Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Bar "Viva Maria!"

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 9 ... 15  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 3 z 15]

1 Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 13:48

First topic message reminder :

Oparła się dłońmi o blat baru i spojrzał na Bakera z kpiącym uśmieszkiem.
- A co, teraz to już o własnym barze nie mogę decydować? Tego tez mi zabronisz? No... no... A dziewczyn nie ściągam tu siłą. Same przychodzą, bo mnie lubią. Nie martw się,. Nie robią tego w godzinach pracy.
Odeszła kilka kroków od mężczyzny i sięgnęła po drugie piwo, by mu podać.



Zobacz profil autora

51 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 20:57

Eva siadła za barem i czyszcząc szklanki gapiła się na kolesia.
- E, to ten, co jest sponsorem Consueli? - wyszeptała do Betty, bo słyszała, że Ramirez kręci się wokół jakiejś skamieliny.
- Parker, co z Randallem? O czym wy tu? Ja tez chce wiedzieć - splotła ręce na piersi i wydęła usta.



Evangelia Auguste

Zobacz profil autora

52 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 20:58

- Zielony to dobry kolor - powiedział. - Spokojny, szczęśliwy - dorzucił żartobliwie i pokręcił głową na pytanie Betty.
- Nie, nie gadałem - stwierdził, stukając przy tym palcami w blat. - Nie było, powiedzmy, okazji na to. Załatwiałem swoje sprawy z tym kasynem, więc... - wzruszył ramionami. I skipował do popielniczki.
Spojrzał na Evę, poniekąd zdziwiony.
- Nie byłaś u ojca ostatnio? - spytał. - Bo z tego, co nam Claus opowiadał to głowa krowy wylądowała przed drzwiami i była data z tego Sugar Hill - wyjaśnił.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

53 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 21:12

/24.09.13, popołudnie/
Pod bar zajechał Chała. Dodajmy całkiem prosto się trzymający(sic!). Wszystko, dlatego, że lodówka mu w przyczepie zastrajkowała i piwo. No cóż, świeć Panie nad jego płynną i złocistą duszą. Coś ta popstrykał i zadziałało. Ale dalej trzeźwy był.
Wszedł do środka w sam Świętej sielanki. Przywitał się mruknięcie brzmiącym, jak "bry". Zasiadł przy barze i zażądał zimnego browara.



Zobacz profil autora

54 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 21:20

- Twoja siostra wezwała policję... - mruknęła Betty. Przywitała się z Chała i podała mu piwo.
- Hej, a gdzie twoja rodzinka, co, Brajanku?



Zobacz profil autora

55 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 21:25

- CO? - pierwsze zdziwienie.
- CO?? - drugie zdziwienie. Teraz jakaś niewiasta powinna chyba jej otrzeć czoło... czy to było przy trzecim, a cholera wie.
- Policję? Do domu papy? Co za dur... UGH - i uderzyła głową i ladę, aż żeberka podskoczyły Harremu na talerzu.
- Ja nigdy o niczym nie wiem!
Spięła się gdy Dalton wszedł do baru, rodzina, rodziną ale nie lubiła osób co chcieliby zobaczyć wszystkich czarnych rozwieszonych po mieście jak lampki na święta.
A Harry nie odzywał się i skupił się na żeberkach.



Evangelia Auguste

Zobacz profil autora

56 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 21:27

Nie skomentował reakcji Evy. Nie był zdziwiony. Powiedziałby, że zdarza się, Carma też nie pomyślała, ale nie było co jeszcze bardziej Evę denerwować, bo miała ten temperament i od razu by przywaliła czy coś.
Przywitał się z Chałą.
- Właśnie. Będę miał interes do młodego - oczywiście, miał na myśli Jessiego. - I do ciebie zresztą też - dodał po chwili.
- Ale najpierw... - potarł dłonie, wcześniej gasząc papierosa i chwycił za szklankę z whisky, by haustem ją opróżnić - ...alkohol.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

57 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 21:36

Brajanek wzruszył elokwentnie ramionami.
- Dzięki Betty. A bo ja wiem? I chcę wiedzieć, co Max robi? Pewnie we dwóch siedzą w Heaven's.
Popatrzył na Evę odstawiająca cyrki świata: - ano, jak mówię, z rodziną najlepiej - nie dokończył i zarechotał gardłowo.
Wypił z pół butelki.
- Will, interesy, byznesy, to lubię. A młodemu przyda się, nie będzie myślała o pierdołach - typu inwestycja w różowowłose prostytutki. Poza tym klepnął w plecy Willa.



Zobacz profil autora

58 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 21:40

Poklepała Evę po ramieniu.
- Spokojnie, spokojnie. Pogadaj z ojcem, a siostrze potrzeba spokoju. 
Chyba już tu wszyscy wiedzieli o jej ciąży.
Dolała wszystkim jeszcze whiskey i podała kolejne butelki piwa - co kto chciał.



Zobacz profil autora

59 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 21:44

Baker faktycznie poszedł do szafy grającej (a swoją drogą, to dedykacji nie słyszał), a potem dostał telefon w sprawie jakiejś pilnej naprawy w warsztacie i spędził z dziesięć minut tłumacząc po kolei, co i ile będzie kosztowało. Boże, naprawdę będzie się musiał tam więcej poudzielać, bo nie ma komu robić!
Wcisnął w końcu telefon do kieszeni i rozejrzał.
Przywitał się ze wszystkimi, co przyszli, po czym nachylił do Betty Jou.
- To do wieczora, ta? - spytał, znów wdziewając na usta swój szarmancki uśmiech. Zaśmiał się, obwieścił że "mają jakąś kaszanę w warsztacie i musi zajechać ogarnąć sprawę", po czym pożegnał się ze Świętymi i wyszedł.

zt



Zobacz profil autora

60 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 21:50

- No. Ta. Spokoju. - może jak nie będzie miała spokoju to ten mały pasożyt szybciej z niej wyjdzie, hehe. Nalała sobie piwa na uspokojenie.
- Krowa. Kurwa.
A Harry skończył żeberka, wytarł usta swoją chusteczką i kontynuował piwo tym razem już słuchając co sie mówi.



Evangelia Auguste

Zobacz profil autora

61 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 21:57

Na pewno wszyscy wiedzieli o ciąży, przecież jak takie coś miałoby w rodzinie przemknąć po cichu? Nie wypada.
- To potem do ciebie podjadę i ustalimy - powiedział pokrótce. Toć nie będzie Brianowi teraz gadać o tym, co chce zamówić i dogadać się co do ceny, prawda? Niech chociaż ten wieczór będzie względnie miły i sympatyczny, prawie że rodzinny, można by powiedzieć.
Machnął do Bakera na pożegnanie i spojrzał na Evę, potem resztę.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

62 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 22:04

Przywitał, pożegnał się z Bakerem. Potem pokiwał głową na kolejne słowa Willa.
- Jak Claus trzymał ją z dala, to i teraz ma - skomentował Carmę, która im policję ściągnęła.
- A psy pewnie zwąchały się. Ale Randall też pewnie wścieku dostał.



Zobacz profil autora

63 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 22:12

- Do wieczora - odpowiedziała cicho, szybko gasząc papierosa. Chyba się nieco zawstydziła. Spojrzała po reszcie i dolała sobie whiskey.
- Claus powinien Carmę trzymać przy nas, żebyśmy wiedzieli co i jak dziewczyna robi no i... wiadomo. No ale jeśli nie ona, to i tak by Randall psy nasłał a one i tak by doszły w końcu do tego co się stało. Strasznie węszą ostatnio, nie zdziwiłabym się, gdyby nagle nie zaczęli ans tu częściej odwiedzać. A ciebie, Will, w twoim kasynie.



Zobacz profil autora

64 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 22:22

Czując, że chyba zostają poruszane tematy, o których Harry nie powinien wiedzieć, Dopił szybko piwo i wyłożył pieniądze na stół.
- Dziekuję. Teraz jakoś wytrzymam sałatę - usmiechnął sie do Betty, kiwnął głową reszcie uprzejmie i opuścił lokal. Najedzony.

/zt



Zobacz profil autora

65 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 22:24

- Ta, Carma blisko klubu. A ja zostanę baletnicą. - parsknęła. Siostrę zawsze niosło tam, gdzie wiatr zawiał. I najwyraźniej zapylił.



Evangelia Auguste

Zobacz profil autora

66 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 22:43

Kiwnął na słowa Evy.
- Młoda ma racje - podsumował. - Carma teraz chce studiować, wychować i się bawić tam po swojemu, więc wątpię, by nagle miała ochotę z nami przesiadywać - przyznał. Will, co prawda, aprobował studia (sam po nich przecież był), no ale jego życie potoczyło się tak, jak się potoczyło. I jest tutaj!
- Dla mnie to jest tylko kwestia czasu - powiedział. - Warsztat, Heaven's, bar - wyliczył. - Już przeszukali, jeszcze im stacja została - dopowiedział i kiwnął zaraz na słowa Jou. - Wiesz, kasyno na pewno odwiedzą. Przy okazji mogą coś zostawić.
Uśmiechnął się zaraz pięknie, żyd jeden.
- Chciałbym to zobaczyć - palnął na słowa Evy.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

67 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 22:50

Pokiwał głową było, jak było i tak wyszło.
- Claus ją usadzi. I tak mieli jęzorem, aż za bardzo - mruknął.
Pokręcił głową, gdy Parker wymienił, jak to się policja panoszyła po ich miejscówkach.
- Kasyna się drobiłeś? Noo.
Brajanek wrócił do sączenia piwa.



Zobacz profil autora

68 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 22:55

- A pomyślał ktoś kiedyś, ze może te całe "P" czy Buendie - tfu tfu, - mogą kiedyś takiej Carmie coś zrobić? Szczególnie teraz... boże przecież te całe kartele to się nie cackają i mogą takie dziecko... porwać! Sprzedać Chińczykom gdzieś do adopcji!
Aż się a głowę chwyciła.
- Ja bym jej do Appaloosa nie słała!



Zobacz profil autora

69 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 22:59

- Nie stać cię na takie widoki - skrzywiła się ze złośliwością dwunastolatki na komentarz Willa. Sama nie wiedziała ile by jej musiali zapłacić za włożenie nie siebie tiulu.
- Tiule ciule hy hy hy - zaśmiała się i popiła piwem.
- Żydom na macę! Niby szkoda ale nie miała by problemu z bahorem cnie?



Evangelia Auguste

Zobacz profil autora

70 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 23:08

- O tym trzeba akurat Clausowi powiedzieć, choć jestem pewien, że sam teraz zaczął się nad tym głowić. - napił się alkoholu i zerknął na dziewczynę. - Widok bezcenny - a potem zwrócił się do Betty i Briana z powrotem. - Tobie na pewno lepiej niż nam pójdzie rozmowa z nią - dodał, bo miał wrażenie, że Jou będzie chciała się tego podjąć.
- Ta, remont czeka, stąd też interes do ciebie, Brian - odezwał się do Mrukliwego. - Warsztat do roboty szykuj, a młodego się ogarnie na ochroniarza.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

71 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 23:14

Spojrzał po Evie jakoś tak krytycznie.
- To twoja krew i - nie dokończył, tylko wzruszył ramionami, a wiadomo, jak to u czarnych, podobni do siebie, może różnicy wielkiej to im nie robi. Claus porządny był, Święty, jak trzeba, ale jego córunia, to właściwe nie wiedział.
- Będzie, jak trza - pokiwał głową.



Zobacz profil autora

72 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 23:18

- Eva, proszę cię, chciałabyś to dziecko sprzedać Cooperowi? - Betty się nieco zdenerwowała. Tak bardzo, ze musiała sobie whiskey dolać!
-  I tak już ten Żyd nam namieszał. Podobno on ma w rodzinie geny EUROPEJCZYKÓW.



Zobacz profil autora

73 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 23:27

- Weź - powiedziała do Willa i machnęła na to ręką.
- No nie... ale też nie chcę co by Carma miała szczenię z jakimś przybłędą. - powiedziała niezadowolona.
- A co jak jest z europejczykiem? Albo jakimś kitajcem? Bede miała skośnookiego siostrzeńca co je ślimaki i nosi stingi na basen!!! - złapała się za głowę w rozpaczy.



Evangelia Auguste

Zobacz profil autora

74 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 23:28

Will nie skomentował tego, że na dobrą sprawę to każdy z nich coś ma od Europejczyków. On miał na przykład przodka. Tyle wiedział.
- No ale chyba jej nie wybijesz tego dzieciaka z brzucha, nie? - spojrzał na Evę, a potem słuchał dalej. - Wybijesz mu najwyżej takie pomysły z głowy jako dobra ciocia.
I przyssał się do alkoholu, bo to zdawało się być najodpowiedniejsze.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

75 Re: Bar "Viva Maria!" on Sob 04 Lip 2015, 23:32

Brajanek pił sobie piwo. Jakże panikują.
- No, ci z kontynentu najgorsi - bo Daltonowie to najpewniej irlandzka bieda z pochodzenia.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 3 z 15]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4 ... 9 ... 15  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach