Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Sandbar

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 9]

1Sandbar    - Page 2 Empty Sandbar Pią 03 Kwi 2015, 22:49

Mistrz Gry

Mistrz Gry
First topic message reminder :

Bar mieszczący się przy plaży Leadbetter. Miejsce w klimacie meksykańskim, utrzymane raczej w ziemistej kolorystyce. Obsłużą cię tutaj kelnerki i kelnerzy w sombrero, a lejąca się litrami tequila sprawi, że... to może być naprawdę (nie)zapomniany wieczór!
W sezonie posiada zewnętrzne patio z miejscem do robienia ogniska, przy którym można się nie tylko ogrzać w zimne noce, ale także upiec kiełbaskę na patyku! Bar posiada także stoliki w środku oraz mały parkiet do tańca.
Puszczana jest tutaj muzyka z pierwszej setki list przebojów, choć w specjalne wieczory możesz potańczyć tutaj sambę czy lambadę! Jedno z popularniejszych miejsc w całej Santa Barbarze.


26Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Pon 06 Kwi 2015, 23:51

Pepe Lopez

Pepe Lopez
- Przyjmuję ten zakład, Jolene! - rzucił w stronę kobiety. - Następna przerwa i przetańczymy ją caaałkowicie! - dłonią zatoczył łuk gdzieś przy wejściu, jakby chciał to zobrazować kobiecie.
Co prawda, nieco się zdziwił tym pytaniem dziewczyn, rozkładając w odpowiedzi i uśmiechając się szeroko.
- Bom człowiek to mówię, no nie? - zaśmiał się, ale poczuł się pewniej gdy zobaczył uśmiech na twarzy Reginy, bo jednak to nie musiało świadczyć o tym, że go zaraz zabije, prawda?
- Ha, to pięknie, cudownie! - zawołał, by skupić się w następnym momencie na Jess, którą uniósł w krótkim przywitaniu, póki zachłanny Liu zaraz się nie upomniał. Ani chwili dla Pepe, skandal!
- Appaloosa? - powtórzył. - Brzmi całkiem ciekawie, na długo tu jesteście? - spytał, choć nie wyglądało to tak jakby się narzucał. Wypadało już zagadywać, nie? Podrywać to on będzie na promenadzie, skoro był tam królem.

27Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 00:02

Joshua Bernet

Joshua Bernet
On za to nie zwracał uwagi na głośne turystki. Pstryknął zdjęcie odległemu punktowi szklanek które stały na barze. Praktycznie ten chłopak non stop miał aparat w rękach i pstrykał i pstrykał i pstrykał. Może znajdzie się kiedyś jakaś dziewczyna która sprawi że popstryka sobie inaczej, ale na razie to było sensem jego życia. Przeczesał swoje długie loki palcami i dalej pstrykał zdjęcia w Sandbarze. Dostrzegł właśnie Jess, wiec pomachał do niej. Ohh ona to była dopiero cudowna. Joshua jednakze wiedział że jest dla niej za młody i był też zbyt nieśmiały więc nawet do niej nie startował, a podobała mu się ona strasznie. Odkąd ją po prostu tu pierwszy raz zobaczył, stała się ona dla niego ideałem. To jednak pozostało w jego głowie, nigdzie indziej. Nigdy nawet nikomu się nie wygadał z tego marzenia.

28Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 00:03

Jolene "Dama Kier" Fierce

Jolene
Wyciągnęła rękę i wskazała na Pepe ze śmiechem.
- Okej! Mam cię! - zawołała, nie przejmując się blondynkami. Dziewczyny turystki jak każda inna. Jolene już nie takie okazy widziała w swym życiu. I szczerze wolała by jakiś ładnych chłopców. No, może nie w wieku takiego Sashy czy Joshuy, ale jakiś ładny trzydziestolatek czy czterdziestolatek umiliłby jej czas... Okej, czas skończyć myśleć jak Cath czy Florian.
- Okej, robaczki moje kochane! Buziaczki dla każdego. I macie! - wyciągnęła banknoty i wręczyła młodemu Liu. - nalej każdemu co sobie zażyczy i oczywiście jak zawsze.
Dała ogromny napiwek, puszczając mu oczko.
- A ja idę się opalać i surfować! Aktywnie, dzieci, aktywnie! - zrobiła kilka step touchów i piruet. Dopiła drinka i zamiatając swoim pareo po ziemi ruszyła do wyjścia tanecznym krokiem, podśpiewując Anacondę.

zt

29Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 00:10

Jess Meriwether

Jess Meriwether
Ulubionego barmana też uściskała. A jakże! Uśmiechnęła się do Joshuy i zgarnęła słomkę z wysokiej szklanki. Na odpowiedź Liu, pokazała wyciągnięty w górę kciuk i odwróciła się na krześle w stronę stolików.
Lubiła obserwować innych. Patrzeć jak się bawią, uśmiechają i jak zachowują. Czasem na kimś uwiesiła spojrzenie na dłużej, nie mogąc usłyszeć rozmów, więc pragnąc zczytać je z ust.
Złapała piwo w dłoń, drugą trzymając za słomkę. Napiła się, zerkając w stronę fotografa i nagle, jakby o czymś sobie przypominając, odwróciła w stronę barmana i odstawiła butelkę, by zapytać co już wiadomo o nowych koleżankach Pepe.
Hehe taka ciekawska była.

30Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 00:13

Mistrz Gry

Mistrz Gry
Regina od razu chwyciła swoją bezalkoholową margeritę i zaczęła pić. Patrzyła na Pepe, zmrużonymi oczami. 
- To takie duże miasto, wiesz. zdecydowanie większe niż ta Barbara - mruknęła, odkładając wielki kieliszek.
Sabrina wywróciła oczami.
Starsza Smithówna chwyciła chrupki i wpakowała sobie je do ust. 
- Nie wiem, aż nam się nie znudzi, co nie, Sabrina?
- No.
- Tydzień, dwa... no nie?
- No.
Sabrina rozejrzała się po barze, może nieco spanikowana. Słysząc markotne odpowiedzi siostry, chciała ją jakoś ożywić...
- Ej, macie tu karaoke?

31Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 00:18

Kenny Liu

Kenny Liu
Liu zaśmiał się i pokazał jej "turystki" "Arizonę" i "ogromne zamówienie". A właśnie, frytki już pewnie nasiąknęły tłuszczem. Przeprosił Jess i poszedł na zaplecze wsypać porcję ziemniaków na wyłożyno papierem plastikowy koszyczek. Wrócił, wyciągnął też lody z lodówki i podał je do stolika Smithówien.
- Frytki raz - uśmiechnął się promiennie do Reginy - Mamy co jakiś czas wieczorek open mic. Zazwyczaj w piątki.
Ale tu ludzie nie przychodzili śpiewać, a jak już to nie do zapyziałego mikrofonu, który był gdzieś upchany pod ladą.

32Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 00:26

Pepe Lopez

Pepe Lopez
- No, spodziewałem się tego, ale tutaj ha, tutaj to w końcu jest ten sad, chociaż pewnie po tygodniu będziecie miały dość tego zapachu czy smaku - zażartował z wiadomym dla niego samego wdziękiem. - Ale znudzić wam się nie powinno, jak na małe miasteczko to dużo tutaj jest to do roboty i czas zająć możecie sobie, nam śmiało!
Spojrzał na Jess. Wskazał na siebie, na nią, kilka razy.
- Dzisiaj tańczymy! - powiedział, wiedząc doskonale, że go zrozumie, czytając z ruchu warg.
Usłyszawszy odpowiedź Kenny'ego, wychylił się, spoglądając na Smithówny.
- Zaś urok osobisty codziennie, o każdej porze! - mrugnął żartobliwie, odsuwając się.
- A żeby nie było tak obco - wzruszył ramionami. - Jestem Felipe, przewodnik promenadzki, człowiek-rekin. To Kenny, mistrz barmański i przystawek podobnych i Jess, nasza tancerka ognia, to jest Sasha pracujący w hotelu, a to Joshua. Joshua to... no, Joshua - parsknął, przedstawiając każdego po kolei na kogo wskazał i zaraz zgiął się w pół, jakby ukłon miał zrobić, choć ręką nie machnął szczególnie, bo poprawił sznurówkę w swych trampkach.

/ ja mogę być później, więc najwyżej uznajcie, że Pepe chwilę posiedział i poszedł się przebrać i do pracy, byście na mnie nie czekali /



Ostatnio zmieniony przez Pepe Lopez dnia Wto 07 Kwi 2015, 02:59, w całości zmieniany 1 raz

33Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 00:32

Joshua Bernet

Joshua Bernet
Joshua przez moment patrzył się jeszcze na Jess. To dla niej już w podstawówce zaczął się uczyć języka migowego by jej zaimponować, no ale nie o tym mieliśmy mówić. Teraz właśnie Pepe wypowiedział jego imię. Skończył pić swój sok jabłkowy i spojrzał na dziewczyny ze swoim anielskim uśmiechem, którego sam do końca nie był świadomy.
-Joshua, fotograf amator, ale kiedyś profesjonalista, tylko skończę odpowiednie kursy- powiedział tym swoim odrobinę nieśmiałym głosem. Cóż, nie należał ten chłopak do najodważniejszych. cud, że się nie jąkał bo to by dopiero była w jego wykonaniu porażka życiowa.

34Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 00:40

Jeremy Clinton

Jeremy Clinton
/21.07.13 południe

- Dzień dobry, dzień dobry, dzień dobry! - Głęboki głos rozniósł się po pomieszczeniu. Wysoki, czarnoskóry mężczyzna wyglądający jak wyjęty z reklamy kąpielówek Słonecznego Patrolu wbiegł truchcikiem do baru. Z rozpędu wystawił rękę do przybicia piąteczki Pepe, Joshowi, Kenny'emu i Sashy, pogilgotał boki Jess,a gdy ta na niego spojrzała wymigał Witaj, piękna! i skończył u boku Jolene, chwytając jej dłoń i składając na niej nonszalanckiego buziaka.
- Pani Foster. - Skinął głową kobiecie w kapeluszu i posłał jej uśmiech. Gdyby nie to, że za chwilę musiał wrócić do obserwowania ludzi w wodzie, zostałby z nią, żeby porozmawiać o życiu. O jego znaczeniu. O tym, że wcale nie potrzebuje się upijać w sztok. Może spróbuje ją złapać wieczorem? Taka piękna kobieta nie mogła się marnować w taki sposób.
- Kenny, przyjacielu! Poratuj mnie zimną wodą! - Złożył ręce w błagalnym geście, po czym odetchnął głęboko i przeciągnął swoje atletyczne ciało. - Piękny dzień! - Kolejny szeroki uśmiech posłał w stronę dwóch młodych klientek baru.
- Jakieś ciekawe wieści? - Wskoczył energicznie na stołek i wystukał jakiś szybki rytm w bar. Rozsadzała go energia.

35Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 09:03

Sasha Anděl

Sasha Anděl
Odetchnął, gdy Jolene go zostawiła przy barze z jego koktajlem. Nie to, co by nie lubił pani Fierce - super babka, odstrzeliłby kogoś, jeśliby to miało zamienić ją na miejsca z Matyldo-smoczycą. Ale się nie da. A poza tym... fajna babka. No i, tak praktycznie rzecz biorąc, jak sobie obmyślił już jakiś czas temu - bardziej opłaca się być dla kogoś miłym. Cóż. Trzeba być praktycznym! Ale czy to złe, że się tak myśli? Naprawdę lubił tą emerytkę!
-Pani Fierce, my przy pani wysiadamy!-stwierdził, machając jej na pożegnanie.
Na reakcję dziewczyn na Pepe zaśmiał się pod nosem i pokręcił głową. Biedny. Totalnie mu współczuł.
Uniósł rękę na powitanie, gdy pojawiła się Jess. W sumie... nigdy nie zamienił z nią słowa. Nie znał jej za mocno. A jego migowy... to jak... jak chiński. Czarna magia.
Kątem oka przyglądał się turystkom. Z ciekawością? Nie, raczej nie. Były głośne. Ciężko było ich nie usłyszeć. Uśmiechnął się jednak do nich, machając krótko ręką, gdy został przedstawiony.
Panią Foster znał z widzenia, ale nie miał z nią za dużo do czynienia. Była... częstą bywalczynią wszelkich pubów. I może nawet raz odprowadzał ją do domu, pijaną w sztok. I może raz czy dwa uwieszała mu się na ramieniu i żaliła po pijaku. Może. A może nie.
-Jak tam, Jeremy? Tłumy? Niedługo przyjeżdża do nas... Arizona.-powiedział, unosząc brwi do góry i ruszając nimi.
Spojrzał na komórkę sprawdzając, czy czasem jego drużyna nie pocina już w LOLol'a. Jeszcze może chwilę posiedzieć.



Sandbar    - Page 2 Saszasyg
Sandbar    - Page 2 DebiutSandbar    - Page 2 RodzinaSandbar    - Page 2 DziecinaszesaSandbar    - Page 2 PoscigSandbar    - Page 2 ZlodziejSandbar    - Page 2 StudiaSandbar    - Page 2 LicrandkiSandbar    - Page 2 Urodziny1

36Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 11:01

Mistrz Gry

Mistrz Gry
Sabrina wraz z Reginą przenosiły kolejno wzrok z jednej osoby na drugą. kiwały głowami, słysząc o każdym z bywalców.
- Fotograf amator - szepnęła Sabrina, ale jakoś nie zainteresowała się bardziej samym. Chyba bardziej interesowały ją frytki i brzoskwiniowa margerita.
Za to Regina powoli się rozkręcała.
- Em, ja jestem Regina,a to moja młodsza siostra Sabrina - odparła. Uśmiechnęła się szerzej do Pepe, a potem do Joshy i Sashy. Potme pomachała do przystojnego ratownika i puściła mu oczko. 
- Ha, Sasha, śmieszne, mój tatuś miał kiedyś taką ksywkę - postukała się palcem wskazujący po brodzie - ale jej nienawidził. W każdym razie! Szkoda, ze nie macie teraz wieczorku karaoke. Totalnie kocham karaoke - spojrzała na Sabrinę.
- No, racja - potwierdziła.
- Jestem mistrzynią karaoke!
- No, może...

37Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 12:48

Kenny Liu

Kenny Liu
Z trochę wymuszonym uśmiechem poszedł do stolika Hanny i postawił przed nią jakiegoś kolorowego drinka. Zawsze serce mu się krajało jak widział tą piękną kobietę niszczącą się alkoholem.
Klepnął współlokatora w plecy i dał mu tej wody. Nawet wrzucił trochę lodu!
- Szkoda, że nie Ramona Arizona - wiecznie pozytywny barman zaśmiał się i mył shakera.

38Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 13:03

Sasha Anděl

Sasha Anděl
-No cześć, dziewczyny.-oparł się plecami o bar, siadając na stołku, tak, by mógł na nie patrzeć.-Taa? Czemu nienawidził? Jest spoko. Oznacza wojownika.-dodał na koniec, dumny z siebie. Było widać, jak wypina pierś do przodu i po twarzy przemyka pewien siebie uśmiech.
Uniósł brwi, widząc, jak Sabrina jest jakaś taka... niemrawa. Nie odezwał się jednak, bo to nie jego sprawa.
Zaśmiał się na pytanie Hannah.
-Ano! Mamy sporą grupę. Ale raczej nie przyjadą z bronią, spokojnie, pani Foster.
Wysiorbał resztę koktajlu i odstawił szkło na bar.-Ej, Kenny, dasz radę zrobić jeszcze raz to samo?



Sandbar    - Page 2 Saszasyg
Sandbar    - Page 2 DebiutSandbar    - Page 2 RodzinaSandbar    - Page 2 DziecinaszesaSandbar    - Page 2 PoscigSandbar    - Page 2 ZlodziejSandbar    - Page 2 StudiaSandbar    - Page 2 LicrandkiSandbar    - Page 2 Urodziny1

39Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 13:36

Jeremy Clinton

Jeremy Clinton
- Powoli się rozchodzą. Zaraz będzie najgorsze słońce. Pamiętajcie o nałożeniu filtrów na skórę! - Upomniał wszystkich i przejechał palcami po ramieniu, sprawdzając jak trzyma się jego krem przeciwsłoneczny. Może i był ciemnoskóry, ale wciąż był pewien procent ryzyka! Uśmiechnął się przyjaźnie do dziewcząt przy stoliku, które przedstawiły się jako Regina i Sabrina.
- Ratuje mnie pan, panie Liu! - Z wdzięcznością napił się małego łyka zimnej wody. - Kiedyś był, ale ktoś pozwolił Kenny'emu zaśpiewać piosenkę Maryi Karej i... Tyle z karaoke! - Jeremy wzruszył ramionami, po czym uśmiechnął się szeroko.
- Ty, wojownik, ciężkie picie przed piętnastą? - Zaśmiał się, zeskakując ze stołka. Napił się znów wody i zaczął rozgryzać kostkę lodu, która wleciała mu do ust. Oparł się o bar bliżej wyjścia i spojrzał na wodę. Chociaż inni ratownicy byli na swoich stacjach, to wolał poobserwować kąpiących się ludzi.
- Ramona Arizona... - Zanucił fragment jej piosenki pod nosem. Uważał, że jest na nią trochę za stary, ale ciężko było nie znać muzyki, która całymi dniami leciała w radiu i barze.

40Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 13:59

Mistrz Gry

Mistrz Gry
- Wojownika? - Spytała Sabrina, sięgając po frytki.
Regina zaśmiała się głośno, widząc dumę Sashy. 
- Ach, tak. No ale on wolał swoje prawdziwe imię.
- Nie lubił jej, bo to ruskie imię - dodała Sabrina, popijając drinka bez grama wódki.
Słysząc o Ramonie Arizonie, Regina aż podskoczyła.
- KOCHAM, Ramonę Arizonę. Znam jej KAŻDY kawałek na pamięć - spojrzała na Jeremy'ego, który właśnie nucił jej ukochany utwór "Niszcząca kula".

41Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 14:09

Sasha Anděl

Sasha Anděl
Zaśmiał się na wspomnienie karaoke w wykonaniu Kenny'ego.
-Ooooo tak...-rozszerzył oczy, pociągając ze słomki.-Pamiętam to.-stwierdził z powagą.
-No, wojownika! To ru...-zaczął, ale Regina zaczęła się śmiać.-Ej! No to poważnie to oznacza! W EwriPedii piszą!-oburzył się, nieco urażony.
-Taaaaaa, ciężkie.-przyznał, przewracając oczami.-Co ty, Jer, powąchaj.-podstawił mu pod nos.-Zero alkoholu. Ja grzeczny chłopiec jestem. Zaraz do roboty!-mrugnął mu.
-O dżizas...-mruknął pod nosem, załamując się. Nie cierpiał Ramony. Uszy mu więdły od niej.

42Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 14:23

Joshua Bernet

Joshua Bernet
-Ja osobiście wolę California Drimin' - powiedział rozmarzonym głosem po czym włączył ową melodię na swoim telefonie dotykowym i zaczął śpiewać.
All the leaves are brown and the sky is gray
I've been for a walk on a winter's day
I'd be safe and warm if I was in L.A.
California dreamin' on such a winter's day

Stopped in to a church I passed along the way
Well I got down on my knees and I pretend to pray
You know the preacher liked the cold
He knows I'm gonna stay
California dreamin' on such a winter's day

Dopiero jednak po chwili skumał że troszkę się zagalopował. Głos miał ładny i często brał udział w tutejszych karaoke gdy do Sandbaru przychodziły na ten dzień tłumy, ale nie potrafił sam siebie ocenić na tyle pozytywnie by uznać, że ma dobry głos.
-Przepraszam zapędziłem się- przyznał się do tego otwarcie po czym zniknął po prostu sącząc dalej swój sok przez słomkę i wyłączając się na chwilkę z rozmowy.

43Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 14:37

Jess Meriwether

Jess Meriwether
Jess była nieco zagubiona wśród tłumu rozmawiających, bo nie na każdego zdążyła spojrzeć a i nie zawsze miała dogodne warunki. A to ktoś się odwrócił, a to ktoś przeszedł w międzyczasie. Piła więc swoje piwo, zerkajac czasem na sprzęt, który zostawiła pod ścianą i zastanawiając nad powrotem do prób przed dzisiejszym wieczornym występem.
Cwiczyła kilka godzin dziennie, mimo to ciągle myślała, że może jeszcze trochę.

44Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 14:41

Mistrz Gry

Mistrz Gry
Regina znowu się zaśmiała, słysząc tłumaczenia Sashy. 
- Wierzę ci - powiedziała w końcu - MOJE imię znaczy "królowa". 
Pokiwała głową.
- Więc, drogi wojowniku, pokłoń się przed rodziną królewską! - powiedziała, z udawanym akcentem i wyciągnęła dłoń jak do całowania. 
Wtedy to Joshua uznał, ze da mały koncert.
Siostry siedziały cicho, patrząc ze zdziwieniem na fotografa.
- Aha - skwitowała Sabrina, gdy chłopak skończył.
- No to... em... - zaczęła Regina, wciąż z wyciągnięta ręką - chyba trzeba to karaoke wieczorem zrobić. ale wtedy chyba... chyba komuś trzeba dolać nieco wódki do drinka - powiedziała szeptem.
- A... a może... - Sabrina wskazała na Jess, która siedziała koło swojego sprzętu - będzie występ tancerzy ognia?

45Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 14:50

Sasha Anděl

Sasha Anděl
Sasha zmrużył delikatnie oczy i przyjrzał się uważniej Reginie. Na twarzy powoli wykwitał mu uśmiech. Ociągał się. Nie był Pepe, by podrywać każdą turystkę czy choćby osobę płci przeciwnej, ale... To wcale nie podrywanie!
-Dobra, dobra, królowo/-zeskoczył ze stołka i nachylił się i skłonił, jedną rękę chowając za plecami, a drugą zginając przy brzuchu.-Wiesz...-zaczął, prostując się.-Jakbyś była księżniczką...-zaczął, patrząc na jej wyciągniętą rękę.-to...-ale tu zagłuszył go śpiew Joshuy. Albo się po prostu zamknął i nie skończył.
-Cicha rzeka brzegi rwie, co?



Sandbar    - Page 2 Saszasyg
Sandbar    - Page 2 DebiutSandbar    - Page 2 RodzinaSandbar    - Page 2 DziecinaszesaSandbar    - Page 2 PoscigSandbar    - Page 2 ZlodziejSandbar    - Page 2 StudiaSandbar    - Page 2 LicrandkiSandbar    - Page 2 Urodziny1

46Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 15:48

Pepe Lopez

Pepe Lopez
Zanim Pepe uciekł na promenadę, kiwnął na to jak dziewczyny się przedstawiły. Posłał im szeroki uśmiech, pewnie nieświadom, że kolejnych nie zainteresował szczególnie.
- No to witamy w Santa Barbra - zaśmiał się i zaraz spojrzał na Liu. - Barbra Streisand... ooowooooo wowoooooo - sięgnął po strój, w który wlazł powoli, ba, niespiesznie, ale z uśmiechem na twarzy. Najwidoczniej dla niego zapieprzanie w stroju rekina to nie była siara.
- Do zobaczenia za... godzinę - rzucił, znikając już w tym stroju.

Pepe to sobie pracował w najlepsze. Latał i skakał po promenadzie, pewnie nawet jedno małe dziecko wystraszył, a z drugim przybił płetwo-piątkę. Rozdał kilka ulotek, zaszczycając ludzi skróconą, uboższą wersją macareny, do której nucił.
I o dziwo, zawsze bardzo szybko mu to mijało, więc poprawił strój od wewnątrz, słuchawki naciągnął i skierował się do Sandbaru. Szkoda, że nie zrobił tego normalnie, bo Lopez to uniósł swoje płetwy na wysokość ramion, machając nimi i wbiegł do baru, aby skoczyć w jeden punkt. Ot, na środek.
- NOW PUT YOUR FINS IN THE AIR... - no to uniósł płetwy, nie? - SHAKE YOU BODY DOWN SLOW - i bioderka obniżył, machając sobie nimi, co było ciężkie w stroju rekina, bo jednak nie mógł poruszać się tak zgrabnie jak zazwyczaj.
- Kenny, polej mi - rzucił do przyjaciela, wykonując swój taniec, kroczek w lewo, kroczek w prawo, bioderko odbiło, ramię machnęło. Tak się Pepe bezwstydnie bawił.

47Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 16:10

Mistrz Gry

Mistrz Gry
Zdziwiła się na słowa Sashy.
- Jakbym była księżniczką, to co..? - mrużyła groźnie oczy, czekając aż chłopak się wytłumaczy. Aż Sabrina się zainteresowała i przysunęła krzesłem bliżej. Oho, albo ten wkurzy Reginę i będzie piekło albo... no nie, innej opcji nie było. Regina zawsze na coś się obrazi. 
Potem do baru wskoczył Pepe-Rekin i Sabrina przeniosła swoją uwagę całkowicie na niego... wybuchając śmiechem. Pierwszy raz od dawna. 
Aż jej się samej zachciało tańczyć!

48Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 16:14

Sasha Anděl

Sasha Anděl
-...to bym cię pocałował.-dokończył, wkładając swoje wszystkie trzydzieści punktów charyzmy w ten uśmiech.-Nie to, żebym oglądał bajki!-uniósł od razu ręce w obronnym geście.-Ale wg nich to księżniczki są całowane, co nie. Królowe mają swoich królów. Sorry.
-Boże, Pepe...-westchnął.-Stary! Na czym ty dzisiaj działasz, co?



Sandbar    - Page 2 Saszasyg
Sandbar    - Page 2 DebiutSandbar    - Page 2 RodzinaSandbar    - Page 2 DziecinaszesaSandbar    - Page 2 PoscigSandbar    - Page 2 ZlodziejSandbar    - Page 2 StudiaSandbar    - Page 2 LicrandkiSandbar    - Page 2 Urodziny1

49Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 16:26

Pepe Lopez

Pepe Lopez
Pepe dostrzegł znużony - w jego mniemaniu - wyraz twarzy Hanki, do której przysunął się w dwóch tanecznych susach.
- Pani Foster nieco życia i energii, dzisiaj ludzie się zjeżdżają, bawić się, bawić się trzeba! - klasnął swoimi płetwami, co było zduszonym odgłosem i się zaśmiał, nieco przeskakując.
Usłyszał też śmiech Sabriny, do której się zwrócił, wyciągając płetwę. Był jednak na przy barze, więc nadal dzieliła ich spora odległość.
- Śmiech to zdrowie, radość, przedłuża życie, wzmacnia odporność; człowiek czuje się lepiej, pewniej, a teraz jest czas zabaw, więc śmiej się, śmiej Sabrino, a pobyt tutaj na pewno będzie lepszy - mrugnął, choć nie zauważyła tego przez strój rekina, zęby skutecznie osłaniały twarz Pepe, który na uwagę Sashy od razu się wyprostował.
- Odrobina ziół na rano, potem na południe, popołudnie, wieczór i noc. Samozwańcza recepta, z której trzeba korzystać, a wtedy osiągasz harmonię, ta-daaaa - rozłożył płetwy w stronę Sashy. - Martwisz się?

50Sandbar    - Page 2 Empty Re: Sandbar Wto 07 Kwi 2015, 16:29

Mistrz Gry

Mistrz Gry
Sabrina aż zaczęła klaskać, pełna podziwu dla tańca Rekina. Zakryła dłonią usta i aż cała się zarumieniła.

Regina wstrzymała oddech i wycofała rękę.
- Ni każda królowa ma króla, błaźnie - fuknęła. Już jej się humor zepsuł i miała ochotę wyjść z baru.
- Znawca monarchii za trzy centy!

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 9]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach