Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Heaven's Gates

Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 19, 20, 21  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 20 z 21]

1 Heaven's Gates on Sob 21 Mar 2015, 16:09

First topic message reminder :

Stan na 2017 rok:
ZAMKNIĘTE

Ranczo przeszło gruntowną przemianę. Teren wokół budynku oczyszczono, wywieziono na złom stare i nikomu niepotrzebne części. Sam budynek, jeszcze niedawno rezydencja prostytutek Świętych z Arizony, był nie do poznania.

Oto przed znużonymi mieszkańcami Old Whiskey i przyjezdnymi otworzyły się Bramy Niebios. Przed budynkiem znajduje się prowizoryczny parking. Z zewnątrz budowla pozostała niepozorna, jedynie szyld nad wejściem mógł dać do myślenia.
Po wejściu trafia się do korytarza, gdzie znajduje się klatka schodowa i wejście do głównej sali. Wewnątrz panuje półmrok, rozświetlony mnóstwem kolorowych lamp i jarzeniówek. Niedaleko za wejściem stoi długa barowa lada, gdzie można zamówić alkohol. Resztę parkietu zajmują stoliki, na końcu zaś znajduje się podest z rurą do tańca. Po bokach sali stoją jeszcze dwa mniejsze podesty. Wzdłuż ścian ustawiono w boksach skórzane kanapy. Na piętrze znajdują się trzy prywatne pokoje dla tych, którzy chcieliby zamówić specjalny taniec. Ponadto znajduje się tam biuro, łazienki i garderoba. Główna sala jest monitorowana.
Klub obsługiwany jest przez skąpo ubrane kelnerki i jeszcze skąpiej ubrane tancerki, wywijające się do rytmu starego rocka i gangsterskiego hip hopu. Przy sesjach prywatnych można zamówić rodzaj muzyki.

Godziny otwarcia klubu: codziennie 18.00 - 2.00

Cennik:
Wstęp wolny
Lap dance w boksie (jedna tancerka) – 70$
Lap dance w boksie (dwie tancerki) – 120$
Prywatny pokaz – do uzgodnienia



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Sro 23 Sie 2017, 10:18, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

476 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 18:45

Eva zrobiła wybałuszyła oczy na Consuelę. Ale jak to ROZEBRAĆ?!
- No... - no raczej że tu przyszła oglądać - Znaczy nie! Znaczy ten - Po mału, nieświadomie. zaczęła się wycofywać. Przeszyły ją zimne ciary. Popatrzyła na rurę i dotarł do niej ogrom sytuacji.
Eva pewności siebie miała na peczki ale seksapilu tyle co schabowy. No i figurą też bardziej do takiego Koksa ( [*] ) była podobna niż do jakiejkolwiek z dziewczyn w klubie. Jednym słowem, rozbierać się nie da!
- CO?! - została posadzona na krześle. Z przerażeniem w oczach obejrzała zawartość kuferka. Gigi stała nad nią z uśmiechem który w oczach Evy wyglądał jak zapowiedź niewyobrażalnych tortur i upokorzeń, które ją tu czekały. Oj biedna, niewinna Auguste dała się zaprowadzić do klatki lwa. Groza i zgrzytanie zębów!
- Nie! Żadnych takich! Zmieniam zdanie ja sie nie zga.. hm? - zamilkła jak zaklęta na obietnicę Gigi kręcącej tyłkiem na jej kolanach. Zamrugała bardzo powoli po czym się uspokoiła i grzecznie czekała na krzesełku.



Evangelia Auguste

Zobacz profil autora

477 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 19:00

Słysząc obietnicę ze strony Gigi, która miała uspokoić Evę, wyglądającą przez moment jak postrzelona w dupę łania, Consuela parsknęła śmiechem, opluwając się przy tym piwem. Odstawiła więc szkło na blat, wytarła dłonie w skrawek swej sukienki i postanowieniem wzięcia czynnego udziału w tej metamorfozie, zaczęła grzebać w jakiejś torbie z fatałaszkami, szukając dla Evy coś wystrzałowego. Padło na body w panterkę, z siateczkowym wycięciem w okolicy dekoltu i jakimiś cyrkoniami. Idealne połączenie festyniarstwa i szmatławstwa. Rzuciła skąpym ubrankiem w kierunku dziewczyny.
- Nie ma chuja, wszystko leci na my story. - oznajmiła, wyjmując z cycków telefon i uwieczniając tę cudowną metamorfozę w trybie selfie.



Zobacz profil autora

478 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 19:20

Gigi zaczęła pracować nad twarzą Evy. Nie chciała szaleć, ale dziewczyna aż się prosiła o jakiś makijaż niczym Josie and the Pussycats! 
- A na głowę założysz piękne uszka! Mówię ci! Chłopcy...eeee, a! i dziewczyny oszaleją na twój widok! Tylko musisz dać się taką polubić!
Chyba wycyztała to w Cosmo!
Zaczęła malować jej usta na bordowy kolor.
- Ulala, jakie całuśne!
Po cyzm sprzedała jej krókiego buziaka.
- To na szczęście, bo zaraz nauczę cię kilku sexy ruchów!

Zobacz profil autora

479 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 19:34

Eva zacisnęła zęby i cała zesztywiniała jakby właśnie brała udział w ciężkim posiedzeniu po tacos. Nie chciała myśleć co robia z jej facjatą, zamiast tego odpłyneła w szczęśliwe miejsce w swojej głowie. Tak jak to robiła w pace. Kurwa, tam przynajmniej po sprawie dostawała kilka fajek.
Ale buzi było miłe.
Niestety przez to otwrzyła oczy i zobaczyła telefon w dłoniach Consueli. Właczyl się jej tryb *Panikuj teraz*
- O nie nie nie! Nie ma, kurwa! - Aż się poderwała, przez co szminka przejechała po jej brodzie.
- Wyłącz ten telefon, żmijo! - I rzuciła sie w stronę Ramirezówny aby zabrać jej telefon i może roztrzaskac o podłoge. Bo tak skasuje to co już poszło w internet, co nie?



Evangelia Auguste

Zobacz profil autora

480 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 19:57

Ostatniego snapa, jakiego Consuela zdążyła wysłać na my story było zdjęcie z szarżującą na nią Evą z rozmazaną szminką na brodzie. Przez chwilę pomyślała, że może tego nie przeżyć, no... chyba że jej 45 punktów charyzmy zmaterializuje się i jebnie Evie miedzy oczy.
Tak czy siak - dajmy sobie szansę!

Eva rzuca kostkami na SIŁĘ + dodatkową umiejętność +k6x5
Jeśli zdobędzie 90 punktów lub więcej - bez problemu pacyfikuje Consuelę, odbierając jej telefon.
Jeśli zdobędzie mniej - Consuela odskakuje, przez co Eva wpada na barowe stołki.



Zobacz profil autora

481 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 20:13

80<90

Nie dość, że Eva była pół slepa przez makijaż na oczach to jeszcze Consuela musiała jak zwykle używać jakiejs swojej czarnej magii bo Eva zamiast w nią to wjebała się w stoły. Albo może było to przez flesz, cholera wie.
- Ała.... - Eva wylądowała na poobijanej dupie wygladając jak personifikacja nieszczęścia w kurewskim makijażu. Siedziała na zimnej podlodze i wbiła wzrok w podłogę. To koniec. Teraz cały internet zobaczy jej upadek. Znaczy te 5 osób ktore follołuje Consuelę, ale Eva chyba nie do końca ogarniała jak działają sołszial midia. Zrezygnowana zasłonila ryj. Raz przed kamerą, a dwa żeby laski nie widziały jak się jej szklą oczy.
- Weźcie wy wszystkie idźcie w diabły. Se jaja ze mnie będziecie robić.



Evangelia Auguste

Zobacz profil autora

482 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 20:27

Gigi tylko zdążyła pisnąć a wszystko potoczyło się tak szybko! W jednej chwili Eva wierciła się na stołku, by zaraz w następnej z łoskotem uderzyć o ziemię. I to nie rpzez niestabilność krzesła, a Consuelę.
- Dość! Mamy się bawić jak szmaty a nie być szmatami dla siebie, szmaty! - wrzasnęła. 
Podeszła do Evy i pomogła jej wstać.
- Chcemy być jak te chopy co się tylko napierdalają po pyskach i podkładają sobie świnie? Czy może mamy mieć tę jebaną solidarność estrogenu?!
O kurde, jakie mądre słowo z jej ust padło. Mowa oczywiście o "solidarności".
- Macie się przestać kłócić i ty Consuela wyłącz interneta! Eva jest work in progress, jak będzie zrobiona to będzie gwiazdą insta. A teraz...
Zaszła za bar i wyciągnęła spod lady pół litra.
- Kto chce body shota?!

Zobacz profil autora

483 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 20:44

Przeżyła. Ale co to z życie.
Trochę się jej głupio zrobiła, kiedy Evie nagle zaszkliły się oczy. Chciałam napisać, że był to niecodzienny widok, ale przecież wcale nie był. Siedziały razem w pace, a Eva być może nawet częściej od niej samej płakała w poduszkę wieczorami. Dobrze, że za dnia była takim trochę Sebą w żeńskim wydaniu - w końcu robiła za jej ochroniarza. Ramirez szczekała, a Auguste robiła w tym zespole za mięśnie.
No ale na szczęście etap paki dziewczyny już miały za sobą.
- Jeśli mam być szczera, to lanie się po mordach jest chyba lepsze niż rodzenie dzieci. - oznajmiła, przykładając szyjkę butelki do ust, jednak zanim cokolwiek upiła zaśmiała się.
- Swoją drogą, pamiętasz jak się lałyśmy na naszym pierwszym fajtklabie? Hehe... - otarła niewidzialną łezkę sentymentu i upiła łyka.
- Gigi, "body shota"? - zapytała, unosząc brew - Czy ta impreza ma skończyć się na wylizywaniu sobie cipek, czy co?



Zobacz profil autora

484 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 20:56

Eva dała sobie pomóc i przetarła oczy rujnując całą pracę Gigi. Teraz bardziej przypominała szopa nić Consuela. W sumie Gigi miała troszkę racji.
- Sorry - przeprosiła szpilki Gigi bo na niczyją gębę nie była gotowa patrzeć.
- Amen - potwierdziła słowa Ramirezówny - Kurwa, takiego aliena cipą przepchać brrrr - wzdrygnęła się i zarechotała. - Jak tyś to przebolała ja nie wiem.
- No... trza to powtórzyć, c'nie? Jak w pace, może nawet uda ci się trafić kilka razy - humor sie jej trochę poprawił dzięki gadce szmatce.
- Ja nie mam nic przeciwko - powiedziala, po czym się zarumieniła - Znaczy! Przeciwko shotom, nie... no ten... - Zamachała ręka przed sobą po czym klepnęła się czoło.
- Dobra to na czym stanęło? - kiwnęła na pudełko z narzędziami tortur.



Evangelia Auguste

Zobacz profil autora

485 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 21:02

- Nie wiem co jest złego w kończeniu imprezy wylizywaniem cipek, lepsze to niż lizanie rowa jakiegoś świętego fuuuu! Takiego Jimbo na przykład, bleee- rzuciła, rozlewając wódkę do kieliszków.
- Ale dobrze, i tak nie mam tu cytryny, bo ktoś zapomniał przynieść - tu spojrzał w stronę jednej z bezimiennych dziwek, które spalały kolejne papierosy w kącie.
- Ok, dziewczyny, za nas i za ładnych facetów, którzy szanują kobiety, sa za równą płacą i walczą przeciwko szklanym sufitom. Może kiedyś przyjdą - uniosła kieliszek po czym wlała sobie gorzałę w gardło. Bez popity, widać szkołę Betty.
Potem zaprosiła Evę na stołek ponownie, by jej poprawić rozmazany makijaż. Tym razem zrobiła mniej dziwkarski, a powiało większym romantyzmem.

Zobacz profil autora

486 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 21:14

- Aliena? Eva, to wyglądało jak burrito z oczami. - gdyby miała zdjęcie z sali porodowej, to na pewno by teraz pokazała jej swoje dzieło. Na szczęście,  te trzy lata temu snapczat jeszcze nie istniał.
- A co do lania się... to nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek to powtórzę. No bo wiesz... - została matką i powinna wykazywać się większą odpowiedzialnością i bardziej dbać o swoje bezpieczeństwo? - ...ostatnio całkiem wyładniałam i nie wiem czy chcę ten fakt zmieniać. Stara, chyba widziałaś mój avatar, hehehe... - hehehehe.
Kiedy Eva zapytała speszona na czym stanęło, Consia szybko przełknęła alkohol, niemal krztusząc się z pospiechu podzielenia się ze wszystkimi swoim sucharem.
- TOBIE W GACIACH! - śmiechom nie było końca. No, może jednak było, gdy Gigi podsunęła ich wyobraźniom scenkę rodzajową z udziałem Grubego Jima, który aktualnie plasował rolę najobleśniejszego dziada Old Whiskey.
- Ja pierdole. A wiecie co jest w tym wszystkim najgorsze? - być może to, co dziewczyna zamierzała teraz powiedzieć - ...że typ do tego jest tak gruby, że być może ma problemy z podcieraniem się. - przepraszam was, ale to nie ja. Swoją drogą, ile one już wypiły? Najwidoczniej za mało, bo gdy Gigi polała, Consuela chętnie chwyciła za kielona. Nagrała też ten piękny toast, opatrzyła go hasztagiem #preach i jeb, na my story!



Zobacz profil autora

487 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 21:27

//Z domu?

Na zewnątrz szalała burza, Jimmy jechał na motocyklu, przeklinajac w głowie pogodę. Gigi wysłała mu smsa, że w heaven's gate będą jakieś ważne sprawy boznesowe się rozgrywać, a przynajmniej tak zrozumiał te emotki, których użyła w smsie... Nie wiedział, o co mogło chodzić, ale był tego bardzo ciekaw.
Wszedł do wyglądającego na opustoszaly przybytku, w którym teraz ewidentnie ktoś jednak był. Miał wrażenie, że słyszał babskie głosy co.. trochę go zdziwiło? Po chwili stał już w progu, z mokrymi włosami pod czapką z daszkiem, w lepiacym się do ciała t-shircie, i gapil z rozdziawioną miną na ubrane prawie w nic Święte.
Gwiazdka przyszła wcześnie tego roku.
- Aigo - szepnął do siebie po koreańsku, po czym z uniesionymi brwiami oparł się o framugę drzwi.
- Nie przeszkadzam? - zapytał, odchrząknąwszy. Na jego twarzy widać było solidne rozbawoenie.

Zobacz profil autora

488 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 21:33

Gigi czułą, że się zaraz porzyga, no to im jeszcze polała, żeby szybo zapomniały o kupie robionej przez Jimbo. Ale temat lizania wcale tak szybko sie nie skończył.
- Dobra, suczki, ale się przyznać, któremu byście wycałowały rowa? NO NIE WSTYDŹCIE SIĘ!
Zastanowiła się, drapiąc paznokciem po swoje brodzie.
- Dobra, w sumie to tylko William, bo on chyba się tam depiluje.
Spojrzała w stronę drzwi, uniosła kieliszek i wesoło zawołała w stronę Jimmy'ego.
- Nie przeszkadzasz. O lizaniu dupci rozmawiamy.

Zobacz profil autora

489 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 21:41

Przez są jakże zajmującą rozmowę Eva zapomniała o mejkapie i innych dziewczęcych duperelach. Skrzywiła się na myśl o rowie Jimbo i walnęła sobie z gwinta. Szkoda, że nie wybielacz, bo nic innego tej myśłi z mózgu jej nie wypierze. Dalsza rozmowa nie była lepsza.
- Żadnemu, ja nie wiem co wy w facetach widzicie, serio. Brudne toto, kanciaste i zarośnięte - tu łyk - dziewczyny mają kształty, jest za co złapać, na co popatrzeć. - tak sobie wyliczała aż tu wszedł ten żółty Lejdi Boi. Eva obczaiła go z góry do dołu. Niby kitajec ale z gęby lalka. Tak ciężko zamyślona, ze zmarszczonymi brwiami obserwowała chinskiego Bejbera.



Evangelia Auguste

Zobacz profil autora

490 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 21:51

- Gigi, ty jesteś POJEBANA. Wstydu nie masz, niech Bóg cię ma w opiece, lafiryndo. Wybieram Maro. - a słowa swe zapiła kolejnym szotem. No bo tym razem ona polała.
- A Eva - zaczęła, po czym nonszalancko odgarnęła włosy do tyłu - ...wygląda na to, że wybiera mnie. - zarechotała głupio, a gdy nagle w progach pojawiła się nowa osoba, Conczi wzniosła butelkę w powietrze.
- No i mamy kolejną suczk... eeeee.... - czy aby na pewno? Zmrużyła oczy, widząc gębę, a raczej gębusię, którą zdecydowanie widziała już wcześniej.
- Czy to nie ty spuściłeś wczoraj Maxowi bęcki? - zapytała, marszcząc brwi - Coś ty w ogóle za jeden? I co tu robisz? Coś tam słyszałam, że się można dokopać do Chin... no ale żeby na odwrót?!



Zobacz profil autora

491 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 22:01

Jimmy miał generalnie małe oczka. To, jak bardzo je jednak otworzył na słowa Gigi musiało jedbak na każdym zrobić wrażenie.
- Że CO?! - parsknął śmiechem. Gigi była jednak dokładnie tak pieprznieta, jak mówił mu kumpel. - Ale czyjej, waszej?
Chłopak nie znał w końcu całego kontekstu rozmowy!
Ściągnął czapkę i zmierzwil sobie włosy, żeby łatwiej wyschly, po czym jak gdyby nigdy nic podszedł i wziął sobie piwo.
- Temu brodatemu redneckowi? Ta, ja. Sorry, ale należało mu się - łyk piwa. - Jestem Jimmy. I jestem waszym Azjatyckim Smokiem, hehe - puścił oko do Consueli. Był trochę zawiedziony brakiem tamtej zdziwaczałej Indianki z krukiem. Mogła dobrze wyglądać w shortach.

Zobacz profil autora

492 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 22:10

- Nie głuptasie, nie naszych! Jeju no! Waszych. Znaczy facetów. Znaczy boże, nie ważne!
Machnęła ręką na to swoje gadanie. Już miała dosyć tematów pośladków, no chyba, ze chodziło o jej - a sobie chwaliła ich zacny kształt oraz wielkość. Az się poklepała po nich na tę myśl.
- A ty coś taki mokry... - zamyśliła się chwilę - aaa, czekaj, pada. Faktycznie!
Zaśmiała się i zachrumkała przy tym.
- W każdym razie, zebraliśmy się tu dzisiaj, żeby nauczyć się kilku ruchów na rurze! - wyszła zza baru, trochę już koślawo chodząc na tych wielkich striptizerskich szpilkach.
- I mam zamiar wam coś pokazać, bo nie po to zakładałam komplet bielizny z kolekcji Mel B projektowanej dla lidla w 2011 roku!

Zobacz profil autora

493 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 22:17

- A co, tak bardzo cię kręcę? - odszczekała Consueli ale bez jadu, jakoś raczej tak... zadumanie. Nadal gapiąc się na przybysza.
- Widziałam te twoje tańce wokół Daltona - odezwała się w końcu - Chcesz się kiedyś prze...przesparingować? - odchrząknęła.
Skrzywiła się nieco gdy Gigi wróciła do rury, a tak było przyjemnie.
- Ej, właśnie - przypomniała sobie - Gigi, dałam się wypindrzyć. Gdzie mój lap dens?



Evangelia Auguste

Zobacz profil autora

494 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 22:35

Azjatyckim Smokiem? Consuela zmarszczyła brwi, po czym zerknęła w kierunku Gigi.
- To jest jakiś striptizer, czy co? - jeśli owszem, to jakiś taki...niepozorny. No ale skoro spuścił łomot jednemu ze Świętych (nie, żeby to był jakiś nadnaturalny wyczyn), to istniała możliwość, że pod warstwą jego ubrania istniała muskulatura wyrzeźbiona ręką Boga. Może więc było ostatecznie na co popatrzeć.
- Będziesz nam pokazywał swojego smoka? - zapytała nieco bełkotliwie, z głupawym uśmieszkiem na ustach, tym razem pytanie kierując do samego zainteresowanego.
- Dla Lidla? To jakiś projektant? - zapytała Gigi, po czym odpowiedziała Evie, którą chyba poniosły marzenia.
- Ja o tobie mówiłam.



Zobacz profil autora

495 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 22:54

- A, jak naszych, to spoko - odparł Jimmy, coraz lepiej się bawiąc. Za cholerę nie wiedział, po co Gigi go tu ściągnęła, ale w sumie już go to nie interesowało.
Gdy blondi zwróciła uwagę na jego koszulkę, spróbował ją odkleić do ciała. Odeszła, ale gdy ją puścił, z plaśnięciem znowu przyległa mu do klaty.
- No trochę pada. A myślałem, że w Arizonie to już w ogóle deszczu nie zobaczę... W sumie to - odstawił piwo - zdejmę to może, macie tu dużo, hehe, rur, to na czymś się to zawiesi i wyschnie.
No i zdjął, bo jak się kurwić to na całego, jednocześnie jakby odpowiadając na pytanie Consi. A zebranym w Heaven's lachonom ukazał się widok jego iście boskiej klaty, bo jednak lata treningów nie szły w las i Jin-ho wyglądał jak młody bóg. Tylko trochę niski.
- A to - odwrócił się i naprężył mięśnie pleców - jest ten smok.
Rzeczywiście, od łopatek aż po krzyż wił mu się po skórze tatuaż z czerwonym chińskim smokiem, oznaka przynależności do gangu z LA. Jin-ho nosił go z dumą.
Po prezentacji zwrócił się do Evy, biorąc jednocześnie od jakiejś wpatrzonej w niego panienki od Gigi papierosa i zaciągając się krótko. Półgębkiem wydmuchał dym.
- Pewnie - powiedział. - O ile pokażesz mi, co potrafisz. Nawet teraz. Chociaż - rozejrzał się - to trochę dziwna miejscówka na sparing. Co wy tu chcecie ćwiczyć?

Zobacz profil autora

496 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 23:01

Aż zrobiła facepalma, nad tą niewiedzą Consueli.
- No rejczel, ze projektant! - odparła w stronę koleżanki.
- Jak to co, Jimmy? Sztukę tu ćwiczymy. - rzuciła, idąc w stronę rury. Trochę ją obeszła, jak fachowiec sprawdzając jej stan. Spojrzała w stronę didżejki za którą stała  bezimienna laska i pokazała kciuka w górę, by ta zapuściła klasyka ze stajni Britney.
It's Britney, bitch.
Jeśli ktoś myślał, że taniec Gigi ograniczać się będzie tylko i wyłącznie do macania kawałka pionowego metalu i zarzucania włosami, to się mylił. Oczywiście z początku dziewczyna tylko chodziła i zarzucała swoją blond kędzierzawą grzywą, patrząc na swoją publikę. Może na co dzień dziewczyna jawiła się wszystkim jako ta niska, niezdarna i głupia laska zza baru, która nie ma w sobie za grosz klasy i gracji. I tak, może i dama to nie była, ale gdy zaczynała tańczyć to był inny człowiek. Zdecydowani robiła się wtedy atrakcyjniejsza.
Oparła się plecami o rurę, nieco się po niej zsuwając i rozstawiając nogi do szpagatu. Zaraz jednak się podniosła, bo to tylko rozgrzewka. przerzuciła nogami tak, by teraz udami trzymać się rury i mieć wolne ręce.
Nie po to wpatrywała się całe lata nastoletnie w filmy o striptizerkach, żeby teraz nie potrafić zatańczyć jak czołowa dziwka z Las Vegas czy Miasta Aniołów. Wywijała jak gimnastyczka na olimpiadzie, udowadniając, że zrobienie ludzkiej flagi to dla niej jak splunięcie. Co rusz, po wykonanej figurze, obchodziła rurę kręcąc biodrami ósemki i zarzucając włosami.
Zsunęła się do parteru, wypięła tyłek gdzie trzeba, patrząc po publiczności. Evie posłała oczko, Jin-ho buziaka. Niczym z teledysku Nicky Minaj, posuwanie podłogi nie było jeszcze tak atrakcyjne!
Na finał zruciła stanik, stojąc już do nich tyłem.

Zobacz profil autora

497 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 23:11

Eva wydymała swoje pełne usta, które po mejkoverze Gigi były całe w brokatach,
- Skarbie, jak tak bardzoe chcesz się ze mną przelizać to wystarczy poprosić. Przecież wiesz. - Zatrzepotała oczami do Consueli.
- Nie, nie teraz, nie będę się lała z tapetą na ryju, to jakieś.... no to nie wypada jakoś - podrapała się po łbie po czym zajęła się oglądaniem Gigi, która całkiem zapomniała o obietnicy. Serduszko Evy zaczęło krwawić ale szybko przestało gdy Gigi zaczęła uprawiać seksy z rurą. Wypiła piwo duszkiem i zawyła jak wilk gdy Gigi wypuściła bliźniaki na wolność.
- Eeeej! To teraz ty, cnie? - Zawołała do Consueli - Chyba, że kolega chce wskoczyć na rurę?



Evangelia Auguste

Zobacz profil autora

498 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 23:19

Jimmy z satysfakcją oparł się o eks-bar i podziwiał wygibasy Gigi. To było jednak życie. Może to Old Whiskey nie będzie wcale takie złe? A Gigi poszła na całość, sztukę wykonała do samego końca, jak przystało na prawdziwą artystkę. Początek lat dwutysięcznych jeszcze nigdy tak pięknie nie wybrzmiał w tej zapyziałej dziurze, jak sądził Koreańczyk. Po skończonym występie zawtórował Evie w wyciu, znajdując w niej zaskakująco dobry materiał na Bro, chociaż miała cycki. Akurat jej para go nie interesowała, więc dałoby radę to pogodzić.
Oklaskał Gigi, gdy ta zeszła z podestu (w staniku lub bez?) i powiedział:
- Klasa. Zbijemy majątek z twoim talentem, Miss Vegas - powiedział, po czym pociągnął łyk piwa.
Na pytanie Evy parsknął śmiechem.
- A co ja, Magiczny Michał? Nie rób sobie jaj, mała. Nie pierdolę się w tańcu, ale to jest taniec z pięściami i kopniakami, a nie rurka. Zresztą kto widział faceta tańczącego na rurze kiedykolwiek? - zapytał, przyjmując pozę Philosoraptora.

Zobacz profil autora

499 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 23:30

Zeszła z podestu zasłaniając ramieniem swoje maleństwa. No trochę skromności, prawda? Wreszcie nasunęła na siebie stanik, dosyć sprawnie go sobie na powrót zapinając. Praktyka.
Dygnęła kilka razy, udając że trzyma rąbek niewidzialnej spódnicy.
- Ojeju, jeju, dziękuję! - odparła, nawet się rumieniąc, no bo hej, docenili jej sztukę, co nie?!
Zamachała dłońmi niczym w Showgirls, a w tle już leciała Bijons.
- Mój talent napędzi wam pieniążków a ja może znajdę znowu moją miłość życia! - rozmarzyła się. Usiadła przy barze, obok Jin-ho i pomachała nogami.
- Ej, czemu facet na rurze nie? Ja... a to bym mogła o, powalczyć pięściami na przykład, jak ty - tu pomachała piąstkami, niczym upośledzony bokser.

Zobacz profil autora

500 Re: Heaven's Gates on Nie 27 Sie 2017, 23:39

- Brawo - zawołała do Gigi.
- No czemu nie, utrzymałbyś się. Słyszałam, że to niezły work out jest. - wzruszyła ramionami do kitajca, którego jakoś nie nielubi.
- Hehehe, mogę cię czegoś nauczyć - Zarechotała i puściła oko do Gigi - Chyba że wolisz piruety Tego o tu, ale to chyba masz już opanowane - mówiła oczywiscie o wywijańcach na rurze. Nieco to podobne było to tego co widziała na filmiku.



Evangelia Auguste

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 20 z 21]

Idź do strony : Previous  1 ... 11 ... 19, 20, 21  Next

Similar topics

-

» Heaven's Gates

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach