Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Dom państwa Smith

Idź do strony : Previous  1 ... 9 ... 13, 14, 15

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 15 z 15]

1 Dom państwa Smith on Pią 14 Lis 2014, 22:38

First topic message reminder :

Sporych rozmiarów dom w dobrej dzielnicy willowej - daleko mu jednak do wielkich posiadłości gwiazd żyjących na wzgórzach Hollywood. Lecz jest to przestronna posiadłość, z trzema sypialniami i pokojem gościnnym na piętrze. Parter to wielki salon połączony z kuchnią, do której prowadzi szeroki hol.
Z domem połączony jest garaż mieszczący dwa samochody. Reszta aut zazwyczaj parkowana jest na podjeździe, tuż za bramą wjazdową.
Pan Smith ma raczej gdzieś jak ten dom wygląda, byleby wynoszono regularne śmieci i miał gdzie parkować, a lodówka była pełna. To raczej pani Smith tu króluje - ona i jej zmysł estetyczny. Wbrew pozorom jest tu zdecydowanie mniej różu niż w Słodkiej Brzoskwince i bardziej przytulnie niż w apartamencie Smithów w centrum miasta.

Zobacz profil autora

351 Re: Dom państwa Smith on Wto 13 Paź 2015, 14:32

- Nie ważne co ty sobie myślisz, nie ważne co ona sobie myśli. Ważne co powiesz, jakie słowa wyjdą z twoich ust, jasne? - odpowiedział. Zaciągnął się mocniej papierosem, spoglądając na dziewczynę stojącą przed nim.
- To mądra dziewczyna.



Zobacz profil autora

352 Re: Dom państwa Smith on Wto 13 Paź 2015, 18:53

Machnął ręką, chyba już nie mając ani ochoty ani czasu dalej rozmawiać z Teddy.
- Lepiej będzie jak już do niej pójdziesz - mruknął, gasząc papierosa w popielniczce. Potem, bez słowa, wstał i wyminął dziewczynę, kierując się zapewne do kuchni.



Zobacz profil autora

353 Re: Dom państwa Smith on Wto 13 Paź 2015, 20:39

/ ta sama pora i dzień

Regina leżała na łóżku, wpatrzona w swój telefon. Słysząc Teddy, machnęła ręka by ta weszła. Jednak Keeswood nie mogła liczyć na wielkie powitanie. Córka Smitha nie tryskała energią ani entuzjazmem.



Zobacz profil autora

354 Re: Dom państwa Smith on Wto 13 Paź 2015, 21:50

Regina nie oderwała wzroku od telefonu, jedynie wzruszyła ramionami.
- Jako tako - mruknęła, udając zainteresowanie smartfonem. Po prawdzie to wcale taka zobojętniała w środku nie była, ale zmęczenie dawało o sobie znać.
- Gadałaś z moimi ojcem, prawda?



Zobacz profil autora

355 Re: Dom państwa Smith on Wto 13 Paź 2015, 23:03

- Mhm - mruknęła. Odłożyła w końcu telefon i spojrzała na koleżankę. wreszcie wypaliła:
- No, to co kazał ci powiedzieć?



Zobacz profil autora

356 Re: Dom państwa Smith on Sro 14 Paź 2015, 18:14

Nie odpowiedziała jej od razu. Wyprostowała się, siadając na brzegu materacu. Przeczesała włosy i spojrzała smutno na Teddy.
- Jasne, rozumiem. Ale jakby co to masz mój numer.
Lecz jej słowa chyba nie miały nic wspólnego z tym jak sie czuła.



Zobacz profil autora

357 Re: Dom państwa Smith on Sro 14 Paź 2015, 20:36

Pokręciła głową, jakby chcąc zaprzeczyć słowom Teddy, lecz doskonale wiedziała jak jest.
- Jasne... - tylko tyle z siebie wydusiła, nim zaniosła się płaczem.



Zobacz profil autora

358 Re: Dom państwa Smith on Sro 14 Paź 2015, 22:11

Głośno się wysmarkała. Uspokoiła się po kilku minutach; spojrzawszy na Teddy, swoimi przekrwionymi oczami, wychlipała:
- Lepiej będzie, jak już pójdziesz.
Czuła, ze jeszcze chwila, a załamie sie kompletnie.



Zobacz profil autora

359 Re: Dom państwa Smith on Pią 16 Paź 2015, 19:58

6.03.2014

Pod dom Smithów podjechał niebieski motocykl, ewidentnie od dawna nie czyszczony przez właściciela. Większość karoserii pokryta była pustynnym, arizońskim pyłem. Ennis od czasu do czasu pokonywał bowiem długie trasy prowadzące przez okoliczne tereny, ot tak, żeby sobie przewietrzyć głowę, gdy akurat miał wolną chwilę.
Dzisiaj jednak popołudnie miał zarezerwowany dla Sabriny. Lekko pogwizdując i bawiąc się kluczykami od motocykla, podszedł do bramy i wklepał kod dla gości, który już dawno dostał od swojej dziewczyny. Nie miał specjalnie sprecyzowanych planów na wieczór. Pewnie skończy się na świętej formule "Netflix and chill".
Przechodząc przez ogródek Ennis nie mógł się nie zatrzymać przy nowym nabytku w Smithowym zwierzyńcu - serwalu Micku Jaggerze. Chłopak ciągle nie wiedział, czy może kociaka pogłaskać i traktować jak zwykłego kanapowca, czy bardziej jak dzikiego drapieżcę. Serwal i Ennis złapali kontakt wzrokowy, popatrzyli się na siebie chwilę, nieruchomo, a potem wrócili do swoich spraw - Mick do wylizywania sobie futra, a chłopak do wędrówki ku drzwiom wejściowym państwa Smithów.
Dotarł tam wreszcie i nacisnął dzwonek. Za drzwiami od razu rozległ się niezbyt imponujący szczek mopsa ojca Sabriny. Ennis i poprawił trochę włosy i czekał, aż szczęknie zamek i ujrzy uśmiechniętą buzię swojej dziewczyny.



Zobacz profil autora

360 Re: Dom państwa Smith on Pią 16 Paź 2015, 21:45

Ale niestety Ennis nie ujrzał uśmiechu Sabriny. Dane mu za to było spojrzeć w oczy samego Smitha, który już ział whiskey i papierosami. Bez słowa jednak otworzył szerzej drzwi i przepuścił w progu chłopaka - o ile ten nie uciekł.
- Dobrze, ze jesteś - wydobył z siebie Anthony, gdy wycofał się do holu. Nie wyglądał zbyt świeżo.
Chwile potem Enderman mógł się zorientować, ze czekała na niego także i sama pani Smith.



Zobacz profil autora

361 Re: Dom państwa Smith on Pią 16 Paź 2015, 21:56

Lewa brew Ennisa powędrowała wysoko w górę. Nowa stylówa Smitha, nawiązująca do jego polskich korzeni - czyli typowego żula trochę go odrzuciła.
- Dzień... Dobry? - powiedział niepewnie, szukając wzrokiem za plecami Anthony'ego znajomej blond głowy. W środku jednak czekała na niego nie Sabrina, a jej surowa matka, z którą jak do tej pory Ennis niespecjalnie dobrze się dogadywał. Wsunął się do środka i zapytał:
- Hm, jest Sabrina? Umówiliśmy się tutaj... - zauważył, przeczuwając jednak już, że chyba randki nie będzie.



Zobacz profil autora

362 Re: Dom państwa Smith on Pią 16 Paź 2015, 22:14

- Nie ma - głos pani Smith rozbrzmiał w korytarzu. 
- Ennis, przykro mi, ale to ostatni raz, jak do nas przychodzisz. Jutro dziewczynki wyjeżdżają i... no cóż. Chyba się nie zobaczycie do wakacji. - kobieta waliła prosto z mostu.

Zobacz profil autora

363 Re: Dom państwa Smith on Sob 17 Paź 2015, 15:39

Ennisa kompletnie wmurowało.
- Że co? - wyrzucił z siebie na jednym wydechu.
Przeniósł zszokowane spojrzenie z pani Smith na jej męża, szukając chyba oznaki, że to jakieś żarty.
- Ale dlaczego? - jęknął. - I gdzie jest teraz Sabrina? Dlaczego... Dlaczego ona mi tego nie powie? - w jego głosie dało się słyszeć nuty rozpaczy.



Zobacz profil autora

364 Re: Dom państwa Smith on Sob 17 Paź 2015, 20:49

- Sabrina i Regina teraz są zajęte. Muszą się spakować, pozałatwiać swoje sprawy... Ich babcia tego pilnuje - odparła kobieta, ale nie wiadomo, czy w ogóle jakieś słowo z tego było prawdą.
Sięgnęła po papierosy, które leżały na niewielkiej komodzie. Jej mąż popędził z zapalniczką i chwilę potem w holu było czuć już charakterystyczny, mentolowy dym.
- Jeśli... chcesz się z nimi pożegnać... to może... - Smithowa spojrzała na Anthony'ego wymownie. Ten, rozumiejąc - dokończył:
- Za dwa dni. Przyjedź za dwa dni i będziesz mógł się z nimi zobaczyć.

Zobacz profil autora

365 Re: Dom państwa Smith on Czw 04 Lut 2016, 16:13

/ 11.03.2014 r., poranek

Zajechanie pod dom Smithów trochę trwało. Przygotowanie, spakowanie, odesłanie paru rzeczy i zagarnięcie tego, co najważniejsze - także. Sobie Julek pomyślał, że jak może do tej całej Europy się wybiorą to pozwoli sobie ruszyć ten jakże taneczny tyłek na jakiś koncert Depeche Mode!
No ale przyjemności na bok. Zapłakał parę razy, zostawiając piękne samochody do odstawienia w nowym miejscu zamieszkania. Każdy miał jakieś dziecko, miłość, z którą trzeba było się pożegnać, prawda? Cynamonowa Impala i oranżowy Buick nie były wyjątkami w tej kwestii! Pomyślał parę razy, jaka to musi być ironia, że wcześniej zdążył załatwiać sprawy z przeprowadzką.
Znalazłszy się na terenie ich posesji, zajechał Bentleyem i wykręcił, by maskę mieć skierowaną na bramę wyjazdową. Zanucił jakieś Every breath you take, a potem wysiadł z samochodu, trzymając jednak w rękach klucze. Ot, spakować, wyjechać i spokój.
No i zadzwonił do drzwi, bo kultura była!



Jools, karta

Zobacz profil autora

366 Re: Dom państwa Smith on Czw 04 Lut 2016, 16:18

Drzwi otworzyła mu pani Smith. jak zwykle wystrojona jak milion dolarów - tylko, że wygranych na loterii, a nie odziedziczonych. Mimo odrobiny tandety, miała swój urok. nawet jeśli na twarzy gościł żal i złość.
Wiedziała po co jest tu Jools. Doskonale zdawała sobie sprawę z tego, co tera miało się stać. Mimo, że fizycznie byłą gotów ana wyjazd, psychika nie była już tego taka pewna. Szczególnie jej serce.
- Gdzie mój mąż? - zapytała, łudząc się, ze może jednak Anthony przyjechał z nim.
Była przerażona.

Zobacz profil autora

367 Re: Dom państwa Smith on Czw 04 Lut 2016, 16:32

Kiwnął do kobiety, gdy otworzyła drzwi. Wyraz jej twarzy wskazywał, jakby zaraz chciała go zabić, a przynajmniej tak zapamiętywał te wredne spojrzenie przepełnione wyższością. Całe szczęście, że przyjechał tym czarnym samochodem, a nie żadnym innym! Nie będzie rozpaczać i się gniewać, że ostatnie godziny w Stanach spędza w jakimś wraku.
- ...nie ze mną - odpowiedział po chwili zawahania. - Kilka dni temu się z nim widziałem - albo jakiś czas, nie miało to chyba aż tak wielkiego znaczenia.
- Jesteście już spakowane?
Boże, żeby nie brały całego domu, bo on nie przyjechał ciężarówką.



Jools, karta

Zobacz profil autora

368 Re: Dom państwa Smith on Czw 04 Lut 2016, 17:30

Kobieta zacisnęła zęby, a jej wargi prawie zniknęły, przybierając blady odcień. Wzięła kilka głośnych oddechów, nim odpowiedziała mężczyźnie.
- Tak.
Otworzyła szerzej drzwi, by Jools mógł zobaczyć dwie, niewielkie walizki. To było dosyć dziwne. Jednak patrząc na sytuację - logiczne. O ile kobiety miały przy sobie gotówkę, to nie powinny zginąć w Europie.
Z salonu wyszły siostry Smith. Obie ubrane skromnie, ze spuszczonymi głowami, wyglądające mizernie i smutno. Posłusznie podeszły do matki, czekając na kolejne polecenia.
- Do samochodu.

Zobacz profil autora

369 Re: Dom państwa Smith on Czw 04 Lut 2016, 18:27

Rozejrzał się, nie chcąc nachalnie patrzyć na Smithową, wyobrażając sobie, że kobiecie wybitnie nie podoba się to, że musi opuścić swój dom i męża, którego przy niej nie ma. No ale w końcu Poehler i Dwyer mogli ruszyć, nie? Teoretycznie.
Smutno, że serwala nie widział!
Trochę zdziwiony (ale wdzięczny, że tylko tyle) spojrzał na te bagaże i uśmiechnął się do córek Debbie.
- Cześć dziewczyny - wypadało się przywitać! Przepuścił je w drzwiach, odblokowując jeszcze samochód, by na spokojnie mogły wsiąść i usiąść wygodnie. Sam zaraz wszedł, żeby wziąć bagaże i spojrzał po raz kolejny po wejściu domu.
Zerknął na Smithową, jakby czekając czy ona ruszy, czy coś jeszcze chce zrobić.



Jools, karta

Zobacz profil autora

370 Re: Dom państwa Smith on Czw 04 Lut 2016, 18:39

Dziewczyny posłusznie weszły do auta, witając się z Joolsem... lecz nie były zbyt podekscytowane. Regina nawet nie rzuciła żadną złośliwą uwagą. Zasiadły na tylnych siedzeniach i milczały. Chyba już pogodzone ze swoim losem.
Debbie zamknęła drzwi, przekręciła klusze w zamkach i poprawiwszy torebkę na swoim ramieniu, poszła w stronę samochodu. Także milczała.
Dopiero usiadłszy na miejscu pasażera... zapłakała.

Zobacz profil autora

371 Re: Dom państwa Smith on Czw 04 Lut 2016, 19:01

Ebenezer pomyślał, że to będzie naprawdę długa i niezbyt sympatyczna podróż, kiedy zauważył te milczenie.
On sam bagaże ułożył na tyle samochodu, gdzie znajdywała się i jego walizka. Bo wyjazd nie wykluczał podróży dla niego samego, prawda? Prawda. Mężczyzna następnie sam zajął miejsce za kierownicą i spojrzał nieco zbity z pantałyku na Smithową i jej córki.
Odczekał dłuższą chwilę.
- Możemy jechać?



Jools, karta

Zobacz profil autora

372 Re: Dom państwa Smith on Czw 04 Lut 2016, 19:22

Pani Smith tylko pokiwała głową. Obtarła oczy chusteczką, rozmazując swój makijaż. Lecz w tym momencie miała to gdzieś. Córki, siedzące z tyłu milczały. Lecz chyba był to gorsze niż jakby histeryzowały. Grobowa cisza bolała matkę jeszcze bardziej.
- No jedź do cholery!

Zobacz profil autora

373 Re: Dom państwa Smith on Czw 04 Lut 2016, 19:45

A gdyby Jools miał coś do picia to pewnie by się oblał. Podniesiony głos Smithowej sprawił, że ten od razu pewniej ruszył, opuszczając posesję i włączając się w ruch. Nie chcąc nawet bardziej się narażać, docisnął pedał gazu, żeby mogli szybciej dotrzeć na miejsce wylotu!

/zt, lotnisko (?) ->



Jools, karta

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 15 z 15]

Idź do strony : Previous  1 ... 9 ... 13, 14, 15

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach