Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Osiedle przyczep

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 4 z 5]

1 Osiedle przyczep on Nie 22 Lut 2015, 22:28

First topic message reminder :

W każdej szanującej się, amerykańskiej wsi musi znajdować się chociaż jedno osiedle przyczep. Takie miejsce obfituje w elitę – bezrobotni, wielodzietne rodziny, Cyganie i biali wieśniacy. Wszyscy żyjący na uboczu, nie płacący rachunków i kradnący kablówkę od sąsiadów. Zaciągnij się powietrzem pełnym alkoholowego odoru i ciesz się towarzystwem tutejszych lokatorów.

Zobacz profil autora

76 Re: Osiedle przyczep on Pon 23 Lut 2015, 23:01

Broń. Dobrze, kilka glocków więcej jeszcze zawsze się przyda.
- Pięknie. Wypadałoby zabezpieczyć broń. - on by chętnie zabrał dla siebie nieco naboi i może strzelbę. Przynajmniej zaoszczędziłby nieco pieniędzy. No ale, teraz był praworządnym oficerem policji. Nie wolno.
- Broń i stroje. - rzucił w końcu. - Czyli to, czego się można spodziewać po takich osobach. No i jesteśmy w przyczepie, nie oczekiwałem więc jakiegoś ukrytego archiwum.



Zobacz profil autora

77 Re: Osiedle przyczep on Pon 23 Lut 2015, 23:11

Loli tutaj oficjalnie tak czy siak miało nie być. Nie musiała więc zajmować się przeszukiwaniem. Niczym właściwie. Poza tym czuła się... przytłoczona. Nie wiedziała co o tym wszystkim myśleć. O Cooperze. I o fakcie, że w końcu ma... ma tą jedną obietnicę za sobą. Co dalej? Gdy już skończą jej się cele? I, och, do diaska, mogła wybuchnąć! W powietrze! A wraz z nią jej dzieci!
Westchnęła, opierając głowę o głowę Gabrielle. Nie odzywała się.
-Mocno oberwałaś?-zapytała, uchylając powieki po pewnym czasie.
Chyba w końcu trzeba wrócić do rzeczywistości.



Zobacz profil autora

78 Re: Osiedle przyczep on Pon 23 Lut 2015, 23:16

Przyjadą technicy i wszystko zabezpieczą - powiedział Cooper oglądając przyczepę.
Nic więcej w niej nie znaleźli ; a przynajmniej nic ciekawego i wartego uwagi.

Zobacz profil autora

79 Re: Osiedle przyczep on Pon 23 Lut 2015, 23:18

Nie myślała o zbyt wielu rzeczach. Tylko o bólu i złości, że dała się tak załatwić. Gdyby nie kamizelka, nie byłoby jej tutaj teraz. Czy ktoś płakałby? Czy Consuela przejęłaby się? Gabrielle miała ochotę sięgnąć po telefon i kazać siostrze wracać. Nie zrobiła tego, tylko dlatego, że odezwała się Lola.
- Nie.
Powiedziała z półuśmiechem, podnosząc głowę i zerkając na przyjaciółkę. Dobrze, że ta miała nakaz trzymania się z tyłu, bo sama mogłaby oberwać jeszcze bardziej.



Gabrielle R. Ramirez

Zobacz profil autora

80 Re: Osiedle przyczep on Pon 23 Lut 2015, 23:20

- W porządku. W takim razie to tyle. - rzucił w stronę Coopera. - Jeżeli nie jestem dalej potrzebny, pójdę zobaczyć co u dziewczyn. - dodał i wyszedł z przyczepy.
Ruszył w kierunku oficer Ramirez oraz Martinez, by sprawdzić co u nich.
- Jak się trzymacie? - zapytał, gdy w końcu do nich doszedł. Jego twarz nie ukazywała jakiegoś większego zmartwienia, ale po głosie można było poznać, że całkiem się przejął samopoczuciem kobiet. W końcu stanowili drużynę.



Zobacz profil autora

81 Re: Osiedle przyczep on Wto 24 Lut 2015, 08:07

Lola niestety nie widziała kamizelki Gabrielle, choć być może lekarz oglądał jej klatkę i była w stanie zobaczyć siniaka?
-Taa, kocie! Nie szarżuj tak.-mruknęła i zburzyła jej jeszcze bardziej włosy.
Czy Martinez oberwałaby mocniej od Ramirez na jej miejscu? Trudno powiedzieć. Ale z pewnością jakiekolwiek obrażenie młodszej policjantki mogłoby mieć gorsze skutki. Choć... sama Lola miała raczej niewielkie pojęcie o powadze sytuacji dla jej trzech małych fasolek.
Wzruszyła ramionami i uśmiechnęła się blado na pytanie Radu.
-Chleb powszedni. Na co dzień zestrzeliwuję ludzi z bazukami, zaganiam stado krów i uczestniczę w aresztowaniach niezbyt pokornych złoczyńców. Na jutro mam zaplanowane starcie z kosmitami o bezpieczeństwo galaktyki. To dopiero będzie!



Zobacz profil autora

82 Re: Osiedle przyczep on Wto 24 Lut 2015, 08:19

Poddała się tym małym torturom ze strony Loli i parsknęła śmiechem. Był wdzięczna za takie małe przyjemności po chwilach pełnych bólu i zwątpienia. Westchnęła głęboko, chociaż było to utrudnione przez ból w klatce.
Gdy pojawił się Radu, Gabrielle zerknęła przez jego ramię w poszukiwaniu Coopera.
- Ochraniam jej tyły.
Kciukiem wskazała na Lolę, która zaczęła nawijać o kosmitach. Ramirez nie miała ochoty na tak długie wypowiedzi.



Gabrielle R. Ramirez

Zobacz profil autora

83 Re: Osiedle przyczep on Wto 24 Lut 2015, 08:43

No co mi zostało, otrzepać spodnie. Doładowałem strzelbę, podszedłem do Ramierz, Martinez i Noiss.
- Dobra robota - kiwnąłem porozumiewawczo do dziewczyn.
- Ja ramię Ramirez? - rzuciłem, no nie byłem jakoś specjalnie podniecony całą strzelaniną, można było się domyślać że KKK nie jest jakimś tam klanem z chłopakami z ławki przed blokiem.
- Wracamy?



Zobacz profil autora

84 Re: Osiedle przyczep on Wto 24 Lut 2015, 11:42

Cooper wyszedł z przyczepy i miał ochotę zapalić. Nawet zapytał jednego z oficerów DPS, czy ma fajki. Ha, nawet dostał jedną!
Już miał wyciągnąć zapalniczkę z kieszeni, gdy sobie przypomniał, że dziesięć lat temu rzucił i przecież nie nosi przy sobie ognia.

Podszedł do Loli i Gabrielle, które siedziały przy kartce. W końcu jeden z sanitariuszy odszedł, pozwalając Nathanowi podejść do kobiet.
- Jedziemy - powiedział cicho - technicy się zajmą resztą...
Po chwili wahania pochylił się nad Ramirez i ucałował ja w czoło. Szybko się jednak wycofał, spoglądając na Radu i Aldo
- Zawieziecie trzech aresztowanych do biura - polecił - ja... ja odwiozę Martinez i Ramirez.

Bilans:
- 3 aresztowanych
- 6 zabitych, w tym Philips i jego konkubina
- znaleziono strój KKK, trzy strzelby i 5 glocków wraz z magazynkami (w przyczepie Philipsa)

W najbliższych dniach MG rozda punkty nagród 

Zobacz profil autora

85 Re: Osiedle przyczep on Wto 24 Lut 2015, 11:54

- Nic mi nie jest, Iadanza.
Pokręciła głową, mając już dość tych pytań. Siedząc w samej podkoszulce, ramię już miała obandażowane, gdy pojawił się Cooper. Spojrzała na niego i zmarszczyła czoło, w które była całowana.
Chociaż uczucie było miłe, Gab nie chciała być traktowana jak dziecko przy wszystkich. Potem się przytuli i zmieni w małą dziewczynkę, którą trzeba się zająć. Wstała w końcu i sięgnęła po swą koszulę.
Była zła, że teraz czekają ją tygodnie siedzenia za biurkiem, póki ramie się nie zagoi.



Gabrielle R. Ramirez

Zobacz profil autora

86 Re: Osiedle przyczep on Wto 24 Lut 2015, 12:00

- Dobra - kiwnąłem głową, trochę mi się mdło zrobiło widząc te czułości, ale niech sobie je wiezie.
- Jedziemy ciule - mruknąłem wsiadając do Radiowozu. Kiwnąłem na Noiss i pojechaliśmy razem na posterunek. Miałem ochotę zatrzymać się po drodze i odstrzelić pozostałych.
Gdy już jechaliśmy razem w radiowozie spojrzałem na Radu tylko raz, jednak nic nie powiedziałem, nie wiedziałem czy by poszedł na to, był nowy.

---> ZT Radu, Aldo i aresztowani ---> Biuro Szeryfa



Zobacz profil autora

87 Re: Osiedle przyczep on Wto 24 Lut 2015, 12:18

Kiwnął ręką na Lolę i Gabrielle. Zaprowadził je na plac za osiedlem, gdzie wylądował helikopter, który jeszcze chwile emu robił za straszak na bandytów.
- Wsiadamy - zaanonsował i podał kobietom słuchawki.
- Nie, nie martwcie się, ja nie pilotuję - mruknął - tylko marnuje pieniądze podatników.

Zobacz profil autora

88 Re: Osiedle przyczep on Wto 24 Lut 2015, 12:26

Poszła za Cooperem pewna, że idą do jednego z radiowozów. To się zdziwiła, gdy kazał wsiadać do helikoptera. Uniosła brwi, chcąc pokręcić głową, ale... Nate szybko zapowiedział, że to nie on pilotuje. Nie to, że mu nie ufała... Całe szczęście autorka nie wpisała Ramirez lęk wysokości, więc Gabrielle sięgnęła po słuchawki i zajęła miejsce.
Pewnie cieszyłaby się przelotem, gdyby nie była ranna i obolała.
- Siedzisz obok mnie.
Zażądała od Coopera, bo się trochę bała ale ćśśś.
Ufała.



Gabrielle R. Ramirez

Zobacz profil autora

89 Re: Osiedle przyczep on Wto 24 Lut 2015, 12:36

Cooper wskoczył na miejsce obok Gabrielle. Niech lepiej się Gabrielle sprawdzi pasy. 
Lola usiadła obok pilota, który chwile potem już startował.
Nathan się jeszcze wychylił przez otwarte drzwi i spojrzał na przyczepę wokół której stały quady z przebitymi oponami.
- To co, zawsze musi być ten pierwszy raz, co nie? - zażartował (chociaż chyba nikt nie miał nastroju) i chwilę potem - już lecieli w stronę Old Whiskey.
Oj, będie musiał dać w łapę pilotowi.

/zt

Zobacz profil autora

90 Re: Osiedle przyczep on Pon 29 Cze 2015, 21:03

/ 21.09.2013, koło 21:00

Już się ściemniało, a w mieście nie zapalone jeszcze latarni. W sumie, mało co by dały - tutaj nikt nie inwestował w dobrą infrastrukturę. Nawet na osiedlu mało kto przejmował się dobrymi lampami - każdy sobie rzepkę skrobał. 
Ale Duszki miały już zadbać o dobre oświetlenie okolicy, oj tak!
Jechali w ciszy. Dopiero kilka kilometrów przed Sugar Hill Noah oznajmił, co będą robić. 
- Znajdziemy przyczepę jednego z KKK. Tego, co go policja zajebała. Zrobimy sobie ognisko. A Zetka... - kiwnął głową na kabinę kierowcy - zostawi wiadomość. Jasne, H.?
Spojrzał na Howiego, mrużąc oczy.
wjechali na osiedle, które wciąż było pobojowiskiem po akcji policyjnej. Śmieci, resztki spalonych domów i mebli. Ale chyba nikt się tym nie przejął. Kilka nowych domów i samochodów stanęło w okolicy, ale krajobrazu to nie upiększyło.
Drugi duszek, ten ze strzelbą, odłożył broń i sięgnął do skrzynki, którą trzymał miedzy nogami. Wyciągnął z nich butelki i szmatki.
Chyba było jasne co mieli zrobić.



Zobacz profil autora

91 Re: Osiedle przyczep on Pon 29 Cze 2015, 21:13

/ 21.09.2013, koło 21:00

Gdy zajechali na osiedle przyczep to Howie rozejrzał się kontrolnie po okolicy. Potem znów pokiwał głową. Wszystko jasne.
- Małe ognisko się szykuje, a ja nie wziąłem nic do jedzenia. - mruknął pod nosem. Obserwował butelki i wyciągnął rękę, by pochwycić jedną czy dwie i przygotować je, do szybkiej akcji. Coś tam pamiętał jak się robi ten syf, może nie do końca, więc zapewne podejrzał jak Noah to robi czy ten drugi i robił to samo.



Zobacz profil autora

92 Re: Osiedle przyczep on Pon 29 Cze 2015, 21:18

Przygotowali koktajle. Potem kierowca wcisnął gaz do dechy. Noah chwycił się brzegów paki i wstał. wskazał na przyczepę. Nie minęło zbyt wiele czasu, a auto krążyło wokół opuszczonego domostwa. 
Pierwszy rzucił uzbrojony duszek. Wybił przednie okno. Ogień zajarzył się w środku.

Kostki dla Howiego. Mnożnik na celność, próg 40. Jak przekroczysz, to wybijasz drugie okno. jak nie, butelka rozbija się o ścianę. 



Zobacz profil autora

93 Re: Osiedle przyczep on Pon 29 Cze 2015, 21:23

31 xD

Auto ruszyło i Howahkan musiał się przytrzymać, by nie sturlać się z auta. To by był dopiero obciach na starcie. Taka z niego fajtłapa by była. Na szczęście udało mu się. Wstał połowicznie, bo ciężko było się tak utrzymać na nogach i przez to nie trafił w okno, a butelka rozbiła się ścianę.
- Kurwa. - mruknął i chwycił kolejną butelkę, by zaraz poprawić swój rzut ewentualnie. A myślenie o konsekwencjach i wyrzutach sumienia wyłączyła się mu na ten moment. Kompletnie nie myślał, co się wokół dzieje. Czuł, że żyje! Nawet jeśli gdzieś po drodze stracił w tym sens.



Zobacz profil autora

94 Re: Osiedle przyczep on Pon 29 Cze 2015, 21:30

Kostki dla Howiego. Mnożnik na celność, próg 40. Jak przekroczysz, to wybijasz drugie okno. jak nie, butelka rozbija się o ścianę. 


W tym czasie Noah obserwował okolicę. Trzymał się paki, gdy przyuważył ludzi wychodzących z domów, poklepał w dach, by dać znać kierowcy by zmienić kierunek. 
Duszki zaczęły krzyczeć coś, a może nawet śpiewać, w ojczystym języku. Samochód ostro skręcił i po kolejnych rzucie koktajlem - zaczął okrążać całe osiedle. Kierowca trąbił i krzyczał:
- Za Jacoba, za Naiche, za Duszki! Za wolność!
Wtedy Howie mógł usłyszeć, ze to kobieta prowadziła.



Zobacz profil autora

95 Re: Osiedle przyczep on Pon 29 Cze 2015, 21:41

to samo xD

Zamachnął się ponownie i znów nie trafił w okno. Przeklną głośniej i poprawił bandanę, by mu nie spadła. Chyba się za bardzo podjarał, że tak nie trafiał.
A gdy Duchy zaczęły wołać i śpiewać to on kucnął i siedział cicho, wsłuchując się w słowa, które ledwie znał.
O Jacobie i Naiche słyszał tylko. Co się z nimi stało. I atmosfera udzieliła mu się. Nie znał co prawda słów tych piosenek czy okrzyków w ich języku, ale dodał trochę swojego. Uniósł rękę z butelką do góry.
- ŁOOOOUŁ! - zakrzyknął, by narobić więcej hałasu. - NIETOLERANCJA DO PIACHU.



Zobacz profil autora

96 Re: Osiedle przyczep on Pon 29 Cze 2015, 21:44

Z jednego z domów wyskoczył jakiś mężczyzna z bronią. Zaczął strzelać do pick upa. Noach padła, tka samo jego kolega. 
- Padnij! - krzyknął do Howiego.
Z. skręciła, by uniknąć kul. To był czas na odwrót. Duszki nie miały zamiaru ścierać się z ludźmi. Nie dziś.
Przyczepa w końcu stanęła w ogiu, tak samo jak sucha trawa wokoło.



Zobacz profil autora

97 Re: Osiedle przyczep on Pon 29 Cze 2015, 21:48

Jak tylko to zauważył to zaraz padł na mordę, niemalże krzyżem, byleby tylko nie dostać kulki.
- Kurwa mać! - rzucił. Już chciał złapać za broń, którą odłożył wcześnie jeden z duszków i odpowiedzieć ogniem na ogień, bo się wkurwił. A wiadomo co robił Howahkan, gdy był wkurwiony. NISZCZYŁ. Jednak kierowca zaczął uciekać, kierując się na drogę.
- Kurwa nie, zajebię tego, kto do nas strzelał! - zawołał, wojowniczym tonem, jak żółwie ninja.



Zobacz profil autora

98 Re: Osiedle przyczep on Pon 29 Cze 2015, 21:53

Noah poklepał go po plecach.
- Spokojnie, odegramy się ale nie teraz - rzucił. Gdy się oddalili nieco, Noah wyjrzał. Zauważył, ze mężczyzna wsiada z kimś do auta i dwójka białych jecała za nimi. 
Noah wręczył Howiemu jeszcze jeden koktajl.
- Jeden rzut.

Kostki dla Howiego. Mnożnik na celność, próg 40. Jak przekroczysz,butelka uderza o samochód, a mężczyźni się zatrzymują i uciekają.
Jak nie, to wpada pod koła, a auto jedzie dalej za nimi. 



Zobacz profil autora

99 Re: Osiedle przyczep on Pon 29 Cze 2015, 21:58

31 ;_;

Pokiwał głową i spojrzał na auto, które jechało za nami. Zamachnął się i... spudłował. Po raz trzeci dziś. No, że kurwa mać.
- Fak. Fak. - skomentował swoją porażkę i już nie wiedział co dalej zrobić. - W opony strzelać.
Rzucił, choć było to mało możliwe, by ktokolwiek trafił. Tylko w filmach akcji. A to było mega realne życie na sto pro!



Zobacz profil autora

100 Re: Osiedle przyczep on Pon 29 Cze 2015, 22:01

Jedne z Duszków spróbował. Nie trafił w opony. Ale strzały zdezorientowały wieśniaków. Mieli nieco przewagi. 

Ślepy los:
1,2 - udaje się wam odjechać i zgubić mężczyzn
3,4,5,6 - dalej was gonią!



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 5]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach