Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Sandbar

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 9]

1Sandbar    Empty Sandbar Pią 03 Kwi 2015, 22:49

Mistrz Gry

Mistrz Gry
Bar mieszczący się przy plaży Leadbetter. Miejsce w klimacie meksykańskim, utrzymane raczej w ziemistej kolorystyce. Obsłużą cię tutaj kelnerki i kelnerzy w sombrero, a lejąca się litrami tequila sprawi, że... to może być naprawdę (nie)zapomniany wieczór!
W sezonie posiada zewnętrzne patio z miejscem do robienia ogniska, przy którym można się nie tylko ogrzać w zimne noce, ale także upiec kiełbaskę na patyku! Bar posiada także stoliki w środku oraz mały parkiet do tańca.
Puszczana jest tutaj muzyka z pierwszej setki list przebojów, choć w specjalne wieczory możesz potańczyć tutaj sambę czy lambadę! Jedno z popularniejszych miejsc w całej Santa Barbarze.

2Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 21:10

Kenny Liu

Kenny Liu
/21.07.13 południe

Kenny przecierał szmatą szklanki i obserwował pustawy bar. To jeszcze nie ta godzina, kiedy są tu tłumy turystów i stałych bywalców. Chociaż w każdej chwili mógł wpść tu człowiek-rekin więc barman nie mógł sobie pozwolić na opuszczenie gardy.
Odłożył szkło i zrobił sobie sok pomarańczowy, nieświadom jeszcze tłumów wsioków z Arizony, którzy zbliżali się stopniowo do miasta szykując oblężenie.

3Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 21:19

Jolene "Dama Kier" Fierce

Jolene
/ Casa Dorinda

Normalnie to by siedziała aktualnie na świetlicy i uczyła innych staruszków gry w pokera, by mieć z kim grać. Po raz kolejny poddałaby się w trakcie i ze zrezygnowaniem poszła na wodny aerobik. Ale nie dziś! Postanowiła skorzystać z pięknego dnia i wpaść do ulubionego barmana, który miał piękne skośne oczy, w które mogła się wpatrywać godzinami.
- Dzień dobry! Kenny! - podeszła do baru, kręcąc biodrami, w stroju kąpielowym, pareo, okularach przeciwsłonecznych, słomkowym kapeluszu i z toną biżuterii. - A gdzie się nasz ulubiony rekin podziewa?! Nie mów, że pracuje!
Roześmiała się perliście, aż jej się zwiotczała skóra na szyi zatrzęsła. Potem posłała serdeczny uśmiech barmanowi i zamówiła to co zwykle. Pina colade.

4Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 21:25

Kenny Liu

Kenny Liu
No i przyszła jego ulubiona klienka z jego ulubionymi pupilami - wysokimi napiwkami.
- Dzień doby Pani Fierce - uśmiechnął się promiennie i zanim kobieta dotarła jeszcze do baru, czy złożyła zamówienie zaczął szykować jej pinacoladę jak zawsze.
- Już myslałem, że Pani mi go porwała bo dzisiaj jeszcze nie siedział tu starając się wymigać od roboty. Mam nadzieję, że poci się w swoim kostiumie na plaży.
Postawił przed nią drinka w finezyjnie uderokowanej szklance.
- Ale, ale. Czy ja Pani nie wystarczę? - złapał się dramatycznie za serce.



Sandbar    Lato

5Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 21:26

Sasha Anděl

Sasha Anděl
21.07, południe, z hotelu

Może nie pojawił się rekin, ale za to pojawił się aniołek.  Skinął głową barmanowi.
-Achoj, Kenny! Gotów na turystyczny boom? -uśmiechnął się krzywo.
Cóż.  Mieli sporo rezerwacji na dzisiaj.
Oparł się o bar.
- Zarzuć jakimś koktajlem, co?-położył na ladzie kasę.
Uśmiechnął się do emerytki.
-Dzień dobry, pani Fierce. - przywitał się.

6Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 21:32

Jolene "Dama Kier" Fierce

Jolene
Przysłoniła usta dłonią z wypielęgnowanymi, długimi paznokciami o krwistoczerwonym kolorze. Zachichotała.
- Ja miałabym porywać kogoś z was, słodziaczki? Nigdy! Ja się tylko o was troszczę, by jakaś młoda, głupia siksa nie złamała waszych wrażliwych serduszek. - zaświergotała. Chwyciła kieliszek z pięknym drinkiem i uniosła w geście zdrówka. Upiła mały łyczek. Wtedy do baru wkroczył aniołek. Jolene wysłuchała go i uniosła brwi.
- Ah, zapowiada się tłok? Będzie tak wesoło! Pewnie pełno młodych, pełnych energii przyjedzie. Będę miała się z kim bawić. Ci w Dorinda to tacy nudziarze, nie uwierzycie! - trajkotała jak najęta.

7Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 21:40

Kenny Liu

Kenny Liu
- Taka dobra z Pani dusza - postawił na ladzie orzeszki i zabrał się za robienie porządku za ladą.
Przywitał się z blondynem.
- Znasz mnie, Sasha. Na nic innego nie czekam. - wywrócił oczami z uśmiechem. Turyści oznaczali kasę, z czego się tu nie cieszyć?
- Zaproponowałbym ci Sex on the beach, ale jeszcze mnie zgarną za molestowanie nieletnich - puścił oko do miejscowego cherubina i postawił przed nim po chwili upragniony koktail z truskawkami. Z wyćwiczonym, uprzejmym uśmiechem słuchał swojej starszej klientki.
- A właśnie, słyszałem jak wzięła Pani Panią Rothwood na narty wodne. Jak jej biodro? Już poskładane?



Ostatnio zmieniony przez Kenny Liu dnia Pon 06 Kwi 2015, 22:06, w całości zmieniany 1 raz

8Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 21:53

Pepe Lopez

Pepe Lopez
/ początek

Pepe był wyspany. Tak bardzo, że podkrążone oczy Lopeza na pewno o czym innym świadczyły. Felipe się ogarnął, wsunął podkoszulek o wyciętych bokach z po-wyciągniętymi nitkami i nasunął na swój tyłek granatowo-turkusowe spodenki plażowe. Kilka razy przeczesał palcami swoje wilgotne włosy, nucąc pod nosem, kiedy się ogarniał. Wziął okulary, wcisnął na nos, a włosy w końcu związał w kitkę gumką, którą musiał rozplątać spośród rzemyków na jego nadgarstku.
Niestety, nie mógł jeździć na swojej rekiniej Vespie w stroju rekina, więc ten złożony znajdywał się z tyłu, na pseudo-drugim siedzeniu, więc ledwo się zmieścił gdy już zasiadł. Narzucił na szyję słuchawki Ditsy doktor Draculi i wyjechał spod Flamingo z szeroko uśmiechniętym pyskiem.
- I'm bulletproof, nothing to lose. Fire away, fire away - zaczął śpiewać głośno; na szczęście nie fałszował. Zwłaszcza, gdy zatrzymał się przy dziewczynach w starym kabriolecie, którym posłał szeroki uśmiech, nie przestając śpiewać. Ba, przechylił się w ich stronę. - You shoot me down. But I won't fall. I AM TITANIUUUUUM - zaśpiewał do jednej z nich, a gdy już oczko puścił, to ruszył pędem do Sandbaru, nie troszcząc się o to, że wjedzie na deptak z dyndającą głową jego stroju za plecami, narażając się na jakieś niezadowolone krzyki. Ludzie powinni się przyzwyczaić.
Zwłaszcza Kenny, który pewnie jego śpiew usłyszał zanim go zobaczył.



Ostatnio zmieniony przez Pepe Lopez dnia Pon 06 Kwi 2015, 22:08, w całości zmieniany 1 raz

9Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 22:04

Sasha Anděl

Sasha Anděl
Sasha wolno rozciągał usta w uśmiechu.
-Wesoło,  taa. -powtórzył z tym samym wyrazem twarzy.
Zaśmiał się na wyznanie barmana.
- Może w końcu któraś ci się spodoba,  co?  W końcu zostawisz panią Fierce dla mnie. Nikt tak nie tańczy jak ona.-poruszył brwiami,  wazeliniarz,  po czym, na dowód swych słów,  obrócił ją wokół własnej osi.
Zaraz dostał koktajl i truskawki wygrały na ten moment ze starszą panią.

- Pepe! -powitał go zolwikiem.  Czy czymś.

10Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 22:13

Jolene "Dama Kier" Fierce

Jolene
- Oczywiście! Dbam o moje ślimaczki cudne! - wyciągnęła rękę i smyrnęła Kennego po nosie palcem wskazującym. Potem znów się roześmiała perliście.
- Ah, Sasha, jaki ty jesteś słodziutki! - przytuliła go do swej piersi, a potem zawołała zachwycona, gdy obrócił ją w piruecie. Tańce! - Wspaniale!
Słysząc o nartach wodnych, nieco osłabł jej optymizm. Machnęła ręką.
- A daj spokój. Prawie się zabiła. A tak potem narzekała na mnie. niektórzy po prostu nie mają predyspozycji, jak ja. Mnie tam poszło świetnie. Misiaczki, a wy? Próbowaliście? No i właśnie. Ja chcę zacząć naukę surfowania. Jak szaleć, to szaleć. Prawda? Feliepe! Kochanie!
Rozłożyła ramiona na przywitanie, by go przytulić. Potem posłała uśmiech do Kennego.
- Kolejka na mój kosz!

11Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 22:22

Mistrz Gry

Mistrz Gry
Do baru zaczęli schodzić się goście. Taka pora, po porannych kąpielach słonecznych na plaży w końcu trzeba było nieco się ochłodzić. Lecz do sandbaru nie przybywali tylko plażowicze; co rusz zaglądali tu skacowani imprezowicz,e który dopiero co zwlekli się z łóżek.
Starzy, młodzi, tutejsi i obcy. Zdaje się, ze Kenny będzie mieć zis dużo roboty.
Szczególnie z dwiema nastolatkami... no, dokładnie to jedną, ta głośniejszą.
- No, Sabrina, ja stawiam, nie marudź!
Obie Smithówny zajęły centralny stolik w barze. Rozsiadły się i zajęły cztery krzesła, rozkładając wokoło swoje wielkie, plażowe torby. Regina, w wielkim, plażowym kapeluszu i kolorowych okularach, Sabrina w skromnej, różowej sukience. 
Od razu najstarsza z sióstr zaczęła robić sobie fotki i posyłać na swojego rumblra. 
- Hej, hej - pomachała do barmana - Jiǔbǎo! - zawołała bezczelnie po chińsku do Kenny'ego. No bo skośnooki, to gada po ichniemu, prawda?!



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Pon 06 Kwi 2015, 22:31, w całości zmieniany 1 raz

12Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 22:29

Kenny Liu

Kenny Liu
Kenny zaśmiał się tylko na tańce Shashy i Damy Kier
- Hej Pepe. Co to za przerwy? - Zapytał kolegę udając, że jest nim zawiedziony.
- Wedle życzenia! - I już zaczął rozlewać drinki gdy weszły dwie turystki. Uniósł jedną brew na kaleczony chiński blondynki. No ale akcent można jeszcze wybaczyć.
- Huānyíng. - Kiwnął jej i puścił oko do tej słodszej z różowej sukience. - Czego sobie panie życzą?



Ostatnio zmieniony przez Kenny Liu dnia Pon 06 Kwi 2015, 22:33, w całości zmieniany 1 raz

13Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 22:32

Joshua Bernet

Joshua Bernet
No tak, zaczynały się zjazdy turystów do słonecznej Kaliforni, a Joshua niedawno skończył liceum. Ojciec nadal nie wiedział o jego planach życiowych. On jednak już od rana biegał na plaży ze swoim aparatem tylko po to by uchwycić idealny wschód słońca w kilku fazach. Zwłaszcza woda wyglądała świetnie w takim momencie. No i w dodatku słońce wyglądało jakby wynurzało się z tej całej wody.
Wszedł do Sandbaru trzymając w rękach swój aparat fotograficzny. Jego falowane blond włosy wręcz rzucały się w oczy, ale nie.... nie byli wraz z Sashą rodzeństwem.
-Kenny, ruch się zaczyna, mogę liczyć na jakiś sok z lodem?- zapytał z szerokim uśmiechem na twarzy. Wypije sobie a potem usunie się bo cóż, nie czuł się najlepiej w tłumie ludzi. Taka była prawda. Teraz na razie nie było zbyt dużego tłoku tutaj więc mógł spokojnie siedzieć przy barze.

14Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 22:37

Pepe Lopez

Pepe Lopez
Pepe zlazł z Vespy, słuchawki poprawił na swoim karku i pociągnął za ten swój strój, w którym pewnie doszył kieszenie na piwo i jointy, żeby nie musieć latać do baru czy grzebać kilka minut w spodenkach.
Opadającymi kosmykami zarzucił dziarsko, obejmując strój jedną ręką, ale zdążył odrzucić, coby się przywitać.
- Siema młody - już szykował się, by przybić żółwika, ale zaraz obniżył pięść. - Podwodny, refleks ćwiczy - zaśmiał się, celując w niego palcem wskazującym i zaraz normalnie się przywitał. Uśmiechnął się zaś szeroko do Fierce, którą przywitał krótkim uściskiem.
- Jolene jak zwykle pełna energii - parsknął i spojrzał na Liu.
- Ja dopiero zaczynam, ale przerwa będzie za jakieś dwadzieścia minut - odparł, gibając się na boki i spojrzał na przybyłe blondynki, które zwróciły uwagę na przyjaciela. Spojrzał na Sashę.
- Słyszałem, że się zjeżdżają, co? - i klasnął, po czym otarł swoje dłonie, jakby już wiedział, co robić.

15Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 22:49

Sasha Anděl

Sasha Anděl
Blondynowi rozszerzyły się oczka, gdy został docisniety do piersi. Z ulgą się od nich oderwał.
-Prawda, prawda.-przytaknal szybko, mimo że sam nie był w połowie tak aktywny jak ta kobieta.
Poświęcił chwile na obczajenie dwóch blondynek. Ta pulchniejsza była urocza. No ale! Sasha zaraz wrócił uwagą do znajomych.
Przywitał się jeszcze z fotografem. Pepe się chyba zdążył już nieźle spalić.
-Ano. U nas z jakiegoś małego miasteczka. Arizona. -uniósł brwi.



Sandbar    Saszasyg
Sandbar    DebiutSandbar    RodzinaSandbar    DziecinaszesaSandbar    PoscigSandbar    ZlodziejSandbar    StudiaSandbar    LicrandkiSandbar    Urodziny1

16Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 22:54

Jolene "Dama Kier" Fierce

Jolene
Ogólnie nie za bardzo ogarniam już tylu ludzi, dlatego można ustać, że Jolene usiadła sobie na krzesełku barowym i powolutku popijała swoją zimną Pina Coladę. Oczywiście zauważyła także wkroczenie dwóch głośnych blondynek. A raczej jedna z nich była głośna. Na kilometr wyglądały na turystki. Oho, oby tylko nie złamały serduszka jej chłopcom.
- Ostrożnie żółwiki, mamy żyletę. - pochyliła się nad barem i szepnęła konspiracyjnie. A potem roześmiała się. Znów wypiła i jak to ona nie mogła usiedzieć w jednym miejscu. Oczywiście nie obyło się bez przywitania fotografa, którego także musiała wyściskać. A potem już w densy poleciała. Chwyciła Sashę za delikatną rączkę i oderwała go od tych jego truskawek, zwinnie kręcąc się.
- Muzyka! Trzeba korzystać póki miejsce na parkiecie, bo jak się zjedzie ta cała Arizona to będzie ciężko! - zawołała i zaśmiała się, kręcąc piruety z aniołkiem.

17Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 22:56

Mistrz Gry

Mistrz Gry
Regina zdjęła swoje kolorowe lenonki. Spojrzała po barmanie, a potem po siostrze.
- Dwie virgin margerity z brzoskwiniami - zawyrokowała - i... chrupki kukurydziane i czekoladową tartę i sok pomarańczowy bez lodu. I lody, waniliowe.
Sabrina pokiwała głową, słysząc co zamawia Regina. 
- I rumianek.
- O tak, rumianek! Doskonale, rumianek, dobry na włosy - przytaknęła siostrze. Zdjęła kapelusz i związała swoje włosy w kitkę. Sabrina oparła się wygodniej o krzesło  wikliny i zaczęła grzebać w swoim telefonie. 
- Boże, jak tu gorąco - marudziła młodsza.
- Jak chcesz możemy wrócić do hotelu! - rzuciła nagle Regina.
- Nie, nie chcę.

18Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 23:04

Kenny Liu

Kenny Liu
- Hej, coś siię znajdzie - kiwnał Joshowi i zanurkował pod ladę by wyciągnąć jakiś dobry soczek dla fotografa.
- Mhm, za dwadzieścia? Pepe, tylko się nie przepracuj - i postawił przed nim szklankę wody bez lodu. Na koszt firmy.
- Z Arizony? Wo, naniosną mi słomy do baru!
Usłyszał nazwę drinka i już chciał nalewać składniki do shakera ale Regina ani myslała na tym poprzestać. Jego piękne skośne oczy rozszerzyły się gdy dziewczyna wypluła z siebie pokaźną listę zachcianek.
Zerknął na znajomych.
- Niestety nie mamy tu ciast, ale mamy lody na patyku. Zwrócił się znowu do Reginy ze swoim uśmiechem numer6: "to TAKI klient..." i wznowił robienie margerity.

19Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 23:13

Pepe Lopez

Pepe Lopez
- Woah, już się boję - zaśmiał się na słowa Jolene i spojrzał zdziwiony na Sashę.
- Arizona? A to była ta piosenka, nie? Ty-ty-tym tym-tym, na na... a nie, to Alabama - machnął dłonią i spojrzał na Kenny'ego, kiedy postawił mu szklankę wody.
- Jasne, nie chciałbyś siedzieć kilka godzin w tym stroju, który zaraz muszę wcisnąć - parsknął. - No ale wiesz, przerwy się robi to się ma, nie? Zobaczysz, za godzinę wrócę to piwo widzę i nie, nie martw się, zapłacę!
Powiedział na zaś, a potem przyjrzał się oby dziewczętom, które to złożyły niemałe zamówienie, aż zdziwiło to Pepe. Jemu to ledwo na trawkę i piwo, i nocleg starczyło, napawał się bryzą morską i zajadał sól z powietrza.
- A wy z Arizony jesteście? Pięknej, jakże słonecznej Arizony? - i już zagadał, przenosząc to spojrzenie z Reginy na Sabrinę i z powrotem. Dobrze chociaż, że uśmiech na jego twarzy był na tyle miły, że ludzie jakoś go nie zabili do dzisiaj.

20Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 23:21

Sasha Anděl

Sasha Anděl
Sasha był naprawdę dosyć kulawy. Ruchowo. A tym bardziej w tańcu. Ta cała sprawa z koordynacją, słuchem do muzyki i utrzymywaniem rytmu... Ughhh. Nie nadepnac na Jolene. Plan na dziś. Choć może... jakby nadepnął to miałby spokój?
Zachcianki dziewczyn były gdzieś w tle i tak samo rozmowy znajomych. Naprawdę wolałby wrócić do swoich truskawek.



Sandbar    Saszasyg
Sandbar    DebiutSandbar    RodzinaSandbar    DziecinaszesaSandbar    PoscigSandbar    ZlodziejSandbar    StudiaSandbar    LicrandkiSandbar    Urodziny1

21Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 23:26

Joshua Bernet

Joshua Bernet
-Dzięki Kenny. Widzę, że zapowiada się kolejny pracowity sezon i wielu marudnych klientów, ważne byś psychicznie wytrzymał- powiedział odrobinę nieśmiało, aczkolwiek od serca, no wiadomo było o co chłopakowi chodzi. Odebrał swój soczek, a w międzyczasie został ściśnięty na moment przez Jolene. Oj, on nie lubił takich misiowych uścisków. Bardzo ograniczały jego przestrzeń osobistą, ale dzielnie i z szerokim uśmiechem na twarzy je znosił.
W końcu był z niego taki słodki blondynek w długich loczkach na głowie. Włączył aparat i zrobił zdjęcie swojej szklance z sokiem, kostkami lodu i parasolką. Z kilku różnych perspektyw, a dopiero później zaczął pić ten sok przez słomkę. Wolno, bo przecież jemu się nigdzie nie spieszyło no nie?

22Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 23:32

Jolene "Dama Kier" Fierce

Jolene
Widząc, że Sasha dzielnie, choć z trudem znosi tańce to nie męczyła go za długo. Taki słodki aniołek, że miała ochotę go wyściskać i zjeść do tego. Ale szybko wrócili do baru, a Jolene, jak to ona, roześmiała się i przygładziła swoje marchewkowe włosy, przystrzyżone w dość abstrakcyjny sposób - tak, by się odmłodzić. Upiła więcej swojego drinka i kołysała biodrami do muzyczki jaka grała.
- Ale przynudzacie! - zauważyła nagle i pokręciła głową. - Młodzież w tych czasach jakaś taka nie ruchawa!
- I ja z moim kolanem po operacji lepiej od was się gibam. Wstyd! - na szczęście miała także inne hobby. Jak wódka i poker. No i oczywiście coś zielonego leczniczego. Ale z tym powinna się zgłosić do Pepe. Jak tylko poderwie blond laseczki.
Miała ochotę iść posurfować.

23Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 23:34

Mistrz Gry

Mistrz Gry
Regina i Sabrina spojrzały na Pepe dosyć zaskoczone. 
- Czemu do ans mówisz? - zapytała Sabrina.
To było chyba dosyć dziwne - i dla nich, i innych, bo zazwyczaj obie chętnie rozmawiały z facetami.
Regina w końcu jednak się zreflektowała.
- Em, Arizony? No, tak jakoś się złożyło. Z Appaloosa City - odparła uśmiechając się lekko.  
Potem niosła jeszcze raz dłoń i zawołał do barmana.
- I frytki do tego!

24Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 23:38

Jess Meriwether

Jess Meriwether
//

Do baru też zmierzała drobna blondynka, która dźwigała w swych dłoniach dwa metalowe drążki i metalowy wachlarz, niosący znamiona spalenizny. Wysłużony, jednak dalej nieoceniony i ulubiony przez właścicielkę.
Przy wejściu do Sandabru, Jess odwróciła się jeszcze i spojrzała w stronę oddalającego się znajomego, machając mu na pożegnanie. Bosymi stopami przekroczyła próg i skierowała się do ulubionego barmana, już z oddali podnosząc dłoń na powitanie. Uśmiechając się szeroko, najpierw złożyła swój sprzęt pod ścianą, po czym podeszła do Pepe i uwiesiła mu się na szyi na chwilę. Stęskniła się!
Nie minęły jednak trzy sekundy jak tancerka odkleiła się od przyjaciela, uśmiech posyłając turystkom i zasiadła na stołku, zgarniając blond kosmyki za uszy. A ponieważ Kenny nie od dziś widział Jess, to chyba nie musiał pytać co podać. Oczywiście, że piwo z limonką!
Jess wyprostowała się i migając spytała jak się Liu czuje. Jej dłoń powędrowała do góry, dotknęła drugiego ramienia, na końcu zatrzymujac się nad brzuchem, jakby trzymała w dłoni niewidzialną kulę, którą chciała potrząsnąć.

25Sandbar    Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 23:45

Kenny Liu

Kenny Liu
- Mam nadzieję - uniósł jedną brew na swojego przyjaciela
Kenny, gdyby miał nieco mniej samokontroli pewnie by jęknął, ale duże zamówienie to duży rachunek więc poszedł na zaplecze wrzucić frytki do oleju.
Wyszedł po chwili i postawił na stoliku dziewczyn szklanki z napojami i chipsy.
- Proszę.
Weszła Jess i od razu humor się barmanowi poprawił. Klepnął ją w ramię gdy ta się uwiesiła na Pepe i otworzył ramiona czekając aż i jego przytuli.
Podał jej piwo i wymigał, że czuje się świetnie i kiedy idą znowu na kręgle?



Sandbar    Lato

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 9]

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach