Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Shoreline Park

Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 3]

1Shoreline Park Empty Shoreline Park Pią 03 Kwi 2015, 22:49

Mistrz Gry

Mistrz Gry
Park przy linii brzegowej, na skarpie nad plażą Mesa, która przy przypływach jest totalnie zalana i zakazane jest schodzenie na nią w tym czasie. Jednak w czasie odpływu zejście na plażę jest możliwe po drewnianych, klimatycznych schodach, które cicho trzeszczą pod stopami odwiedzających. Sama plaża jest niewielka i w większości czasu raczej pusta, choć zapuszcza się tu kilka osób, by pozbierać skarby, które wyrzuciły na brzeg fale. Jeśli więc jesteś fanek muszelek lub po prostu chcesz przywieźć do domu jakąś pamiątkę po wakacjach - pozginaj trochę kręgosłup, a znajdziesz kilka łupów!
Znajduje się park zabaw, miejsce do obserwowania wielorybów wraz z teleskopami. By podkreślić związek tego miejsca z największymi ssakami, na środku parku stoi wielka statua, którą jest... ogon wieloryba.
Z tego miejsca ma się także dobry widok na Wyspy Santa Barbary. 
Wejście na punkt widokowy - 10$

2Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sob 11 Kwi 2015, 21:35

Jess Meriwether

Jess Meriwether
//

Flet cicho przygrywał do odgłosów bębna, jakie niosły się w parku, gdzie na zielonej trawce rozłożyła się cała grupa Tancerzy Ognia. Członkowie czekali na większą grupę widzów, którzy mogliby w ramach wdzięczności za pokaz, podzielić się swoimi ciężko zarobionymi pieniążkami, bezmyślnie wydawanymi na urlopach. Jess siedziała obok kolegi, który całymi dłońmi wystukiwał rytm na bębnie. Wydawało się, że dziewczyna słyszy każde jedno uderzenie, uśmiechając się do towarzysza i po chwili odwracając głowę w stronę Zandera, który odwijał koc, pod którym skryty był specjalny miecz.
Specjalny, bowiem jak się okazało, klinga została podpalona ogniem a mężczyzna wstał i wyszedł przed szereg, by dać pokaz pięknych ruchów całego ciała. Wymachując mieczem, Zander bił się z niewidzialnym wrogiem, tworząc kompozycję figur rodem ze średniowiecznych batalii.

3Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sob 11 Kwi 2015, 21:50

William Parker

William Parker
/ z hotelu

Po kilku godzinach przesiadywania w ciszy i spokoju oraz kontemplowaniu na temat tego, co zrobić następnie, aby ogarnąć sytuację z obsługą hotelową, Parker zdecydował się wyjść. Niedługi spacer, który miał należeć do czysto rekreacyjnych, błahych, nieco się przedłużył księgowemu.
William podszedł do widowiska, jakie zdążyło się uzbierać, by trafić na grupę tancerzy. O tyle wygodna sytuacja, że w końcu mógł zobaczyć to, co nie było mu dane w dzień przyjazdu. Nie chcąc swoim wzrostem przesłaniać widowiska niższym, stanął gdzieś na boku, obserwując jak obcy typek zaczął balansować ognistym mieczem z niemałą gracją. To akurat zdążył zauważyć; był na tyle spostrzegawczy.
Uniósł kącik ust w lichym uśmiechu, przyglądając się pokazowi.



Will Parker / playlista
Shoreline Park Willsyg
Shoreline Park VsygMyf
Shoreline Park OnaShoreline Park LuckShoreline Park LatoShoreline Park QuizShoreline Park BootShoreline Park OpenShoreline Park DomowkaShoreline Park PpomocShoreline Park LicrandkiShoreline Park KonieczpShoreline Park Urodziny1Shoreline Park Wiezien

4Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sob 11 Kwi 2015, 22:24

Jess Meriwether

Jess Meriwether
Zander ostatni raz obrócił mieczem nad głową, opalając końcówki włosów i kończąc z przeciwnikiem, którego widziały tylko jego oczy. Zamaszystym ruchem skierował koniec ostrza w ziemię, w którą miecz się wbił, a blondyn przykleknął przed nim w niewielkim oddaleniu, nie zdejmując dłoni z rękojeści. Odetchnął, gdy rozbrzmiały oklaski, zainicjowane przez wstającą Jess.
Tancerka złapała za kijek, ktory już płonął z dwóch stron i okręcając go w rękach, płynnym ruchem zbliżyła się do swego partnera. Jedną ręką wymahując kijem przed sobą, zaraz skierowała za siebie, odbierając drugą ręką i nic sobie nie robiąc z bliskości ognia.
Zander w tym czasie wstał i zwrócił się twarzą do uśmiechniętej Jess. Zostawiając mecz w ziemi, wyciągnął na prosto ramię ku blondynce. Ta pochylając głowę nieco, pozwoliła płonącemu kijkowi okręcić się na swej szyi, przesunąć przez bark i zatrzymać na łokciu. Jednym sprawnym ruchem, drugą dłonią popchnęła kijek, który zjechał w stronę dłoni, przy której już czekała dłoń Zandera, który przejął kijek i odsunął się od Jess na moment. Wykonał powtórkę jej ruchów, by po chwili znowu dziewczynie kijek tak samo przekazać. A Jess kontynuowała ten płomienny taniec z Zanderem, w pewnej chwili jednak zmieniając nieco układ i odchylając się do tyłu, kij wprawiła w obrót na swej piersi.
Muzyka na bębnach przyspieszyła, jakby dając wyraz niebezpieczeństwu związanemu z tańcem.

5Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sob 11 Kwi 2015, 22:31

William Parker

William Parker
Och jak dobrze, że Parker był bardziej skupiony na pokazie niźli na tym czy ktoś zaraz albo w przeciągu kilku godzin zadzwoni z niezbyt miłą informacją. Kłamstwem byłoby uznanie, że to całe przedstawienie na świeżym powietrzu, o dość późnej porze, nie zainteresowało księgowego. William przyglądał się temu z podziwem, choć tego nie dało się zauważyć w takich ciemnościach. Wątpił jednak w to, aby był jedyną osobą, która podziwia układ prezentowany przez parę spośród innych tancerzy.
Mężczyzna skrzyżował ramiona na swojej klatce piersiowej, nie zaprzestając obserwacji i przyglądał się Jess z poszerzającym się na jego twarzy uśmiechem i wyrazem podziwu w momencie, kiedy wprawiła kij w obroty na piersi. Nic dziwnego, że wtedy zareagował szczególnie.



Will Parker / playlista
Shoreline Park Willsyg
Shoreline Park VsygMyf
Shoreline Park OnaShoreline Park LuckShoreline Park LatoShoreline Park QuizShoreline Park BootShoreline Park OpenShoreline Park DomowkaShoreline Park PpomocShoreline Park LicrandkiShoreline Park KonieczpShoreline Park Urodziny1Shoreline Park Wiezien

6Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sob 11 Kwi 2015, 22:42

Jess Meriwether

Jess Meriwether
Tak, igranie z ogniem na piersiach było czymś co musiało się spodobać każdemu z mężczyzn zebranych na pokazie. Tak jak goła klata Zandera, która lśniła w blasku płomieni, kręcących się wokół tańczącej dwójki.
Taniec jednak nie mógł trwać bez końca i na moment para się rozdzieliła. Jess wycofała na bok, by odebrać od koleżanki umieszczony na łańcuchu płonący kaganek czy inne naczynie. Zander odrzucił za to do kolegi kijek i oklaskami nadał widowni rytm jaki powinni sami wyklaskać. Dla Jess, która wprawiła łańcuch w ruch i zaczęła przed sobą wymachiwać esy floresy, zbliżając ku Zanderowi. Gdy dzieliły ich dwa kroki, blondynka opuściła dłoń na bok, wstrzymując ruch kaganka i przekazując go Zenderowi. Ten wolną dłonią kładąc na biodrze Jess, przyciągnął dziewczynę blisko do siebie i przechylił się, by zawisnąć nad nią. W międzyczasie zaczynając kręcić kagankiem, odgrodził ich płomiennym kręgiem od widowni i.. czyżby pocałował? A może to tylko specjalna część przedstawienia? Ktoś zagwizdał w ramach aprobaty, ludzie klaskali, a tancerze znowu od siebie się odsunęli, obracając wokół własnej osi.
Show must go on!

7Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sob 11 Kwi 2015, 22:48

Pepe Lopez

Pepe Lopez
/ początek

Pepe jako jeden z najlepszych fanów kółka pokazowego, tancerzy ognia, poskramiaczy tegoż żywiołu, stał na przodzie. Obserwował, paląc zioło i uśmiechał się pod nosem, zaraz wygwizdując czy też przyklaskując do wybijanego rytmu.
Ale tego się nie spodziewał. Widok całującej się z jakimś Zefirem i innym Zet-typem sprawił, że Lopeza witki opadły w slo-mo, a sam pół syn pół ryba przyglądał się temu nieco sceptycznie, z gasnącym zapałem.
Dopalił jednak sztukę i ze złamanym sercem (choć może to też był chłyt małtetingowy?), poszedł w pizdu daleko... do Froga pewno.

/zt

8Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sob 11 Kwi 2015, 22:51

William Parker

William Parker
Parker był osobą, która jako-tako potrafiła docenić jakieś przedstawienia, tańce czy też pokazy. Oczywiście te, które potrafił zrozumieć i jakie nie wydawały mu się idiotyczne czy też popieprzone na tyle, że aż nie chciało się patrzeć.
Nie zmieniało to jednak tego, jak teraz postrzegał pokaz. Podobało mu się, a lekki wiatr zachęcał do tego, aby stać tutaj dłużej i podziwiać wygibasy, jakie prezentowała ta dwójka. Nie wydawał się speszony (jeszcze tego brakowało) jakimś zbliżeniem, ale nie był osobą, która wyrwała się do tego, aby zacząć gwizdać i skandować nieziemsko.
Rozejrzał się po zebranych i zauważył kobietę, którą w dzień przyjazdu widział w barze. Kiwnąłby lekko, gdyby nie to, że było za ciemno, więc po chwili zastanowienia podszedł do Foster.
- Często są takie pokazy? - spytał, jak ciekawski turysta, który zaraz miał pójść w swoją stronę...
...a może nie?



Will Parker / playlista
Shoreline Park Willsyg
Shoreline Park VsygMyf
Shoreline Park OnaShoreline Park LuckShoreline Park LatoShoreline Park QuizShoreline Park BootShoreline Park OpenShoreline Park DomowkaShoreline Park PpomocShoreline Park LicrandkiShoreline Park KonieczpShoreline Park Urodziny1Shoreline Park Wiezien

9Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sob 11 Kwi 2015, 23:11

Jess Meriwether

Jess Meriwether
Przedstawienia nigdy dość, a muzyka jednogłośnie wskazywała, że na bliskie wygibasy przyszedł już kres. Zender oddał kaganek rudej koleżance, której kolej była na udział w predstawieniu. Z dwoma łańcuchami w dłoniach wyszła przed zebranych widzów, by swym pokazem dać odetchnąć dwójce tancerzy. Blondyn zgarnął swój miecz i oddalił się w stronę bębnow, Jess zaś stojąc z boku rozglądnęła się za przyjaciółmi. Zaskoczona brakiem nawet Pepe, nie mogła długo się nad tym zastanawiać.
Zender ponownie wyskoczył w stronę widzów, by dać pokaz ziania ogniem, a blondynka złapała za kolejne kaganki, by dołączyć do koleżanki. Burza oklasków kolejny raz się zerwała, a po kilku kolejnych minutach pokaz dobiegał końca.
Tancerze ładnie się ukłonili, zziajani ale uśmiechnięci i szczęśliwi.
Na zapłatę czas nadszedł!
Jess zbliżyła się do Parkera i Hannah, uśmiechając słodko i wyciągając ku nim koszyczek.

10Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sob 11 Kwi 2015, 23:18

William Parker

William Parker
William spoglądał na pokaz, obserwując zmiany w układzie i bodaj tancerzy. Przynajmniej takie odniósł wrażenie na pierwszy rzut oka. Nie miało to dla niego większego znaczenia, bo i tak był widocznie zainteresowany tym, co też widział.
Parker pewnie też zdążył wywnioskować, że na jeden raz to Hannah jest w porządku, a to jednak coś świadczyło, skoro na ogół księgowy nie przepadał za blondynkami.
- W rzeczy samej - przyznał po chwili. - Nieczęsto się takie coś ogląda, a warto - powiedział, akurat w momencie, gdy zbliżała się do nich Meriwether.
- Sam bym się tego nie podjął - zaśmiał się, wyciągając banknot, który wrzucił do koszyczka. Nie żydził, widzisz, Cluster?



Will Parker / playlista
Shoreline Park Willsyg
Shoreline Park VsygMyf
Shoreline Park OnaShoreline Park LuckShoreline Park LatoShoreline Park QuizShoreline Park BootShoreline Park OpenShoreline Park DomowkaShoreline Park PpomocShoreline Park LicrandkiShoreline Park KonieczpShoreline Park Urodziny1Shoreline Park Wiezien

11Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sob 11 Kwi 2015, 23:40

Jess Meriwether

Jess Meriwether
Dotknęła palcami ust i machnęła dłonią, posyłając Parkerowi i Foster całusa drogą powietrzną. Zaraz jednak obróciła się na pięcie i skierowała dalej, zgarniając pieniążki. Gdy koszyczek był pełen, tancerka dołączyła do grupy, która opuściła park.

zt

12Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sob 11 Kwi 2015, 23:45

William Parker

William Parker
Will nie zdążył zorientować się, że Jess jest głuchoniema. Dużo i tak by mu to nie dało, bo nie miałby co powiedzieć czy jak zareagować, bo ani migowego nie znał, ani dziewczyna nie słyszała.
- Każdemu odpoczynek się przyda - powiedział, zwracając twarz ku Foster i jeszcze uśmiechnął się do odchodzącej tancerki. Gdyby był bajerantem to może jakoś szczególnie by zareagował. Tak tylko ograniczył się do uśmiechu.
- A jakie jeszcze? - spytał zaciekawiony i uścisnął po chwili dłoń kobiety.
- William - przedstawił się, zaraz puszczając dłoń Hanny i schował ją do kieszeni spodni. - Szybko te pokazy mijają, wbrew pozorom, a jeszcze tyle czasu - westchnął i spojrzał na blondynkę. - Sandbar jest jeszcze otwarty czy w ogóle ma jakieś godziny zamknięcia? - spytał.



Will Parker / playlista
Shoreline Park Willsyg
Shoreline Park VsygMyf
Shoreline Park OnaShoreline Park LuckShoreline Park LatoShoreline Park QuizShoreline Park BootShoreline Park OpenShoreline Park DomowkaShoreline Park PpomocShoreline Park LicrandkiShoreline Park KonieczpShoreline Park Urodziny1Shoreline Park Wiezien

13Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sob 11 Kwi 2015, 23:59

William Parker

William Parker
Will uniósł prawą brew i zaraz skinął.
- Fakt. Ile ludzi, tyle opinii. To się zawsze sprawdzało - powiedział.
- Dobrze wiedzieć, bo jednak nie zdzierżyłbym bez chociaż jednego, otwartego o takiej porze, baru - westchnął z niemałą ulgą, nieco rozbawiony. - Z chęcią, każdemu się przyda.
I wtedy Will ruszył za Foster w stronę baru.

/ zt, Will&Hanna - Sandbar ->



Will Parker / playlista
Shoreline Park Willsyg
Shoreline Park VsygMyf
Shoreline Park OnaShoreline Park LuckShoreline Park LatoShoreline Park QuizShoreline Park BootShoreline Park OpenShoreline Park DomowkaShoreline Park PpomocShoreline Park LicrandkiShoreline Park KonieczpShoreline Park Urodziny1Shoreline Park Wiezien

14Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sro 29 Kwi 2015, 14:05

Regina Smith

Regina Smith
// 06.08.2013, godzina 20:00

Deptak przy plaży oświetlały już latarnie, a powietrze zaczęło pachnieć wieczorem. Pary spacerowały po okolicy, korzystając z ciepłego lata, a żwawe emerytki wybrały się na tradycyjne przechadzki z kijami.
Na pobliskiej plaży wczasowicze pakowali swoje koce i leżaki, a nad ocena wybrały się grupki młodzieży – ci jednak nie mieli zamiaru oglądać zachodu słońca.

Regina Smith tez nie miał zamiaru podziwiać zmroku. Wraz ze swoją siostrą wybrała się na plaże oczekując na „imprezę pożegnalna”. Ostatni taki wieczór, czas się rozerwać, prawda? Tuż przed... no właśnie. Trzeba było wykorzystać ten ostatni dzień na to, by dogadać z pewnymi osobami szczegóły.
Dlatego miała nadzieję, że Enderman się pojawi i będą mogli wciągnąć go w swój plan.
Potrzebowali kogoś lojalnego w Old Whiskey.



Shoreline Park Reginasyg

15Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sro 29 Kwi 2015, 15:09

Pepe Lopez

Pepe Lopez
/ początek, 6 VIII 20:09

Mieszkańcy Santa Barbara doskonale wiedzieli, jak niektórym obecnym sprawić przyjemność, w jaki sposób zakończyć wyjazd i całą zabawę. Niektórzy udzielali się bardziej, inni mniej, ale i tak zawsze chodziło o zabawę.
Perspektywa picia na plaży, będąc oświetlonym przez płomienie czy też tańczenia z osobami, które się zna dobrze albo w ogóle, zawsze była na swój sposób satysfakcjonująca. Udowodnieniem tego mogła być rozweselona japa Pepe, który JESZCZE nie zajarał, więc nie miał zmulonego spojrzenia. Jego wyraz twarzy przedstawiał beztroskę, kiedy zeskakiwał z metalowego stopnia przytwierdzonego do spodu Ogórka Martina.
- ...i słuchaj młody. Kilka razy się sztachniesz, pomyślisz o Kennedy'm i będziesz wiedział, że coś kiepskie i pełne klątw jest to nazwisko. Zresztą, ten cały rząd, złudna otoczka iluzorycznej odpowiedzialności państwowej można jedynie o kant dupy rozbić, skoro wiemy wszyscy... - Frog zaciągnął się z bongo zdobionym syrenami o dość porządnych kształtach. - ...wiemy wszyscy, że pieprzona inwigilacja nie umacnia poczucia wolności, a sprawia, że stajemy się więźniami cichej bzdury i innego kodeksu, no proszę cię... WTC myślisz, że ot tak poszło? No właśnie - pokręcił głową, zarzucił siwym włosem i poprawił pstrokatą chustę na swojej głowie.
- Frog, powinieneś zbastować - powiedział ze śmiechem Felipe, kiedy tylko wysłuchał po raz n-ty opowieści o braku wolności i prywatności, gdzie z tym się zgadzał. Dlatego nie narzekał, bo mu się podobało.
Rozejrzał się i dojrzał blond czupryny. Odbił się od stopnia Ogórka i pomachał energicznie w stronę sióstr Smith.
- Energia na zabawę jest? - zakrzyknął, bo sporo metrów ich dzieliło od siebie.

16Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sro 29 Kwi 2015, 16:48

Regina Smith

Regina Smith
Regina była właśnie w trakcie robienia sobie klimatycznego selfie, z rzeźbą wieloryba w tle, gdy podszedł do niej Pepe.
- O, pan Zjarany - rzuciła od niechcenia - ja zawsze jestem gotowa na zabawę.
I zrobiła minę niezadowolonego kota.
- Gdzie twoi koledzy? - zaczęła się rozglądać.



Shoreline Park Reginasyg

17Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sro 29 Kwi 2015, 17:00

Pepe Lopez

Pepe Lopez
- Jeszcze nie zjarany, ale Pepe, Felipe, jakkolwiek nazwać niech też tak będzie - zaśmiał się i wzruszył ramionami, wsuwając dłonie do przednich kieszeni jego szortów.
Przyjrzał się Reginie.
- To dobrze, a koledzy? E... - i wyciągnął dłoń, by zacząć wyliczać. - Pierwszy pracuje, drugi bajeruje, trzecia gra, czwarty ratuje, piąty...
W tym momencie Frog wychylił się z Ogórka, przyjął pozycję na lekko ugiętych kolanach i wydał z siebie donośne "OMMMMMMMMMMM".
- ...a piąty, e, no, medytuje? - zaśmiał się Felipe, odwracając z powrotem do Smith.
- Jakieś plany na wieczór prócz ostatniej zabawy w Santa?

18Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sro 29 Kwi 2015, 17:38

Regina Smith

Regina Smith
Skrzywiła się, widząc jakiegoś kolesia, który raczej nie wyglądał jak ktoś, kto mógłby się zakolegować z Reginą. Ogólnie rzecz biorąc - Pepe tez nie należał do tych osób.
- To macie zamiar dziś medytować?- prychnęła.



Shoreline Park Reginasyg

19Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sro 29 Kwi 2015, 18:09

Sasha Anděl

Sasha Anděl
/06.08.2015, po 20 trochę bardzo

Po angielsku, idealnie spóźniony przyszedł herubinowy blondynek w towarzystwie swojego najlepszego kumpla, Kenny'ego (z jego statusem może być związany fakt, że udziela mu aktualnie darmowego schronienia, czyt. dachu nad głową).
Ubrany w piaskowe szorty i jakąś randomową koszulkę, pojawił się przy tarasie widokowym, by spojrzeć w dół. Wypatrzył dwie blond czupryny.
-REGINA!-wykrzyknął, machając Smithównie.
Zaczął zbiegać po schodkach, oglądając się za Kennym. W plecaczku miał pewnie jakieś żarcie na ognicho i alkohol.
-Pepe! Co tam?



Shoreline Park Saszasyg
Shoreline Park DebiutShoreline Park RodzinaShoreline Park DziecinaszesaShoreline Park PoscigShoreline Park ZlodziejShoreline Park StudiaShoreline Park LicrandkiShoreline Park Urodziny1

20Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sro 29 Kwi 2015, 18:37

Regina Smith

Regina Smith
Uniosła głowę i zobaczyła blond kasztana.
- SASHA! - zawołała do niego i patrzyła jak tupta w klapeczkach po drewnianych schodkach.
- Tylko się nie wypierdol - odparła. Podeszłą do niego i dała mu buziaka na dzień dobry.



Shoreline Park Reginasyg

21Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sro 29 Kwi 2015, 18:52

Pepe Lopez

Pepe Lopez
- Nie, nie mam - powiedział Pepe. Najwidoczniej zdążył wyczuć jakąś niechęć ze strony Reginy, ale na to nie zwracał uwagi.
Spojrzał na Sashę, który przybiegł do nich, więc chwilę potem i z nim się przywitał.
- Szkoda tej sprawy z hotelem, huh - rzucił, a potem pociągnął nosem. - Bywało lepiej - zaraz się zaśmiał i spojrzał na swoje buty, o.

22Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sro 29 Kwi 2015, 19:52

Ennis Enderman

Ennis Enderman
//Początek

Znikąd, z ciemności, wyłoniła się wysoka, przygarbiona sylwetka. Ennis nie wyglądał, jakby skorzystał specjalnie z urlopu, zamiast się opalić, to trochę przybladł, jakby długo nie wychodził na dwór. Do tego cały ubrany był na czarno - czarny bezrękawnik, na niego narzucona rozpięta czarna koszula z podwiniętymi rękawami (trochę sprana), na nogach czarne spodenki...
No, wampir, w gruncie rzeczy. Bóg jeden wie, co robił przez czas swojego pobytu w Santa Barbara. Teraz jednak przyszedł, tak jak obiecał Reginie. W dłoni trzymał tlącego się papierosa, a pod pachą - sześciopak piwa. Powolnym krokiem zbliżył się do zebranego towarzystwa, i choć sprawiał trochę upiorne wrażenie, całkiem spokojnym, prawie że wyluzowanym głosem rzucił:
- Cześć, Reggie. 
I, co było jeszcze dziwniejsze, na jego bladych ustach pojawił się ciepły uśmiech, który choć trochę odwrócił uwagę od jego podkrążonych oczu.



Shoreline Park Ennisod
Shoreline Park RodzinaShoreline Park DziecinaszesaShoreline Park PoscigShoreline Park StudiaShoreline Park LatoShoreline Park QuizShoreline Park WolstrzelecShoreline Park Urodziny1

23Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sro 29 Kwi 2015, 20:06

Sasha Anděl

Sasha Anděl
Blondyn przestał klapać japonkami po drewnianych schodach i w końcu stopy zatopiły się w piachu. Doczłapał do dziewczyny, która... powitała go niczym najlepszą psiapsiółkę. To chyba tylko kwestia czasu aż Regina zaplecie mu warkoczyki, pomaluje mu twarz i paznokcie oraz będzie żądać od niego, by robił jej manicure w jakieś zeberki czy inne obrzydliwe wzory. I pewnie będzie oczekiwać wspólnego rozwiązywania testów z Brawo Gyrl. Przerażające. Toteż musiał odzyskać swoją męską naturę:
-Tak zaczynasz ten wieczór? To ciekawe jak skończysz.-poruszył znacząco brwiami, ponownie się wygłupiając.
Zaraz jednak spoważniał na słowa Pepe. Kopnął kupkę piachu i wzruszył ramionami, wkładając ręce w kieszenie.
-No słabo.-przyznał.-Ale, no, jakoś to będzie, nie?-uniósł głowę i uśmiechnął się słabo. A zaraz potem sprzedał mukę koledze.-Nie ma co zmulać, rozpalamy ogień, nie?!-zagadnął już wesoło.
Bo nie było co się rozdrabniać.
I gdy już zbierał chrust na ognisko, odezwał się jakiś głos, który... który zdrabniał imię Reginy. Poderwał się do góry i spojrzał badawczo na kolesia. To ten od listu? Mierzył go przez chwilę wzrokiem, zauważając bladą cerę i kontrastowo czarne włosy oraz ubiór. Totalne jego przeciwieństwo - on sam był opalony, jasne włosy i ciuchy. No i stale pogodny wyraz twarzy, podczas gdy on zyskiwał miano grumpiego.
-Siema, Sasha jestem.-uśmiechnął się do niego i wyciągnął rękę, bo nie był babą, by oceniać kogoś bez sensu. To w końcu nowy bro, nie?



Shoreline Park Saszasyg
Shoreline Park DebiutShoreline Park RodzinaShoreline Park DziecinaszesaShoreline Park PoscigShoreline Park ZlodziejShoreline Park StudiaShoreline Park LicrandkiShoreline Park Urodziny1

24Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sro 29 Kwi 2015, 20:17

Regina Smith

Regina Smith
Słysząc gadkę Sashy, Regina tylko przyłożyła mu dłoń do twarzy i odepchnęła do siebie. 
- Ale z ciebie głupia picza - skwitowała. 
Zauważyła Ennisa i jakoś uśmiech jej zbladł. Nie dlatego, ze nie cieszyła się na jego widok, ale jakoś... nagle przypomniało jej się dlaczego chłopak tu jest i to nie było zbyt miłą myślą.
- Hej - rzuciła słabo i objęła chłopaka na powitanie - Em, słuchaj, zaraz zawołam Sabrinę to się... no, przywitacie nie?
Boże, nie byłą dobra w miłych tekstach; dlatego szybko się wycofała, szukając siostry.



Shoreline Park Reginasyg

25Shoreline Park Empty Re: Shoreline Park Sro 29 Kwi 2015, 20:26

Pepe Lopez

Pepe Lopez
- E tam, kurwa, to tylko rzeczy - machnął Pepe ręką. - Dobrze, że sam nie wyglądasz, jak jakiś poparzony czy połamany, nie? - szturchnął go łokciem, a na propozycję o rozpalaniu ogniska przystanął.
Zanim jednak wziął się do działania to zapewne przywitał się z przybyłym Ennisem.
- Pepe, joł - przedstawił się i poszedł robić swoje. Pewnie gdyby autorka znalazła skrzynkę pocztową Jess to Pepe napisałby, żeby przylazła, ale nie może.
Więc nie pisze.
Chamsko.

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 3]

Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach