówisz o najzwyklejszym włamie? Jak pierwsi lepsi złodzieje z ulicy? Myślałem, że żądzą wami większe idee. - stwierdził, nieco rozczarowany. Ale poprawił kask, bandanę i rękawiczki, dając tym samym znak, że tak czy siak jest gotów do akcji. Bo on to miał ich idee głęboko w rowku, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę.



Zobacz profil autora

96 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Czw 16 Lip 2015, 22:27

- Ten włam to po to, byśmy mieli kasę na benzynę, broń i kaucję, jak ktoś z nas wpadnie, Howahkan. Czasami trzeba się poświęcić. zresztą, rabujemy białasa, który skupuje od naszych i okrada ich w biały dzień. Więc nie miej drugim myśli, kuzynie. Wszystko robimy dla naszej grupy.
poprawił kask i wskoczył na pakę.
- Szybka robota i jak ktoś wpadnie to nie sypie reszty. Jedziemy?



Zobacz profil autora

97 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Czw 16 Lip 2015, 22:36

Delshay już czekał za kierownicą.
-Dwa razy nie trzeba powtarzać. Muszę odzyskać mojego złotego kutasa...
Stwierdził Delshay, zaciągnął rękawice i położył dłonie na kierownicy. Popatrzył tylko w stronę pozostałej dwójki.
-Wy chyba bardziej będziecie potrzebować tego maleństwa więc zostawiłem je na pace. - Obrzyn był zawinięty w jakąś czarną szmatę, a obok leżało pudełko z amunicją. Del był gotów.



Zobacz profil autora

98 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Czw 16 Lip 2015, 22:40

Wskoczył na bagażnik auta bez słowa i był gotów. Pojechali!

zt



Zobacz profil autora

99 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Czw 16 Lip 2015, 23:52

// 12/13.10.2013, środek nocy, z lombardu

W końcu udało im się uciec... i tez nie słyszeli za sobą syren policyjnych. Jakie szczęście, ze sam właściciel lombardu miał swoje za uszami, to szybko glin nie wezwie. Taki los pasera...
Noah w czasie jazdy wyciągnął z kieszeni bluzy jakieś prochy na ból i sobie kilka pigułek połknął. Już czuł lekkie przymulenie i zmęczenie.
Kazał Delowi wjechać do obory. Gry zeszli z paki, musieli przykryć wóz plandeką.
- Ran... Zo weźmie wóz i się nim zajmie - oznajmił - towar tez tu mamy zostawić, pod siedzeniami. Reszta już... sie tym zaopiekuje...



Zobacz profil autora

100 Re: Niewielkie, stare gospodarstwo on Czw 16 Lip 2015, 23:57

Gdy wjechali do obory to zeskoczył z bagażnika i wziął torbę. Pochował wszystko pod siedzenia, tak jak Noah to sobie wymyślił. Robił to bez słowa, ale ruchy miał nad wyraz żwawe, pełne energii i wigoru. Widać było, że jest tak samo jak po poprzedniej misji. Miał powera jak nakręcone dziecko po przedawkowaniu cukru. Potem przykryli auto plandeką.
- Ja pierdole, to było takie proste! - zawołał nagle, ściągając kask, a jego oczy lśniły. Na moment zapomniał, że zaraz będzie musiał przyjebać Delshayowi.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 6]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach